Szubin, troska, Kraina Uśmiechu, burmistrz
Troska o Krainę Uśmiechu
     Burmistrz zapewnia, że zmiany w przytulisku dotyczą tylko spraw administracyjnych.

     Kilka tygodni temu informowaliśmy, że Kraina Uśmiechu, czyli przytulisko, do którego przychodzą dzieci mieszkający na szubińskiej starówce, przechodzi pod skrzydła gminy. W przytulisku dzieci pod opieką Benigny Olszewskiej, którą kolejne pokolenia dzieci nazywają panią Benią, bawią się, grają i odrabiają lekcje. Pani Benia pilnuje i wychowuje młodych szubinian od dwudziestu lat. Informacja o zmianie organu prowadzącego dla Krainy Uśmiechu była niespodziewana. Przytulisko od początku prowadziło Stowarzyszenie Kraina Uśmiechu. Teraz organem prowadzącym jest M-GOPS. O przyszłość Krainy Uśmiechu pytał na ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Roman Danielewski. Powiedział, że ma obawy, być może nieuzasadnione, związane z dalszym losem przytuliska. Dodał, że funkcjonowanie Krainy Uśmiechu może rozbić się o urzędniczą bezduszność.
     - Nikogo o złą wolę nie posądzam. Nie posądzam też pracowników Pomocy Społecznej, bo są to dobrzy pracownicy. Chodzi mi o to, że czasem pojawiają się przepisy, które paragrafy stawiają wyżej od człowieka. I nawet jeżeli urzędnik będzie chciał podjąć decyzję kierując się dobrem człowieka, to przepisy mu na to nie pozwolą. I tego się obawiam - mówił radny.
     Zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski powiedział, że tak naprawdę, to nic się nie zdarzyło. Działanie świetlicy jest takie samo. Jedyna zmiana polega na tym, że sprawy administracyjne prowadzi Pomoc Społeczna. Problem polegał na tym, że Stowarzyszenie Kraina Uśmiechu nie może utrzymywać pracownika, który przychodzi do przytuliska pomagać pani Beni zajmować się dziećmi. Stowarzyszenie otrzymuje dotacje z gminy na prowadzenie przytuliska, ale nie na zatrudnianie pracownika na etacie. Gdyby zatrudniło, to musiałoby zwrócić dotację, co równałoby się z kłopotami finansowymi Krainy Uśmiechu, łącznie z zamknięciem przytuliska.
     Burmistrz Ignacy Pogodziński wyjaśnił, że pracownik został zatrudniony przez gminę Szubin i nadal może tam pomagać, stowarzyszenie nie wystąpiło o dotację, przytulisko przejęła Pomoc Społeczna i za środki, które trafiłyby do stowarzyszenia, przytulisko może funkcjonować dalej. - Takie były wytyczne Regionalnej Izby Obrachunkowej i w tym kierunku musieliśmy działać - dodał burmistrz.
     Radny Stanisław Wypych, który jest w Zarządzie Stowarzyszenia Kraina Uśmiechu, powiedział, że placówka miała kilka lokalizacji i w końcu znalazła się w Domu Harcerza, w którym jest do dziś. Mimo że warunki są trudne, to lokalizacja jest dobra, bo dzieci ze starego miasta mają tam blisko. Budynek czeka na remont, który ma przeprowadzić      gmina.
- Burmistrz zachował się superowo - powiedział radny. - Dał etat i planuje remont. Kiedykolwiek zwróciliśmy się o pomoc, to burmistrz pomagał. Udało się tam stworzyć rodzinną atmosferę i największą karą dla dzieci to jest nie przyjść do świetlicy. Jak się to wszystko ułoży, przy współpracy pani Beni uda się przez to  przejść.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1146 (5/2014)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry