W rzeźbie staram się o uchwycenie szczegółów...


    Plastyka interesowała go od urodzenia. W dzieciństwie bardzo dużo rysował. Najpierw były to domki z ogródkiem, z dymem z komina, Indianie, zwierzęta, roboty, dziwne postacie ludzkie. Piaskownica była miejscem powstawania pierwszych rzeźb: ptaszków, koników, piesków. Dzisiaj tworzą w ten sposób jego dzieci, a on sam prezentuje wysokie umiejętności techniczne. Inspiracją do rzeźbienia są obejrzane filmy o sztuce, obrazy, wystawy artystów, a także jarmarki ludowe odbywające się przed Basztą.
    Rzeźby prezentowane na wystawie przedstawiają najczęściej zwierzęta: Jeleń z łanią, Koń, Bóbr, a także postacie ludzkie: Kobieta z czarą, Kaleka czy też Kapela. Uderza szczególny brak polichromii. Artysta stosuje ją rzadko, wykorzystując w ten sposób naturalną barwę drewna. W wielu rzeźbach uwidacznia się szczególnie bujna wyobraźnia autora. Stara się przede wszystkim uchwycić szczegóły wyglądów, strojów, gestów, co w rzeźbie jest szczególnie trudne.
    Na otwarciu wystawy Zbyszka Piwońskiego zjawili się także inni, nie tylko żnińscy artyści, z którymi rzeźbiarz utrzymuje stałe kontakty.
    Owoce jego pracy możemy poznać przychodząc co "Campari". Wystawa czynna od wtorku do piątku w godz. 9:00-18:00. Zapraszamy.

Marcin Dobies
Pałuki nr 115 (17/1994)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry