Rada Gminy w Gąsawie wystosowała do prezydenta RP Andrzeja Dudy apel o udzielenie pomocy w sprawie ekshumacji szczątków Zygmunta Góralskiego, mieszkańca Pałuk, ofiary terroru komunistycznego.

     Losy Zygmunta Góralskiego w artykule Ostatnia ofiar zbrodni sądowej w Wielkopolsce w naszym tygodniku obszernie opisał Bartosz Woźniak (Pałuki 45/2015). Przypomnijmy: Zygmunt Góralski jako 19-latek w szczytowym okresie stalinowskiego terroru w Polsce rozpoczął pracę w strukturach aparatu bezpieczeństwa jako strażnik więzienny, by z czasem podjąć walkę o wolność swojego narodu. Przeciwstawił się systemowi komunistycznemu, współpracując od 1950 roku z I Plutonem Szturmowym Armii Krajowej Ziemi Wielkopolskiej. Jako strażnik więzienny w Wągrowcu umożliwił ucieczkę dwóm członkom tego oddziału i wraz z nimi ukrywał się w lasach na pograniczu Pałuk i Wielkopolski.
     W ostatnich miesiącach swojego życia, zanim został aresztowany 19 maja 1952 r. w Żninie przez funkcjonariuszy miejscowego UB, ukrywał się w lasach na terenie gminy Gąsawa, w okolicach Szelejewa i Oćwieki. Zygmunt Góralski został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z 18 października 1952 r. na karę śmierci i utratę praw na zawsze. Został rozstrzelany 30 marca 1953 r. w Poznaniu i pochowany 1 kwietnia 1953 r. na cmentarzu Miłostowo pod zmienionym nazwiskiem Góralczyk. Miejsce pochówku Zygmunta Góralskiego odkryte zostało w 2014 r. Jednak wcześniej zarządca cmentarza z racji zaległości w opłatach, których rodzina nie regulowała, gdyż nie wiedziała o istnieniu grobu, zlikwidował mogiłę. Likwidacja nie polegała na usunięciu szczątków zmarłego, ale na pogłębieniu grobu i umieszczeniu nowego pochówku na dotychczasowym.
     Zarówno my, radni Rady Gminy w Gąsawie, jak również rodzina śp. Zygmunta Góralskiego liczymy na pomoc pana prezydenta w uzyskaniu zgody na przeprowadzenie ekshumacji i doprowadzenie do godziwego pochówku. Obecnie wiele mówi się o znanych w całej Polsce żołnierzach wyklętych. My również mamy swojego bohatera, którego chcielibyśmy godnie pochować i upamiętnić - czytamy w apelu, który przesłany został również prezesowi IPN i wojewodzie kujawsko-pomorskiemu.
     W sprawę sprowadzenia szczątków i pochówku Zygmunta Góralskiego zaangażował się przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie Mariusz Kazik. W rozmowie z Pałukami wyjaśnia, że do działania zainspirował go artykuł naszego redakcyjnego kolegi.
     - Historia, losy tego młodego człowieka, rozstrzelanego przez UB, są wyjątkowe. Z naszą Gąsawą łączy go prawie dwuletni okres ukrywania się w ziemiance w lesie pomiędzy Szelejewem a Oćwieką. Skontaktowałem się z rodziną śp. Zygmunta Góralskiego ze Żnina. Obiecałem rodzinie, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, by pomóc. Próbowałem zainteresować tematem przed ponad rokiem samorządowców ze Żnina, jednak ostatecznie sam rozpocząłem starania dla rodziny Góralskich. Temat przedstawiłem panu wojewodzie, byłem na spotkaniu z kierownictwem IPN w Bydgoszczy, mam też kontakt w tej sprawie z ministrem kancelarii prezydenta RP panem Andrzejem Derą. Jako samorząd gąsawski wystąpiliśmy z apelem do tych instytucji, licząc na pozytywne załatwienie sprawy - mówi Mariusz Kazik.
     Gąsawscy radni planują, by 1 marca 2017 roku, w dniu święta Żołnierzy Wyklętych, odbył się bieg imienia Zygmunta Góralskiego wzdłuż rzeki Gąsawki, traktu, którym przez okres ukrywania się w ziemiance rodzina dostarczała krewnemu żywność.
     - Liczę, że prochy bohatera wrócą do rodzinnego Żnina i odbędzie się godny, państwowy pochówek. Rodzina czeka już 53 lata - zwraca uwagę Mariusz Kazik.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1287 (41/2016)

Inne teksty na ten temat:

Ostatnia ofiara zbrodni sądowej w Wielkopolsce

Będzie ekshumacja

Sprawa Zygmunta Góralskiego coraz bliżej wyjaśnienia

Przestrzelona czaszka wskazuje na ofiarę komunistycznego terroru

Odebrał notę identyfikacyjną brata

Zdjęcia z uroczystości pogrzebowych ś.p. Zygmunta Góralskiego.

Film z uroczystości pogrzebowych ś.p. Zygmunta Góralskiego.

 

 

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry