Okazy głównie z kujawsko-pomorskiego - czyli czołówka krajowa
   
    W tym roku żnińska wystawy trzody chlewnej miała zasięg miedzyregionalny i jest trzecią (po Polagrze i Minikowie) pod względem wielkości w Polsce. Nasze województwo w hodowli świń przoduje w kraju, klasa prezentowanych knurków i loszek była wysoka. Wizyta rolników nad Gąsawką łączy się często z zakupem prezentowanych sztuk, a Pałucka Wystawa Zwierząt Hodowlanych dla wielu rolników jest szansą podwyższenie jakości hodowli lub jej odnowę.

polsu2.jpg
Najlepsza loszka krzyżówkowa należała do Zenona Bergmana ze Słaboszewa
                   fot. Karol Gapiński
polsu1.jpg
Robert Boniecki zdobył 2 puchary za wybitną mięsność swoich knurów. Na zdjęciu prezentuje wiceczempiona w kategorii knurów mieszańcowych. 
fot. Karol Gapiński

    Nawet jeśli hodowca uważa swoją lochę za najpiękniejszą na świecie, czy też knura za wybitnie mięsnego, to nie może ot tak sobie przyjechać z nim na Pałucką Wystawę Zwierząt Hodowlanych w Żninie. Jak zresztą nie mógłby na każdą inną, profesjonalną wystawę. Knury i lochy muszą bowiem spełniać ostre kryteria. Sprawdzane są pod tym kątem przed przyjazdem na wystawę. Przedstawiciele Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus Filia w Bydgoszczy, zanim dadzą świni i jej hodowcy zielone światło w drodze do Żnina, najpierw dokonują badań przeżywieniowych, pozwalających na określenie ilości mięsa w tuszy. Ponadto liczą też sutki wytypowanej na wystawę loszki. To ważne, bo jeśli ma ona ich zbyt mało, to na ringu prezentować się nie może.
    Ukoronowaniem kilkumiesięcznych starań hodowców, aby ich pupilka, czy pupil spełniły kryteria doboru, jest występ na ringu żnińskiej wystawy. Tutaj lochy i knury poddane zostają wizualnej ocenie jurorów. W tym roku przewodniczącym komisji oceniającej został po raz kolejny jeden z największych znawców w tej branży w kraju Marek Mońko z bydgoskiej filii Polsusu. Również bydgoski Polsus reprezentował członek komisji Tomasz Kmuk, a panom w ocenianiu okazów pomagały: Zofia Kozłowska, członek Zarządu Powiatu Żnińskiego i również hodowca, Dariusz Kowalewski z Mazowieckiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Łowiczu oraz Marta Adamowicz z ODR w Minikowie.
    W sobotę, czyli w pierwszy dzień wystawy, na ten kwartet czekał ogrom pracy, bo do oceny stanęło 30 knurów i 38 loszek w rasach białych i mieszanych. Skala oceny wynosiła od 1 do 6 pkt. Sędziowie punktowali przy użyciu tabliczek. Jednak fakt, iż na ringu wystąpiły już wyselekcjonowane sztuki powodował, że oceny krążyły bliżej szóstek niż jedynek.

grat.jpg
Wystawcy trzody, którzy otrzymali od ministra rolnictwa i rozwoju wsi Wojciecha Mozjesowicza listy gratulacyjne. Na zdjęciu od lewej: w imieniu Mieczysława Gołasia z Kijewa (powiat inowrocławski, gmina Gniewkowo) list odbiera jego syn Grzegorz, Wanda Biegniewska z Wronia (gmina Wąbrzeźno (list wystosowany był także do jej męża Jana), Andrzej Kabat z Błędowa (gmina Płużnica) powiat wąbrzeski, Ignacy Januszewski (odbiera list w imieniu syna Andrzeja z Gościeradza (gmina Koronowo), Marek Gręźlikowski z Dobrzejewic (gmina Obrowo, powiat toruński. Na zdjęciu brak Waldemara Kalisza z Kijewa (gmina Gniewkowo).
fot. Remigiusz Konieczka
polsu5.jpg
Najliczniejsza dogrywka w historii pałuckiej wystawy zwierząt. Na ringu 6 loszek krzyżówkowych. 
fot. Karol Gapiński
polsu10.jpg
Hodowcy z pokolenia na pokolenie. Od prawej: Mieczysław Gołaś, Grzegorz Gołaś, Szymon Gołaś, Paulina Gołaś oraz Józef Lewandowski  
                 fot. Karol Gapiński

    Wśród knurków rasy wielkiej białej polskiej najlepszy okazał się wystawiony przez Andrzeja Januszewskiego z Gościeradza w gminie Koronowo. Okaz prowadzony był w ringu przez ojca hodowcy, Ignacego Januszewskiego. Jak się później okazało, knurek ów został bohaterem całej V Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych w kategorii trzody chlewnej. W nagrodę dla najlepszego knura WBP hodowca otrzymał puchar burmistrza Łabiszyna Jacka Kaczmarka. Wiceczempionem został w tej kategorii knur Jakuba Napierały ze Szczepankowa.
     - Tego knurka, który wygrał, sprzedałem już hodowcy z Nowej Wsi Wielkiej, i to jeszcze zanim knur został czempionem - powiedział nam Ignacy Januszewski.
    Wtedy jeszcze Ignacy Łukaszewski nie wiedział, że jego knur okaże się najlepszy wśród trzech knurów czempionów w poszczególnych rasach i zdobędzie tytuł superczempiona wystawy i puchar ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza. Rasowość świń przywiezionych z hodowli w Gościeradzu docenili nie tylko jurorzy czy Stanisław Krawczyk. Przy ringu, podczas jednej z następnych prezentacji, ponownie spotkaliśmy Ignacego Januszewskiego, z którym możliwości nabycia okazów z hodowli jego syna omawiał Marek Pacer z Ojrzanowa. Najprawdopodobniej w tym przypadku dojdzie do transakcji, bo hodowcy doskonale wiedzą, że materiał genetyczny w stadach dobrze jest mieszać.
    Jeśli chodzi o knurki rasy polskiej biało zwisłouchej, to tutaj na czempiona czekał puchar burmistrza Barcina Michała Pęziaka. Otrzymał go Roman Napierała ze Szczepankowa. Wiceczempionem został knur Mieczysława Gołasia z Kijewa.
    Po knurach z ras białych zaprezentowały się mieszańce ras ojcowskich. Najlepszym okazem został wybrany w tej kategorii knur z Gospodarstwa Bagdad przed knurem pochodzącym z hodowli Roberta Bonieckiego z Małszyc. Puchar za czempiona w tej kategorii ufundował właściciel firmy Inter-Vax Wacław Górny.
    Po knurkach zaprezentowały się lochy. W rasie wielka biała polska najlepsza okazała się reprezentantka stada należącego do Andrzeja Kabata z Błędowa, który w nagrodę odebrał puchar burmistrza Trzemeszna Krzysztofa Derezińskiego. Wiceczempionką w tej kategorii została locha tego samego hodowcy. Zresztą do rozstrzygnięcia, która z przedstawicielek tego stada jest lepsza, potrzebna była, podobnie jak w większości pozostałych kategorii, dogrywka.
    Wśród loszek rasy polska biała zwisłoucha czempionką okazała się locha ze stada Gospodarstwa Gleszczonek. Jako jedyna z okazów prezentowanych na wystawie otrzymała od sędziów komplet szóstek. Nagrodą za czempiona był puchar burmistrza Szubina Ignacego Pogodzińskiego. Wiceczempionką została locha Czesława Januszewskiego z Lucimia.
W konkurencji loszek krzyżówkowych doszło do niecodziennego zdarzenia. Sam przewodniczący jury podkreślał, iż nie spotkał się w swojej 10-letniej karierze jurora, ażeby w dogrywce o tytuł czempiona prezentowało się aż 6 sztuk. Najpiękniejszą wybrano lochę należącą do Zenona Bergmanna ze Słaboszewa, który otrzymał puchar ufundowany przez Polsus. Wiceczempionką została locha Andrzeja Kabata.
    Puchary dla knurów wybitnej mięsności przyznano w rasie WBP Jakubowi Napierale (jego knur charakteryzował się mięsnością 63,4%), w rasie PBZ Robertowi Bonieckiemu (mięsność knura wynosiła 63,1%).
    Robert Boniecki zresztą okazał się w ogóle najlepszym specjalistą w hodowli wybitnie mięsnych knurów, bo i wśród mieszańców jego zwierzę uzyskało najlepszy wynik - 65,1%.
    Marek Mońko, który od pięciu już lat z wielkim zaangażowaniem włącza się w organizację żnińskiej wystawy, w rozmowie z nami podkreślił, że mimo iż tegoroczna wystawa w kategorii trzody chlewnej miała rangę międzyregionalną (województwa kujawsko-pomorskie i wielkopolskie), to jednak jej poziom nie był wcale niższy aniżeli tej zeszłorocznej, która miała rangę wystawy ogólnopolskiej i na którą przyjechali hodowcy spod Lublina, Zielonej Góry, Łodzi i innych regionów Polski. - Nasze województwo ma najwięcej sztuk pod oceną w skali całego kraju, brylujemy również na największej tego typu wystawie, jaką jest „Polagra” w Poznaniu. Zresztą od kilku lat wystawa w Żninie jest przetarciem dla hodowców przed rywalizacją na „Polagrze” - twierdzi Marek Mońko.
    I trzoda z kujawsko-pomorskiego często na tej największej polskiej wystawie zdobywa czemionaty. Nasi hodowcy plasują się co roku w ścisłej czołówce w Polsce.

Karol Gapiński
Pałuki nr 811 (35/2007)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry