Organizatorzy i wystawcy tegorocznych V Pałuckich Targów Rolnych w Żninie przygotowali prawdziwą mozaikę propozycji dla wszystkich zwiedzających. Rolnicy podziwiali maszyny rolnicze i traktory kolosy. Kobiety kupowały poszukiwane przez siebie rośliny do swych ogrodów i domów. Właściciele mieszkań oblegali stoiska z tapetami, parapetami i oknami. Smakosze nie odchodzili od stoisk z maślankami, ciastkami i pasztetami. Dzieci przebywały najchętniej na "Wesołym trawniczku". Spacerującym umilała czas Kapela Podwórkowa. Wszystkim przyświecało piękne słońce.

 

vipy-r.jpg
Zofia Kozłowska - współorga-nizatorów Targów - wraz z przedstawicielami samorządowych władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych otwiera ekspozycję. Od prawej stoją: burmistrz Żnina Leszek Jakubowski, członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego Maria Kurnatowska, starosta powiatu żnińskiego Zbigniew jaszczuk, rolnik z Januszkowa Zofia Kozłowska, wójt gminy Gąsawa Zdzisław Kuczma, wicewojewoda kujawsko-pomorski Michał Joachimowski, wiceburmistrz Barcina Michał Pęziak, wójt gminy Rogowo Józef Sosnowski, wydawca tygodnika "Pałuki" Dominik Księski. Na otwarciu obecni byli również burmistrz Janowca Wlkp. Maciej Sobczak, wójt Złotnik Kujawskich Henryk Styrna, zastępca burmistrza Żnina Czesław Kośmicki, członek Zarządu Powiatu w Żninie Jan Kopterski, przewodnicząca Wojewódzkiej Rady Kół Gospodyń Wiejskich Janina Zielińska, przedstawiciel Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Henryk Igliński, prezes Wojewódzkiego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych Henryk Sobczak i Domicela Duszka z wydziału rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego.
targ12a.jpg
 Do traktorów na stanowisku "Inter Vaxu" przymierzali się nawet najmłodsi.
             fot. Jacek Mielcarzewicz
targ11a.jpg
Przedstawiciel firmy "Husqvarna" Grzegorz Czajka i przedstawiciel firmy "Unigum" Leszek Janowski otrzymali wyróżnienia tygodnika "Pałuki" za najlepszy marketing. Maskotka od prawej zapraszała zwiedzających na stoisku "Uniguma".
targ13a.jpg
Tak fruwał w powietrzu Mateusz Bocian po ogłoszeniu, że "Kadex" otrzymał nagrodę publiczności.
        fot. Magdalena Starczewska
targ9a.jpg
Ogrodnictwo Państwa Lisieckich z Barcina sąsiadowało z wielką suszarnią firmy "Eurofarm" z Ząbkowic Śląskich. Na zdjęciu - przygotowania przed otwarciem targów.
        fot. Magdalena Starczewska
targ10a.jpg
Najbardziej obleganym miejscem przez dzieci na targach był ogródek dla dzieci prowadzony przez wolontariuszy "Kapitału Zaufania". Mamy ze spokojem siadały z boku i przyglądały się rozbawionej pociesze. Przez dwa dni miejsce przy budynku WOPR było prawdziwym królestwem zabawy. Dzieci grały w badmingtona, kręciły hoola hoop, kolorowały i brały udział w przeróżnych konkursach. Jednym słowem nie było tu czasu na nudę. W nagrodę za udział w licznych konkursach dzieci otrzymywały lody, których pełną zamrażarkę ufundował Adam Jarmuż z Murczyna. Na zdjęciu wiceprezes Stowarzyszenia Hanna Czajkowska przeprowadza konkurs przygotowany dla dzieci przez "Sanepid".
       fot. Magdalena Starczewska

    V jubileuszowe Pałuckie Targi Rolne rozpoczęły się punktualnie o 13.00 przy pięknej słonecznej pogodzie. Symbolicznym przecięciem wstęgi dokonano otwarcia V Pałuckich Targów Rolnych. W tym samym momencie w górę poleciało 50 żółtych balonów, z których każdy zawierał kupon upoważniający do gratisowej prenumeraty tygodnika "Pałuki".
     Po uroczystej inauguracji targów rolnych rozpoczęło się zwiedzanie wystaw przygotowanych przez 103 firmy.  
     Przed wejściem na targi każdy ze zwiedzających otrzymywał plan targów, na którym bez żadnego problemu można było odczytać lokalizację danej firmy.
   
104 wystawców
    W tym roku na V Pałuckich Targach rolnych zjawiła się rekordowa liczba wystawców - 103 firmy prezentowały swoje oferty z branży spożywczej, budowlanej, ogrodniczej, maszynowej, paszowej i nawozowej.  
    Mnogość wystawców sprawiła, że każda z firm starała się zaprezentować ciekawą, kolorową, a przede wszystkim orginalną ekspozycję. Stąd na targach kolorowe namioty i parasole, stąd również foldery i gadżety. Z rozmów ze zwiedzającymi udało mi się dowiedzieć, że zatrzymywali się głównie przy stoiskach, które w sposób naprawdę wyrazisty prezentowały swoje oferty.  
  
Branża spożywcza i budowlana
   Oferta tegorocznych targów była poszerzona o branże spożywczą i budowlaną. Szczególnym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się stanowiska związane z branżą spożywczą. Na targach oprócz firm "Clematis" i "Rolnik" ze Żnina, które uczestniczyły w targach rok temu, wystawiały się producenci współpracujący z hurtownią "Daro" ze Żnina.
     - "Pośredniczyliśmy w rozmowach z tymi firmami, ponieważ chcieliśmy, aby konsumenci poznali cały asortyment wystawiających się producentów z branży spożywczej, współpracujących z naszą hurtownią. Na targach rozdawane były ulotki Hurtowni "Daro", które informowały, w których sklepach można zakupić prezentowany na targach asortyment spożywczy" - mówił właściciel hurtowni "Daro" Dariusz Pichłacz.  
    Wystawcy, którzy po raz pierwszy zjawili się na żnińskich targach, przygotowali degustacje swoich produktów. Zwiedzający chętnie zatrzymywali się przy stoiskach OSM "Osowy" i "Bromilku", które oferowały produkty mleczne. Zarówno produkty OSM "Osowa", znane mieszkańcom Pałuk, jak i wyroby firmy "Bromilk" z Brodnicy, które dopiero pojawiają się na pałuckim rynku, cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.
    W kubeczkach serwowano jogurty, kefiry i maślanki. Jak powiedziała mi przedstawicielka firmy "Osowa" Sylwia Szewczuk, najczęściej zwiedzający pytali o maślanki, i dlatego drugiego dnia targów dostępne były w sprzedaży.  
    Osoby zwiedzające chwaliły wprowadzenie do oferty targów branży spożywczej.
    - "Myślę, że jest to doskonały pomysł. Nawet w tak upalny dzień, jak ten można się napić jogurtu czy maślanki spacerując nad jeziorem" - mówiła jedna z nich Elżbieta Koc z Łabiszyna.
    Duży sukces na targach odniosła firm "Elpast" i wystawiane przez nią makarony. Osoby, które otrzymały gratisowo paczkę "świderków" w sobotę, przychodziły w niedzielę pochwalić ich smak. Niemal hitem tegorocznych targów stała się "Sałatka Staropolska" z firmy "Orzeł", której można było spróbować na stoisku firmowym. Jeden z wystawców z branży rolnej kupił nawet kilka palet tego produktu.
    Do degustacji pasztetów na stoisku firmy "Drop" zapraszał jej przedstawiciel w przebraniu kurczaka. Wielbiciele słodkości smakowali różnorodnych ciastek na stoiskach firm "Jago" i "Magnolia". Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się przetwory rybne z "BMC" z Władysławowa: sałatki rybne i makrele serwowane na krakersach.
    - "Jesteśmy bardzo zadowoleni z sukcesów, jakie odniosła branża spożywcza na tegorocznych targach. Wszyscy wystawcy również, i dlatego obiecali, że pojawią się w przyszłym roku. Na targi w Żninie przyjechali także w formie obserwatorów przedstawiciele innych producentów z branży spożywczej współpracujący z naszą hurtownią. Wyrazili zainteresowanie udziałem w żnińskich targach w przyszłym roku. Przykładowo przedstawiciel firmy "Danone" zapewnił, że produkty tej firmy na pewno pojawią się na przyszłorocznych targach" - podkreślał Dariusz Pichłacz.  
    Żniński "Rolnik" przyciągnął zwiedzających tegorocznym hitem - żurkiem w wydrążonym chlebie, który cieszył się nie mniejszym powodzeniem niż chleb ze smalcem.  
    Mnóstwo zwiedzających udawało się również na stoiska prezentujące materiały z branży budowlanej. Jak mówili wystawcy, zwiedzający targi pytali o miejsca nabycia tych materiałów, ale także interesowały ich wszelkie sprawy związane z samym remontem. Na stoisku firmy "Zrób sam" dowiedziałam się, że klienci zapytywali o najlepsze kleje, tapety, parapety czy podłogi szwedzkie, które mogliby założyć w swoich mieszkaniach. Właściwie firma zaprezentowała tak szeroki asortyment, że po zakupach w hurtowni nasze mieszkanie będzie wykończone w najmniejszych detalach.
    Edward Zawadzki ze Żnina przyszedł na targi głównie po to, aby uzyskać porady dotyczące przeciekających okien. Udał się na stoiska firm "Andrys", "Domaroll" i "Jolglass", aby znaleźć rozwiązanie problemu.
    - "Niedawno założyłem okna z PCV w swoim mieszkaniu, ale jakie było moje zaskoczenie, gdy przy pierwszej ulewie woda wlewała się do mieszkania. Przyszedłem tu głównie po to, aby się dowiedzieć, co z tym fantem zrobić. Odwiedziłem wszystkie stoiska z oknami. Poradzono mi, aby wykonać w oknach dodatkowe korytka. Zobaczymy, czy to poskutkuje" - mówi Edward Zawadzki.
   
Opinie zwiedzających
    Bardzo duże ilości zwiedzających odwiedziły tereny targowe szczególnie w niedzielę. W sobotę zabrakło szczególnie rolników, którzy kończą jeszcze prace przy żniwach.  W opinii zwiedzających tak duża liczba wystawców spowodowała, że propozycje targowe stały się jeszcze bardziej interesujące.  
    - "Bardzo podobały mi się tegoroczne targi" - mówiła Ewa Sadłowska z Młodocina. "Moim zdaniem w takiej liczbie ofert z różnych branż, każdy może znaleźć coś dla siebie. I myślę, że właśnie po to są targi - dodała. Najbardziej zainteresowały mnie oczywiście stoiska z krzewami ozdobnymi i kwiatami".  
    Kobiecą cześć zwiedzających interesowały głównie, jak co roku kwiaty, krzewy i drzewa ozdobne oraz cebule kwiatowe. Jak z uśmiechem opowiadali wystawcy kobiety wybierały najpiękniejsze ich zdaniem rośliny, a za towar płacili mężowie.
    Elżbieta Koc z Łabiszyna, z którą rozmawiałam pod koniec targów mówiła, że odniosła miłe wrażenia.
    - "Muszę pani powiedzieć, że porównując z targami w Minikowie, w tym roku bardziej podobało mi się w Żninie. Myślę, że ma to związek z tym, że targi żnińskie organizowane są nad jeziorem. Bardzo przyjemnie się tu spaceruje. Zainteresował mnie szczególnie asortyment roślin doniczkowych i drzew owocowych. Zakupiłam nawet kilka cebul kwiatowych" - mówiła Elżbieta Koc z Łabiszyna.
    Tadeusz Gwit ze Żnina był zachwycony ekspozycjami przygotowanymi przez wystawców na stoiskach z roślinami zielonymi.
    - "Obszedłem całe targi, ale nie mogę się nadziwić, ile gatunków roślin przygotowali na te targi wystawcy. To jest coś niesamowitego" - mówił Tadeusz Gwit.
     Mężczyzn przybyłych na targi interesowało głównie branża motoryzacyjna i maszynowa.
    - "Najdłużej przebywałem na stoiskach "Kadex" i w PZMocie. Jednak chyba najbardziej interesuje mnie ta branża. Zainteresowałem się nawet przyczepkami samochodowymi, ale cena wydała mi się za wysoka" - mówił Tadeusz Gwit.
    Marek Wojciechowski z Bożejewic najbardziej interesował się stoiskami, które oferował asortyment w branży paszowej.
    - "Przyjechałem na targi głównie po to, żeby uzyskać jak najwięcej informacji na temat pasz i koncentratów. Na wszystkich stoiskach, które oferowały pasze rozmawiałem również na temat wychowania prosiąt i ich odsadzania. Szczególnie zainteresował mnie oferta firmy "Prem Vit", ale wziąłem również adresy innych firm" - mówił Marek Wojciechowski.  
    Tadeusz Maciejewski, rolnik z Paryża był bardziej krytyczny.
    - "Te wszystkie maszyny i ciągniki prezentowane na targach są piękne, ale są to maszyny do wielohektarowych gospodarstw. Jestem zdania, że więcej powinno być propozycji dla tych mniejszych rolników" - mówił Tadeusz Maciejewski.
    Bardzo dużym zainteresowaniem, co było widoczne gołym okiem cieszyło się stanowisko "M-Rolu" z Odolanowa. Przy mieszalnikach do pasz i rozdrabniaczach, ciągle było kilku rolników, którzy zainteresowani byli maszyną.
    Dość obleganym stanowiskiem było również teren "Husqvarny", na którym przez całą niedzielę trwało rzeźbienie w drewnie. "Husqvarna" pokazała rzeźbienie piłą mechaniczną w drewnie już rok temu na targach, ale w tym roku ponownie zaskoczyła zwiedzających. Na stanowisku kilku fachowców zamieniało kloc drewna w zmyślną rzeźbę. Na oczach zwiedzających powstawał orzeł, krokodyl, skrzypce, grzybek i donica w kształcie kwiatka. Wszystkie rzeźby zostały przekazane na aukcję, a pieniądze otrzymało Stowarzyszenie "Kapitał Zaufania".  
   
Opinie gości
    Nie sposób było zapytać o opinię o targach wszystkich wystawiających się przedstawicieli firm, ale udało się uzyskać te opinie od większości.  
    Wszyscy zgodnie twierdzili, że w tym roku organizacja targów była niemal doskonała.
    Przedstawicielom firmy "Osowa" z Bydgoszczy, którzy wystawiali się po raz pierwszy na targach podobał się radiowęzeł prowadzony przez Krzysztofa Derezińskiego.
     - "Uważamy, że to świetny pomysł, że przez radio podawana jest krótka charakterystyka firmy i jej lokalizacja" - mówił Piotr Rudnik przedstawiciel mleczarni "Osowa".
    Przedstawiciel firmy "Klaudia" z Ustronia, która wystawia się na targach od początku (od 1997 roku) chwalił targi w Żninie głównie za to, że tylko na tych targach firma ma możliwość zaprezentowania działania deszczowni.  
    - "Nigdzie, na żadnych targach nie mamy takiej możliwości. Tutaj mamy doskonały dostęp do wody i możemy rolnikowi pokazać, jak działają nasze deszczownie. Muszę powiedzieć, że dzięki tym pokazom nasze stoisko odwiedza więcej ludzi" - mówił Roman Mazur z "Klaudii".
    Jacek Bystry i Waldemar Czerwiński z "JW Serwis Kwiatowy" z Borówna podkreślali niesamowitą, rodzinną atmosferę na targach. Właściciele firmy "Zrób sam" podkreślali głównie wysoki poziom organizacyjny i profesjonalizm w przygotowaniu tegorocznych targów. Przedstawiciel "M-Rolu" śmiało przyznał tegorocznym targom ocenę bardzo dobrą i uznał za dobre, konkurencyjne rozwiązanie stałą odpłatność za stanowisko.
    Edward Tuczyński, właściciel zakładu Szkółkarskiego "Żywotnik" ze Żnina powiedział: - "Należy podziwiać żnińskie targi, że z roku na rok się rozwijają i frekwencja wystawców wzrasta. Organizatorzy niektórych targów borykają się ze spadkową tendencją. Myślę, ze to jest największy sukces organizatorów".  
    Rolnik z Januszkowa Zofia Kozłowska, która na zakończenie targów zapytała wystawców o opinie i zapraszał na przyszły rok od wielu usłyszała, że w Grodzie Śniadeckich jest coś magicznego, co przyciąga wystawców i powoduje, że czują się tu dobrze.
   
Opinie samorządowców
    Starosta powiatu żnińskiego Zbigniew Jaszczuk przyznał, że należy być zadowolonym, że na jubileusz udało się przekroczyć liczbę 100 wystawców. Podkreślał także, że  cieszy się z faktu ciągłego rozrastania się targów i bezustannego podnoszenia rangi żnińskich targów.
    - "Moim zdaniem bardziej powinno się zachęcić do przybycia na targi wystawców ze środkami ochrony roślin. W tym roku niewiele było ofert z tej branży. W związku z tym, że niedługo zostaną wprowadzone nowe przepisy dotyczące stosowanie środków ochrony roślin w rolnictwie należałoby położyć nacisk na uświadamianie rolnikom tego problemu" - mówił po targach starosta Zbigniew Jaszczuk.
    Burmistrz Żnina Leszek Jakubowski uznał tegoroczne V Pałuckie targi Rolne za udane. - "Wydaje mi się, że ponieważ organizowaliśmy targi już po raz piąty, udało nam się uniknąć wpadek organizacyjnych. Uważam jednak, że należałoby się zastanowić na przyszły rok, jak zachęcić instytucje rolnicze, aby przywiozły na targi rolników. Więcej rolników, więcej transakcji" - mówił burmistrz Żnina.
     Burmistrz Janowca Wlkp. Maciej Sobczak podkreślał wysoki poziom organizacyjny targów i stwierdził, że jego zdaniem targi rolne w Żninie jak najbardziej spełniły swoją rolę promocyjną wśród rolników naszego terenu.
    Wiceburmistrz Barcina Michał Pęziak pozytywnie ocenił targi, przyznał nawet, że żnińskie targi rozwijają się w przeciwieństwie do sytuacji gospodarczej kraju. Wiceburmistrz Barcina zasugerował, żeby wystawcy prezentujący oferty z tych samych branż mieli stanowiska obok siebie. We wstępnej rozmowie z organizatorami targów dowiedziałam się, że takie rozwiązanie jest planowane na przyszły rok.
     Wójt gminy Gąsawa Zdzisław Kuczma podkreślał atrakcyjność i różnorodność asortymentu prezentowanego na targach, ale podkreślał pewien niepokojący fakt. - "Z jednej strony jest piękny, duży sprzęt prezentowany na targach, a z drugiej nienajlepsza sytuacja finansowa rolników. To zestawienie powoduje zgrzyt. Pokazywany sprzęt jest niedostępny dla przeciętnego rolnika" - mówił wójta gminy Gąsawa.  
   
Dodatkowe atrakcje
    Wspaniały klimat na targach tworzyły również zapachy unoszące się z grillów, kolorowe balony w rękach dzieci, przejażdżki konne z "Rancho" Tomasza Goca i gra kapeli pałuckiej. Na stanowisku Kujawsko - Pomorskiej Izby Rolniczej i Wojewódzkiego Związku Kółek i Organizacji Rolniczych śpiewały panie z zespołu "Pałuczanki" z Białożewina.  
    Zwiedzającym i wystawcom dopisała pogoda, choć niektórzy narzekali, że było zdecydowanie za gorąco. Chłodzić można się było na przejażdżkach motorówką. Woprowcy proponowali zwiedzającym oglądanie targów z wody za symboliczną złotówkę.  
    - "Za rok robimy otwarcie na mostku" - powiedział po targach wydawca tygodnika "Pałuki". Dominik Księski. - Na pewno będzie więcej firm z wszystkich trzech branż. Ustawimy wystawców oferujących podobne produkty obok siebie - tak, jak to proponuje wiceburmistrz Barcina. Pod Chopinem - spożywcze, obok w parku - budowlane, osobno pasze, osobno maszyny - będzie bardziej przejrzyście. Zapraszamy w sobotę 31 sierpnia i 1 września 2002 roku. Potwierdzam - Żnin to rzeczywiście magiczne miejsce".

Magdalena Starczewska
Pałuki nr 497 (35/2001)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry