Części do zachodnich maszyn rolniczych - PHU Tomasz Nowak

   

     Niejednokrotnie pisaliśmy na łamach naszej gazety o przebiegu badań archeologicznych na terenie Żnina. Upłynęło trochę czasu od ukazania się ostatniego artykułu, a więc pora na krótką relację i postawienie pytania: co dalej?


    W połowie sierpnia oddano do użytku skrzyżowanie ulic 700-lecia i Lewandowskiego, Kończąc tym samym pierwszy etap budowy kolektora ściekowego. Zasypane zostały głębokie wykopy, a wraz z tym faktem zakończył się pierwszy etap prac archeologicznych. Nie były to jednak badania wykopaliskowe z prawdziwego zdarzenia, lecz jedynie (znacznie ograniczone) nadzory archeologiczne nad pracami ziemnymi prowadzonymi w obrębie Starego Miasta. Archeolodzy nie mieli możliwości wstrzymania harmonogramu prac ziemnych, poszerzenia wykopów, rozwiązywania ostatecznych wątpliwości jakie nasuwały sukcesywnie odkrywane fragmenty konstrukcji kamiennych i ceglanych. Czytelnicy "Pałuk" odwiedzając miejsca archeologicznych nadzorów mogli przekonać się naocznie, w jak trudnych warunkach wykonywano dokumentację naukową. Pełną swobodę archeolodzy mieli jedynie w niedzielę, gdy nie prowadzono prac związanych z budową kolektora. Dodatkowym utrudnieniem były awarie sieci kanalizacyjnej oraz ulewne deszcze, które często zalewały wykopy. Mimo tych ograniczeń archeolodzy mieli pełną świadomość tego, iż trafiła się im niebywała okazja do ograniczonego wprawdzie, ale jednak wglądu w głąb Starego Miasta.
    O wyniku badań pisaliśmy już na naszych łamach. Zainteresowanych odsyłamy do 25 nr "Pałuk" (2 lipca 1993) do artykułu Macieja Potulnego. Sądzę, że mimo licznych ograniczeń udało się uzyskać szereg cennych danych źródłowych, które pozwolą na weryfikację pewnych hipotez na temat rozplanowania przestrzennego Żnina. Sprawą numer jeden, która zresztą wywołuje liczne spory w gronie specjalistów jest kwestia, czy faktycznie przed 1343 r. rozpoczęto budowę murów obronnych broniących dostępu do Żnina? Faktem jest, że w trakcie przeprowadzanych badań natrafiono na jego ślady, mimo iż wykopy pod kolektor przebiegały w bezpośrednim sąsiedztwie Bramy Toruńskiej. Lecz należy pamiętać także o tym, że archeolodzy nie mieli możliwości poszerzania wykopu, a tym samym wnikliwej penetracji.
    Kierownik naukowy ekspedycji archeologicznej p. Janusz Ostoja Zagórski ma wątpliwości co do istnienia murów miejskich na całym obwodzie Starego Miasta. Wysuwa on następującą hipotezę: - "W obrębie Bramy Toruńskiej nie było murów obronnych. Odnaleziono jedynie fundamenty Bramy Toruńskiej, lecz po murach nie ma śladu. Ponadto w wypowiedzi arcybiskupa Łaskiego z 1511 r. znajdujemy wypowiedź, iż pierścień obronny wokół Żnina nie został całkowicie zamknięty. Wyniki badań uzyskane w trakcie archeologicznych nadzorów stawiają w nowym świetle kwestię istnienia w poszczególnych fazach rozwoju Żnina murów obronnych. Jestem zdania, iż z pewnością przed XV wiekiem Żnin nie był otoczony murami obronnymi, choć być może iż w XV wieku jakieś fragmentaryczne ubezpieczenia budowano".
    Według Czesława Sikorskiego (archeolog, st. kustosz w Muzeum im. J. Kasprowicza w Inowrocławiu) opierającego się na relacjach J. Łaskiego z 1511-1512 oraz K. Buszyńskiego mury były całkowicie ukończone na całej linii pomiędzy jeziorami na zachodzie. Natomiast od strony wschodniej (okolice Bramy Toruńskiej) wybudowano jedynie fragmenty, na których znajdowały się doraźne fortyfikacje. Wątpliwości co do istnienia murów miejskich na całym obwodzie Starego Miasta miał również zasłużony badacz Żnina Zygmunt Schmidt, lecz według jego relacji, do Bramy Toruńskiej przylegały mury obronne. Należy mieć nadzieję, że przyszłe badania archeologiczne i urbanistyczne pozwolą na rozstrzygnięcie tej spornej kwestii.
    Nadszedł czas, by zadać pytanie, jakie są przyszłe plany archeologów? Otóż są one ściśle związane z dalszymi pracami budowlanymi w zakładaniu kolektora. Szczególnie obiecujące są planowane prace na odcinku skrzyżowania ulic 700-lecia i Lewandowskiego do ul. Wodnej. W tym rejonie lokalizowany jest przecież klasztor podominikański.
    Oprócz prac w centrum miasta (rejon Starego Miasta) planowane są także prace ziemne w Górze).
    Władze miejsko-gminne mają nadzieję, iż nie będzie żadnych archeologicznych sensacji, a w związku z tym nie trzeba będzie wygospodarować środków finansowych na archeologiczne nadzory. Według p. Zagórskiego jest to opinia niewątpliwie błędna. - "W rejonie Góry mamy koncentrację stanowisk archeologicznych z różnych okresów, pradziejów aż od epoki kamienia poczynając na wczesnym średniowieczu kończąc. Archeolodzy dysponują szczegółowymi mapami osadniczymi, z których wynika jednoznacznie, że okolice Góry były rejonem skoncentrowanego osadnictwa pradziejowego. Nie będzie tu może konstrukcji kamiennych, ale natrafić można na fragmenty drewnianych domów z neolitu, czy epoki brązu. W związku z tym nadzory archeologiczne są w dalszym ciągu niezbędne".

    Z uwagi na znaczne trudności finansowe, jakie przeżywa Wojewódzki Inspektor Zabytków w Bydgoszczy, jak i gmina Żnin, podjęcie systematycznych prac przy wykopaliskach w obrębie Żnina pozostaje jedynie w sferze marzeń. Całością prac naukowych kieruje Muzeum Ziemi Pałuckiej, lecz koszty badań archeologicznych nie przekraczają 3% sum przeznaczonych na inwestycje. Czy jest to dużo, czy mało, powinni ocenić czytelnicy Pałuk odpowiadając sobie na pytanie, czy warto poznać najstarsze dzieje głównego miasta na Pałukach - Żnina" - mówi Janusz Ostoja-Zagórski.
 informacje zebrał i opracował
Marek Jasnota
Pałuki nr 80 (32/93)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry