Grafik kreatywny potrzebny

Inowrocławska policja prowadzi dochodzenie, by ustalić źródło pochodzenia zdjęć. Próbuje ustalić ponadto, kto i w jaki sposób włamał się na konto profilu społecznościowego rodziny jednej z ofiar.

     Tydzień temu w artykule Nie ma śledztwa w sprawie zdjęć zmasakrowanych ofiar pisaliśmy w Pałukach o tym, że kilka dni po tragicznym wypadku w Miradzu (gm. Strzelno) do rodzin ofiar trafiły makabryczne zdjęcia zmasakrowanych ciał ofiar wypadku.

     Chodzi o wypadek z 11 sierpnia na prostym odcinku drogi powiatowej w Miradzu (gm. Strzelno), gdzie zginęły cztery młode osoby z Inowrocławia i powiatu inowrocławskiego. Pisaliśmy o tym zdarzeniu w 33 numerze Pałuk w artykule Zginęły cztery osoby.

     Tragedia młodych ludzi i ich rodzin nie zakończyła się jednak w dzień wypadku. Blisko tydzień po tragicznym wypadku bliscy i znajomi ofiar mieli otrzymać przez komunikator internetowy zdjęcia zmasakrowanych ciał. Rodzina jednej z ofiar deklarowała na łamach Gazety Pomorskiej, że w najbliższych dniach zawiadomi organy ścigania w sprawie udostępniania makabrycznych zdjęć z miejsca wypadku.

     Tydzień temu nie udało nam się jeszcze ustalić, ani w Prokuraturze Rejonowej w Mogilnie, ani w Inowrocławiu, czy takie śledztwa są tam prowadzone.Prokurator Anna Jackowska, zastępca prokuratora rejonowego w Mogilnie poinformowała, że miejscowa prokuratura prowadzi tylko śledztwo w sprawie wypadku. Nie wiedział także, czy takie postępowanie się toczy Robert Szelągowski, prokurator rejonowy w Inowrocławiu.

     JEST DOCHODZENIE

     Sierż. szt. Michał Parzyszek z działu prasowego KPP w Inowrocławiu powiedział 21 sierpnia, że musi sprawdzić w dokumentacji, czy takie zgłoszenie wpłynęło i czy policja w Inowrocławiu prowadzi w związku z tym jakieś czynności. Powiedział, że po sprawdzeniu oddzwoni. Do chwili oddawania tydzień temu artykułu do druku odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

     22 sierpnia, w dniu ukazania się Pałuk, sierż. szt. Michał Parzyszek oddzwonił. Dowiedzieliśmy się wówczas, ze inowrocławska policja prowadzi dochodzenie w sprawie rozpowszechniania zdjęć ofiar wypadku. - Ustaliłem, że prowadzimy postępowanie z art. 276 § 1 Kodeksu Karnego i prowadzimy je zarówno pod kątem przełamania zabezpieczeń na portalu społecznościowym, jak i właśnie szukamy źródła tych zdjęć, które trafiły do rodziny z  miejsca wypadku - poinformował Michał Parzyszek. Próbowaliśmy dopytać o szczegóły śledztwa, jednak Michał Parzyszek odpowiedział tylko -  Na razie mogę mówić tylko, że prowadzimy takie postępowanie.

     POLICJA SZUKA ŚWIADKÓW

     Tymczasem mogileńscy policjanci nadal poszukują świadków tragicznego wypadku.

     W tej sprawie, jak informuje oficer prasowy KPP asp. Tomasz Bartecki, nie udało się ustalić naocznych świadków, co pozwoliłoby ustalić faktyczny przebieg zdarzenia. Dotychczasowe ustalenia są cały czas weryfikowane. Stąd też śledczy zwracają się do osób, które były świadkami wypadku lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat jego przebiegu, o osobisty lub telefoniczny kontakt z Komendą Powiatową Policji w Mogilnie przy Rynku 6, tel. 52-315-95-00. Informacje, nawet anonimowe, można także przesłać w formie elektronicznej na adres mogilno@bg.policja.gov.pl.

Paweł Lachowicz, 29 VIII 2019

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry