Można było się targować
           fot. Remigiusz Konieczka

Pokazy maszyn rolniczych na XIII PTR
    
     Cierpkie słowa kierowali rolnicy pod adresem polskich produkcji. Dostało się Unii Grudziądz, a także czeskiemu Zetorowi. Obrońcy Zetorów mówili, że są to dobre maszyny, za dobrą cenę i że nie można ich porównywać z nowoczesnymi ciągnikami.

      Pokaz maszyn rolniczych na polu Jerzego Wolskiego z Rydlewa przygotowała firma Inter-Vax ze Żnina we współpracy z hurtownią Rolnik Strzelno. Na inauguracji pokazów firma Samasz z Białegostoku zaprezentowała kosiarkę wysięgnikową KWT 550/125 podczepioną do ciągnika Zetor Forterra 115. Kosiarka może służyć do usuwania zbędnej roślinności m.in. z poboczy dróg i w takiej roli mogli ją zobaczyć widzowie zgromadzeni na pokazach.

Teresa Kaźmierczak wraz z bratanicą Anną przyjechała na zaproszenie hurtowni ze Strzelna z okolic Konina. Były pod wrażeniem pokazów i Targów.
          fot. Remigiusz Konieczka

     Dalsza część pokazów odbyła się już na polu. Ciągnik Zetor Forterra 125 zaprezentował się wraz z głęboszem Kret 5 produkcji Unii Group. Sprzęt pochodził ze żnińskiego Inter-Vaksu, który jest dealerem ciągników Zetor i produktów Unii Group na terenie Żnina i okolic. Wszystkie produkty Inter-Vaksu prezentował Adam Wesołowski, doradca techniczno-handlowy, a wyrobów Unii - Mirosław Mazurek z fabryki w Grudziądzu. Pod kolejnego Zetora podwieszony został agregat podorywkowy KOS 3.0 również z Unii Group. Sprzęt udostępnił Ryszard Tutka z Jabłówka. Rolnik Strzelno pokazał na początek agregat ścierniskowy U-641/4 z firmy Pomimex Mogilno. Agregat pracował z ciągnikiem Case Magnum 310, którego moc maksymalna wynosi 345 koni mechanicznych. Dla porównania można dodać, że podobną mocą dysponują samochody sportowe np. porsche carrera.

Publiczność z zaciekawieniem oglądała pokaz maszyn rolniczych
          fot. Remigiusz Konieczka

    Adam Korga z Murczyna udostępnił do pokazów rozrzutnik Tytan 13 (o wadze 10 ton) również produkcji Unii Group. Działanie sprzętu omówił Piotr Starzek. Po pokazach rolnik powiedział nam, że jest właścicielem tego sprzętu od dwóch tygodni. Zdążył już rozrzucać obornik i jest z pracy maszyny zadowolony. Rozrzutnik był podczepiony do Zetora 12441 (122 KM). Od tego samego rolnika pochodził opryskiwacz Rex 1218, również Unii Group, który został zaprezentowany z ciągnikiem Zetor Proxima Plus 95.

Moc tego ciągnika równa się mocy "porsche carrera" i wynosi 345 koni mechanicznych
           fot. Remigiusz Konieczka

     Sucha ziemia została zroszona przez opryskiwacz. Później na pole wjechały dwa wozy asenizacyjne zatankowane wodą. Oba wozy produkcji firmy Pomot Chojna zaprezentował Rolnik Strzelno. Jako pierwszy wyjechał wóz T 507/6 50001 wyposażony w agregat doglebowy, który służy do ekologicznego zagospodarowania gnojowicy wprost do gleby. Agregat podczepiony został do ciągnika Case JX 70. Drugi wóz asenizacyjny nie był już tak rewolucyjny jak jego poprzednik. Wóz T 544/3 80001 wyposażony był w rozlewacz szerokokątny o szerokości rozlewania 18 metrów. Ten wóz zaprezentowany był z ciągnikiem Case Maxxum 140 x-line o mocy 142 koni mechanicznych.
     Na obficie zlaną ziemię wjechał zestaw firmy Zetor: ciągnik Forterra 12441 o mocy 122 KM z podwieszonym pługiem System KWN 4. Sprzęt udostępnił Władysław Pilachowski z Cerekwicy. Adam Wesołowski, który komentował pokaz zestawu powiedział, że pług ma bardzo zakręcone skiby, które dobrze przerzucają ziemię. Później na polu pojawił się kolejny pług, ale tym razem produkcji Unii Group. Był to czteroskibowy LS 3+1 użyczony przez Dariusza Bogusławskiego z Kowalewa. Pług podwieszono pod ciągnik Zetor Forterra 125 (122 KM mocy). Trzeci pług pokazała hurtownia Rolnik Strzelno. Był to pług Agrolux czteroskibowy, obracany z zabezpieczeniem przeciw kamieniom na kołki ścinane. Pług pokazany był z ciągnikiem Case 105+, którego właścicielem jest Rafał Kasprzak.

Wóz asenizacyjny zrosił wyschniętą glebę na polu Jerzego Wolskiego w trakcie pokazu sprzętu rolniczego
           fot. Remigiusz Konieczka

     Sławomir Jaskóła z Unii Group przedstawił dwie maszyny. Pierwszą był zestaw uprawowo-siewny PLUS 400 podwieszony pod Zetora Proximę Power 85, a drugą agregat Ares TL 3.0 półzawieszany z siewnikiem Polonez 3/550. Agregat można było zobaczyć z ciągnikiem Zetor Forterra 95.
     Na koniec ze stoiska Rolnika Strzelno na pole wjechała ładowarka JCB o wysokości podnoszenia 5,5 metra. Wykorzystana może być m.in. do podnoszenia dużych balotów ze słomy oraz wywozu obornika.
     Po raz pierwszy na pokazach można było zobaczyć quady, czyli motocykle wykorzystywane w trudnych warunkach terenowych. Pokaz dwóch tego typu pojazdów zorganizowała firma Tysiu ze Żnina.
     Po pokazach rolnicy mogli podejść do maszyn, obejrzeć je i zapytać o cenę oraz formy zakupu.
    Rolnicy dotykali, zagadywali i komentowali pokaz. - „Unię” ja znam. To jest szmelc. „Famarol” lepszy. Te płyty na bezpiecznikach są do niczego - twierdził jeden z oglądających, który swoje poglądy wyrażał tak, żeby wszyscy słyszeli. Rolnicy z gminy Janowiec powiedzieli, że Zetor ciągle tylko modernizuje swoje ciągniki: - Niedługo ta stara babcia kipnie - usłyszeliśmy. Z kolei rolnik z Wylatowa powiedział, że co roku przyjeżdża na pokazy. Mówił, że chciałby kupić nowy sprzęt, ale funduszy mu brakuje.
     Adam Wesołowski z Inter-Vaksu nie zgodził się z opiniami rolników i powiedział, że Zetory są bardzo popularnymi maszynami i od dwóch lat ciągniki tej marki są najlepiej sprzedającymi się w Polsce. Czas oczekiwania na zamówiony sprzęt to około dwóch miesięcy. Do tego ciągnik ma atrakcyjną cenę i wykonany jest z oryginalnych części, a nie składany z części pochodzących od różnych producentów.
     - Nie można porównywać dawnych maszyn z nowoczesnymi ciągnikami typu „Proxima” i „Forterra”, które mają silniki Euro 3 z ograniczoną emisją spalin. Ja sam użytkuję „Zetora” i jest to bardzo dobry ciągnik za odpowiednie pieniądze - powiedział Adam Wesołowski.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 915 (34/2009)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry