Części do zachodnich maszyn rolniczych - PHU Tomasz Nowak

Najlepsze sztuki bydła nad Gąsawką
   
    Superczempionem Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych została krowa wyhodowana w Gospodarstwie Rolnym Tupadły (gm. Kcynia). O miano najlepszej krowy rywalizowało 25 sztuk bydła mlecznego rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej odmiany czarno-białej w czterech kategoriach. Poza konkursem żnińska publiczność mogła podziwiać cielaki oraz krowy rasy simental i charolaise.

Jałowica Aleksandra Jurka zdobyła tytuł czempiona wśród jałówek niecielnych
                 fot. Tomasz Rogacz
„Sierotka” z Gospodarstwa Tupadły zasłużyła na całusa. Zdobyła superczempiona wystawy. Marcin Pazderski poświęcił jej dużo czasu i pracy, ale opłacało się. Jako debiutant lepszego startu na dużej imprezie nie mógł sobie wymarzyć.
                fot. Tomasz Rogacz

    Wszystkie prezentowane nad Gąsawką krowy pochodziły od hodowców z rejonu żnińskiego. Zwiedzający wystawę mogli się więc naocznie przekonać o jakości naszego bydła. Jak podkreślił Stefan Owczarzak, inspektor nadzoru Regionu Oceny Bydgoszcz Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, były to najlepsze sztuki z tego terenu.
    Sześć miesięcy wcześniej pracownicy PFHiPM wytypowali obory, z których zwierzęta mogły wziąć udział w wystawie. Selekcja krów była surowa. Wszystkie kandydatki do tytułu czempiona musiały cechować się przede wszystkim dużą wydajnością mleka. Ponadto sprawdzano zawartość tłuszczu i białka w mleku. Ważna była budowa zwierząt, a w szczególności wygląd wymienia, który stanowił w 50 procentach o ogólnej ocenie. Selekcjonerzy, a później jury, zwracali też uwagę na kilkanaście cech liniowych bydła, m.in. wysokość w krzyżu, głębokość tułowia, szerokość klatki piersiowej, ustawienie i szerokość zadu, postawa nóg tylnych, racice - wysokość piętki oraz położenie i szerokość wymienia.
    Hodowcy musieli też odpowiednio zwierzęta przygotować. Oprócz pielęgnacji, krowy musiały przejść ćwiczenia na wybiegu. W trakcie prezentacji na ringu niektóre sztuki nie dały się spokojnie prowadzić, a dla jednego z wystawców pogoń za krową skończyła się boleśnie. Problemów z ułożeniem bydła nie mieli przyszli zdobywcy czempionatów.
    Za ocenę bydła odpowiedzialna była trzyosobowa komisja, której przewodniczył Mirosław Anaczkowski, selekcjoner PFHBiPM. Na ringu pomagali mu przy klasyfikacji sztuk Stefan Owczarzak oraz Dariusz Zabrocki, również z PFHBiPM. Tytuły czempionów i wiceczempionów komisja przyznawała w czterech kategoriach.
    Pokaz bydła otworzyły jałówki niecielne. Na ringu zaprezentowało się pięć sztuk. Czempionem została Malina, jałowica Aleksandra Jurka ze Słębowa. Hodowca otrzymał puchar ufundowany przez dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Romana Sassa. Tytuł wiceczempiona przypadł jałówce Aleksandra Kledzika z Chomiąży Szlacheckiej, który także otrzymał puchar szefa ODR.

Bogdan Maciejewski otrzymał puchar dyrektora PFHBiPM Marka Wrzały za czemiona w kategorii jałówek cielnych
                 fot. Tomasz Rogacz

    O puchar dyrektora bydgoskiego PFHBiPM Marka Wrzały dla czempiona w kategorii jałówek cielnych rywalizowało czterech hodowców. Trofeum zdobył Bogdan Maciejewski z Dąbrówki Barcińskiej, który wystawił dwuletnią krowę o nazwie Harina. Wiceczempionat trafił do Andrzeja Posłusznego z Sarbinowa. Puchar za wiceczempiona ufundował również Marek Wrzała.
    Wśród krów I laktacji bezkonkurencyjna była krowa z Gospodarstwa Tupadły o niepasującej do zwyciężczyni nazwie Sierotka. Za zdobycie czempiona hodowca otrzymał puchar prezydenta PFHBiPM Leszka Hądzlika. Drugi puchar od prezydenta za wiceczempionat wśród pierwiastek powiększył w sobotę kolekcję Bogdana Maciejewskiego.
    W ostatniej kategorii krów II i dalszych laktacji stanęło w szranki o tytuł czempiona siedem krów. Zwycięsko z ringu zeszła perła hodowli Kazimierza Kowalczewskiego z Kierzkowa. W nagrodę otrzymał puchar prezydenta Kujawsko-Pomorskiego Związku Hodowców Bydła w Bydgoszczy Ryszarda Gawineckiego. Tytułem wiceczempiona uhonorowano krowę Tadeusza Wysockiego z Godaw. Puchar dla niego ufundował również szef KPZHB.
    Zwieńczeniem imprezy był wybór superczempiona wśród bydła. O to miano mogły ubiegać się tylko czempionki. Komisja naradzała się długo, a potem podtrzymywała emocje wśród hodowców i publiczności zwlekając z werdyktem. Wskazanie najlepszej sztuki żnińskiej wystawy odbyło się poprzez podanie ręki prowadzącemu krowę. Ostatecznie przewodniczący składu sędziowskiego Mirosław Anaczkowski uścisnął rękę Marcinowi Pazderskiemu z Gospodarstwa Tupadły.
    Już w sobotę superczempionka wyglądała okazale. Jednak prawdziwego blasku nabrała w drugi dzień wystawy, kiedy odbyły się pokazy czempionów z wręczeniem wieńców laurowych. Na tę specjalną okazję nie żałowano jej brokatu, Sierotka lśniła w słońcu jak księżniczka.
    Odbierający od Pałuk gratulacje Marcin Pazderski, powiedział skromnie, że czempionat jest zasługą samej Sierotki. Jak się okazało w trakcie rozmowy, nie do końca było to prawdą. - Do wystawy przygotowywaliśmy się przez dwa tygodnie - opowiada Marcin Pazderski. - Dwa razy dziennie po pół godziny wychodziliśmy na oprowadzanie, aby przyzwyczaić ją do uprzęży. Była myta i pielęgnowana. Zrobiliśmy jej korekcję racic, a tydzień wcześniej była strzyżona - zdradza Marcin Pazderski.
    Wygląd i parametry krowy z Tupadł komplementuje także Stefan Owczarzak. - Materiał genetyczny wszystkich prezentowanych sztuk był bardzo dobry. Nie było się również do czego doczepić pod względem wyglądu krów. Jednak superczempionka pod każdym względem może być śmiało stawiana za wzór - stwierdza z przekonaniem Stefen Owczarzak.
    Poza konkursem na tegorocznej pałuckiej wystawie można było podziwiać krowy rasy simental z przedsiębiorstwa Rol-Sad w Lubostroniu, a także krowy charolaise z hodowli Jerzego Magowskiego z Będzitowa. Rasy te są typowo mięsne i zdobywają w naszym kraju coraz większą popularność. Być może w następnych latach one również będą walczyć w Żninie o tytuły czempionów.

Tomasz Rogacz
Pałuki 863 (35/2008)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry