Każdy kolejny miesiąc oddala go od emerytury
       
    Burmistrz Michał Pęziak, zgodnie ze wskazaniem lekarza prowadzącego, wróci do pracy nie w październiku, a najwcześniej po Wszystkich Świętych.

    Po wypadku samochodowym pod Kowalem (powiat włocławski) burmistrz Barcina Michał Pęziak od 23 czerwca nie pracuje. Obecnie jego złamana noga znajduje się w bucie ortopedycznym. Pod koniec sierpnia burmistrz miał nadzieję wrócić do pracy w październiku, ale lekarz prowadzący Wojciech Hoffmann z Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie wykluczył taką możliwość i wypisał zwolnienie dla włodarza Barcina do 31 października 2007 r.
    Obecnie władzę wykonawczą w Barcinie sprawuje wiceburmistrz Sławomir Różański. Jego wynagrodzenie nie zmieniło się w stosunku do tego, które pobierał wcześniej. Pobiera 3.900 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego plus dodatek funkcyjny 1.600 zł i 780 zł brutto tytułem wysługi lat. W sierpniu na rękę Sławomir Różański otrzymał 3.667 zł i 40 gr.
    Z powodu choroby pogorszeniu uległ domowy budżet burmistrza. Za pierwszy miesiąc zwolnienia chorobowego Michała Pęziaka ubezpieczenie wypłaciła gmina Barcin. W kolejnych miesiącach koszty ponosi Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
    Jednak burmistrz nie otrzymuje pełnej kwoty swego normalnego miesięcznego wynagrodzenia. To, na co może liczyć, to 80% płacy zasadniczej i dodatków: specjalnego i funkcyjnego, bez dodatku stażowego. Jest to o tyle istotne, że 1 września w przypadku Michała Pęziaka minął 20 rok pracy zawodowej, skutkujący większym dodatkiem za wysługę lat. Za wrzesień burmistrz otrzymał brutto 5.500 zł, z czego składki i podatki wyniosły 1.564 zł. Każdy nieprzepracowany przez burmistrza miesiąc, to strata prawie 2.500 zł brutto, gdyż zwykłe jego uposażenie wynosi 7.930 zł brutto.
    Michał Pęziak pełni funkcję burmistrza od grudnia 2006 r., z czego tylko 7 miesięcy był czynnym pracownikiem, a od końca czerwca do końca października jest na zwolnieniu. Nie jest przesądzone, czy burmistrz będzie mógł wrócić w listopadzie do pracy, choć bardzo by chciał. Porusza się jednak o kulach i proces leczenia nie zakończył się, a później jest wskazana rehabilitacja.
    Podczas swojego zwolnienia burmistrz otrzymuje wypłatę z ZUS, ale bez składek chorobowych, rentowych i emerytalnych -  każdy kolejny miesiąc oddala go od emerytury.
    Michał Pęziak jest zapalonym koszykarzem i siatkarzem. Możliwość uprawiania sportu w przyszłości lekarze podają w wątpliwość.

Karol Gapiński
Tygodnik Barciński nr 322 (39/2007)

 

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry