Sprzęt rolniczy na VII Pałuckich Targach Rolnych
   
    Pokazy pracy sprzętu rolniczego - od początku targów organizowane przez "Inter-Vax" - są okazją do przyjrzenia się pracy maszyn i porównania różnych modeli. W tym roku w jednym rzędzie ustawiło się piętnaście traktorów różnych marek, ciągnących pługi, agregaty i inne urządzenia.


    W niedzielę 31 sierpnia kilka minut po 12 na polu Jerzego Wolskiego za ogródkami działkowymi (ale bliżej Małego Jeziora) odbył się siódmy pokaz możliwości obecnej techniki. Już przed rozpoczęciem pokazów można było usłyszeć: - "Te "zetory" są najładniejsze" - mówił jeden z młodszych rolników.

Rząd traktorów robił imponujące wrażenie (a i tak na zdjęciu nie ma wszystkich)  fot. Piotr Bembenek
Rząd traktorów robił imponujące wrażenie (a i tak na zdjęciu nie ma wszystkich) 
                              
fot. Piotr Bembenek

    Jako pierwszy na pole wjechał pług obracany, zawieszany, pięcioskibowy ibis z ażurowymi okładzinami produkcji "Unii Grudziądz". Ciągnik i pług udostępnił Andrzej Wcisło ze Szczepanowa, traktorem kierował Piotr Szmigiel, a pokaz komentował przedstawiciel "Unii Grudziądz "Grzegorz Włodźko.
    - "Dobrze wyważony, ani go nie poderwie, spokojnie jedzie" - mówili zebrani rolnicy. Zapytany o pierwsze wrażenia z pokazu Włodzimierz Rymer ze Świątkowa odpowiedział, że sprzęt, owszem jest ładny, ale brak na niego pieniędzy.
    Jako drugi na pole wyjechał głębosz kret z zabezpieczeniem bezpiecznikowym produkcji "Unii Grudziądz". Cały sprzęt (ciągnik i maszynę) udostępnił Mariusz Żebrowski z Królikowa. On także prowadził traktor. Jako kolejny na pole pokazowe wjechał ciągnik z zagonowym trzyskibowym, zawieszanym pługiem "tur " "Unii Grudziądz". Cały sprzęt udostępnił i kierował nim Jerzy Klinger z Budzisławia. Obserwujący pokaz rolnicy z Gościeszyna mówili: - "Sprzęt powinien wjechać w surową orkę, a nie jechać przygotowanym torem. Koła mu idą na wierzchu. Za sucho jest na polu". Jednak ogólnie stwierdzili, że to dobry sprzęt.
    W tym momencie przyszedł czas na pokaz agregatów uprawowo-siewnych. Jeden z nich o szerokości roboczej trzech metrów składał się z brony wirnikowej "U 332/2" i siewnika "S 074". Producentem zestawu jest "Famarol Słupsk", a udostępnił go Zenon Piątkowski. Pokaz omówił Mirosław Pająk. Potem na pole wjechał kolejny agregat uprawowo-siewny, składający się z agregatu uprawowego biernego "U 767/2" z wałem zębatym i siewnika "S 025/3" produkcji "Famarol Słupsk".

Rząd widzów też był ogromny  fot.Piotr Bembenek
Rząd widzów też był ogromny 
                                fot.Piotr Bembenek

    Po agregatach przyszedł czas na rozsiewacze. Jako pierwszy swoje możliwości pokazał rozsiewacz "bogbale DZ", którego na pokazy udostępnił Piotr Marcinkowski z Komratowa. Później przyszedł czas na zupełną nowość - pokaz możliwości rozsiewacza "motyl", produkcji POM Augustów. Ciągnik zetor udostępnił Adam Wesołowski. Następnie przyszedł czas na kolejną nowość, nie prezentowaną jeszcze na Pałuckich Targach Rolnych: ładowacz czołowy tur 6 zamontowany na ciągniku "farmtrack". Producentem ładowacza jest firma "Pol-Mot Tur" z Biedaszek. Ładowaczem kierował Stanisław Kulmaczewski.
    Później pojawiły się ciągniki. Pierwszy - "crystal 169" z firmy "Crystal" z Sieradza. Pokaz możliwości tego traktora komentował Krzysztof Krogulecki. Następnie na pole wyjechały dwa ciągniki zaprezentowane przez firmę "Lawson" Tupadły. Srebrny - "lamborghini-premium 1060" oraz zielony "deutz-fahr agrotorn 150". Pokaz komentował Marek Rataj. Potem przyszła kolej na niebieski ciągnik "farmtrak" udostępniony przez firmę "Agroma" Sępólno. Pokaz komentował Leszek Waszczyński. Jako ostatnie wśród ciągników na pole Jerzego Wolskiego wjechały ciągniki udostępnione przez firmę "Inter-Vax" ze Żnina, a były to "zetor 3320 turbo" (53 KM), "zetor 11441 fortierra" (114 KM) oraz ciągnik "same silver 130".
    Na koniec swoje możliwości pokazał opryskiwacz "apollo 1500/18" firmy "Krukowiak". Pokaz omówił Janusz Borkowski z tejże firmy. Podczas pokazu spytaliśmy rolnika z Szubina, czy przydałby mu się taki sprzęt: - "Zależy, ile kto ma hektarów. Sprzęt może by się przydał, ale przy małym areale nie wart jest pieniędzy" - mówił. Natomiast kierowca ładowacza firmy "Pol-Mot Tur" Biedaszki Stanisław Kulmaczewski powiedział, że pokazy są potrzebne, a z targów oprócz nowych klientów można przywieźć miłe wrażenia.
    Jeszcze długo po zakończeniu pokazu rolnicy stali przy sprzęcie. Rolnik z Wyrobek koło Mogilna oglądał pług "ibis". - "Z zainteresowaniem obejrzałem pług obrotowy. Tego mi brak" - powiedział. - "Przymierzam się do kupna, ale używanego, bo na nowy mnie nie stać".
    Spora grupa skupiła się przy opryskiwaczu firmy "Krukowiak". Jeden z oglądających - Henryk Gajewski z Wszednia koło Mogilna powiedział, że ma już nowy opryskiwacz, ale z "Pilmetu", a ten" Krukowiaka " jest trochę lepszy, gdyż na pochyłościach terenu belka się wyrównuje. Dodał też to co mówili wszyscy - sprzęt jest dobry, ale drogi.
    Na pokazy przychodzili nie tylko właściciele gospodarstw. Krzysztof Wysocki z Bożejewiczek powiedział: - "Nie jestem rolnikiem. Przychodzę z dzieckiem, bo lubi oglądać traktory. Małemu Michałowi pokazy bardzo się podobały".
    Do organizatorów targów dotarły uwagi, że brak na pokazach kombajnów. Może uda się w przyszłym roku.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 602 (35/2003)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry