-
     W polskiej telewizji od pewnego czasu nieustającą popularnością cieszą się programy pokazujące proste rozwiązania trudnych problemów, jak nam się wydaje zwykłego człowieka. Recepty na „gorący kubek” w palących nas kwestiach przyciągają przed telewizory wielu tych, którzy to spragnieni szybkiego przepisu w jeden wolny sobotni wieczór pragną załatwić odkładane od dawna sprawy. W przerwie między piątkiem a kolejnym poniedziałkiem chcemy się nauczyć gotować razem z mistrzem, urządzać dom godny najlepszego projektanta i wychować dziecko tak jak na nowoczesnego rodzica przystało.

    Trudno rozmawiać o prawdziwym wychowaniu ze śpieszącym się rodzicem, choć wydaje się, że jest to w poradnictwie rodzinnym jedna z najważniejszych ostatnio potrzeb. Być może dlatego, że mimo nacisku czasu, okoliczności i rozwoju cywilizacyjnego nie udało się jeszcze na bazie psychologii i pedagogiki stworzyć przepisu na „idealne dziecko”.
    Zasadniczą sprawą w kwestii wychowania jest fakt, że ten przypisany każdemu rodzicowi obowiązek wymaga niemało wysiłku i stanowi wieloletni proces. Wprawdzie przez trud bycia matką czy ojcem nie przechodzimy samotnie. Od wieków wspierani jesteśmy przez mniej lub bardziej liczne grono babć, dziadków i ciotek, czy też przewijających się przez życia naszego dziecka nauczycieli i pedagogów. Szukając wsparcia korzystamy z literatury, intuicji no i telewizyjnych doradców do spraw szybkiego rozwiązywania domowych problemów.
    Ważne jest byśmy jednak pamiętali, że największą pracą obciążani są sami rodzice. „Trud wychowania” - wymaga bowiem od nas samych analizy własnych postaw życiowych, zasad, celów wychowawczych oraz metod jakimi dążymy do emocjonalnego, społecznego czy moralnego ukształtowania naszych dzieci. Dopiero z pełną świadomością siebie jako rodzica i naszych priorytetów wychowawczych możemy poszukiwać wskazówek, ”narzędzi” czy technik, które zawsze powinny być używane w oparciu o znajomość tego, czemu mają one służyć.
    W tym artykule chciałabym krótko opowiedzieć o metodach pracy, obecnych aktualnie w poradnictwie rodzinnym, które sięgają w swych podstawach teoretycznych nurtu psychologii poznawczo-behawioralnej. W literaturze są one w sposób mniej lub bardziej obszerny, prezentowane jako techniki minimalizowania zachowań trudnych dziecka. Osobiście, polecając je w mojej codziennej pracy psychologa, mam możliwość unaocznienia dzięki nim dwóch istotnych podstaw wychowawczych. Podstawy te, stanowiące fundament rodzicielskiej pracy to: potrzeby miłości dziecka i stawiania mu adekwatnych wymagań.
    Potrzeba miłości zobowiązuje nas, rodziców do otaczania troską i zaspokajania pragnień dziecka tak materialnych, jak też emocjonalnych oraz duchowych. Jedną z potrzeb emocjonalnych, niezbędnych do prawidłowego rozwoju psychicznego i społecznego, która bywa często pomijana w zmieniających się pod wieloma względami współczesnych rodzinach, jest potrzeba bezpieczeństwa, stabilności nie tylko w sensie fizycznego otoczenia dziecka, ale też stałości zasad, norm i reguł. Ta trwałość i jednolitość wymagań porządkuje życie domowe małego człowieka i daje mu poczucie emocjonalnej więzi z bliskimi.
    Modele pracy z rodziną nastawione na minimalizowanie zachowań trudnych wychowawczo prace nad zmianą zachowania dziecka rozpoczynają zatem od uściślenia i opisania zasad ważnych z punktu widzenia harmonijnego funkcjonowania wszystkich domowników. Te ujednolicone reguły postępowania, dostosowane do sprawowanych faktycznych ról rodzinnych i wynikających z nich praw i obowiązków, powinny dotyczyć wszystkich.
    Zasady formułują domowi mentorzy - rodzice, często już w trakcie narzeczeńskich, romantycznych spacerów. Uszczegóławiają rodzice - w obliczu pojawienia się w ich domu nowego, małego człowieka. Konkretyzują rodzice - analizując skutki pierwszych rodzicielskich porażek, i niekiedy konsultują i spisują rodzice - w gabinecie psychologa.
    Następstwem pojawienia się rodzinnych przepisów prawnych, mniej lub bardziej omówionych w domowych pieleszach, jest wskazanie wszystkich pozytywnych i negatywnych ich konsekwencji. Konsekwencje, znane nam skądinąd jako nagrody i kary, umożliwiają bowiem (zgodnie z utrwalanym w psychologii modelem uczenia się) podtrzymywanie bądź eliminowanie tych zachowań, które odnosiły się do ustalonych rodzinnie zasad.
    Pracując nad zmianą zachowania dziecka ważne jest by uświadomić sobie, że stosowanie kar I nagród jako narzędzia wychowawczego wymaga już od samego początku właściwego zrozumienia mechanizmu, dzięki któremu doprowadzają one do zmian. Ich egzekwowanie z kolei zobowiązuje dorosłych do stanowczych działań, wprowadzanych w sposób celowy i z pełną świadomością własnych czynów. „Wypłacanie" dziecku nagród i kar powinno być zatem przemyślane, ustalone i jednolite dla obojga rodziców.
    Inną, także ważną sprawą, jest przedstawienie systemu kar i nagród dziecku i uczynienie go dla niego zrozumiałym. W modelu pracy z dzieckiem trudnym często dąży się do zawarcia tzw. rodzinnego kontraktu, który prezentuje nie tylko same zasady, ale też zawiera dokładnie opisany system konsekwencji. Niekiedy zachęcamy zgłaszających się do nas rodziców, by w ich domu ta „rodzinna umowa” przyjęła formę graficzną a wdrażanie nagród i kar opierało się na systemie punktowym. Taka forma pracy umożliwia bowiem mamie czy tacie nie tylko ocenieni zachowania dziecka, ale także zauważenie wysiłku i starań dotyczących dostosowania się najmłodszego członka rodziny do zawartych w domowym kodeksie norm. Proponowane rodzicom w ramach konsultacji psychologicznych, czy pedagogicznych systemy żetonów, naklejek, uśmiechów oraz „domowy dziennik zachowania” wymaga od nich jednak codziennej, dokładnej analizy postępów dziecka, prowadzenia pisemnych opisów a przede wszystkim poświęcenia dużej ilości czasu samemu maluchowi. Wprowadzając wypracowane z psychologiem narzędzia pracy istotne jest jednak przede wszystkim dokładne poznanie przez rodziców własnych reakcji emocjonalnych oraz przyjrzenie się ich umiejętnościom panowania nad słowami i czynami. Takiego poziomu samoświadomości i konkretnych technik pracy nie uzyskamy zatem w jeden weekendowy wieczór.
    Praca nad sobą, nad własną rolą jako małżonka, rodzica i nad dzieckiem - nowym małym człowiekiem, za którego ponosimy wychowawczą odpowiedzialność, wymaga czasu. Niekiedy także zmusza do poszukiwania wsparcia i pomocy osób trzecich (doradców, specjalistów, mogących poświęcić wystarczająca ilość uwagi nam samym i naszym dzieciom).
    Długi proces pracy z dzieckiem oparty na wyważonej dozie miłości i jasnych wymaganiach przysparza rodzicom wiele nowych doświadczeń. Sukces i porażki uczą świadomości tego, co jest najważniejsze w procesie wychowania oraz pozwalają wypełni przygotowywać dziecko do zaistnienia w skomplikowanym świecie społecznych relacji. Nie zawsze udaje się od razu osiągnąć sukces. Któż jednak jeśli nie właśnie rodzice powinniśmy nieustająco próbować stać się najlepszym wychowawcą swojego dziecka.

psycholog Grażyna Zwierzykowska
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Żninie
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry