Propozycja, burmistrz, Ewaryst Matczak, ziemia, granica
Przesunie granicę gminy za 2 hektary ziemi
    Właściciel oczyszczalni ścieków, gmina Jeziora Wielkie nie może ruszyć z jej modernizacją (nie otrzyma zewnętrznego dofinansowania), bo zakład leży w Przyjezierzu, ale w jego strzeleńskiej części. Modernizacja jest pilna, bo oczyszczalnia obsługuje 8 miejscowości z terenu gminy i jej stan grozi zamknięciem. Dlatego wójt Woźniakowski proponuje przesunięcie granicy między gminą Jeziora Wielkie a Strzelnem i wchłonięcie oczyszczalni.

     Gościem ostatnich połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich był zaproszony przez jeziorańskich samorządowców burmistrz Strzelna Ewaryst Matczak. Razem usiłowali rozwiązać problem modernizacji oczyszczalni ścieków w Przyjezierzu, której właścicielem jest gmina Jeziora Wielkie, ale leży ona na terenie gminy Strzelno. Podłączone są do niej takie miejscowości z terenu jeziorańskiego, jak: Przyjezierze, Gaj, Nowa Wieś, Wójcin, Jeziora Wielkie, Nożyczyn, Pomiany, Kożuszkowo czy Kuśnierz.
     Wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski mówił: - Rzecz polega na tym, że projekt modernizacji jest zlecony, ale w związku z tym, że jest to nasz obiekt, a grunty gminy Strzelno my nie możemy otrzymać żadnego dofinansowania. Jak argumentował, tylko przejęcie gruntów pod oczyszczalnią przez Jeziora Wielkie spowoduje to, że gmina będzie mogła się ubiegać o dofinansowanie w wysokości do 85%.
     Przed dwoma laty wójt proponował przekazać obiekt oczyszczalni gminie Strzelno, ale ta nie wyraziła takiej woli. Wójt uważa, że problem jest naprawdę poważny: - Jeżeli dalej nic nie zrobimy w tym kierunku no to grozi nam zamknięcie oczyszczalni. Dodatkowo cały czas gmina Jeziora Wielkie ponosi dodatkowe koszty na czyszczenie 6 komór, których by nie było, gdyby oczyszczalnia została zmodernizowana.
     Na tej nieruchomości widnieją dwie księgi wieczyste. W jednej jako właściciel jest Skarb Państwa a jako użytkownik gmina Jeziora Wielkie. W drugiej właścicielem była gmina Strzelno, ale jak zapewnił Maciej Nowak, referent ds. mienia komunalnego w gminie Strzelno, gmina zrzekła się tych gruntów na rzecz Skarbu Państwa.Stało się to wyrokiem sądu z 16 grudnia 2014 r. - My jako gmina Strzelno nie widniejemy jako właściciel - tłumaczył Maciej Nowak.
     Jak mówił wójt Woźniakowski, niewiele to zmienia, bo gmina Jeziora Wielkie nadal nie może wystąpić o dofinansowanie z powodu powstania dwóch ksiąg wieczystych. Mirosław Ossowski zwrócił z kolei uwagę na coś zupełnie innego: - Problem główny polega na tym, że ta oczyszczalnia jest położona na terenie gminy Strzelno i praktycznie żaden przepis, który formułuje tutaj zasady dofinansowania czy dotacji nie przewidział tego, że dana gmina może posiadać jakieś urządzenia poza terenem swojej gminy macierzystej.
     Jak zwracał uwagę Mirosław Ossowski jednym z rozwiązań byłaby budowa kanalizacji sanitarnej w Ostrowie (gm. Strzelno) i jednocześnie zgłoszenie do tego projektu modernizacji oczyszczalni ścieków w Przyjezierzu. Gmina Jeziora Wielkie byłaby wtedy partnerem gminy Strzelno przy tej inwestycji. - Ale na innych zasadach, bo tu państwo wniosek byście musieli złożyć sami, a tu byśmy odrębnie zawarli porozumienie, że będziemy współfinansować. Czyli ta dotacja, to wszystko przeszłoby na gminę Strzelno - proponował Mirosław Ossowski. W przyszłym roku ma być przygotowywana dokumentacja projektowa w sprawie kanalizacji Ostrowa, a inwestycję tę burmistrz Strzelna chciałby wykonać do końca kadencji.
     Burmistrz Ewaryst Matczak rzucił pomysł utworzenia spółki komunalnej, a wtedy gmina Jeziora Wielkie mogłaby według niego wystąpić o dofinansowanie. Burmistrzowi przyznał rację Mirosław Ossowski, który mówił że rzeczywiście byłoby to jednym z rozwiązań. - Dopóki była ta spółka wodno-ściekowa, która została zlikwidowana ona mogła wystąpić. Błąd był tutaj, że za wcześnie została zlikwidowana - mówił Ossowski.
     Dla wójta pomysł z utworzeniem spółki komunalnej nie był jednak trafionym pomysłem. Jego zdaniem oczyszczalnia musi w pełni znajdować się na terenie gminy Jeziora Wielkie, a do tego potrzebne jest przesunięcie całych granic. - Gmina Jeziora Wielkie musi być właścicielem, a to się wiąże ze zmianą granic i proszę nie słuchać że Skarb Państwa, że będzie to przekazane gminie Strzelno. Bo będzie tak, że będziemy mieli to w użytkowanie - tłumaczył wójt.
     Wójt spytał burmistrza Matczaka, czy Strzelno przystaje na zmianę granic. - Nie - zdecydowanie odpowiedział mu burmistrz. Po chwili jednak dodał: - Ja bym chciał coś w zamian. Oburzony tą odpowiedział był wójt Woźniakowski. - Jak ja się mogę dogadać z burmistrzem Strzelna? - grzmiał.
     Wójt zaznaczył, że w sprawie zmiany granic wojewoda Ewa Mes powiedziała mu, że jeżeli nie będzie takiej woli gminy Strzelno to zmiany granic nie będzie. Wójt po raz kolejny pytał wprost burmistrza Matczaka, czy ten teren przekaże i co chce w zamian.
     Burmistrz mówił stanowczo: - Przyjezierza wam nie oddam. Ewaryst Matczak mówił, że jeżeli utworzenie spółki, ani wzięcie w użytkowanie wieczyste oczyszczalni nie przejdzie, wtedy można rozmawiać o zmianie granic i zamianie gruntów.
     Sprytnie natomiast burmistrzowi Strzelna zwrócił uwagę przewodniczący rady gminy Dariusz Ciesielczyk. - Oczyszczalnię trzeba zmodernizować, bo nawet jak będzie pan kanalizował Ostrowo i Ciencisko, nie będzie pan mógł przyłączyć się do takiej oczyszczalni. Potem zwrócił uwagę na jeszcze jedną ważną sprawę. - Jeżeli ktoś by był złośliwy to mógłby odłączyć strzeleńską część Przyjezierza od oczyszczalni, a jest taka możliwość - mówił Ciesielczyk. Kontynuował swoją argumentację: - Jeżeli odłączymy to mieszkańcy będą u pana w gabinecie codziennie.
     Propozycja burmistrza Ewarysta Matczaka w sprawie zamiany w końcu padła - miałyby być to 2 hektary ziemi. - A jakbyśmy dali 2 hektary przy pasie drogowym? - pytał radny Rafał Żuchowski, czym rozbawił radę. - Będziemy rozmawiać - zapewnił burmistrz Matczak.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1232 (38/2015)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry