Prohibicja na X Pałuckich Targach Rolnych
  

   
Burmistrz Jarosław Jaworski wzorem amerykańskich sufrażystek nie wydał zgody na sprzedaż alkoholu na X Pałuckich Targach Rolnych. I tak jak w Chicago w latach trzydziestych - choć nikt piwa nie sprzedawał - piwo na targach było, choć jedynie w drugim obiegu.

    Źródłem określenia prohibicja jest język łaciński. Rzeczownik prohibitio oznacza zakaz. Do sytuacji, do jakiej doszło w Żninie można by było odnieść czasownik prohibeo, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: powstrzymuję. Rzeczywiście - burmistrz się powstrzymał z wydaniem decyzji zezwalającej na sprzedaż przez żniński browar alkoholu na terenie X Pałuckich Targów Rolnych.
    Organizator X Pałuckich Targów Rolnych, szef Wydawnictwa Wulkan Dominik Księski 4 sierpnia br. zwrócił się do burmistrza Żnina Jarosława Jaworskiego o wydanie zgody na przeprowadzenie 26 i 27 sierpnia imprezy, a burmistrz 9 sierpnia wydał zgodę na jej zorganizowanie.
    Jak się dowiedzieliśmy od jednego z pracowników Urzędu Miejskiego, który nie chce, aby wymieniać go z nazwiska, wnioskodawca powinien być i tak zadowolony z tego, że burmistrz wydał pozytywną opinię dotyczącą zorganizowania targów, ponieważ były uchybienia. Zdaniem pracownika wniosek został złożony zbyt późno, był niekompletny, a wymagane dokumenty trafiały do Urzędu w ratach.
    - Ale my nie jesteśmy od tego, żeby utrudniać, bo w Żninie nie mogłaby odbyć się żadna impreza - powiedział urzędnik.
Organizator imprezy Dominik Księski potwierdza: załączniki składał w ratach: - Najbardziej spóźniona była opinia od straży, gdyż musiałem zorganizować spełnienie kilkunastu wymogów określonych przez strażaków - między innymi gaśnice na scenie, awaryjne oświetlenie Rynku, dostarczenie informacji o atestach technicznych sceny - trwało to parę dni.
    22 sierpnia, jak co roku browar Żnin zwrócił się do burmistrza o wydanie zgody na jednorazową sprzedaż napojów zawierających 4,5 % alkoholu. Napoje przeznaczone byłyby do spożycia na miejscu w czasie trwania targów w tzw. ogródku piwnym.
    Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Żninie w składzie: Kazimierz Jańczak, Jadwiga Jeziorna, Adam Milejczak i Ewa Borowska negatywnie zaopiniowała wniosek Browaru Leszek. Z uzasadnienia decyzji można dowiedzieć się, że burmistrz wydał decyzję o udzieleniu zezwolenia na organizację imprezy masowej i zgodnie z zapisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych w miejscach w czasie masowych zgromadzeń.
Sęk w tym, że ustawa o imprezach masowych nie mówi nic o całkowitym zakazie sprzedaży alkoholu. W art. 14 widnieje jedynie zapis, iż zabrania się wnoszenia przez jej uczestników napojów alkoholowych w trakcie imprezy.
    Browar Leszek otrzymał postanowienie komisji w piątek, na dzień przed rozpoczęciem targów, nie otrzymał natomiast negatywnej decyzji burmistrza na piśmie. W Urzędzie dowiedzieliśmy się, że takiej decyzji burmistrz nie mógł wydać, ponieważ postanowienie komisji się nie uprawomocniło. Na postanowienie komisji Browarowi Leszek przysługuje odwołanie, na które ma 7 dni. Dopiero po upływie tego czasu Jarosław Jaworski może wydać decyzję na piśmie.
    Z tym że targi dawno już minęły i teoretycznie burmistrz mógłby wydać po uprawomocnieniu decyzję pozytywną.
    - No w sumie tak, ale raczej nie będziemy robić jaj - powiedział burmistrz.
    Zastępca przewodniczącego komisji Kazimierz Jańczak powiedział, że także miał wątpliwości dotyczące inerpretacji przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Dodał jednak, że sprawę prowadzili pracownicy urzędu, którzy konsultowali wątpliwości prawne z prawnikami i opinia negatywna musiała być wydana.
    - Sam byłem zaskoczony. Tak naprawdę to jestem Bogu ducha winien. Powiedziano nam, że wszystko było konsultowane z prawnikami. Nasza decyzja nie miała nic wspólnego z polityką, bo takie sugestie w międzyczasie się pojawiły - stwierdził Kazimierz Jańczak, który dodał, że jest całym sercem za Browarem Leszek, bo to jest miejscowa firma z tradycjami.
Zapytaliśmy zastępcę przewodniczącego, dlaczego w takim samym przypadku można było wydać opinię pozytywną dokładnie rok temu, w trakcie IX PTR.
    - Podobno w zeszłym roku był to błąd - usłyszeliśmy.
    Na targach co prawda nie było stoiska Browaru Leszek, ale piwo można było otrzymać w tzw. drugim obiegu, na stoiskach firm.
Szef żnińskiego browaru Dariusz Piechowski zapowiedział, że odwoła się od decyzji komisji, ponieważ chce tę sprawę wyjaśnić do końca.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr. 759 (35/2006)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry