Członkowie PiS Honorata Züger i Robert Litwinek, który twierdził, że kierując taką instytucją jak SPZOZ trzeba mieć opracowany biznesplan i mieć pojęcie o zarządzaniu fot. Paweł Lachowicz
Członkowie PiS Honorata Züger i Robert Litwinek, który twierdził, że kierując taką instytucją jak SPZOZ trzeba mieć opracowany biznesplan i mieć pojęcie o zarządzaniu fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, PiS, służba zdrowia


     Leszek Kawczyński uważa, że to głównie na PSL-u: ... spoczywa odpowiedzialność za bałagan, który obecnie istnieje w służbie zdrowia. Dodał: - Nie wiem, po co chce się przenieść oddziały ze Strzelna do Mogilna, a ZOL z Mogilna do Strzelna.

     OBERWAŁO SIĘ LUDOWCOM
     2 czerwca strzeleńskie koło PiS (liczy 24 osoby) zorganizowało spotkanie z mieszkańcami w sprawie szpitala. Do strzeleńskiego ratusza przyszła garstka mieszkańców. Zaprosili na spotkanie burmistrza Ewarysta Matczaka. - Pan burmistrz nie ma czasu, gdzieś wyjechał - mówił pełnomocnik partii Leszek Kawczyński. Zaproszenie za to przyjął wicestarosta Krzysztof Szarzyński.
Leszek Kawczyński poinformował, że członkowie PiS są przeciwni jakiejkolwiek prywatyzacji służby zdrowia, co jednoznacznie wynika z programu partii. - Za sytuację SPZOZ w Mogilnie odpowiadają bezpośrednio ci, którzy od powstania powiatu mogileńskiego tym powiatem zawiadują. W pierwszej kolejności najwięcej byli przy władzy, albo w koalicji, albo ostatnio samodzielnie, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe i to na nich spoczywa odpowiedzialność za ten bałagan, który obecnie istnieje w służbie zdrowia. Zaczęło się to psuć od bardzo dawna. Starostwo, a konkretnie starosta Tomasz Barczak, nie podejmował żadnych konkretnych działań. Działania były pozorowane. Polegało to na wyrzucaniu pieniędzy. Robiło się audyt, za który zapłaciło się publicznymi pieniędzmi i z tego audytu nie wprowadzono praktycznie nic - mówił. Zdaniem Leszka Kawczyńskiego, z ekonomicznego punktu widzenia przenoszenie oddziałów i likwidacja ich w Strzelnie, gdzie wszystko jest wyposażone w infrastrukturę i budowanie szpitala w Mogilnie jest najzwyklejszym wyrzucaniem publicznych pieniędzy w błoto. - Zrobić to tylko po to, żeby zabłysnąć w Mogilnie. Nie wiem, po co chce się przenieść oddziały ze Strzelna do Mogilna, a ZOL z Mogilna do Strzelna, który jak kiedyś czytałem generuje największe straty. Nie możemy się z tym zgodzić - dodał.
     DLACZEGO NIE GĘBICE?
     Szef PiS-u w Strzelnie postawił jedno ważne pytanie. Dlaczego, skoro cały SPZOZ ma przejąć operator, wyłączony jest z tego procesu Ośrodek Zdrowia w Gębicach. - Bo co, bo tam mieszka pan starosta Barczak? Bo pan starosta boi się, że nie będzie mógł przejść spokojnie ulicą w Gębicach? To jest taka sama, jak inne miejscowość w powiecie - dodał Kawczyński.
     SENS BUDOWY NOWEGO SZPITALA
     Wicestarosta Krzysztof Szarzyński poinformował: - Ja również brałem udział w zespole negocjacyjnym i głosowałem przeciw wyborowi operatora.
     Stwierdził, że nie można oceniać kto jest winien, a kto nie jest winien, ponieważ na terenie powiatu mogileńskiego istnieje taki, a nie inny system służby zdrowia. - Okazało się, że za rok ubiegły szpital jest na plusie. Jest to symboliczne 1.000 zł, ale na plusie. My jako szpital powiatowy nie mamy ani jednej złotówki na zdrowie, a w roku ubiegłym prawie 4.000.000 zł włożyliśmy w służbę zdrowia. Kosztem oświaty, czy dróg - dodał.
Leszek Kawczyński tłumaczył, że to nie nikt inny, jak właśnie Zarząd Powiatu podjął inicjatywę budowy nowego szpitala w Mogilnie. Pytał, czy przykład budowy szpitala w Gnieźnie, który został rozłożony na łopatki, a budowa trwa dobre 10 lat i nie została ukończona, nie przeraża starosty. - Czy takie puste oczodoły nad Jeziorem Mogileńskim też tak będą straszyły, jak w Gnieźnie. Jeżeli taki powiat, jak Gniezno, sobie nie poradził z budową szpitala, to nie chcę wierzyć, że powiat Mogilno sobie poradzi (...) Tutaj, w Strzelnie nowe skrzydło się wybudowało. Nowy sprzęt i karetki i teraz oddacie to operatorowi. To jest tak, jakbym wyremontował stary samochód i go sprzedał i to jeszcze za mniej niż jest wart. Na takie pytania też byśmy chcieli usłyszeć odpowiedź. Każdy z nas, kto gospodarzy swoim majątkiem, czy gospodarzyłby tak własnym majątkiem, nie sądzę. Podkreślam finanse publiczne są to nas wszystkich pieniądze. To nie są pieniądze pana starosty, przewodniczącego Rady czy dyrektora SPZOZ. Od pewnego czasu dyrektor ma dwóch zastępców. Przepraszam bardzo na taki mały ZOZ? Dyrektorska pensja, to nie jest pensja pielęgniarki - mówił Leszek Kawczyński.
     JAK TITANIC NA GÓRZE LODOWEJ
     Członek PiS Robert Litwinek mówił do wicestarosty, że skoro powiat zainwestował kilka milionów zł w rozbudowę szpitala, to zapewne miał jakiś biznesplan. - Mówi się o pracy dyrektora w Strzelnie przez 4 dni, a reszta w Mogilnie. Konstruktywnie myśląc przez 4 dni on nie jest w stanie wyprowadzić szpitala na prostą. Wynajem budynku operatorowi za 150.000 zł rocznie, który ma dostawione nowe skrzydło, uważam za rozbój w biały dzień. Dlaczego z naszych pieniędzy robi się gigantyczny... Jeżeli metodą prób i błędów wybiera się dyrektorów, to takie są potem skutki. Są specjalistami, a nie mają pojęcia o zarządzaniu obiektem i finansami. Więc bierzemy na dyrektora ekonomistę, który ma pojęcie o zarządzaniu - mówił Robert Litwinek.
     Wicestarosta Krzysztof Szarzyński twierdził: - Jesteśmy jak „Titanic” na górze lodowej. Taka jest sytuacja. To nie jest tylko za wynajem. To jest 155.000 netto co miesiąc, ale do tego jest spłata zadłużenia. To też firma zewnętrzna wzięła na siebie - mówił.
     POLITYKA NA BOK
     Obecna na spotkaniu mieszkanka Strzelna Barbara Narbut twierdziła, że zwykłych mieszkańców niewiele interesują przepychanki polityczne, jak i tak nie będzie w Strzelnie szpitala. Jej zdaniem, dyrektorem powinien być dobry ekonomista, a wtedy szpital można by uratować. - Nie ma biznesu bez dobrego ekonomisty. Również powinien być drugi dyrektor, specjalista i oni powinni pracować razem. Co chwilę w naszym SPZOZ jest zamieszanie, bo zmienia się co rusz dyrektorów. Trzeba by dać jednemu szansę na wykazanie się - mówiła Barbara Narbut.
     Dlatego, że na zebranie nie dotarł burmistrz Strzelna, ani żaden z radnych, mieszkańcy nie mieli komu zadać pytań dotyczących przedwyborczych obietnic odnośnie służby zdrowa w Strzelnie.

Paweł Lachowicz

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1269 (23/2016)

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry