Drukuj

Zainteresowani budową sali gimnastycznej dla "ekonomika": pierwszy z lewej poseł Tomasz Markowski, w środku dyrektor Tomasz Ratajczak i  Robert Szafrański, nauczyciel historii i WOS-u w ZSE-H

      fot. Remigiusz Konieczka

Żnin, Liceum Ekonomiczne, sala gimnastyczna
Gdzie sala gimnastyczna dla ekonomika?
     Burzyć domy na żnińskiej starówce? Wpychać betonowy sześcian obok kościoła? Zarzucony od lat 80-tych problem braku sali gimnastycznej żnińskiego ekonomika staje się przedmiotem publicznej dyskusji.

     Budynek Liceum Ekonomicznego pobudowano w latach 60-tych i od początku nie było przy tej szkole sali gimnastycznej. Zajęcia wychowania fizycznego odbywają się w trudnych warunkach. Jako sala gimnastyczna służy uczniom przystosowana do tego celu klasa w budynku pastorówki zwanej żartobliwie przez uczniów "kurnikiem". Nazwa ta, choć żartobliwa, jest adekwatna do ciasnoty jaka panuje na lekcjach wf. Lepsza sytuacja jest latem. Wtedy uczniowie ćwiczą w parku lub na boisku za kościołem pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski.
     Kilkanaście lat temu ówczesny dyrektor szkoły Franciszek Szafrański zdecydował, że część lekcji wychowania fizycznego odbywać się będzie na hali miejskiej obok Spomaszu. Do dziś uczniowie dowożeni są autobusem na ul. Fabryczną. Oprócz tego lekcje wf. odbywają się także w siłowni Miejskiego Ośrodka Sportu w Żninie.

Sprawą budowy sali gimnastycznej zainteresował się poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Markowski, który powiedział: - Mogę dotrzeć tam, gdzie dyrektorowi byłoby trudniej dotrzeć. Ze mną urzędnicy rozmawiają zupełnie inaczej, sprawy załatwiane są szybciej.

     Nowy dyrektor szkoły Tomasz Ratajczak chce rozwiązać ten problem radykalnie, gdyż  zwiększająca się liczba uczniów w szkole oraz liczba godzin wychowania fizycznego (która także ma się zwiększyć) rodzi problem z organizacją lekcji wf. Dyrektor uważa, że szkoła powinna mieć salę gimnastyczną. Problem stanowi sfinansowanie inwestycji.
     PROCEDURA
     Wniosek o ujęcie budowy hali sportowej w planie dofinansowania z przychodów Totalizatora Sportowego trzeba złożyć do Urzędu Marszałkowskiego. Wnioski z całego województwa najpierw weryfikuje zarząd województwa, później grupę wniosków uzasadnionych weryfikuje Sejmik. Następnie lista wniosków kierowana jest do MENiS. Jeżeli projekt jest ujęty w planie inwestycyjnym, wtedy podpisywana jest umowa z bankiem, który przekazuje środki z ministerstwa do organu prowadzącego, którym w tym wypadku jest starostwo. Wnioski mogą być składane na bieżąco.
     PROBLEM Z WYMIAREM
     Plany budowy sali gimnastycznej przy dawnym Technikum Ekonomicznym powstały w latach 80-tych. W tym czasie rozpoczęła się także budowa nowej szkoły podstawowej (dziś gimnazjum nr 1) i sprawa budowy sali zeszła na dalszy plan, a później przestano się nią interesować. Plan przewidywał postawienie sali na rogu ul. Wodnej i Lewandowskiego. Budynki mieszkalne miały zostać zburzone.  
     Obecnie część mieszkań jest w rękach prywatnych i ewentualna budowa sali gimnastycznej w tym miejscu wiązałaby się z zapewnieniem mieszkańcom lokali zastępczych, a takich w Żninie nie ma.
     Inne miejsce, w którym można by wcisnąć salę to teren obok plebani. Tam jednak sala może się nie zmieścić.  
     Stanisława Szydłowska, odpowiedzialna w MENiS za województwo kujawsko-pomorskie powiedziała, że ministerstwo wspomaga finansowo budowę sal o wymiarze 24/12 m, a finansowanie budowy mniejszych sal nie wchodzi w rachubę. Starosta Zbigniew Jaszczuk zauważa, że nawet na salę o mniejszych wymiarach (24/12) nie ma obok kościoła miejsca, gdyż sala powinna mieć także odpowiednie zaplecze.
     Burmistrz Andrzej Rosiak zapytany co sądzi o inicjatywie budowy sali gimnastycznej obok szkoły odpowiedział: - Budowa sali gimnastycznej w centrum miasta, a na dodatek w strefie konserwatorskiej  obok kościoła, który został niedawno wpisany do rejestru zabytków nie jest dobrym pomysłem. Burmistrz uważa, że sam fakt istnienia betonowego klocka Zespołu Szkół Ekonomiczno-Handlowych, który został wybudowany na bazie starego budynku ewangelickiej szkoły, tworzącej symetryczny układ z pastorówką jest efektem nieudanej ingerencji w architekturę żnińskiej starówki i nie należy tego pogłębiać.    
     Z WŁASNEJ KIESZENI
     Na razie uczniowie z ekonomika dojeżdżają na lekcje wf. do hali miejskiej przy ul. Fabrycznej. Autobusy podstawia żniński oddział PKS Inowrocław. Za użytkowanie hali szkoła nie płaci, natomiast za dojazdy płacą uczniowie z własnej kieszeni, miesięcznie PKS w sumie od wszystkich uczniów otrzymuje za przewozy na halę ok. 150 zł.
     O postępach w rozwiązaniu problemu będziemy informować.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 570 (3/2003)

 

Przejdź do forum.