Te dwa współczesne organizmy wiejskie praktycznie do XX wieku poprzez koligacje rodzinne dzieliły ten sam los. Nazwę wzięły od najmożniejszego w Wielkopolsce rodu magnackiego Górków (kto zna trochę Poznań, widział na pewno wielki pałac Górków niedaleko Rynku), który i na Pałukach do XVIII w. miał w swoim posiadaniu obszary ziemskie.

    Nazwa i położenie
    Górki położone są na średniowiecznym trakcie łączącym Kcynię, Miastowice, Chraplewo, Brzyskorzystew, Jaroszewo ze Żninem. Znajduje się w połowie drogi. Takie położenie powodowało, że administracyjnie Górki należały do różnych powiatów - w latach 1817-1955 do powiatu szubińskiego, 1955-1975 do powiatu żnińskiego. Po likwidacji powiatów 31 maja 1975 r. krótko należały do gminy Gorzyce, a od 1 stycznia 1976 r. włączono je do gminy Kcynia i tak jest do dziś. Obecnie tworzą jedno sołectwo. Biorąc natomiast pod uwagę administrację kościelną, Górki Dąbskie należą do parafii Brzyskorzystew (dekanat żniński), a Górki Zagajne do parafii Dziewierzewo (dekanat kcyński).
   
Krótkie dzieje
    Badania archeologiczne wykazują, że okolice Górek należą do najstarszych obszarów osadnictwa na Pałukach. W okresie międzywojennym (1932 r.) podczas karczowania lasu przy drodze do Chraplewa robotnicy znaleźli gliniane naczynia, w których przechowywano prochy zmarłych. Profesor Józef Kostrzewski z Poznania, wybitny polski archeolog, oszacował ich wiek na 2500-2800 lat p.n.e.  
    W czasach historycznych pierwsze wzmianki pochodzą z XIII w. Właścicielami tych obszarów byli: Dryjowie - Sobiejuscy (XV w.), Dołęgowie (XVI), Górkowie (XVI-XVIII w.).
    Pierwszy rozbiór Polski (1772) pozostawił Górki Dąbskie i Zagajne wraz z Królikowem i Retkowem przy Polsce. Granicę wytyczono po północnej granicy Górek Dąbskich i Zagajnych. Istnieje ona do dziś w postaci dróżki oddzielającej Dziewierzewo (las) i Chraplewo od Górek. W XIX wieku Górki Dąbskie należały do Rogalińskich i z kolei do Sikorskich, natomiast Górki Zagajne do Sulerzyskich. W połowie XIX w. przeszła przez Górki epidemia cholery (morowe powietrze), a licznych zmarłych grzebano na specjalnym cmentarzu na łące miedzy Górkami - Retkowem i Brzyskorzystwią. Od tego czasu wioski mają swoich patronów: Górki Zagajne - św. Wawrzyńca (kiedyś była figura), a Górki Dąbskie - św. Rocha (zabytkowa figura nadal stoi).
    W okresie intensyfikacji gospodarki kapitalistycznej po 1871 r. pobudowano w rejonie Górek sieć kanałów odwadniających, z głównym kolektorem odprowadzającym wody poprzez niewielką rzeczkę Rawkę do jeziora Dobrylewskiego. W 1894 r., kiedy w Żninie powstała cukrownia, Górki poprzez wybudowaną kolejkę wąskotorową silnie związały się ze stolicą Pałuk.  
    Około 1900 roku Sulerzyscy sprzedali Górki Zagajne Niemieckiej Komisji Kolonizacyjnej, co spotkało się z ostrym napiętnowaniem przez rodzinę Sikorskich będących właścicielami Górek Dąbskich i Retkowa (Sikorscy, patriotyczna rodzina uchodziła za nowoczesnych i postępowych właścicieli swego majątku). Majątek Górki Zagajne rozparcelowano pomiędzy kolonistów pochodzących głównie z okolic Hannoveru. Powstały 52 gospodarstwa. Nazwę wsi zmieniono na Gurkingen. Po pożarze dworu w tym miejscu utworzono szkołę wyłącznie dla dzieci niemieckich, polskie zaś dzieci chodziły do szkoły w Retkowie. Niemcy pobudowali drogę bitą. Po rozparcelowaniu Górek Zagajnych na ich czele stanął tzw.: Ortsvorsteiner Koppman i był nim do końca I wojny światowej.
    Tymczasem Górki Dąbskie aż do 1939 r. należały do Pieniążków dzięki małżeństwu Gabrieli Sikorskiej z Odrowąż-Pieniążkiem.
    Po odzyskaniu niepodległości w 1919 Górki pozostały w okresie międzywojennym dwoma odrębnymi organizmami wiejskimi. Z Górek Dąbskich utworzono obszar dworski (Pieniążkowie), zaś z Górek Zagajnych gminę, w której większością byli Niemcy. Dopiero z chwilą wejścia w życie Traktatu Wersalskiego (1921 r.) zaczęli osadzać się tam polscy gospodarze, bowiem część gospodarzy niemieckich opuściła Polskę.  
    Jednymi z pierwszych Polaków w Górkach Zagajnych byli: Grzybowski, Wyszkiewicz, Grzebielis, Borowski. Grzybowski został pierwszym polskim sołtysem. Niemcy byli jednak większością.  
    W latach 1922-23 w sąsiednich Górkach Dąbskich budowniczy z Rogowa (lub Wenecji) Katafiasz przebudował pochodzący z 1870 r. pałac w stylu neogotyckim. Nie zmienił wyglądu do dziś.  
    W 1926 r. dzięki staraniom Odrowąża-Pieniążka powstała w Górkach Zagajnych szkoła polska, a pierwszym nauczycielem został Józef Januchowski. Niemcom zezwolono na naukę języka ojczystego. Górki Dąbskie z Górkami Zagajnymi łączyła droga wysadzona drzewami owocowymi, ale później ze względu na dzieci zastąpiono ją innymi drzewami. W Górkach Zagajnych w okresie międzywojennym czynny był zajazd z noclegami. Często przebywali w nim bydgoscy rzeźnicy.
    Ustawa samorządowa z roku 1935 stworzyła z Górek jedną gromadę Górki Zagajne wchodzące w skład gminy Królikowo (pow. Szubin).
    W listopadzie 1939 r. hitlerowcy zamordowali kilku mieszkańców Górek. Po wojnie w Górkach Dąbskich utworzono PGR. 1 czerwca 1961 r. miała miejsce w Górkach Zagajnych ważna uroczystość - otwarcie pierwszej w powiecie szkoły tysiąclecia. 17 kwietnia 1988 r. z wielką pompą z udziałem kcyńskich władz partyjno-państwowych oddano w Górkach Zagajnych Dom Rolnika wraz z remizą strażacką i świetlicą wiejską. W 1992 r. z Zakładu Rolnego (PGR) w Górkach Dąbskich utworzono spółkę pracowniczą.
   
Współczesne Górki
    Od 19 lat leżą za dziewierzewskim lasem, na peryferiach gminy Kcynia. Większość obywateli emocjonalnie i praktycznie ciąży do Żnina. Do Kcyni jadą, kiedy muszą załatwić urzędowa sprawę. Człowiekiem reprezentującym sołectwo Górki Zagajne na zewnątrz jest sołtys i radny w jednej osobie - Jan Filipek, który tak wypowiedział się o problemach i sukcesach wsi: 
    - "Sołectwo Górki Zagajne to dwie wsie: Górki Zagajne liczące 54 gospodarstwa chłopskie oraz Górki Dąbskie, liczące 8 gospodarstw plus PGR, który przejęty jest przez Spółkę Pracowniczą Brzyskorzystewko, do czego nie mamy żadnych zastrzeżeń. Rolnicy tych dwóch wsi pracują na obszarze 738 ha. Wsie te są typowo rolnicze, a mieszkańcy to dobrzy rolnicy.  
    Dzięki zaangażowaniu mieszkańców powstały we wsi: Dom Rolnika, Remiza Strażacka, sklep wiejski, które zostały oddane do użytku w kwietniu 1988 r. W świetlicy Domu Rolnika, do roku 1991 organizowane były dyskoteki, zabawy, wesela, a wieczorami młodzież spędzała czas przy grach, prasie, telewizorze. Od 1991 r. sytuacja pogorszyła się ze względu na brak środków finansowych, jakie otrzymywały samorządy wiejskie. Brak środków na utrzymanie świetlicowego, na zakup opału na zimę ograniczyły działalność w Domu Rolnika.
    W 1990 r. został oddany do użytku wodociąg wiejski, a w minionym roku oddano do użytku drogę Górki-Żarczyn, która została wykonana w czynie społecznym przez mieszkańców wsi. Wieś została wyposażona w telefony, oddano 35 numerów telefonicznych (po ponad 2-letniej walce z zakładem telekomunikacji w Szubinie i Bydgoszczy).  
    Najwięcej trudności w naszej wsi sprawia droga Górki-Gorzyce, którą ciężko jest dokończyć, pomimo iż jest już poszerzona i utwardzona kamieniem wapiennym na odcinku 1 km. Niestety, brakuje środków na dywanik asfaltowy.
    Drugą bolączką mieszkańców jest dojazd do Żnina drogą przez Brzyskorzystew. Jest ona bardzo zniszczona i wąska, a drogą tą musimy odwozić buraki do cukrowni. Dojazd młodzieży szkolnej do szkoły w Brzyskorzystwi oraz dojazd do Urzędu Rejonowego i szpitala w Żninie jest niemożliwy. Władze Żnina, pomimo starań Zarządu Miejskiego w Kcyni, w ogóle nie troszczą się o tę drogę. Staramy się załatwić tę sprawę poprzez Sejmik Wojewódzki, ale mamy wątpliwości, czy nakłoni to władze Żnina do podjęcia decyzji o remoncie drogi".
    Gdyby nareszcie utworzono powiaty, pewnie nie byłoby takiego problemu.

Józef Marosz
Pałuki nr 153 (4/1995)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry