Minister Mojzesowicz: - Byłem przekonany od dwóch lat, że rynki będą regulować się same
   
    Puchary Ministra Rolnictwa otrzymała Unia Grudziądz i hodowca trzody Andrzej Januszewski. W sobotę i w niedzielę nad brzeg Jeziora Czaplego trafiło 146 wystawców i 64 hodowców. Traktorów różnych marek zaprezentowano dokładnie sześćdziesiąt. Stoiska odwiedziło ponad 16.000 ludzi, ponad 2.000 osób oglądało sprzęt rolniczy podczas pokazów. Na wystawie trzody chlewnej - trzeciej w tym roku po względem wielkości w Polsce, rolnicy nie tylko oglądali wystawiane zwierzęta, ale dokonali licznych zakupów prezentowanych okazów, co przyczyni się do odnowy hodowli.

tar-rk4.jpg
Targi otwierali (na zdjęciu od lewej): członek Zarządu Województwa Kujawsko- Pomorskiego Bartosz Nowacki, wicemarszałek Ryszard Bober, burmistrz Żnina Leszek Jakubowski i starosta żniński Zbigniew Jaszczuk   
fot. Remigiusz Konieczka

    Patronat honorowy nad XI Pałuckimi Targami Rolnymi objął Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Wojciech Mojzesowicz, który przyjechał do Żnina w sobotę wieczorem (25 sierpnia) na uroczystość wręczenia pucharów. W ubiegłym roku był na targach od początku. Zapytaliśmy Wojciecha Mojzesowicza, czy jako minister ma tak wiele obowiązków, że nie pozwalają na uczestniczenie w tego typu imprezach.
    - Może nie więcej obowiązków, ale inne miejsce pracy. Teraz muszę przebywać w Warszawie, a przedtem miałem pracę w Sejmie i trochę więcej czasu na przebywanie w domu. No, ale tak się stało i myślę, że jest to wyróżnienie dla województwa kujawsko-pomorskiego, że rolnik z tego województwa został ministrem rolnictwa - powiedział Pałukom Wojciech Mojzesowicz.
    Poprosiliśmy ministra o ocenę Pałuckich Targów Rolnych na przestrzeni kilku ostatnich lat. - Myślę, że Pałuckie Targi Rolne rozwijają się wraz z rozwojem polskiego rolnictwa. Mimo problemów, które się nawarstwiały, byłem przekonany od dwóch lat, że rynki będą regulować się same. Bo sterowanie jakiekolwiek nigdy nie ma sensu i dzisiaj czas pokazuje, że zaczyna brakować płodów rolnych, są bardzo dobre ceny zbóż, świetnie nam się w tym roku sprzedał rzepak, bardzo dobra jest cena mleka. Według mojej oceny jeszcze przez pół roku będziemy mieli niezbyt korzystne ceny trzody, ale spadnie pogłowie trzody, bo część dużych gospodarstw zajmie się produkcją rzepaku i zbóż, bo nie może cena wynosić po 4,40 zł i 4,50 zł - mówił minister na zakończenie pierwszego dnia Targów.
    Oprócz ministra patronat honorowy nad Targami objęli: wojewoda kujawsko-pomorski Zbigniew Hoffmann oraz marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.
    W sobotę o 11:00 nastąpiło uroczyste otwarcie XI Pałuckich Targów Rolnych. Przecięcia zielonej wstęgi dokonali Ryszard Bober, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Bartosz Nowacki, członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, starosta żniński Zbigniew Jaszczuk oraz burmistrz Żnina Leszek Jakubowski.
    Na uroczystość otwarcia przybyło wielu gości: członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego Bartosz Nowacki, wiceprzewodniczący Sejmiku Ryszard Bober, radna Sejmiku Maria Kurnatowska, starosta żniński Zbigniew Jaszczuk, członek Zarządu Powiatu Mogileńskiego Jacek Kraśny a także wójtowie, burmistrzowie oraz przewodniczący rad miast i gmin ze Żnina, Mogilna, Gąsawy, Janowca i Barcina. Nieoczekiwaną wizytę złożyła na Pałukach Nelly Rokita, której bardzo podobały się nie tylko same targi, ale także atmosfera imprezy. Zaskoczyła ją także bardzo duża liczba zwiedzających.
    Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Ryszard Bober podczas otwarcia powiedział, że Targi promują województwo i służą rozwojowi w dziedzinie rolnictwa. W imieniu Zarządu podziękował rolnikom za pracę i wkład w rozwój gospodarstw.
    Członek Zarządu Województwa Bartosz Nowacki podkreślił, że zorganizowana w Żninie wystawa trzody  jest trzecią co do wielkości wystawą w Polsce. Dodał, że impreza promuje osiągnięcia rolników z województwa kujawsko-pomorskiego i jest okazją do poszerzenia wiedzy w zakresie hodowli i wdrażania nowych technologii. Bartosz Nowacki życzył zwiedzającym przyjemnej zabawy, a wystawcom satysfakcji ze zdobytych pucharów.

tar-rk28.jpg
Klienci pytają, wystawcy doradzają      
fot. Remigiusz Konieczka

    Na zwiedzających czekały stoiska pełne atrakcji. I nie chodzi tu tylko o ekspozycje. Na stoisku Proszkowni Mleka z Piotrkowa Kujawskiego przez dwa dni odbywały się degustacje wyrobów nabiałowych. Niebieski namiot tej firmy był oblegany przez cały czas. Tak samo zresztą, jak zielony namiot spółdzielni Rolnik ze Żnina. Tradycyjnie już odbywała się tam sprzedaż pieczywa, a najbardziej atrakcyjnym towarem były 1,3 kilogramowe rogale. Sporym zainteresowaniem cieszyły się też wyroby Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Dąbrowie.
    Bardzo oblegane były stoiska branży ogrodniczej i szkółkarskiej. Zwiedzający Pałuckie Targi Rolne kupowali sadzonki, cebulki, drzewka, nasiona, kwiaty doniczkowe, ziemię doniczkową i same doniczki. Prawie każdy wracający z targów niósł jakąś roślinę. W sumie na tegorocznych Targach było 26 stoisk branży ogrodniczej.
    Najliczniej reprezentowana była jednak branża maszyn i urządzeń, o czym zresztą świadczy liczba pucharów w tej właśnie kategorii (ale o tym piszemy w innym artykule). O tym, że w tym roku spodziewamy się dużej ilości sprzętu ciężkiego, a w szczególności traktorów, wiedzieliśmy od dawna. Wystawa ciągników prezentowała się imponująco.
    Plany organizatorów skomplikował ulewny deszcz, który padał w nocy z czwartku na piątek.
Teren nad jeziorem  Czaplim stał sią grząski i ciężki. New Hollandy, Ursusy, Zetory, czy Valtry miały problem z wjechaniem. W piątek przed południem straż pożarna, pracownicy targów, wsparcie z robót interwencyjnych - wszyscy toczyli ciężką walkę (w której wydatnym sojusznikiem było słońce), by osuszyć teren.
    Udało się tę walkę wygrać i na XI Pałuckich Targach Rolnych zostało zaprezentowanych dokładnie 60 ciągników takich marek jak m.in.: Landini, Valtra, John Deere, Ursus, Zetor, Białoruś, New Holland, Case, Farmtrac. Można je było zobaczyć na stoiskach firmowych, dilerów, bądź importerów danych marek.  Wystawcy mówili, że rolnicy często pytali o ciągniki mniejsze lub średnie. Zresztą sprzedawcy takiego właśnie sprzętu po kilku słabszych latach teraz odnotowują wzrosty sprzedaży.
    Trzeba wspomnieć też o tzw. kąciku samochodowym. W tym roku zwiedzający licznie odwiedzali stoiska dilerów samochodów osobowych. Sobiesław Zasada wystawił dostawczego mercedesa, ale także nowości na polskim rynku - samochody amerykańskiej firmy Dodge i terenowy wóz o nazwie nitro oraz osobowy caliber. Był diler samochodów seat W. Reiski z Bydgoszczy. Sporym zainteresowaniem cieszyły się samochody marki Fiat, które można było zobaczyć na stoisku Pałuckiego Centrum Motoryzacyjnego. Krzysztof Kurek prezentował popularne pandy oraz nowości: fiata bravo i fiata linea. Ten drugi model oglądało wielu zwiedzających.
    Bogatą ekspozycję pokazały także firmy ze sprzętem rolniczym i narzędziami. Pokaz wykonywania grzybka z pnia drzewa przy pomocy piły łańcuchowej stihl zorganizowała firma Inter-Vax. Z kolei na stoisku Grzegorza Czajki, dilera Husqvarny można było podziwiać nie tylko pilarki, ale także mniejsze i większe kosiarki do trawy.
    Boom na rynku nieruchomości można było zaobserwować na stoiskach sprzedających kotły c.o. Wystawcy prezentowali różne kotły: na paliwo stałe - węgiel i miał, olej opałowy, gaz, a także na tzw. biomasę.
    Mniejszym zainteresowaniem cieszyły się stoiska w branży doradztwa rolniczego i agencji rządowych, które oferowały fachową obsługę i pomoc w nawiązywaniu kontaktów czy rozwiązywaniu problemów nurtujących rolników.
    Jak co roku targowa publiczność mogła skorzystać z oferty stoisk handlowych. W sumie targi odwiedziło ponad 16.000 ludzi, a swoje oferty zaprezentowało 146 wystawców. Za rok targi odbędą się 23 i 24 sierpnia, a organizatorzy spodziewają się jeszcze większej liczby wystawiających i odwiedzających.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 811 (35/2007)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry