Jak Żnin witał rok 2007
  
   Jeszcze na pół godziny przez zakończeniem starego roku plac Wolności nie był pełen. Ludzie schodzili się powoli. Ale już za dziesięć dwunasta na rynku zrobiło się tłoczno i gwarno. Na scenie grał zespół Coral, były życzenia od burmistrza i w końcu nastąpiło odliczanie i wielka feta.

sylwek30.jpg

    Już kilka dni przed sylwestrem pojawiły się plakaty informujące, że burmistrz Żnina zaprasza na noworoczną imprezę. I ja postanowiłem wpaść na imprezę do burmistrza. Na samym początku trzeba powiedzieć, że jest to drugi z rzędu sylwester, który mógł się podobać. Na profesjonalnie przygotowanej scenie (nie była to zwykła naczepa ciągnika siodłowego) zagrał zespół Coral. Członkowie grupy grali utwory z klasyki polskiego rocka, zagrali z werwą, a dobór repertuaru wszystkim przypadł do gustu, ponieważ kawałki te są doskonale znane. Pod sceną doskonale bawiła się publiczność, w której przeważała młodzież, choć nie tylko. Dopisała również pogoda.     O 2350 burmistrz Leszek Jakubowski złożył żninianom życzenia noworoczne. A tuż przed północą rozpoczęło się odliczanie: dziesięć, dziewięć, a zakończyło się to wszystko kwikiem, piskiem, wystrzałem korków szampanów i okrzykiem szczęśliwego nowego roku. W tym roku burmistrz zafundował pokaz sztucznych ogni, który trwał dłużej niż rok temu. Oczywiście mieszkańcy Żnina także przynieśli z sobą race, które postanowili odpalić. W większości robili to umiejętnie.  
    Niestety atmosferę popsuło kilka osób, które nie wiedzieć czemu postanowiło odpalać race pod nogi bawiących się ludzi. Robiły to dzieci, młodzież i dorośli, jakby nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, a przecież można było spokojnie odpalić sztuczne ognie po drugiej stronie rynku. Na szczęście nie popsuło to całości imprezy, bo zespół Coral grał dalej, a publiczność bawiła się do pierwszej w nocy.
W sumie należy oczekiwać od władz Żnina, że na następnego sylwestra także znajdą się pieniądze. Warto podtrzymać serię udanych imprez sylwestrowych.

 Remigiusz Konieczka 1 I 2007
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry