Wystawcy, którzy przyjeżdżają na Pałuckie Targi Rolne mają różne cele. Są, by się pokazać, by zaprezentować swoją ofertę, ale najważniejsze jest to, aby spotkać tego klienta, z którym na co dzień współpracują.

Prezes spółki „Imizuni“ Henryk Kordas otrzymał puchar ministra rolnictwa za najciekawszą ofertę maszyn i urządzeń. Na Targach firma zaprezentowała maszynę do obierania cebuli. fot. Remigiusz Konieczka
Prezes spółki „Imizuni“ Henryk Kordas otrzymał puchar ministra rolnictwa za najciekawszą ofertę maszyn i urządzeń. Na Targach firma zaprezentowała maszynę do obierania cebuli. fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR MINISTRA
     Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego za najciekawszą ofertę maszyn i urządzeń dostała firma Imizuni z Robakowa koło Poznania. Istnieje od 2016 roku, a zajmuje się produkcją maszyn do obierania cebuli.
     - Rolnicy narzekają na brak rąk do pracy. Ręczne obieranie cebuli wymaga zaangażowania dość dużej ilości osób. Ta maszyna wyręcza pracowników - wyjaśnił nam Henryk Kordas, prezes zarządu.
     Na targach zaprezentowali maszynę dwurzędową, której wydajność wynosi od 120 do 140 cebul na minutę, wydajność jednorzędowej jest o połowę mniejsza. Prezes nie spodziewał się dużego zainteresowania, ale okazało się dość spore i ze Żnina wyjeżdżał zadowolony.
     - Zaskoczenie pucharem było totalne, ale pozytywne. To dla nas duża satysfakcja - powiedział Henryk Kordas.

Masarnia Władysławowo pojawiła się na Targach po kilkuletniej przerwie. Na zdjęciu: Andrzej Zawistowski, współwłaściciel Masarni Władysławowo. fot. Remigiusz Konieczka
Masarnia Władysławowo pojawiła się na Targach po kilkuletniej przerwie. Na zdjęciu: Andrzej Zawistowski, współwłaściciel Masarni Władysławowo. fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR WOJEWODY
     Barbara i Andrzej Zawistowscy odebrali puchar wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza za najciekawszą ofertę w branży spożywczej. Laur został przyznany kierowanej przez nich spółce Masarnia Władysławowo R. A. B. Zawistowski. Czytelnikom Pałuk nie trzeba bliżej przedstawiać nagrodzonych, ponieważ mają na swoim koncie kilka wyróżnień, w tym przyznane w roku bieżącym wicemistrzostwo AgroLigi, o czym zresztą pisaliśmy. Nomen omen świeżo upieczeni wicemistrzowie przyjechali po raz kolejny na Pałuckie Targi Rolne. Andrzej Zawistowski powiedział nam, że jest to fajna impreza targowa, którą odwiedza duża liczba osób, potencjalnych klientów. I właśnie do nich firma stara się na targach dotrzeć. Masarnia Władysławowo specjalizuje się w produkcji tradycyjnych wędlin i podrobów wędzonych na drzewie olchowym według receptur w dużej mierze bazujących na polskich normach. Ma również nadane znaki Polskiej Dobrej Żywności, a ich produkty są na liście Dziedzictwa Kulinarnego Pomorza i Kujaw. Na targach Masarnia Władysławowo promowała projekt Kujawsko-Pomorska Wieprzowina. Na ich stoisku można było nabyć mięso wieprzowe rasy puławskiej, która - po pierwsze - skarmiana jest paszami bez GMO, a po drugie - pochodzi z dwóch pałuckich hodowli: Sławomira Homei z Chomętowa i Romana Kiecy z Paryża. Publiczność na targach mogła z rasy puławskiej kupić m.in: kiełbasę jałowcową, schab dojrzewający, karkówkę dojrzewającą, szynkę staropolską. - Trzeba spróbować tych wyrobów, żeby dowiedzieć się jak inne są w smaku wyroby pochodzące z rasy puławskiej - mówił Andrzej Zawistowski. - Ten puchar odbieramy jako docenienie całej załogi zakładu. Widać, że praca jaką wykonujemy, przynosi efekty.

Właściciel sklepu Wojciech Jakubowicz i Paweł Mikler, pracownik firmy „Galmet“ cieszą się z pucharu marszałka fot. Remigiusz Konieczka
Właściciel sklepu Wojciech Jakubowicz i Paweł Mikler, pracownik firmy „Galmet“ cieszą się z pucharu marszałka fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR MARSZAŁKA
     Puchar marszałka woj. kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego za najciekawszą ofertę budowlaną i agroenergetycznej trafił do Wojciecha Jakubowicza właściciela Sklepu Wielobranżowego w Gąsawie. Ale od ub. roku prowadzi też sklep w Żninie przy ul. Gnieźnieńskiej. Na targach jest czwarty raz. Na swoim stoisku targowym oferowali kotły centralnego ogrzewania i pompy ciepła, czyli odnawialne źródła energii. Właściciel współpracuje od wielu lat z firmą Galmet, która te urządzenia produkuje sama. Firma ta jest ze 100% kapitałem polskim.
     - O Polskę trzeba walczyć. Mamy zalew produktów zagranicznych, a nasze nie jest przecież złe. Po to są te targi, na których my próbujemy ludzi zachęcać i tłumaczyć na czym to wszystko polega, jak to wygląda i zachęcić, aby brać polskie produkty, na miejscu produkowane, z dobrym serwisem, z ludźmi wykształconymi. Moja firma opiera się na branży ogólnobudowlanej. Mamy materiały budowlane, wykończeniowe, centralnego ogrzewania. Jakby pan chciał z nami dom wybudować, to jesteśmy w stanie go wybudować. Staramy się zapraszać ludzi do oddziału. Tutaj staramy się tłumaczyć jak to wszystko działa. Odpowiadamy na pytania, bo zdarza się, że ludzie przychodzą z mylnymi informacjami na dany temat, a tutaj są fachowcy, żeby wszystko ładnie wytłumaczyć - wyjaśnił nam Wojciech Jakubowicz.- Ten puchar jest dla nas miłym wyróżnieniem, bo staramy się żeby to jak najlepiej wyglądało. Nie tylko dla mnie, ale dla tych ludzi, którzy mi tu pomagają jest to wyróżnienie i jakaś zachęta, prestiż. Ludzie pamiętają takie rzeczy. Jak ktoś dostanie złoty medal, to się o nim długo pamięta. Dla mnie to jest miłe. Od 23 lat staramy się ludzi nie zawieść.

Stoisko było tak oblegane, że dopiero na zakończenie Targów pracownicy i szef zakładu „Kwiecińscy“ mieli chwilę czasu, żeby stanąć do zdjęcia z pucharem starosty Zbigniewa Jaszczuka za najciekawszą ekspozycję z terenu powiatu żnińskiego fot. Remigiusz Konieczka
Stoisko było tak oblegane, że dopiero na zakończenie Targów pracownicy i szef zakładu „Kwiecińscy“ mieli chwilę czasu, żeby stanąć do zdjęcia z pucharem starosty Zbigniewa Jaszczuka za najciekawszą ekspozycję z terenu powiatu żnińskiego fot. Remigiusz Konieczka

      PUCHAR STAROSTY ŻNIŃSKIEGO
     Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk za najciekawszą ekspozycję wystawcy z powiatu żnińskiego uznał ofertę firmy PPUH Kwiecińscy z Bożejewiczek.
     - Od kilku lat wystawiamy się na targach. Traktujemy to przede wszystkim jako reklamę dla nas, ponieważ dużej ilości zwiedzających i kupujących z zewnątrz, są też mieszkańcy naszego powiatu, którzy potem trafiają do naszych sklepów - mówił Maciej Kwieciński.
     Firma zajmuje się skupem, ubojem, przetwórstwem wieprzowiny i wyrobem wędlin, a także zajmują się przetwarzaniem świń rasy puławskiej. Zwierzęta pochodzą z hodowli Sławomira Homei z Chomętowa, Romana Kiecy z Paryża i Tomaszewskiego z Nakła. Firma Kwiecińscy z tej rasy wytwarza. - Hodowcy otrzymują większe pieniążki, dla nich ta hodowla jest bardziej opłacalna, a dla nas jest to produkt inny niż wszystkie - dodał nasz rozmówca. Są to dwie kiełbasy i szynka z zagrody. Temat jest rozwijany. Prócz tego na stoisku można było kupić kiełbasę swojską, która cieszyła się największym powodzeniem na targach oraz kruchą z galaretką oraz ogonówką z zagrody i ogonówka długodojrzewająca.
     - Puchar jest uznaniem naszej pracy przez starostę. Nasi pracownicy starają się, by to jak najładniej wyglądało i przypominało tradycyjne wyroby. W imieniu całej ekipy dziękuję staroście za uznanie - dodał Maciej Kwieciński.

Mogileńska firma „Sanibud“ zaprezentowała kotły, które można sterować za pomocą aplikacji w telefonie i dostała puchar za najciekawszą ofertę z terenu powiatu mogileńskiego fot. Remigiusz Konieczka
Mogileńska firma „Sanibud“ zaprezentowała kotły, które można sterować za pomocą aplikacji w telefonie i dostała puchar za najciekawszą ofertę z terenu powiatu mogileńskiego fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR STAROSTY MOGILEŃSKIEGO
     Puchar starosty mogileńskiego Tomasza Barczaka za najciekawszą ekspozycję wystawcy z terenu powiatu mogileńskiego przyznany został mogileńskiej firmie Sanibud, która co roku wystawia się na Pałuckich Targach Rolnych. Sanibud zajmuje się sprzedażą urządzeń grzewczych. Nie są to jednak zwyczajne urządzenia. W tym roku firma skupiła się na urządzeniach na paliwa stałe - ekogroszek i pellet.
     - Nasze urządzenia charakteryzują się bardzo dużym stopniem automatyzacji. Wykorzystujemy możliwości, jakie dają nam sterowniki tych urządzeń. Mamy możliwość podłączenia układu sterowania pogodowego, podłączenie do internetu. Mamy wtedy zdalny nadzór nad urządzeniem poprzez telefon z możliwością zmian parametrów ogrzewania - wyjaśnia nam szef firmy Sanibud Janusz Pawlak.
     W praktyce użytkownik otwiera aplikacje w telefonie i w tym telefonie może zmienić ustawienie temperatury centralnego ogrzewania, temperatury na kotle, temperatury ciepłej wody użytkowej. Podczas wyjazdu na urlop użytkownik ma możliwość kontroli kotła, ale nie tylko, bo całej instalacji grzewczej. Kiedy męża nie ma w domu, a żona nie wie jak ustawić urządzenie, to może to zrobić będąc poza mieszkaniem.
     Karol Rembierz, szef senior Sanibudu przypomniał też o ofercie jaką prezentowali rok temu, a mianowicie na odnawialnych źródłach energii w oparcie o powietrze. - I nikt tego nie zauważył z organizatorów. To była gafa organizacyjna - powiedział. - A my to mamy u siebie, żeby ludzi przekonać, bo są bardzo nieufni. Skandynawia tylko na tym jedzie, na powietrzu, a mają przecież zimny klimat.
     Puchar traktują jako uznanie do firmy, może niedużej, ale ambitnej, dostępnej, aktywnej, która próbuje zmienić przyzwyczajenie ludzi do stosowania źródeł ogrzewania i oferującej wyroby z wysokiej pułki.

Daniel Urbański z firmy „Aman“ z Sadek otrzymał puchar za najciekawszą ekspozycję powiatu nakielskiego fot. Remigiusz Konieczka
Daniel Urbański z firmy „Aman“ z Sadek otrzymał puchar za najciekawszą ekspozycję powiatu nakielskiego fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR STAROSTY NAKIELSKIEGO
     Puchar starosty nakielskiego Tomasza Miłowskiego za najciekawszą ekspozycję wystawcy z powiatu nakielskiego trafił do przedstawicieli firmy Aman Janusza Młynarczyka z Sadek. Zajmuje się sprzedażą płyt warstwowych poliuretanowych służących do produkcji magazynów, hal, przechowalni, a także produkcja profili, obróbek blacharskich, sprzedażą blach. Firma oferuje usługi natrysku pianką poliuretanową. Siedzibą zakładu zakładu są Sadki, ale obsługują rynek krajowy, a nawet zagraniczny: Skandynawia, Ukraina, Niemcy, Mołdawia. Raz zdarzyła się wysyłka materiału do Mongolii. Mimo specjalistycznych usług, zainteresowanie ich ofertą jest co zadowoliło obecnych na stoisku Przemysława Gardockiego i Daniela Urbańskiego.

Najlepszą ofertę z terenu powiatu wągrowieckiego zaprezentował Stanisław Jóźwiakowski z Damasławka, który ceni sobie bezpośredni kontakt z klientami fot. Remigiusz Konieczka
Najlepszą ofertę z terenu powiatu wągrowieckiego zaprezentował Stanisław Jóźwiakowski z Damasławka, który ceni sobie bezpośredni kontakt z klientami fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR STAROSTY WĄGROWIECKIEGO
     Zakład Handlowy Jóźwiakowski spółka jawna z Damasławka został laureatem pucharu starosty wągrowieckiego Tomasza Kranca za najciekawszą ekspozycję wystawcy z powiatu wągrowieckiego. Firma wystawia się na targach od ośmiu lat. Na terenie Targów ich stoiska nie dało się nie zauważyć. - My mamy tysiące klientów - wyjaśnia Stanisław Jóźwiakowski. - Żeby mieć możliwość spotkania, to musimy taką ekspozycję na targach zorganizować. Jesteśmy dystrybutorami czterech firm paszowych i tych klientów jest naprawdę dużo. Ważny jest bezpośredni kontakt z dyrektorem czy właścicielem. Chciałbym z każdym się przywitać, zamienić dwa, trzy zdania. Bezpośredni kontakt jest dobry. Ludzie tego chcą. My działamy na terenie kilku powiatów - gnieźnieńskiego, nakielskiego, żnińskiego, chodzieskiego, mogileńskiego, wągrowieckiego - z klientem kontaktują się na co dzień nasi przedstawiciele. I dlatego najlepiej spotkać się na targach. Chcemy budować więzi.
     Prezes Stanisław Jóźwiakowski oraz dyrektor Grzegorz Piskulski pozytywnie oceniają fakt, że w honorowanie firm włączył się powiat wągrowiecki i że ten puchar trafił właśnie do nich. - Czujemy się docenieni. Miło, że ktoś zauważył to co robimy - stwierdzili.
     Zakład jest wierny dewizie, żeby kompleksowo obsłużyć rolnictwo. Firma zajmuje się skupem żywca rzeźnego wieprzowego i wołowego. Od niedawna zakład oferuje cielaki ras mięsnych i mieszańce pochodzące z polskiej hodowli na Podkarpaciu. Druga gałąź, to sprzedaż pasz, koncentratów paszowych, premiksów, dodatków paszowych, śrut sojowych i rzepakowych w tym produkty NON GMO. Od zeszłego roku firma oferuje usługę mobilnej mieszalni pasz i śrutowania. W zakładzie znajdują się nawozy azotowe i wieloskładnikowe, odżywki, a od tego roku również nawóz płynny RSM, czyli roztwór saletrzano-mocznikowy, sprzedawany jest materiał siewny. Do tego trzeba dodać środki ochrony roślin i odżywki. Firma prowadzi skup i sprzedaż zbóż.

PZZ Wałcz poszerza rynki zbytu, stąd ich obecność na Pałuckich Targach Rolnych. Na zdjęciu: Arkadiusz Gumny, Anna Kubiak i Bogusław Lupa fot.Remigiusz Konieczka
PZZ Wałcz poszerza rynki zbytu, stąd ich obecność na Pałuckich Targach Rolnych. Na zdjęciu: Arkadiusz Gumny, Anna Kubiak i Bogusław Lupa fot.Remigiusz Konieczka

     PUCHAR PRZEWODNICZĄCEJ RADY POWIATU
     Puchar przewodniczącej Rady Powiatu Józefy Błajet za najciekawszą ofertę pasz w sobotę na żnińskim rynku odebrał Bogusław Lupa, przedstawiciel Polskich Zakładów Zbożowych w Wałczu. PZZ z Wałcza zaprezentowało swoje stoisko w Żninie po raz drugi. Arkadiusz Gumny, specjalista ds. żywienia zwierząt wyjaśnił, że na początku firma zajmowała się produkcją pasz tylko na potrzeby właściciela. Zakład zajmuje się produkcją pasz trzodowych i drobiowych, a spółka należy do rodziny Stokłosów. Zakład z Wałcza obsługiwał fermy właścicieli. Ze względu na dynamiczny rozwój grupy kapitałowej, zapadła decyzja o rozbudowie. Powstała koncepcja budowy zakładu na obwodnicy Piły i powstał zakład o takich możliwościach, by wyprodukowane pasze zaoferować na wolnym rynku. W sierpniu 2016 roku odbyło się oficjalne otwarcie zakładu. Pojawiły się w ofercie pasze workowane, których wcześniej nie było w ofercie, a także koncentraty, premiksy. Prócz tego firma zajmuje się skupem zbóż i rzepaku z rynku lokalnego, ale nie tylko. Tych klientów spoza okolic Piły pojawia się coraz więcej. Na Pałukach widzą duży potencjał. Pozyskują do współpracy hodowców prowadzących produkcje w cyklach zamkniętych.
     - Bardzo nam miło z faktu, że otrzymaliśmy puchar, tym bardziej, że dopiero drugi raz jesteśmy na Targach - mówi Arkadiusz Gumny. - Staramy się zaprezentować jak najlepiej jako młoda firma. To spore zaskoczenie, bo są firmy, które działają tutaj mocniej. Fajnie, że zostaliśmy zauważeni i jest to mobilizacja do dalszego działania.
     PUCHAR BURMISTRZA ŻNINA
     Burmistrz Żnina Robert Luchowski w asyście sekretarza gminy Mirosława Gatki dokładnie sprawdził ofertę firm z branży, w której miał przyznać puchar. Ostatecznie puchar burmistrza Żnina za najciekawszą ofertę nawozów i środków ochrony roślin trafił do firmy Agro Zaopatrzenie z Gdańska. Firma jest wyłącznym przedstawicielem producenta środków marki Fregata. Produkty tej marki są ukierunkowane na jakość. Są to środki biobójcze (gryzonio i owadobójcze), środki ochrony roślin, maści ogrodnicze i pasty. Trafiła do Żnina, gdyż szukała kontrpropozycji dla Agro Show w Bednarach.
     - Zainteresowanie jest standardowe. Inaczej rozmawia się z rolnikami, a inaczej z ludźmi, którzy chcą stosować środki w domu. Sobota to jest taki dzień, gdzie przychodzą klienci indywidualni, a w niedzielę przychodzą rolnicy - powiedział Rafał Bukowski, dyrektor firmy Agro Zaopatrzenie.
     Okazało się, że najczęściej klienci pytają o środki do zwalczania much i gryzoni. Ale nie tylko. Przedstawiciele firmy wożą na targi swoje produkty, by klienci mogli kupić i sprawdzić u siebie.
     - Myślę, że będziemy uczestniczyli w kolejnych targach, a puchar był dla nas niespodzianką. Może ktoś docenił, że mamy taką ekspozycję, że nie przyjechaliśmy tylko udzielać suchych informacji - mówią przedstawiciele firmy.

Jego koszyki są sprzedawane na Targach w Żninie od kilku lat, ale on sam pojawił się na Targach po raz pierwszy i od razy stoisko otrzymało puchar burmistrza Szubina za najciekawszą ofertę materiałów i usług różnych. Na zdjęciu Eugeniusz Świątkowski z pucharem. fot. Remigiusz Konieczka
Jego koszyki są sprzedawane na Targach w Żninie od kilku lat, ale on sam pojawił się na Targach po raz pierwszy i od razy stoisko otrzymało puchar burmistrza Szubina za najciekawszą ofertę materiałów i usług różnych. Na zdjęciu Eugeniusz Świątkowski z pucharem. fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR BURMISTRZA SZUBINA
     Wyroby z wikliny i brzozy Eugeniusza Świątkowskiego otrzymały puchar burmistrza Szubina Artura Michalaka za najciekawszą ofertę materiałów, towarów i usług różnych. Wyroby tej firmy są na targach od kilku lat. Właściciel zakładu, Eugeniusz Świątkowski przyjechał po raz pierwszy. Pokonał 250 kilometrów w drodze z Leszna, ale tego położonego w województwie mazowieckim. Jest przedstawicielem trzeciego pokolenia wikliniarzy w rodzinie. Plecionkarstwem zajmował się jego dziadek przed wojną, ojciec, on, a także jego syn. Podstaw fachu wyplatania koszy z wikliny nauczył się od ojca mając już 7 lat. Teraz ma lat 70, a interes prowadzi z synem. Przez lata doświadczenie zdobywał sam. Sam również prowadził firmę i sam wykonywał kosze. Dzisiaj prowadzi uprawę wikliny na 85 ha i ma sześciu chałupników, którzy kosze wykonują. Każdy z koszyków jest ręcznie robiony. Mechanizacja jest przy zbiorze wikliny i zdejmowaniu kory. - Praca przy wiklinie jest niedoceniona. Żeby przygotować koszyk trzeba przygotować materiał, trzeba dwie godziny najmniej. Materiał na niego naszykować, to by była trzecia godzina. I wyhodować, to są już cztery godziny. Przyjechać, sprzedać i podatek zapłacić i zostaje 5 zł na godzinę zysku. Ja uważam, że w obecnym czasie to jest... no, po prostu nie wiem jak to określić. Ten koszyk powinien kosztować 100 zł, a kosztuje 45 zł. Jakbym tak komuś powiedział, to rzuciłby koszyk. W tym zawodzie trzeba się napracować.
     Eugeniusz Świątkowski ma ściany obwieszone dyplomami, półki pełne pucharów, ten żniński jest pierwszy. Niemniej jest to dla niego satysfakcja.

Paweł Chwist z Gospodarstwa Ogrodniczego Bylinowy Raj do Żnina przyjechał aż spod Częstochowy fot. Remigiusz Konieczka
Paweł Chwist z Gospodarstwa Ogrodniczego Bylinowy Raj do Żnina przyjechał aż spod Częstochowy fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR BURMISTRZA JANOWCA
     - Puchar burmistrza Janowca Macieja Sobczaka za najciekawszą ofertę ogrodniczą dla Gospodarstwa „Ogrodniczego Bylinowy Raj“ - tak ogłaszał wynik oceny komisji naczelny Pałuk Dominik Księski podczas uroczystego wręczenia pucharów. Odebrał go Paweł Chwist, który do Żnina przyjechał spod Częstochowy. Powrócił na targi po 5 latach nieobecności. Ogrodnictwem zajmuje się od 2005 roku. Na targach zaprezentował wycinek ze swojej hodowli. Pokazał kwitnące właśnie jeżówki, rudbekie, floksy, dzierżany jesienne, ostróżki, czyli rośliny letnio-jesienne.
     - Zainteresowanie jest, nie wygląda to źle, ale koszty zabijają. Opłacamy plac, paliwo, ale sprzedajemy. Mamy sklep internetowy i klienci, którzy nie mają możliwości zanieść roślinę do samochodu biorą wizytówki od nas, a my wysyłamy kurierem - powiedział Paweł Chwist. - To wyróżnienie jest fajne, mimo że nie będę ukrywał że tych wyróżnień mamy już z całej Polski dosyć dużo, ale i to motywuje do dalej pracy.

Pracownicy firmy „Rolnas“ z dumą prezentują puchar prezesa KPIR Ryszarda Kierzka za najciekawszą ofertę nasienniczą fot. Remigiusz Konieczka
Pracownicy firmy „Rolnas“ z dumą prezentują puchar prezesa KPIR Ryszarda Kierzka za najciekawszą ofertę nasienniczą fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR PREZESA KPIR
     Puchar prezesa Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej Ryszarda Kierzka za najciekawszą ofertę nasienniczą przyznano Przedsiębiorstwu Nasiennemu Rolnas z Bydgoszczy. W ich ofercie znajduje się kwalifikowany materiał siewny zbóż, strączkowych, nasion poplonowych, mieszanki traw i lucerny.
     - Nie jesteśmy tylko firmą produkującą, ale również hodowlaną. Zajmujemy się hodowlę. W naszej ofercie mamy odmiany z naszej hodowli tj. lucerna siewna zarejestrowana w Polsce i na Litwie, rzodkiew oleista, gorczyca, facelia. Oferujemy nie tylko materiał siewny, ale pewne trendy funkcjonujące w Europie i na świecie. Są to trendy stosowania postępu biologicznego i nasion poplonowych zapewniających doskonały płodozmian i przedplon dla tak ważnych roślin jak: ziemniaki, buraki i zboża - wyjaśniła Monika Chmielnicka, współwłaściciel firmy Rolnas.
     Zainteresowanie ofertą firmy na stoisku targowym było bardzo duże. Kto nie zdążył się z nią zapoznać może skorzystać z doradców operujących na terenie Żnina i Szubina.

Ryszard Szymański z pucharem burmistrza Strzelna za najciekawszą ofertę doradztwa i obsługi rolnictwa fot. Remigiusz Konieczka
Ryszard Szymański z pucharem burmistrza Strzelna za najciekawszą ofertę doradztwa i obsługi rolnictwa fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR BURMISTRZA STRZELNA
     Puchar burmistrza Strzelna Ewarysta Matczaka za najciekawszą ofertę doradztwa i obsługi rolnictwa dla Concordia Ubezpieczenia - Biuro Ubezpieczeń Szymańscy, którzy swoje biura mają w Mogilnie, ale zakresem działania obejmują powiaty żniński, inowrocławski, gnieźnieński, mogileński. Oferują w 90% ubezpieczenia rolne, a także komunikacyjne, mieszkaniowe, specjalistyczne, medyczne i na życie. Ryszard Szymański działa w branży od 1991 roku. Działalność ubezpieczeniowa do łatwych nie należy. Nasz rozmówca przyznał, że jest to jeden z najtrudniejszych zawodów, a i sam rynek jest trudny. - Nie sztuka sprzedać ubezpieczenia tanio, sztuka, to sprzedać ubezpieczenie dobre - podkreśla. Concordia, którą m.in. reprezentuje oferuje 30 ubezpieczeń, a nie jak inne - tylko dwa (OC i ubezpieczenie budynków). Za swoją działalność otrzymał wiele nagród i wyróżnień dla jednego z najlepszych agentów ubezpieczeniowych w Polsce. Szkoli też adeptów na agentów, również z terenu Niemiec. Na targi do Żnina przyjeżdża, ponieważ wyznaje zasadę, że jak Cię nie widzą, to znaczy, że nie żyjesz.
     PUCHAR BURMISTRZA MOGILNA
     Firma Autoczęść E. Kornacki, S. Gańczak, H. Chmielewski z Inowrocławia po raz pierwszy pojawiła się na Pałuckich Targach Rolnych i od razu otrzymała puchar burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego za najciekawszą ofertę motoryzacyjną. Firma poszerza rynki zbytu poprzez reklamy i artykuły w prasie i konsekwencją tego jest ich obecność w Żninie. Jak nam powiedział Edward Kornacki, firma działa od 1990 roku. Najpierw była giełda samochodowa, komis, sprzedaż Daewoo-FSO, a teraz Hyundai. na targach pokazali nowe auta marki Hyundai, a mianowicie i20, Tuscon, Santa Fe, Kona. Spółka Autoczęść, to nie tylko sprzedaż nowych samochodów, ale też naprawa aut używanych, stacja kontroli pojazdów, myjnia, a nawet KFC.
     Przedstawiciele firmy byli pozytywnie zaskoczeni zainteresowaniem ich oferty ze strony zwiedzających. Pytali o dostępność samochodów, ceny, wyposażenie aut. Mogli zaoferować specjalną ofertą dla grup zawodowych, w tym dla rolników. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z przyjazdu; dzisiaj o klienta trzeba dbać, o klienta trzeba zabiegać, a nie tak jak za czasów Daewoo, gdzie drzwiami i oknami wchodzili, a samochodów nie nadążaliśmy wozić. Teraz rynek się zweryfikował. Klient ma taki wybór, że ten kto chce sprzedać musi zawalczyć o klienta, a to nie jest proste. Rynek pałucki jest nam bardzo bliski, jeszcze z czasów Daewoo-FSO. Mieliśmy tutaj dużo klientów i nadal mamy, ale wychodzimy z założenia, że może być ich więcej. Chcemy się im przypomnieć. Nie jest to marka, która jest mało widoczna - powiedział Edward Kornacki.
     Puchar był dla firmy dużym i miłym zaskoczeniem. W targach postrzegają potencjał związany ze zdobywaniem nowych klientów. Już teraz wiedzą, że przyjadą do Żnina za rok.

Edward Tuczyński z żoną odbiera puchar burmistrza Łabiszyna za najciekawszą ofertę szkółkarską, a wręcza Ewa Milczek, szefowa komisji rolnictwa Rady Miejskiej w Łabiszynie fot. Remigiusz Konieczka
Edward Tuczyński z żoną odbiera puchar burmistrza Łabiszyna za najciekawszą ofertę szkółkarską, a wręcza Ewa Milczek, szefowa komisji rolnictwa Rady Miejskiej w Łabiszynie fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR BURMISTRZA ŁABISZYNA
     Puchar burmistrza Łabiszyna Jacka Idziego Kaczmarka za najciekawszą ofertę szkółkarską trafił do Zakładu Szkółkarskiego Żywotnik Tuczyńscy ze Żnina, który co roku z pietyzmem przygotowuje stoisko na Pałuckich Targach Rolnych. W tym roku zauważyliśmy jak sprowadził pracowników, którzy skosili wyrastającą spod kostek brukowych trawę. Samo stoisko było ładne, bogate i pełne klientów. Zapytaliśmy Edwarda Tuczyńskiego co robi, żeby być zauważalnym na Targach.
     - Robimy swoje i robimy to tak jak należy. To znaczy, żeby rośliny były przede wszystkim zdrowe, by klient miał pewność, że nabył ukorzenioną roślinę, która się przyjmie, będzie u niego rosła i nie wypadnie po kilku miesiącach. Ważne jest też to, by rośliny nie miały szkodników i chorób, by były oferowane klientom w dobrej kondycji - mówił Edward Tuczyński.
     Na stoisku można było znaleźć bogatą ofertę drzew i krzewów iglastych, ale w tym roku zaczęły dominować byliny. - Moda na byliny jest od kilku lat i wprowadzamy je coraz szerzej - powiedział Edward Tuczyński. Stoisko zyskało wózki, takie jak w marketach. To rozwiązanie wprowadzone zostało był z myślą o klientach, którzy musieli swoje auta zostawić kilkaset metrów od terenu targowego, by nie musieli zakupionych sadzonek taszczyć pod pachą.
     Mimo obaw związanych z nową lokalizacją, okazało się, że zainteresowanie stoiskiem i ofertą było olbrzymie. Zwróciła ona uwagę targowych gości i oceniających. - To nas mobilizuje do tego, żeby działać, żeby podjąć ten trud organizacji stoiska, mimo iż kilometr i czterysta metrów stąd mamy swój zakład. Trzeba wiele dni poświęcić, bez mała tydzień jest z tym zabawy, ale cieszy nas to że jesteśmy doceniani - dodał laureat.

Pasieka „Gucio“ z Podgórzyna została nagrodzona pucharem przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie za najciekawszą ofertę pszczelarską. Na zdjęciu: Romuald Rąbkowski, szef pasieki. fot. Remigiusz Konieczka
Pasieka „Gucio“ z Podgórzyna została nagrodzona pucharem przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie za najciekawszą ofertę pszczelarską. Na zdjęciu: Romuald Rąbkowski, szef pasieki. fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR PRZEWODNICZĄCEGO RADY MIEJSKIEJ W ŻNINIE
     Romuald Rąbkowski z Podgórzyna odebrał puchar przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie Lucjana Adamusa za najciekawszą ofertę pszczelarską. Laureat prowadzi w Podgórzynie Pasiekę Gucio. Na PTR jest trzeci raz, a puchar trafia do pasieki po raz drugi. - Strasznie się zdziwiłem, bo nawet nie wiedziałem, że dostałem ten puchar - mówi nam Romuald Rąbkowski. - Pojechałem wczoraj na ten plac, słucham, a tu mnie wywołują. Nawet nie wiedziałem, że zostałem wyróżniony.
     Puchar został przyznany za najciekawszą ofertę pszczelarską, składało się nań kilka rodzajów miodów. Na stoisku Pasieka Gucio oferowała mód gryczany, rzepakowy, akacjowy, wielokwiatowy spadziowy, pyłek pszczeli, pierzgę, propolis itp. Oferta jest bogata i każdy znajdzie coś dobrego dla siebie. Pasieka istnieje już od około 60 lat, zaczynał ojciec pana Romualda od hodowli hobbistycznej. Później przerodziło się to w pszczelarski biznes. Teraz liczy on 80 uli.
     - Roboty jest dużo. Z pszczołami to jest tak. Maj, czerwiec, lipiec, sierpień zbierasz miód, a teraz na jesieni trzeba je karmić. Porwało się im miód, to trzeba dać coś w zamian. Pszczoły karmi się cukrem. Rodzina zje 15 kg cukru przez zimę, ważne jest to, aby te pszczoły, które są teraz przetrwały silnie do wiosny. Do tego dochodzi lekarstwo na pasożyty. Jesienią je karmię, a zimą jest spokój. Szykuję sobie ramki, a wiosną pszczoły robią pierwsze obloty. Praca jest zawsze - wyjaśnił Romuald Rąbkowski.

Wiesław i Zbigniew Brudz pokazali na targach przystawkę do zbioru kukurydzy hiszpańskiej firmy „Maya“. Otrzymali puchar burmistrza Barcina za najciekawszą ofertę dla firmy debiutującej. - „Fajnie, że nagradzacie debiutantów“ - powiedział Wiesław Brudz fot. Remigiusz Konieczka
Wiesław i Zbigniew Brudz pokazali na targach przystawkę do zbioru kukurydzy hiszpańskiej firmy „Maya“. Otrzymali puchar burmistrza Barcina za najciekawszą ofertę dla firmy debiutującej. - „Fajnie, że nagradzacie debiutantów“ - powiedział Wiesław Brudz fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR BURMISTRZA BARCINA
     Puchar burmistrza Barcina Michała Pęziaka za najciekawszą ofertę przedstawioną przez firmę debiutującą na Pałuckich Targach Rolnych został przyznany firmie Agrotechnika- Brudz, której właścicielem jest Wiesław Brudz z Brzegu. Firma ma w swojej ofercie przystawkę do zbioru kukurydzy na ziarno hiszpańskiej firmy Maya. - Mamy tę ofertę od trzech lat i chcemy ją bardzo mocno wypromować na polskim rynku. Udaje nam się to małymi krokami, dlatego że jest to firma nieznana na naszym rynku. Wprowadzić nową markę jest bardzo trudno. Maya produkuje 80% swojej produkcji na Stany Zjednoczone. O przedstawicielstwo tej firmy w Polsce staraliśmy się długo. Teraz pracujemy nad tym, by ja wypromować. Dlatego staramy się bywać na większości wystaw - wyjaśniła nam Wiesław Brudz.
     Mimo, że był na targach w nieodległym z ich punktu widzenia Minikowie, to jednak termin targów żnińskich (po żniwach) i to, że jest tutaj wielu rolników, którym może zaoferować inny asortyment. Agrotechnika powstała w 2005 r. od produkcji noży do maszyn rolniczych i do dziś jest to podstawą ich działalności. Potem do ich oferty weszły rębaki do rozdrabniania pni i gałęzi firmy Jensen.
     - Jest duże zainteresowanie jeśli chodzi o tą przystawkę. Mieliśmy w sobotę około dziesięciu klientów, którzy mocno się o to pytali. Czy coś z tego będzie, czy będzie sprzedaż, to nie wiem, ale zainteresowanie jest. Uważam, że na takich małych wystawach więcej przyjdzie zainteresowanych niż na molochach takich jak Agro Show itd. - stwierdził Wiesław Brudz.
     Nie spodziewał się tego, że na Pałuckich Targach Rolnych debiutanci otrzymują puchary, działa na rynku od ok. 20 lat i dopiero w Żninie doceniono debiutanta. - Jestem pełen uznania dla organizatorów za pomysł i wyłuskać firmę debiutującą z ciekawą ofertą - powiedział.
     Zachęca go to do tego, by przyjechać za rok. Tym bardziej, że znalazł kilku potencjalnych klientów, a w przypadku sprzedaży przystawki, będą zajmować się jej serwisem i opieką klienta.

Prezes GS Dąbrowa odbiera puchar dla najlepszego wystawcy gminy Dąbrowa fot. Remigiusz Konieczka
Prezes GS Dąbrowa odbiera puchar dla najlepszego wystawcy gminy Dąbrowa fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHAR WÓJTA DĄBROWY
     Tadeusz Popielarz odebrał po raz kolejny puchar puchar dla kierowanej przez siebie Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Dąbrowie. Puchar wójta Dąbrowy Mogileńskiej Marcina Barczykowskiego przyznano najlepszemu wystawcy z terenu gm. Dąbrowa Mogileńska. Główne dwa nurty działalności, to piekarnia i mieszalnia pasz. Prowadzą też handel detaliczny we własnych sklepach i prowadzą działalność obrotu rolnego. Sprzedają węgiel z polskich kopalń i nawozy. Obsługują gminę Dąbrowa, powiat mogileński i żniński. Na targi przyjeżdżają, ponieważ chcą promować siebie i oferować produkty, szczególnie te z piekarni.
     - Idziemy frontem do rolników ze względu na skup zboża i wymianą zboża na produktu produkowane w mieszalni - powiedział prezes.
     Zainteresowanie stoiskiem GS Dąbrowa jak co roku było duże. Klienci kupowali świeże pieczywo w sobotę i wracali po nie w niedzielę. Chleb na zakwasie wyrabiany jest ręcznie i bez polepszaczy. Chcą wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów i oferować pieczywo wraz z paszami na nowym terenie, powiatu żnińskiego.
     - Staramy się jak najlepiej promować produkty i naszą gminą na każdych targach - stwierdził prezes.

Zwycięzcy głosowania na najciekawszą ekspozycję XXII Pałuckich Targów Rolnych, czyli przedsiębiorstwo „Inter-Vax“. Pracownicy wspólnie z właścicielami Danutą i Wacławem Górnymi cieszyli się z osiągniętego sukcesu. fot. Remigiusz Konieczka
Zwycięzcy głosowania na najciekawszą ekspozycję XXII Pałuckich Targów Rolnych, czyli przedsiębiorstwo „Inter-Vax“. Pracownicy wspólnie z właścicielami Danutą i Wacławem Górnymi cieszyli się z osiągniętego sukcesu. fot. Remigiusz Konieczka

     PUCHARY PUBLICZNOŚCI
     Za bardzo ciekawą ekspozycję, czy za drugie miejsce puchar publiczności XXII Pałuckich Targów Rolnych w Żninie Zakład Szkółkarski Żywotnik ze Żnina. Z kolei puchar publiczności za najciekawszą ekspozycję XXII Pałuckich Targów Rolnych w Żninie wygrało Przedsiębiorstwo wielobranżowe Wacława Górnego Inter-Vax - również ze Żnina.
     - W imieniu firmy Inter-Vax chciałbym podziękować wszystkim klientom, którzy głosowali, dziękuję za zaufanie, za to, że odwiedzacie nas na targach - powiedział dyrektor Adam Wesołowski. - Dziękujemy za to, że mogliśmy uczestniczyć w kolejnych targach.
     - Dziękujemy państwu za zaufanie, że to co robimy się państwu podoba. Chcielibyśmy dalej robić to, byście byli z nas państwo zadowoleni - powiedział na koniec Edward Tuczyński.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1385 (35/2018)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry