Na targach - jak na polu
  
   Zakończone w niedzielę XII Pałuckie Targi Rolne będą pamiętane jako rekordowe. Do Żnina przyjechało aż 260 wystawców i hodowców z całej Polski. Niektórym wystawcom udało się zainteresować swoją ofertą rolników i sprzedać w  Żninie co nieco, inni doceniali to, że mieli więcej czasu niż zwykle dla swoich stałych klientów.    Rozmowy i interesy, rozmowy o interesach, rozmowy bez interesów. Zawsze sympatyczne. Jak to na targach.

 

Wstęgę XII Pałuckich Targów Rolnych uroczyście przecięli: Joanna Piekarska z departamentu bezpieczeństwa żywności i weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa, starosta Zbigniew Jaszczuk, burmistrz Żnina Leszek Jakubowski, wicewojewoda Dariusz Kurzawa, poseł Paweł Olszewski i członek Zarządu Województwa Bartosz Nowacki 
            fot. Arkadiusz Majszak

   Patronat honorowy nad tegorocznymi Targami objął minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki oraz marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki i wojewoda kujawsko-pomorski Rafał Bruski. Wcześniej zaplanowane obowiązki służbowe nie pozwoliły ministrowi osobiście uczestniczyć - jak to określił - w tym niezwykle doniosłym wydarzeniu. Dlatego w ceremonii otwarcia Pałuckich Targów Rolnych, które nastąpiło w sobotę wzięła udział Joanna Piekarska z departamentu bezpieczeństwa żywności i weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która odczytała list od ministra.
   Środowisko wiejskie to nie tylko praca na roli, ale także ludzie pielęgnujący tradycje, obrzędy i dziedzictwo kulturowe. Chylę czoło przed tą zacną społecznością, która z polskiej wsi czyni wielką skarbnicę prawdziwego szacunku i miłości do ojczyzny - napisał minister pozdrawiając równocześnie organizatorów i uczestników Targów.
   Przecięcia wstęgi dokonali Joanna Piekarska, Ryszard Bober - wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Dariusz Kurzawa - wicewojewoda kujawsko-pomorski, Bartosz Nowacki - członek Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego, poseł Paweł Olszewski, starosta Zbigniew Jaszczuk i burmistrz Leszek Jakubowski.
   Starosta Zbigniew Jaszczuk zwrócił uwagę na pogodę, która przysporzyła organizatorom trochę kłopotów. W nocy z piątku na sobotę nad Żninem przeszła burza, której towarzyszyła gwałtowana ulewa. Zarówno teren nad jeziorem Czaplem, na którym swoje stoiska eksponowali wystawcy, jak i boisko Zespołu Publicznych Szkół, które na czas Targów zamienia się w miejsce Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych, były grząskie. Padało również w sobotę rano. - Myślę, że ta nieprzyjemna pogoda nie przysporzy nam wielu kłopotów i liczę, że wszyscy państwo podczas targów miło i sympatycznie spędzą czas - wyraził nadzieję starosta.
   Co prawda w czasie pierwszego dnia targów niebo nie poskąpiło przelotnych deszczów, nie wpłynęło to jednak negatywnie na przebieg Targów.
   Członek Zarządu Województwa Bartosz Nowacki zwrócił uwagę, że Pałuckie Targi Rolne są imprezą, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem rolników. Podkreślił ponadto jak ważną rolę Targi odgrywają w życiu rolników. Dzięki organizacji Targów rolnicy mogą poznać najnowszą ofertę w zakresie hodowli i sprzętu.
   Burmistrz Leszek Jakubowski nie chciał przedłużać ceremonii otwarcia, powiedział tylko: - Życzę miłego pobytu i udanych targów.
   W uroczystości otwarcia Targów uczestniczyli również samorządowcy z powiatu żnińskiego, mogileńskiego, nakielskiego i gnieźnieńskiego.
   Paweł Olszewski w minioną sobotę pierwszy raz brał udział w Targach w roli posła. Wcześniej był w grodzie Śniadeckich na Pałuckich Targach Rolnych 6 lat temu, jako osoba prywatna. Nie krył, że jest pod wrażeniem rozmiaru imprezy. - To jest wydarzenie. Żnin kojarzony jest dzięki tym Targom, bo w skali kraju to impreza niebagatelna. Z jednej strony to promocja miasta, a z drugiej strony okazja, by wystawiające się firmy poznały konkurencję. Jestem zwolennikiem tego typu imprez. Dla Żnina to potrzebna rzecz. Trzeba również pogratulować, że władze miasta i starostwo kultywują tę świetną inicjatywę - powiedział poseł.
   Wicewojewoda Dariusz Kurzawa był na Pałuckich Targach Rolnych pierwszy raz. Jakie wrażenia?
- Bardzo mi się podobało - odpowiada. Dodał, że jest mieszkańcem wsi, więc klimaty Targów nie są mu obce.  - Jest to bardzo dobra inicjatywa i cieszy mnie to, że jest tutaj bardzo dobra współpraca. Jestem zachwycony - powiedział wicewojewoda.
   Joanna Piekarska z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi zdradziła, że bardzo lubi wystawy zwierząt.
   - Pałucka Wystawa Zwierząt Hodowlanych pokazała, że to dobry pomysł dla wystawców i zwiedzających. Są tu zwierzątka wyselekcjonowane, wypieszczone i najlepsze. Dzięki Targom firmy mogą pokazać swoją ofertę. Rolnicy mogą skorzystać z doradztwa, wymienić swoje doświadczenia z innymi, podejrzeć nowości - uważa Joanna Piekarska.
   Wiceprzewodniczacy Sejmiku Województwa Ryszard Bober zwrócił uwagę, że Targi rozrastają się do tak gigantycznych rozmiarów, iż zaczyna brakować miejsca, by pomieścić wszystkich wystawców. Dodaje, że dobrym pomysłem jest organizacja Pałuckiej Wystawy Zwierząt Hodowlanych, na której pokazywane są najlepsze gatunki zwierząt. Wiceprzewodniczący docenia również różnorodność ekspozycji targowych: - Oferta jest bardzo szeroka i zadowoli wszystkich.   Jest coś i dla mieszczucha - mam tu na myśli stoiska związane z ogrodnictwem, domem, przemysłem spożywczym, i dla rolnika - stoiska ze sprzętem i paszami. Jest zapotrzebowanie na tego typu produkty, a nie ma się gdzie wypromować. Targi są ku temu okazją. Firmy, które się wystawiają, są wiodące w regionie - ocenia Ryszard Bober.
   Wiceprzewodniczący Sejmiku ma nadzieję, że w następnych latach Targi będą wspierane przez samorząd województwa. Jest również pomysł, by przy okazji Targów promować województwo kujawsko-pomorskie. I nie wykluczone, że w przyszłym roku pojawi się stoisko prezentujące ofertę województwa.
   W Targach wziął udział również poseł Tomasz Latos oraz poseł Parlamentu Europejskiego Tadeusz Zwiefka, który wręczał puchary wyróżnionym hodowcom i wystawcom podczas bankietu. Europoseł podziękował organizatorom Targów za pomysł i za wytrwałość w przygotowywaniu imprezy.   
   Dodał, że rolnictwo to ta część naszego życia i gospodarki, która jest niezwykle potrzebna każdemu z nas: i mieszczuchowi i temu, który mieszka na wsi i temu, który jest trochę tu i trochę tam. Według Tadeusza Zwiefki, rolnictwo zawsze będzie dla wszystkich najważniejsze. - Produkcja musi być opłacalna, a i klient musi otrzymać dobry i tani produkt. Rolnik musi wyprodukować coś, co jest najlepsze i chce tak czynić - powiedział europoseł. Obiecał ponadto, że będzie zawsze bronił interesów rolników.
   Podczas Targów zwiedzający mogli zapoznać się z najnowszymi ofertami firm, które wystawiały maszyny rolnicze i urządzenia, pasze i koncentraty dla zwierząt, materiały budowlane oraz nawozy i środki ochrony roślin. Największe stoisko targowe w branży maszyn i urządzeń wystawiła firma Rol-Mech ze Strzelna. Wielu wystawców ciągników i maszyn rolniczych na czas Targów zaoferowało produkty po promocyjnej cenie. Stąd większe zainteresowanie, głównie mniejszymi i średnimi traktorami.
   Po raz pierwszy nad brzegiem Jeziora Czaplego stanął kombajn new holland TC 5070, wystawiony przez firmę Raiffeisen Agroma - Technika z Brzozy, który wzbudził ogromne zainteresowanie dzieci i dorosłych. Zwiedzający co chwilę wspinali się po drabince, by zajrzeć do jego wnętrza.   Przedstawiciele firmy prowadzili rozmowy z osobami zainteresowanymi jego zakupem.

   Zainteresowaniem mieszkańców miasta cieszyły się stoiska branży spożywczej, na których odbywała się degustacja produktów, jak również stoiska oferujące rośliny ozdobne, sadzonki i cebulki kwiatów, wyroby z wikliny i brzozy, miód, a także stoiska oferujące wyposażenie dla domu. Wystawcy narzekali, że w sobotę - ze względu na pogodę - zainteresowanie zwiedzających było niewielkie. Rekompensatą okazała się za to niedzielna pogoda. W tym dniu wystawcy zaskoczeni byli sporym zainteresowaniem zwiedzających już od samego rana. Podczas Targów zawarto wiele transakcji, w tym również na większe kwoty. Przedstawiciele firmy Pol-Mot Warfama z Dobrego Miasta przywieźli na wystawę 2 chińskie ciągniki foton z ładowaczem tur i ładowarkę samojezdną, a wrócili tylko z jednym ciągnikiem. Firmy oferujące nawozy i środki ochrony roślin mogły liczyć na swoich stałych klientów. Przedstawiciele żnińskiej filii Rolnika Kościan czy Zakładów Zbożowych ze Żnina dzięki Targom mogli więcej czasu poświęcić swoim stałym klientom, ale udało im się również swoją ofertą zainteresować potencjalnych nowych odbiorców. 

   Licznie były również odwiedzane stoiska dealerów samochodowych. Firma Sobiesława Zasady z Bydgoszczy zamówiła największą powierzchnię na Tragach, by pomieścić różne modele mercedesa, chryslera, jeepa i dodge’a. Swą ofertę wystawił też salon samochodowy Aleksandra Konarzewskiego z Bydgoszczy. Na stoisku można było oglądać najnowsze modele skody.
   Podczas dwóch dni na Pałuckich Targach Rolnych swoją ofertę zaprezentowało blisko 150 wystawców. Do tego należy jeszcze doliczyć ponad 100 hodowców, którzy wystawiali bydło, trzodę chlewną i drobny inwentarz, co razem składa się na rekordową liczbę wystawiających. Zwiedzających zaś było około 16.000.
   Kolejne Targi przeszły do historii, a na następne trzeba poczekać rok, do 22 sierpnia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki 863 (35/2008)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry