- „Moja decyzja nie była ani pochopna, ani łatwa. Nie była też podejmowana pod wpływem impulsu” - mówił na sesji Tomasz Miłowski.

        fot. Remigiusz Konieczka

Edyta Mulik, skarbnik, wniosek, starosta. Tomasz Miłowski, Piotr Chudzyński, powiat nakielski
Nowy skarbnik powiatu nakielskiego
     Rada Powiatu w Nakle większością głosów odwołała skarbnik Edytę Mulik. Starosta Tomasz Miłowski wskazywał na brak zaufania. Jej następcą został Piotr Chudzyński.

     Skarbnik Edytę Mulik odwołała Rada Powiatu na wniosek starosty Tomasza Miłowskiego na sesji zwołanej w trybie nadzwyczajnym 21 września. Dwunastu radnych było za, trzech przeciw, a czterej wstrzymali się od głosu. Głosowanie poprzedziła dyskusja związana z odwołania pani skarbnik. Starosta starał się wytłumaczyć swoje posuniecie, wyjaśnień domagała się opozycja. Przypomnijmy, że w tej kadencji do roli opozycji zostało sprowadzone SLD, które przez cztery poprzednie lata wspólnie z PO rządziło powiatem. Teraz powiatem kieruje koalicja PSL - PO.

Piotr Chudzyński uważa, że w finansach publicznych najważniejsze jest bezpieczeństwo finansowe. Jeśli budżet będzie zagrożony, to on jako skarbnik poda się do dymisji.     fot. Remigiusz Konieczka

     NADSZARPNIĘTE ZAUFANIE
     Starosta Tomasz Miłowski powiedział, że zgodnie z artykułem 12. ustawy o samorządzie powiatowym odwołanie skarbnika należy do obowiązków Rady, która dokonuje tego na wniosek starosty. I w tym wypadku do takiej sytuacji doszło.
     - Moja decyzja, poparta jednolitym stanowiskiem Zarządu Powiatu nakielskiego, nie była ani pochopna, ani łatwa. Nie była też podejmowana pod wpływem impulsu - mówił na sesji Tomasz Miłowski. - Współpraca skarbnika ze starostą nakielskim, zarządem i radnymi Rady Powiatu jest podstawowym, elementarnym i zasadniczym warunkiem realizacji dobrego, akceptowanego i wypracowanego przez Radę kierunku rozwoju powiatu nakielskiego. [...] Tutaj brak pewności, zaskoczenie i nieprzewidywalność mogą być brzemienne w skutki i rodzić różne napięcia spowalniające dynamikę oczekiwanych prorozwojowych zmian.
     BRAK PODPISU
     Starosta podziękował Edycie Mulik za dotychczasową współpracę i czuwanie przez wiele lat nad poprawnością powiatowych finansów. Radny Tadeusz Sobol stwierdził, że uzasadnienie przedstawione przez starostę w jego odczuciu jest ogólne. Jedyny wniosek, jaki można wyciągnąć z uzasadnienia, to brak wzajemnego zaufania, brak współpracy związany z projektowaniem budżetu na 2016 r.
     - Domyślam, że jedną z przyczyn, o której kiedyś wspominał pan starosta, jest kwestia odmówienie podpisu przez panią skarbnik dotyczącą szpitala. Czy poza tym są jeszcze dodatkowe sprawy, które wpływają na tę decyzję? - pytał poprzedni starosta nakielski. - W mojej ocenie, jako byłego starosty, pani Edyta Mulik była bardzo dobrym skarbnikiem.
     Tadeusz Sobol dodał, że nie wie, czy w sytuacji gdyby on w dalszym ciągu był starostą, Edyta Mulik dokument podpisałaby. Natomiast w przypadku wątpliwości mogłaby odmówić podpisu, a obecna sytuacja wynikała z pewnością z przemyślenia sprawy z jej strony.
     Wystąpienie Tadeusza Sobola było dość tajemnicze, szczególnie dla tych, którzy nie zagłębiają się w sprawy powiatu nakielskiego. Wyjaśnijmy, iż w ubiegłym roku doszło do protestów personelu Nowego Szpitala w Nakle i Szubinie, których główny postulat dotyczył podwyżki wynagrodzeń. W grudniu, na początku kadencji starosta Tomasz Miłowski zapowiedział obniżenie czynszu Nowemu Szpitalowi w Nakle i Szubinie za dzierżawę nieruchomości. Miał zostać podpisany aneks do umowy. Dzięki obniżeniu czynszu zaoszczędzone pieniądze szpital miał przeznaczyć na podwyżkę wynagrodzeń. Wątpliwości w tej materii miała skarbnik Edyta Mulik i aneksu nie kontrasygnowała.Brak podpisu oznaczał jednocześnie powiadomienie Regionalnej Izby Obrachunkowej. I o tej sprawie wspomniał na sesji Tadeusz Sobol.
     ŁACINA NA SESJI
     - My jako klub dyskutowaliśmy na temat podstaw, które legły u tej trudnej decyzji. Dyskutowaliśmy, czy powody, jakie zostały przedstawione, są wytaczające na tyle, by podejmować tak dramatyczną decyzję - zauważył Piotr Hemmerling. - Miałem przyjemność współpracować z panią Edytą Mulik [Piotr Hemmerling to również były starosta nakielski - przyp. rk]. I muszę przyznać, że zawsze traktowałem ją i traktuje jako osobę niezwykle kompetentną i bardzo odpowiedzialną w stosunku do zadań, które przyszło jej realizować na różnych stanowiskach.
     Piotr Hemmerling powiedział, że zarówno on, jak i koledzy z klubu SLD, byli tą sytuacją zaskoczeni. Żałują, że cała sytuacja nie została omówiona na posiedzeniu komisji budżetowej. Rozmowa ze starostą co prawda odbyła się, o sprawie braku podpisu wiedział, ale nie przypuszczał, że zajdzie to aż tak daleko. Wyraził żal, że na sesji nie ma Edyty Mulik i że nie może wyjaśnić przyczyn odwołania.
     - Starorzymska zasada „Audiatur et altera pars” mówi o tym, że trzeba wysłuchać drugiej strony. I tego elementu mi zabrakło - dodał Piotr Hemmerling. Stwierdził, że do starosty należy decyzja, z kim chce współpracować, ale opozycja będzie się przyglądać nowemu skarbnikowi i będą oczekiwali ciężkiej i merytorycznej pracy na rzecz społeczności powiatu.
     Radny Adam Tchórzewski stwierdził wprost, że uzasadnienie przedstawione przez starostę jest zbyt krótkie i ogólne. Radni powinni spotkać się przed sesją i porozmawiać, bo teraz pojawiają się pytania i niejasności. - Czy na panią skarbnik były skargi, czy były problemy z finansami? - pytał radny.
     Tomasz Miłowski stwierdził, że skarbnik mogła nie kontrasygnować umowy. Przyznał, że był to jeden z elementów, które legły u podstaw tej trudnej decyzji. - Głównie chodzi o to, by nie sparaliżować działań starostwa. Można przytaczać formuły łacińskie, ale ja tu nie będą robił sali sądowej i w tej sprawie głosu więcej zabierać nie będę. Proszę o uszanowanie tej decyzji - powiedział starosta.
     COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ ZACZYNA
     Tomasz Miłowski w rozmowie z Pałukami przyznał, że podczas podejmowania decyzji o odwołaniu Edyty Mulik nie chodziło tylko o brak podpisu pod aneksem do umowy ze szpitalem. Cała sprawa trafiła co prawda do RIO, ale ta - jak stwierdził starosta - nie stwierdziła zagrożenia dla budżetu powiatu.
     Po odwołaniu pani skarbnik przewodniczący Rady Powiatu Radosław Mrugowski przeczytał list Edyty Mulik, w którym wyraziła ona nadzieję, że jako skarbnik nie zawiodła zaufania osób, które ją nim obdarzyły. Podziękowała za przepracowane z radnymi osiem budżetów powiatu, za merytoryczne dyskusje. Zapewniła, że zostawia finanse w dobrej kondycji.
     Kwiaty w imieniu odwołanej skarbnik odebrał jej mąż. Edyta Mulik poproszona przez nas o komentarz do całej sprawy, odmówiła.
     Starosta nakielski przedstawił kandydaturę Piotra Chudzyńskiego, który jest m.in. wiceprzewodniczącym Rady Powiatu Bydgoskiego i pełnił funkcją audytora w Urzędzie Miejskim w Szubinie i Starostwie Powiatowym w Nakle.
     Piotr Chudzyński uważa, że w finansach publicznych najważniejsze jest bezpieczeństwo finansowe i to przedkłada nad wszystkie inne decyzje. Jeśli budżet, bez względu na osobę szefa, będzie zagrożony, to on jako skarbnik niezwłocznie przekaże taką informację Radzie i poda się do dymisji. Wyraził nadzieję, że zbliży powiaty nakielski i bydgoski. Poprosił o spokój do końca roku. Musi poznać nowe miejsce pracy. Dodał, że jest radnym, ale osobą bezpartyjną. Stan finansów powiatu nakielskiego uznał za stabilny. Zapytany przez Tadeusza Sobola o sprawę aneksu do umowy ze szpitalem odpowiedział, że nie zna szczegółów.
     Po głosowaniu zapytaliśmy Piotra Chudzyńskiego, czy nie zachodzi konflikt w podejmowaniu przez niego pracy jako skarbnik i jednocześnie pełnieniu funkcji wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Bydgoskiego. Odpowiedział, że nie i nie wymusza to na nim rezygnacji z mandatu.
     Rada Powiatu w Nakle osiemnastoma głosami za i przy jednym wstrzymującym się postanowiła, że Piotr Chudzyński został nowym skarbnikiem powiatu nakielskiego. Odebrał gratulacje radnych.

 

Piotr Chudzyński ma 45 lat, żonaty, troje dzieci, mieszka w gminie Sicienko. Ma ponad dwudziestoletnie doświadczenie w pracy w administracji państwowej i samorządowej. Zajmował stanowiska związane z finansami publicznymi, był kierownikiem kasy, głównym księgowym, specjalistą ds. finansów w departamencie budżetowym MON, audytorem zewnętrznym (Urząd w Szubinie i starostwo w Nakle), był głównym księgowym w jednostce wojskowej w Białobrzegach pod Warszawą. Studia ukończył w 1995 roku na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Dwa lata później na tej samej uczelni ukończył studia podyplomowe na kierunku rachunkowość i finanse. W 2005 roku na WAT ukończył studia podyplomowe na kierunku zarządzenia i pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Posiada licencję ministra finansów audytora zewnętrznego oraz certyfikat upoważniający do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych lub biura rachunkowego. Jest prezesem stowarzyszenia Nasza Gmina Sicienko oraz Lokalnej Grupy działania Trzy doliny. Pełni funkcję wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Bydgoskiego

 


Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1233 (39/2015)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry