Oprócz Andrzeja Witkowskiego (pierwszy z lewej) pozostali radni opowiedzieli się za wystosowaniem apelu przeciwko zmianom w prawie wodnym obciążającym gminy

         fot. Sylwia Wysocka

Janowiec, ustawa, Prawo wodne, gmina, sprzeciw
Sprzeciw wobec projektu ustawy Prawo wodne
    Gmina Janowiec nie chce nałożenia na nią zadań z zakresu utrzymania urządzeń melioracyjnych. Proponowana ustawa wiąże się z likwidacją spółek wodnych i z drastycznymi podwyżkami dla rolników, gdyż w świetle nowego prawa na meliorację nie będzie dotacji, które obecnie wynoszą około 6 zł na 1 ha.

    Na wspólnym posiedzeniu komisji Rady z udziałem radnych, którzy w komisjach nie zasiadają, 19 sierpnia radni wypracowali stanowisko dotyczące odrzucenia zapisów projektu ustawy Prawo wodne. - Wspólnie z innymi burmistrzami i wójtami uważamy, że jest to zapis niekorzystny, dlatego padła propozycja wystosowania apeli czy uchwał, w których samorządy sprzeciwiają się zapisom jej projektu - tłumaczył burmistrz Maciej Sobczak.

Ryszard Kierzek mówił o zagrożeniach, jakie niesie projekt nowej ustawy o prawie wodnym

       fot. Sylwia Wysocka

    Wprowadzenia do dyskusji dokonał Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej. Zapewnił on, że nowelizacja prawa wodnego jest oczekiwana, niemniej jednak ustawa, która została napisana, nakłada obowiązki na wójtów i burmistrzów. - Za gospodarkę wodną na terenie gminy w momencie wejścia ustawy odpowiadał będzie dany wójt czy burmistrz gminy - tłumaczył Ryszard Kierzek. Mówił o likwidacji spółek wodnych działających w gminach. To Rada Miejska i włodarze ustalać będą wysokość opłaty melioracyjnej dla rolników, która w myśl ustawy ma wynosić od 30 do 150 zł od hektara objętego melioracją (obecnie na terenie gminy Janowiec stawka ta wynosi 30 zł). Spowoduje to znaczne podwyższenie kosztów i nie daje jednocześnie możliwości przekazania tych środków na istniejące spółki wodne. - Ustawa ta jest konstruowana na takich samych zasadach, jak ustawa śmieciowa, czyli gmina nie może nawet w sytuacjach kryzysowych dotować działalności melioracyjnej. Wszystko zostanie przerzucone na barki właścicieli ziemi. Na każde działanie związane z pracami melioracyjnymi będzie trzeba ogłaszać przetarg. Tam gdzie działają dobrze spółki wodne, budzi to pytania, po co likwidować coś, co dobrze działa - zaznaczył Ryszard Kierzek zapewniając, że w naszym województwie, zwłaszcza na terenie byłego województwa bydgoskiego i toruńskiego spółki wodne działają bardzo dobrze.
    Podkreślił też, że w ustawie nie są przewidziane żadne subwencje dla gmin, tylko zadania do wykonania. - Przerzucanie kosztów i obowiązków bez żadnych dodatkowych pieniędzy jest po prostu niekorzystne. Ustawa ta wchodzi praktycznie na życzenie marszałków części województw południowych i wschodnich, gdzie zlikwidowano dawno spółki wodne i powstał z tym problem. Konwent marszałków przyjął tę ustawę większością głosów, przeciwni są wójtowie i burmistrzowie, bo to są tylko koszty dla mieszkańców, dodatkowe, poważne obowiązki - tłumaczył Ryszard Kierzek.
    Radny Zbigniew Magda poinformował, że tematem tym zajmowała się komisja rolnictwa, która poparła wystąpienie z apelem sprzeciwiającym się wprowadzeniu ustawy.
    Radny Andrzej Witkowski pytał o kondycję janowieckiej spółki wodnej, burmistrz podkreślił, że spółka nie rozlicza się przed Urzędem Miejskim. Ryszard Kierzek zapewnił, że według średniej oceny w skali województwa przypada około 6 zł dotacji celowej na 1 ha. W ubiegłym roku były to środki przekazane przez wojewodę w wysokości 900.000 zł i 1.100.000 zł z Urzędu Marszałkowskiego, dodatkowo spółki są dotowane przez starostwa i gminy. Te dotacje będą niemożliwe po wejściu w życie ustawy, kiedy obowiązek utrzymania melioracji gruntów przejdzie w zadania własne gminy a system ten będzie musiał się samofinansować, co przełoży się na podwyżkę składek płaconych przez rolników.
    Burmistrz powiedział, że od dwóch lat spółka wodna nie otrzymała z gminy dotacji. Informację tę sprostował radny Marek Kusz podkreślając, że spółka zajmuje gminny lokal i korzysta z ogrzewania, co oznacza, że jest dotowana przez gminę. Radny pytał, czy Urząd Marszałkowski również podjął apel przeciwko tej ustawie. Otrzymał zapewnienie, że tego nie uczynił, bo konwent marszałków przegłosował tę ustawę głosami marszałków województwa dolnośląskiego, małopolskiego, lubelskiego, gdzie nie ma spółek wodnych i problem powstaje, zwłaszcza w przypadku powodzi.
    - Widzę nikłe szanse, skoro konwent marszałków już to przegłosował - stwierdził Marek Kusz. Ryszard Kierzek zaznaczył jednak, że Izbie Rolniczej udało się tę ustawę zatrzymać od stycznia tego roku, dodatkowo jej twórca, wicemister ochrony środowiska, trzy miesiące temu podał się do dymisji. - Dzisiaj tę ustawę idzie przemodelować, bo nie jesteśmy jej przeciwni zupełnie, tylko chcemy dokonać zmian w zapisach: zdjąć z burmistrzów i wójtów obowiązek gospodarki wodnej i zastąpić nadzorem nad spółkami, tak jak kiedyś mieli nadzór naczelnicy. Uważamy, że powinna też istnieć alternatywa, że skoro dobrze działa spółka wodna, to gmina może jej powierzyć obowiązki bez konieczności ogłaszania przetargów. Przy takich poprawkach ta ustawa miałaby szanse, bo reguluje wiele spraw - stwierdził Ryszard Kierzek.
Radny Kazimierz Zabłocki docenił pracę miejscowej spółki wodnej i fakt, że są oni w posiadaniu map, czego nie będą miały inne firmy.
    Rada Miejska podjęła apel o odrzucenie zapisów projektu ustawy Prawo wodne i postanowiła przekazać go prezydentowi RP, marszałkowi Sejmu, marszałkowi Senatu i premierowi.
    Radni Rady Miejskiej nie godzą się między innymi z przekazywaniem gminom zadań z zakresu utrzymania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych oraz zadań z zakresu wykonywania i utrzymywania rowów odwadniających tereny zurbanizowane. Sprzeciw janowieckich radnych dotyczy też ograniczania kompetencji gmin w sprawach planowania przestrzennego przekazując kompetencje organom odpowiedzialnym za gospodarkę wodną.
    Radni w swym apelu przeciwni są przekazywaniu gminom zadań marszałka województwa w zakresie ewidencji gruntów zmeliorowanych i urządzeń melioracji wodnych szczegółowych ujętych w zbiory danych przestrzennych bez odpowiedniej pomocy finansowej państwa.
    Sprzeciw wśród janowieckich radnych wywołał również zapis w projekcie ustawy dotyczący przekazania gminom zadań z zakresu planowania przestrzennego dotyczących zagrożeń powodziowych i ryzyka powodziowego bez uprzedniego oszacowania kosztów ich wdrożenia, jak też zagwarantowania odszkodowań dla właścicieli nieruchomości.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1228 (34/2015)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry