Rada Miejska Kcyni ustanowiła wysokość podatku rolnego na przyszły rok. Będzie więcej niż przed rokiem, ale mniej niż wyliczył Główny Urząd Statystyczny.

 Tomasz Świerc podkreślał, że skutki suszy odczuwają wszyscy mieszkańcy nie tylko rolnicy, co jest bardziej kwestią pośredników i hurtowników, bo rolnik cen płodów nie podnosi fot. Sylwia Wysocka
Tomasz Świerc podkreślał, że skutki suszy odczuwają wszyscy mieszkańcy nie tylko rolnicy, co jest bardziej kwestią pośredników i hurtowników, bo rolnik cen płodów nie podnosi fot. Sylwia Wysocka

     Temat omawiany był szczegółowo na posiedzeniu wspólnym komisji Rady. Stawiano na równość społeczną i jednakowe obciążanie wszystkich mieszkańców podatkami, niezależnie czy są to przedsiębiorcy czy też rolnicy.

     Według wyliczeń prezesa GUS stawka wynosi 58,46 zł za 1 dt. Rada Miejska w Kcyni skorzystała z zapisów ustawy o podatku rolnym i postanowiła obniżyć tę stawkę do 55,50 zł za dt jako podstawę do obliczania podatku w 2020 roku.

     W 2019 roku kwota ta wynosi 54,36 zł.  - Kwota podatku rolnego w roku 2020 zakłada wzrost stawki w stosunku do roku ubiegłego o 2,01%, czyli tak, jak były regulowane stawki podatku od nieruchomości - tłumaczy Jarosław Kieca, kierownik referatu finansowego.

     Wyjaśnił, że przy założeniu, że podatek rolny zapłacą wszyscy rolnicy, podwyżka o niewiele ponad 2% daje około 53.000 zł dodatkowego wpływu do budżetu. 

     Przewodniczący Rady Jan Kurant wyjaśniał, że jest to obniżenie o 5% w stosunku do ceny GUS, a podwyższenie o 2,1% w stosunku do roku poprzedniego. Zaznaczył, że stawka podatku rolnego była wielokrotnie obniżana do tej pory, teraz wzrasta o tyle samo co inne podatki, ponieważ Rada powinna trzymać się reguł i zasad w kwestii jednakowego traktowania wszystkich mieszkańców.

     Burmistrz Marek Szaruga popierając stanowisko przewodniczącego Kuranta zapewniał, że podwyżka o 2,01% zapewnia zachowanie równości społecznej i równomierne obciążenie wszystkich mieszkańców. Przytoczono też znacznie wyższe stawki podatku w gminach sąsiednich.

     Zbigniew Witczak jako przewodniczący komisji rolnictwa uznał, że propozycja 55,50 zł jest do przyjęcia. Przypomniał też, że przez 3 lub 4 lata obowiązywała cena GUS i kiedy skoczyła w górę na 58,46 zł, to w Kcyni obniża się ją o 5%. - To ukłon w stronę rolników, mimo że mniej pozytywny wydaje się wzrost o 2,01% do roku ubiegłego, ale jest to przejaw inflacji i tym samym zachowanie społecznej równości mieszkańców. Był to zły rok dla rolników, ale na uwadze trzeba mieć dobro całej gminy - powiedział w trakcie komisji Zbigniew Witczak.

     Mateusz Stachowiak podkreślił, że jest to ukłon w stronę rolników. Zaznaczył, że w sąsiedniej Wielkopolsce stawka za 1dt żyta służącą do naliczania podatku rolnego sięga 65 zł.

     Tomasz Bagnerowski - były radny, mieszkaniec Turzyna, przedstawiciel Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej - wyraził swoje zdziwienie, bo spodziewał się, że stawka będzie niższa. - Rozmawiam bardzo dużo z rolnikami z gminy Kcynia i byli oni zaskoczeni tym, że GUS ogłosił tak wysoką stawkę, jak i również tym, że radni pochylili się nad obniżeniem podatku, tak naprawdę go podnosząc. Rolnictwo jest jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki w kraju i pomimo dopłat z UE w rolnictwie dzieje się coraz gorzej. Patrząc na ceny skupów płodów rolnych czy żywca wołowego lub wieprzowego, nie dzieje się dobrze. Wielu rolników liczy się z  tym, że urząd to pierwsza instytucja, która nie ma dawać, ale pomagać. Gdybyśmy zostawili stawkę ubiegłoroczną, byłoby to wyjście naprzeciw, że gmina chce pomóc, nie podnosząc podatku. Mogliście w tym roku pomyśleć nad tym głębiej. Rozumiem, że są dwie strony medalu. Jest budżet, potrzebne są wpływy. Ale czy te 50.000 zł, które wpłynie do 70.000.000  budżetu to tak wiele - pozostawił radnych z zapytaniem Tomasz Bagnerowski.

     Radny Tomasz Świerc przyznał, że jako rolnik i członek komisji rolnej opowiada się jednak po stronie budżetu i równego obciążania wszystkich mieszkańców. - Na początku również byłem skłonny, aby pozostawić podatek rolny bez zmian. Ale potem uświadomiłem sobie, że należy wszystkich traktować równo. Skutków tegorocznej suszy nie odczuli tylko rolnicy, ale wszyscy mieszkańcy naszej gminy. Spójrzmy, jak w sklepach wszystko podrożało. I wszyscy tłumaczą się, że to susza. Według mnie, to wykorzystywanie tego zjawiska przez pośredników i hurtowników. Płody rolne nie podrożały u rolników, więc argument jest tu kiepski. Jestem skłonny w przyszłości apelować i wnioskować o minimalne obniżenie stawki śmieciowej, która i tak wzrośnie, bo to jest nieuchronne. Na tym zyskają wszyscy, a nie tylko grono rolników - skomentował sytuację Tomasz Świerc.

     Radna Monika Wołyńska podkreśliła, że nie tylko w rolnictwie dzieje się źle, za przykład podała wiele lokali, gdzie kiedyś rozwijały się małe przedsiębiorstwa, a teraz stoją puste, a mimo tego przedsiębiorcom także podniesiono podatek. - Trzeba być sprawiedliwym, skoro podnosimy jednym, to i drugim. Przyjęliśmy procent podnoszenia podatku o około 2%. Proszę o trochę wyrozumiałości - apelowała radna Wołyńska.

     Do sprawy ustosunkował się również burmistrz Marek Szaruga podkreślając, że od  dłuższego czasu w gminie jest taka polityka podatkowa, aby ciężar był na mieszkańców rozkładany równomiernie. - Podatki podnosimy na równym poziomie dla wszystkich grup zawodowych o 2,01%. Wiele gmin nie zdecydowało się na obniżenie ceny GUS i taką pozostawili - mówił burmistrz Szaruga. Wyjaśnił, że bardzo szanuje rolników za ich całoroczny trud.

Sylwia Wysocka, 4 XII 2019

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry