Cielęta prowadzone przez pacholęta
   

   
Pierwszy raz w Żninie przeprowadzono na pałuckiej wystawie zwierząt konkurs o tytuł czempiona w kategorii cieląt. Kilkumiesięczne cielaki prowadzone były przez kilkuletnie dzieci. Są to z reguły albo dzieci dorosłych hodowców, albo też ich wnuczęta.

    Na IV Pałuckiej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w konkursie cieląt płci żeńskiej w wieku od 1 do 4 miesięcy zaprezentowało się sześcioro młodych hodowców. Dwoje z nich prowadziło na wybiegu cielacze bliźnięta. Najmłodszemu, czteroletniemu Filipowi Jaszczowi właśnie z parką cieląt (ur. 6 lipca 2006 r.) starał się pomagać, ciągnąc razem z nim, dziadek - hodowca, Kazimierz Kaczmarek z Lasek Wielkich (gm. Gąsawa).

Juror Janusz Nalewalski wręcza puchar Filipowi Jaszczowi
Juror Janusz Nalewalski wręcza puchar Filipowi Jaszczowi fot. Remigiusz Konieczka

     Wśród sześciorga młodych hodowców pojawiła się tylko jedna dziewczynka, Klaudia Jurek ale to właśnie jej cielątko (ur. 16 lipca 2006 r.) zostało najwyżej ocenione przez komisję złożoną z ekspertów Polskiej Federacji Hodowców Bydła Mlecznego i Producentów Mleka. Cielę z hodowli Aleksandra Jurka ze Słębowa (gm. Żnin) otrzymało w związku z tym tytuł czempiona i puchar organizatorów. Bliźnięta ciągnięte przez Filipa Jaszcza, któremu pomagał dziadek Kazimierz Kaczmarek, zostały wiceczempionami.
     Marek Wrzała, dyrektor PFHBMiPM w Bydgoszczy podkreślił jednak w rozmowie z nami, że w tym pokazie kolejność tak naprawdę nie miała większego znaczenia.
    - Owszem, już u kilkumiesięcznych cieląt oko fachowca jest w stanie dostrzec, jaka to będzie w przyszłości krowa, o wysokiej wydajności czy też nie. Tutaj jednak chodzi przede wszystkim o zabawę dla publiczności, bo czasami nie wiadomo, kto prowadzi: czy dziecko cielaczka, czy aby nie cielę dziecko. Nie mniej dla każdego z tych dzieci jest to bardzo ważne wydarzenie, wystąpić przed tak liczną publicznością - powiedział dyrektor.

Młodzi hodowcy prezentowali cielęta na wybiegu. Wbrew pozorom nie było to łatwe. fot. Remigiusz Konieczka
Młodzi hodowcy prezentowali cielęta na wybiegu. Wbrew pozorom nie było to łatwe. fot. Remigiusz Konieczka

    W konkursie Młodego hodowcy zaprezentowali się ponadto: Łukasz Mądry z cielakami (bliźnięta ur. 24. lipca 2006 r.) pochodzącymi z hodowli Tomasza Frasza z Dochanowa (gm. Żnin), Mateusz Sobociński z cielakiem z hodowli Marka Sobocińskiego z Wójcina (gm. Żnin), Bartek Smoter, który wiódł cielę ze stada Adama Smotera ze Skórek (gm. Żnin) i Przemysław Ciszak, syn Grzegorza Ciszaka, hodowcy z Mamlicza (gm. Barcin).

    Wszystkie dzieci otrzymały od organizatorów nagrody rzeczowe. Zdaniem większości zwiedzających pokaz cieląt prowadzonych przez dzieci był najsympatyczniejszym punktem programu IV Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych. Wokół wybiegu, na potwierdzenie tych słów, raz po raz błyskały flesze aparatów i przedzierali się do przodu widzowie z kamerami wideo, chcący to wydarzenie uwiecznić w prywatnych archiwach.

Karol Gapiński
Pałuki nr 759 (35/2006)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry