Trzemeszno, burmistrz, alkomat, badanie, zgłoszenie
    
     O podejrzeniu, iż burmistrz przebywa w pracy pod wpływem alkoholu poinformował policję były kandydat na burmistrza Marek Walczak z Ostrowitego. Krzysztof Dereziński oskarża zgłaszającego o nękanie i zapowiada kroki prawne.

     TRZECI RAZ
     15 kwietnia po raz kolejny w ciągu kilku ostatnich lat, podczas wykonywania swoich obowiązków w ratuszu burmistrz Krzysztof Dereziński został poddany badaniu na zawartość alkoholu. Pierwszy raz taka sytuacja zdarzyła się 11 lipca 2012 r. Wizyta policji związana była wtedy z anonimowym zgłoszeniem telefonicznym do dyżurnego.
     Dzwonił mężczyzna, który powiadomił, że prawdopodobnie burmistrz Dereziński przyjechał do pracy samochodem po spożyciu alkoholu i nadal przebywa w takimi stanie w pracy. Badanie alkomatem wykazało jednak, że burmistrz był trzeźwy. Drugi raz do podobnej sytuacji doszło 23 stycznia 2014 r. Wtedy Marek Walczak z Ostrowitego (gm. Trzemeszno) przy świadkach sugerował, że burmistrza może być pijany. Krzysztof Dereziński sam wezwał więc policję. Tym razem ponownie badanie alkomatem potwierdziło, że burmistrz był trzeźwy.
     DOSTAŁ CYNK
     W ubiegły piątek burmistrz Dereziński przyjmował interesantów. Planował robić to do 15:30 lub ewentualnie przedłużyć ich przyjmowanie. Koło 15:00 czekało jeszcze 8 lub 9 osób. Pojawił się wtedy Marek Walczak, który wcześniej telefonicznie powiadomił policję, że burmistrz może być w pracy pod wpływem alkoholu. Na miejsce przyjechali dwaj policjanci. Weszli do gabinetu burmistrza, a Marek Walczak za nimi. Burmistrz zgodził się na obecność mieszkańca Ostrowitego w gabinecie. Funkcjonariusze powiadomili Krzysztofa Derezińskiego, że otrzymali zgłoszenie, że burmistrz jest pijany. Zapytali, czy podda się badaniu alkomatem. Mieszkaniec Ostrowitego tłumaczył, że jeden z interesantów przyjechał do niego i powiadomił go, że burmistrz jest pod wpływem alkoholu.- To poleciołym prosto z pola - według burmistrza w taki sposób miał o swojej reakcji na tę informację opowiadać zgłaszający. Nieco inną wersję zdarzeń przedstawia mieszkaniec Ostrowitego, który powiedział Pałukom, że dostał cynk około 11:00 od pewnej pani, która wcześniej była interesantem w Urzędzie i rozmawiała z burmistrzem. Marek Walczak wyjaśnił, że wtedy miał dużo pracy, więc powiadomił policję i pojechał do ratusza dopiero kilka godzin później.
     BYŁ TRZEŹWY
     Burmistrz zgodził się na badanie alkomatem. Pierwsze badanie wykazało 0,06 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Krzysztof Dereziński był zaskoczony tym wynikiem, ale wie, iż jest jakaś tolerancja błędu przy tego typu badaniach. Później badania powtórzono po przerwach wynoszących około 15, 20 minut. Drugie i trzecie badanie pokazało wynik 0,00 promila. Trzy badania trwały około godziny. Burmistrz nie przyjął więc już oczekujących interesantów. Marek Walczak zażądał od mundurowych, aby okazali legalizację alkomatu. Policjanci wyjaśnili jednak, że nie mają przy sobie dokumentu potwierdzającego legalizację, lecz podali numer alkomatu i poinformowali, iż może sprawdzić jego legalizację w komisariacie. Mieszkaniec Ostrowitego powiedział nam, że nie miał czasu jeszcze tego sprawdzić, ale w przyszłym tygodniu wybiera się do trzemeszeńskiego komisariatu, żeby potwierdzić legalizację użytego sprzętu.
     WIE KTO ZA TYM STOI
     Krzysztof Dereziński przyznaje, że 2 lata temu odpuścił Markowi Walczakowi, gdy ten sugerował mu przy świadkach, że jest pijany i opowiadał wtedy o nim także inne obraźliwe informacje. Tym razem zapowiada jednak, że skieruje przeciwko mieszkańcowi Ostrowitego sprawę o nękanie i ma nadzieję, że świadkowie zdarzenia z 2014 r. nie wycofają się i opowiedzą, co wtedy widzieli i słyszeli.
     Burmistrz Dereziński uważa, że Marek Walczak w ubiegły piątek nie działał sam, o czym ma świadczyć m.in. pojawienie się na miejscu reportera jednego z portali internetowych.
     - Jestem na 100% pewny, kto za tym stoi, ale nie powiem kto jest tą osobą, bo nie mam na to dowodów - dodaje burmistrz.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1262 (16/2016)

Inne teksty na ten temat:

Nie musiałem dmuchać, ale dmuchałem

Burmistrz żąda przeprosin

Zapytał burmistrza o picie i nieślubne dzieci

Polowanie na burmistrza

Skłamał, ale pozostanie anonimowy

 

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry