Reklama w kalendarzu

ZGKiM pozostawiło stawki za wodę i ścieki niezmienione na następny kwartał. KPWiK obniżyło stawkę za wodę o 5 groszy, zaproponowało też przejęcie części ścieków z terenów wiejskich do Szubina.

Krzysztof Badura zapewnił, że szubińska oczyszczalnia jest w stanie przejąć część ścieków z Kcyni po budowie 8 km rurociągu i dwóch przepompowni fot. Sylwia Wysocka
Krzysztof Badura zapewnił, że szubińska oczyszczalnia jest w stanie przejąć część ścieków z Kcyni po budowie 8 km rurociągu i dwóch przepompowni fot. Sylwia Wysocka

    Na posiedzeniu wspólnym komisji Rady Miejskiej w Kcyni w poniedziałek prezesi dwóch firm dostarczających wodę mieszkańcom gminy przedstawili propozycje stawek, jakie mają obowiązywać od czerwca. O ile nutę obawy wprowadził prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kcyni Henryk Grobelny, to emocje ugasił Krzysztof Badura, prezes Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie. Przypomnijmy, że kcyńskie wodociągi zasilają głównie miasto i tereny nadnoteckie, natomiast szubińskie przedsiębiorstwo teren wiejski od strony Szubina.
     TRZY MIESIĄCE PO STAREMU
     Henryk Grobelny wyjaśniał, że wystąpił z wnioskiem o przedłużenie taryfy za wodę i wprowadzane do urządzeń komunalnych ścieki na okres jednego kwartału od 1 lipca do końca września. Obecnie taryfa za 1 m3 wody wynosi 3,66 zł + VAT. Natomiast obowiązująca taryfa za 1 m3 ścieków wynosi 6,50 zł + VAT.
     - Obowiązujące taryfy, co należy podkreślić, są niezmienne od 6 lat. Teraz złożyłem wniosek o przedłużenie na kwartał, co jest zgodne z prawem. Przedłużenie stawek możemy ponawiać, jednak suma tych okresów nie może być dłuższa niż rok - podkreślił Henryk Grobelny.
     Prezes ZGKiM wyjaśniał, że Polska ma obowiązek z dniem 30 czerwca wprowadzić nowe prawo wodne, które od dawna jest procedowane w Sejmie. Podstawowym założeniem tego prawa wodnego jest podniesienie stawek z opłat już nie na rzecz Urzędu Marszałkowskiego, a na rzecz Skarbu Państwa, a dokładniej nowo powołanego przedsiębiorstwa Wody Polskie; z dotychczasowej kwoty 7 groszy do 60 groszy za 1 m3, czyli opłata wzrośnie 8,5 raza. - Przy poziomie sprzedaży wody z naszego przedsiębiorstwa będzie to skutkowało podniesieniem opłat ze 25.000 zł na około 130.000 zł, co by się wiązało z istotnym wzrostem opłat taryfowych za wodę. Ostatni czerwca jest ostateczną datą wprowadzenia prawa wodnego, gdyż jego niewprowadzenie skutkowałoby odcięciem możliwości finansowania z funduszy europejskich inwestycji w systemy wodociągowe i kanalizacyjne w Polsce i myślę, że Polska na takie rozwiązanie sobie pozwolić nie może i prawo zostanie 30 czerwca wprowadzone - mówił Henryk Grobelny. Dodał też, że w Sejmie trwają dyskusje nad tym, czy prawa nie uchwalić, ale dać czas na dostosowanie się poprzez opóźnienie pobierania zwiększonych opłat z 7 groszy do 60 groszy za 1 m3 o rok lub o dwa lata. Takie pertraktacje nie dają ZGKiM pewności, co do dalszych stawek i szacunków, stąd też prezes wystąpił o przedłużenie stawek na okres trzech miesięcy do czasu rządowych decyzji.
     KOSZTY ROSNĄ I BĘDĄ ROSŁY
     Henryk Grobelny mówił też o drugim składniku, który może spowodować zmiany w taryfie za wodę, a nie jest on zależny od funkcjonowania spółki, a mianowicie o wzroście kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników i wzrostem stawek minimalnych, w tym roku, jak i zapowiadanych na przyszły rok. Kolejnym elementem jest wprowadzenie nowych wskaźników do rachunku za energię, co spowodowało 50% wzrost rachunku za energię elektryczną w ZGKiM. Prezes mówił również o wzroście istotnych opłat na rzecz gminy, co dotyczy przerzucenia na spółkę ZGKiM opłat za umieszczenie urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych w drogach publicznych wojewódzkich i powiatowych. - Decyzja ponoszenia opłat wystawiona jest przez zarządy tych dróg na gminę, a gmina przerzuciła te koszty za zakład komunalny i to też jest składnik, który musi zostać rozliczony w taryfie. A wzrost tych opłat w bieżącym roku jest rzędu ponad 36.000 zł, co by się przełożyło na podniesienie ceny wody o 17 groszy i 8 groszy ścieków, biorąc pod uwagę tylko ten jeden składnik związany z przełożeniem na nas opłaty za urządzenia w drogach. Pertraktuję z burmistrzem, by ta opłata nie została przełożona na spółkę i nie stała się automatycznie składnikiem taryfy - wyjaśniał Henryk Grobelny.
     Gdyby ZGKiM miał o nową taryfę wystąpić teraz, to cena wody zwiększyłaby się o 17 groszy tylko z powodu obciążenia gminy kosztami za zlokalizowanie urządzeń w drogach.
     WODY TROCHĘ WIĘCEJ
     Poziom produkcji wody w ciągu ostatnich kilku lat wzrasta, mimo że tendencja jest taka, że jednostkowe zużycie wody maleje. Jednak inwestycja przeprowadzona, zwodociągowanie Doliny Nadnoteckiej powoduje, że sprzedaż wody jest minimalnie zwiększona w stosunku do roku poprzedniego, mimo że przeliczeniowa wielkość na jednego pobierającego wodę jest niższa.
     W kwestii ścieków odnotowane zostały dwa progi, jeden w 2013 r., gdzie nastąpił gwałtowny wzrost ścieków odprowadzanych do kanalizacji, drugi w chwili obecnej, co wiąże się z inwestycjami budowy kanalizacji na terenie miasta i konsekwencją w przyłączaniu wszystkich nieruchomości. Jednak, jak zapewnił prezes Grobelny, jest to też pochodna mniejszego jednostkowego zużycia wody, gdzie mimo że liczba osób, które odprowadzają ścieki do kanalizacji wzrasta, to ilość tych ścieków wzrasta niewiele, ale przestano odprowadzać ścieki do rowów.
     ROLNICY ZAPŁACĄ ZA WODĘ ZE STUDNI I Z JEZIORA
     Radny Jan Kurant nawiązał do opracowywanej ustawy prawo wodne. - Legislatorzy mają tam wiele problemów, bo zapisy są niespójne, przewidywana jest opłata dla rolnictwa w związku z wodami powierzchniowymi czy podziemnymi; podwyżka dla rolnictwa ma wynieść 15 czy nawet 30 groszy, jeśli dobowe zużycie wody będzie do 5.000 litrów. Będą to wody państwowe, będzie to potężny haracz i zastrzyk, który nie wiadomo na co pójdzie - mówił Jan Kurant.
     Radna Danuta Rudzka zapewniła, że czytała prawo wodne, które przewiduje podwyżkę od 15 do 40 groszy, ale słyszała debatę polityków, gdzie padały zapewnienia, że cena wody z kranów nie wzrośnie. Będą natomiast opłaty również za wodę ze studni, z rowów, jezior, rzek, szczególnie będzie to duże obciążenie dla rolników, którzy pobierają wodę do nawadniania.
     TANIEJ O PIĘĆ GROSZY
     Krzysztof Badura zapewnił, że po inwestycjach, jakich przedsiębiorstwo dokonało, cięciach kosztów, oszczędności energii, możliwe jest zaproponowanie nowej taryfy, która będzie obowiązywała od 1 lipca do końca czerwca przyszłego roku.
     - Jest to symboliczna obniżka, ale jest. Oprócz ceny wody płacimy też opłatę abonamentową. Cena wody do tej pory wynosi 3,06 zł za m3, nowa taryfa przewiduje 3,04 zł, średnia stawka opłaty abonamentowej rośnie o 3 grosze, ostatecznie cena wskaźnikowa obejmująca i opłatę abonamentową, i za wodę obecnie wynosi 3,40 zł, a będzie 3,35 zł /m3, czyli zmaleje o 5 groszy - mówił prezes KPWiK.
     ŚCIEKI DO SZUBINA?
     Krzysztof Badura nawiązał też do planów gminy Kcynia dotyczących rozbudowy oczyszczalni. - Jesteśmy w stanie przyjąć ścieki z Kcyni, ewentualnie możecie partycypować w kosztach budowy kolektora, jaki trzeba by było poprowadzić z Kcyni do Zalesia, gdzie już jest kanalizacja. Mamy rezerwę na oczyszczalnię ścieków i musicie rozpatrzyć, czy inwestować w oczyszczalnię w Kcyni, czy podłączyć się do Szubina. Do wybudowania by było 8 km rurociągu i dwie przepompownie. Będzie też możliwość w przyszłości podłączenia Turzyna, Mycielewa do kanalizacji i wyjście docelowo na Miastowice i Dziewierzewo. Oczyszczalnię w Szubinie budowano pod kątem przyjęcia ścieków z Kcyni i Łabiszyna, to miała być centralna oczyszczalnia. Samorząd podjął inne decyzje, do czego miał prawo, jednak po latach pewne założenia warto zweryfikować, czy zamiast parać się z oczyszczalnią, nie lepiej puścić do Szubina - mówił Krzysztof Badura.
     Jan Kurant przyznał, że pierwsza koncepcja była, że wszystkie ścieki mają iść do Szubina i była to dobra koncepcja, bo ścieki miały iść systemem grawitacyjnym przez Zalesie. - To była koncepcja daleko idąca i teraz też wnioskuję, by tego tematu nie odpuszczać i trzeba podjąć w niedługim czasie stosowne decyzje, a ta Rada musi wykazać się mądrością na przyszłość, musimy zdawać sobie sprawę, że gmina jest rozległa i wszystkich ścieków do Kcyni nie ściągniemy, dlatego trzeba odprowadzać ścieki tam, gdzie będzie taniej - mówił Jan Kurant.
     Burmistrz Marek Szaruga zapewnił, że planowane jest spotkanie władz gminy i radnych z prezesem Krzysztofem Badurą, by szeroko omówić temat.
     Zbigniew Witczak podkreślał, że modernizacja kcyńskiej oczyszczalni to inwestycja dotycząca bardzo dużych pieniędzy i wielkich kredytów, które będą spłacane przez dziesiątki lat.
     WYSOKIE OPŁATY ZA DWA LATA
     Danuta Rudzka pytała, czy w kwestii nowej ustawy o prawie wodnym przewidziane są zmiany taryfowe, na co otrzymała odpowiedź, że prezes szubińskiego przedsiębiorstwa uczestniczył w Warszawie w spotkaniu właściwego w tej sprawie departamentu, gdzie padły zapewnienia, że do 2019 r. owe wysokie opłaty nie wejdą.
     - Odpowiedzialnie występuję z wnioskiem taryfowym na cały rok, jeżeli będzie się coś w kwestii zmian cen działo, to biorę to na garb przedsiębiorstwa, choć zapewniam, że do przyszłego roku zmian nie będzie w związku z nowym prawem wodnym - stwierdził Krzysztof Badura.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1319 (21/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry