Jak zapewniali mieszkańcy, mimo że nieoficjalna, to i tak wizyta prezydenta w ich wsi była ogromnym świętem, a możliwość uściśnięcia dłoni prezydenta wyjątkowym wydarzeniem

         fot. Sylwia Wysocka

Dziewierzewo, prezydent, Andrzej Duda, Marek Uleryk, wizyta
Prezydent oddał cześć Markowi Ulerykowi
     Pomiędzy wizytami w Szubinie i w Żninie prezydent RP odwiedził Dziewierzewo, rodziną miejscowość Marka Uleryka. Przybył z kwiatami, by uczcić pamięć ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

     Podczas wizyty na Pałukach prezydent Andrzej Duda odwiedził Dziewierzewo, rodzinną miejscowość podporucznika Biura Ochrony Rządu Marka Uleryka odznaczonego Honorową Odznaką BOR i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Śp. Marek Uleryk zginął w katastrofie Tu-154M pod Smoleńskiem. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Dziewierzewie. W tym miejscu też prezydent Andrzej Duda spotkał się z rodziną zmarłego tragicznie podczas wykonywania obowiązków służbowych oficera BOR. Na grobie złożył kwiaty i oddał hołd oficerowi stojącemu na straży pary prezydenckiej.
     Po spotkaniu z siostrami Marka Uleryka i ich rodzinami głowa państwa udała się na teren Zespołu Szkół w Dziewierzewie. Tam na prezydenta tłumnie czekali mieszkańcy. Do prezydenta wyszedł włodarz gminy Marek Szaruga, dyrektor szkoły Rafał Leśniarek oraz delegacja młodzieży. Prezydent złożył wieniec pod tablicą upamiętniającą lata szkolne Marka Uleryka spędzone w miejscowej szkole, a od młodzieży szkolnej otrzymał bukiet kwiatów.
     Mimo że wizyta w Dziewierzewie była nieoficjalnym spotkaniem i nie znajdowała się na oficjalnej liście wizyty prezydenta na Pałukach, to Andrzej Duda nie szczędził czasu na spotkanie z mieszkańcami, uściski dłoni, wspólne fotografie.
     Po spotkaniu z mieszkańcami prezydent w małym gronie zwiedził szkołę w Dziewierzewie i spotkał się ze strażakami z jednostki OSP.
     Dla mieszkańców Dziewierzewa oczekujących na przybycie prezydenta przed budynkiem szkoły, wizyta Andrzeja Dudy w ich wsi była ogromnym wydarzeniem i nieoczekiwanym świętem. Wielu z nich tego dnia skorzystało z urlopów, nie poszło do pracy, po to by na żywo zobaczyć prezydenta. - Okna pomyte, czyste firany, koło domu wygrabione, bo przecież głowa państwa zawitała do naszej wsi, ważniejszej osobistości się tu nie doczekamy - zapewniali. Podkreślali, że wizyta jest zasługą młodego mieszkańca, który oddał życie stojąc na straży prezydenta Lecha Kaczyńskiego i najważniejszych osób w państwie. Docenili, że prezydent zdołał wygospodarować czas pomiędzy oficjalnymi wizytami w Szubinie i Żninie, po to by oddać cześć oficerowi BOR, spotkać się z jego najbliższymi, gronem pedagogicznym miejscowej szkoły i mieszkańcami Dziewierzewa.
    Więcej zdjęć w galerii.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1236 (42/2015)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry