Sołtys Turzyna Tomasz Bagnerowski nie godzi się na zamianę kolejności budowy dróg. W harmonogramie była budowa drogi w Turzynie, a na wniosek radnego Mateusza Stachowiaka inwestycja ta została odłożona w czasie i w jej miejsce weszła budowa drogi w Rzemieniewicach. Przewodniczący Rady Miejskiej przypomina, że gdyby nie ponad 5 milionów, jakie muszą dołożyć do oświaty to drogi byłyby obie.

     Plan budowy dróg został już zatwierdzony. Na wsi miała być zmodernizowana droga gminna w Dziewierzewie i Turzynie. Jednak podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Kcyni radny Mateusz Stachowiak przedstawił sytuację wsi Rzemieniewice, która do tej pory nie doczekała się ani jednego odcinka drogi asfaltowej. Zaproponował więc, by zamiast zaplanowanej drogi w Turzynie, mając na uwadze ogrom inwestycji, jakie w tej wsi zostały już przeprowadzone w ostatnich latach, wybudować asfalt w Rzemieniewicach. Radni rozważając przedstawione argumenty i wyliczając turzyńskie inwestycje ostatnich lat z największą, jaką była budowa świetlicy wiejskiej przyznali, że wniosek radnego Stachowiaka jest zasadny i przychylili się do jego propozycji. Tak więc zamiast w Turzynie pobudowana zostać miała droga w Rzemieniewicach. O argumentach i dyskusji na komisji w sprawie zamiany wsi w kwestii inwestycji drogowych pisaliśmy po obradach na łamach Pałuk. Turzyn chce walczyć o budowę drogi, na którą ma już dokumentację, zapewniając, że będzie to ostatnia inwestycja w ich sołectwie do wykonania.

     TURZYN SIĘ NIE PODDAJE

     - Jako mieszkańcy, jesteśmy zawiedzeni decyzją radnych. Ustalony wcześniej harmonogram remontów dróg wiejskich ma zostać zmieniony, jak widać, na jeden tylko wniosek radnego Mateusza Stachowiaka, mimo że droga w Rzemieniewicach, w przeciwieństwie do tej w Turzynie, nie ma nawet zrobionej dokumentacji. Tym bardziej boli to, że Mateusz Stachowiak jest naszym radnym - powiedział sołtys Turzyna Tomasz Bagnerowski.

     W imieniu mieszkańców swojego sołectwa pytał, czy ktoś i kiedy prowadził rozmowy z władzami gminy Szubin na temat wspólnej budowy drogi, bo część Rzemieniewic, a co za tym idzie droga prowadząca przez wieś, leży na terenie gminy Szubin i to właśnie szubińska część łączy się z drogą wojewódzką nr 247. - Z informacji pozyskanych od Bogumiła Wesołowskiego, kierownika Referatu Planowania Przestrzennego i Zarządzania Drogami w Urzędzie Miejskim w Szubinie wynika, że ze strony władz gminy Kcynia nie były i nie są prowadzone żadne rozmowy w sprawie budowy tej drogi. Ponadto, do ww. Referatu w ostatnich dwóch latach nie wpłynęły żadne wnioski od mieszkańców Rzemieniewic z gminy Szubin dotyczące budowy tej drogi. Najważniejszą informacją jest jednak ta, że gmina Szubin posiada zatwierdzony plan rozwoju sieci drogowej oraz finansowania budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg gminnych oraz drogowych obiektów inżynierskich położonych na terenie gminy i miasta Szubin na lata 2019-2024. Przedmiotowa droga w powyższym okresie nie została ujęta w tymże planie do realizacji - mówił sołtys Tomasz Bagnerowski. Pytał też o wielkość dofinansowania, jakie gmina Kcynia ma zamiar pozyskać na budowę rzeczonej drogi, wyliczał też, że w  Rzemieniewicach po stronie gminy Kcynia jest 7 posesji w tym dwie radnego, a w Turzynie jest ich 17.

     Tomasz Bagnerowskiodniósł się do cytowanego stwierdzenia o mocnym dofinansowaniu w ostatnich latach Turzyna. Przyznał, że wiele rzeczy udało się zrobić w ramach funduszu sołeckiego. Zdaje sobie sprawę, że są to pieniądze gminne. Dużą ich część przeznaczają na utrzymanie dróg. Biorą udział w czynach społecznych i własnym sumptem naprawiają gruntową drogę na wybudowaniu, której budowa została rozpoczęta w 2009 roku i nie skończona, jako ostatni odcinek tej inwestycji. Złożył też deklarację, że jeśli ten odcinek zostałby zrobiony, to  nie byłoby więcej mowy o drogach gminnych w Turzynie. - Uważamy, że najpierw należy skończyć to, co się zaczęło, a potem budować nowe drogi. Chcemy w końcu doprowadzić do dokończenia rozpoczętej budowy. W poprzednich kadencjach również były ustalane kolejności inwestycji na terenie gminy Kcynia. Radnym, w tym z Turzyna, nie przychodziło do głowy, aby zmieniać kolejność wcześniej ustalonych harmonogramów. Niestety widzimy, że dzisiaj zasady są inne. Czy w gminie zaczyna panować hasło pt. "Kto wstaje, ten rządzi?" Dlaczego nie ma dokumentu, w którym potwierdzona jest kolejność realizacji zadań inwestycyjnych, tak, jak jest to w gminach ościennych? Gdyby taki dokument był, nie byłoby sytuacji takich, z jaką mamy do czynienia teraz. Na zebraniu sołeckim we wrześniu 2017 roku burmistrz Kcyni Marek Szaruga przedstawiał nam, mieszkańcom, harmonogram budowy dróg: ul. Łąkowa i Kwiatowa w Kcyni, Kazimierzewo, ul. Leśna w Dziewierzewie i Turzyn. Wystarczyło kilka miesięcy i jeden wniosek radnego, aby harmonogram legł w gruzach. W imieniu mieszkańców składam wniosek o sporządzenie formalnego harmonogramu realizacji zadań inwestycyjnych na terenie gminy Kcynia. Przy tej okazji wystarczy spojrzeć na cytat św. Jana Pawła II, który jest zawieszony przy drzwiach wejściowych na salę sesyjną: "Wykonywanie władzy politycznej, czy to we wspólnocie, czy w instytucjach reprezentujących państwo, powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu" - zacytował sołtys Tomasz Bagnerowski.

     TO DECYZJA RADY A NIE RADNEGO

     Przewodniczący Rady Miejskiej Jan Kurant, odniósł się do krytyki kierowanej pod adresem Mateusza Stachowiaka. - Rada jest organem kolegialnym i to nie jest tak, że kto wstaje, ten rządzi. Muszą być działania planowe, harmonogram, ale ani przewodniczący, ani żaden radny nie zadecydował sam. To rada podjęła taką decyzję po przedstawieniu argumentów. Radny Stachowiak przez ostatnią kadencję nie prosił o nic dla swojego sołectwa. Teraz wyszła taka sprawa, żeby równomiernie finansować sołectwa. Przyjrzymy się temu wnioskowi, ale proszę nie używać takich kąśliwych argumentów. Rada ma prawo do kolegialnych zmian i taką decyzję podjęła. Wniosek sołectwa Turzyn będzie teraz podlegał rozpatrzeniu - zapewnił Jan Kurant.

     TAKA ROLA SOŁTYSA

     Mateusz Stachowiak zapewnił, że rozumie żądania co do kolejnej inwestycji w Turzynie, bo rolą sołtysa jest zabieganie o to, żeby w jego sołectwie było jak najładniej i jak najwięcej inwestycji. - Często bywam w Turzynie, znam tam wielu mieszkańców i ich szanuję, mam tam pola i widzę, jak ta wieś z roku na rok pięknieje i się rozwija. To głównie sołtysa zasługa, bo przez lata włożył dużo wysiłku, żeby wieś rozwinąć. To się ceni. Rok temu na otwarciu świetlicy, której mieszkańcy tak długo oczekiwali, w Turzynie zostało to jakby zwieńczone. Na pewno mieszkańcy cieszą się też z asfaltu, który pomaga im bezpiecznie i komfortowo przejeżdżać przez wieś do drogi wojewódzkiej. Dziś wstaje pan i żąda inwestycji bo ma pan projekt, a w Rzemieniewicach go nie ma. Wysnuł pan kilka argumentów, ale proszę je zweryfikować. Bo wnioski były składane i to przez kilkadziesiąt lat. Każdy nasz sołtys wnioskował o realizację budowy tej drogi. Kilka lat temu Malice przeznaczały środki na projekt jej budowy i moglibyśmy go mieć, stałbym dziś i mówił, że mamy projekt i gmina musi to realizować. Do takich rzeczy trzeba podchodzić ostrożnie i rozważnie. Programy rządowe i dofinansowania często się zmieniają, to wszystko trzeba uwzględniać. Rozumiem, że droga w Turzynie jest potrzebna, ale trzeba uwzględnić potrzeby wszystkich sołectw. A inwestycje są realizowane z budżetu gminy, zaś budżet to podatki mieszkańców z całego terenu naszej gminy. 37 sołectw, 3 osiedla miejskie i każdy mieszkaniec pragnie, żeby w ich środowisku gmina też zauważała problemy, żeby to się zmieniało i cieszyło oko. Stąd był mój wniosek o Rzemieniewice, gdzie nigdy nic nie było robione. Żeby mieszkańcy odczuli, że środki są rozdzielane równo na całym terenie gminy Kcynia - sugerował radny Mateusz Stachowiak. 

     SOŁTYS ZA RADNYM

     W tej sprawie głos zajęła wybrana niedawno nowa sołtys Malic Joanna Dolatowska. - Mieszkałam tam od dziecka, w wieku 18 lat przeprowadziłam się do Malic. Naprawdę ta droga powinna być zrobiona. Tam nie można iść z dziećmi na spacer. Tak się kurzy, samochody osobowe nie ograniczają prędkości do 50 km/h, jadą szybciej, a ludzie tam mieszkający mogliby codziennie myć okna, tak tam się kurzy. Ta droga powinna być zrobiona. Na ostatnim zebraniu była nasza dawna sołtys, która przypomniała, że już 30 lat temu wnioskowano o asfalt w Rzeieniewicach - poparła radnego Stachowiaka Joanna Dolatowska.  

     DLACZEGO AKURAT TURZYN

     Tomasz Bagnerowski walcząc dalej o modernizację drogi w jego sołectwie mówił, że w kadencjach kiedy on czy też Wojciech Śliwa byli radnymi to nie przyszło im nawet do głowy, żeby kosztem np. świetlicy w Tupadłach wybudować świetlicę w Turzynie. - Tak teraz wygląda sprawa z tą drogą. O to nam chodzi, tym bardziej, że jest pan naszym radnym i też dostał pan głosy z Turzyna. Dlaczego akurat Turzyn? Jeżeli chodzi o wnioski mieszkańców, to mówiłem o gminie Szubin, bo zasadne byłoby budowanie dalszego odcinka w gminie Szubin. Jeżeli chciałeś zaproponować taki wniosek, aby jednak postawić najpierw na Rzemieniewice, to trzeba było przyjechać na zebranie i wytłumaczyć to mieszkańcom, a nie robić jak w latach 80, kiedy robiło się coś po cichu. Gdyby nie media, nie wiedzielibyśmy o tym - mówił sołtys Turzyna.

     Głos zabrała także jedna z mieszkanek Turzyna, która pytała, jak mają czuć się mieszkańcy, którzy mieli wreszcie doczekać się obiecywanego asfaltu i nagle słyszą, że nie będzie.

     Sołtys Turzyna  pytał w kontekście sformułowania, że Turzyn jest już mocno dofinansowany, co takiego ma Turzyn, czego nie mają inne wsie w gminie Kcynia. Może chodzi tu o byłego burmistrza, ale zaznaczył zaraz, że i w tej kwestii Turzyn nie jest osamotniony, bo byłego burmistrza ma także Gromadno.

     GDYBY NIE WYDATKI OŚWIATOWE

     Jan Kurant przypomniał, że porządek realizacji inwestycji zaburza konieczność ogromnych nakładów, jakie rocznie ponosi gmina na dofinansowanie oświaty. - Inwestycje drogowe będą podlegały zmianom, bo porządek realizacji zadań gminnych, w związku z utrzymaniem szkół, został zaburzony. Gdybyśmy mieli te środki, byłoby inaczej. Jeżeli nastąpi rozwiązanie systemowe dotyczące subwencji na oświatę, to będziemy w innych realiach i środki na inwestycje też będą inne. Teraz jest, jak jest i podjęliśmy taką decyzję - mówił Jan Kurant.  Wniosek sołectwa Turzyn zostanie rozpatrzony przez radnych, którzy wrócą do tematu harmonogramu budowy i modernizacji dróg gminnych, który wcześniej na wniosek radnego Stachowiaka i poparcia radnych został zmieniony. W miejsce modernizacji drogi w Turzynie weszła droga w Rzemieniewicach na mocy decyzji Rady Miejskiej.

Sylwia Wysocka, 2 V 2019

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry