Według przewodniczącego RM Sławomira Peno inwestycje proponowane przez burmistrza to koncert życzeń  fot. Roman Wolek
Według przewodniczącego RM Sławomira Peno inwestycje proponowane przez burmistrza to koncert życzeń  fot. Roman Wolek

Trzemeszno, radny, sesja

     Sesja Rady Miejskiej została przerwana przez przewodniczącego Sławomira Peno. - Zamknął pan sesję, radni się nie wypowiedzieli. Gratuluję, do widzenia - komentował tę decyzję opuszczając obrady burmistrz Dereziński.

     ZNÓW PRZERWANA
     Po raz drugi w ostatnim czasie doszło do przerwania sesji Rady Miejskiej w Trzemesznie. 25 maja sesja odbywająca się w centrum konferencyjno-wypoczynkowym Magnolia w Bystrzycy koło Trzemeszna została przerwana, gdyż obsługa lokalu nie zgodziła się na to by radni mogli obradować dłużej niż do 1800. Przerwana została również ostatnia sesja odbywająca się 10 czerwca w Urzędzie Miejskim. Była to sesja nadzwyczajna.
Głównym powodem zwołania sesji było podjęcie uchwał związanych ze wspólną inwestycją czterech samorządów: gmin Trzemeszno i Rogowo oraz powiatów gnieźnieńskiego i żnińskiego a także Nadleśnictwa Gołąbki. Dotyczy ona przebudowy dróg w Gołąbkach i okolicach. W programie sesji znalazło się także przyjęcie zmian budżetowych związanych z tą inwestycją oraz innymi zaproponowanymi przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego. I to właśnie te inwestycje wywołały ostrą dyskusję podczas sesji.
     PROPOZYCJE BURMISTRZA
     Wśród proponowanych inwestycji znalazły się: przebudowa drogi powiatowej w Popielewie - 100.000 zł, wykonanie nakładki bitumicznej na drodze powiatowej z Grabowa do Kruchowa - 30.000 zł, opracowanie dokumentacji budowlanej na kompleksową przebudowę ul. Dworcowej - 15.000 zł, przebudowa dróg gminnych w Trzemżalu, Mijanowie i Zieleniu - 427.631 zł, opracowanie dokumentacji budowlanej modernizacji byłego budynku szkolnego przy ul. Mickiewicza - 70.000 zł, opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej budowy sali gimnastycznej w Trzemżalu - 15.000 zł, modernizację dawnego budynku szkolnego w Wymysłowie - 115.000 zł, opracowanie dokumentacji modernizacji oraz przebudowy kompleksu szkolnego gimnazjum w Trzemesznie - 80.000 zł, opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej rewitalizacji parku Baba w Trzemesznie - 20.000 zł,budowa kanalizacji sanitarnej na ul. Wrzosowej w Trzemesznie - 30.000 zł.
     W zmianach budżetowych przewidziano także m.in.: zabranie kwoty 171.000 zł planowanej wcześniej na modernizację budynków gimnazjum w Trzemesznie.O kwotę tę wnioskowali wcześniej radni. Była to jedna z ich propozycji bez przyjęcia której nie zgadzali się na przyjęcie budżetu na 2016 r.
     LEPIEJ NIŻ W MOGILNIE
     Burmistrz Dereziński podczas piątkowych obrad sesji oraz zwołanych w przerwie obradach komisji tłumacząc zmiany dotyczące gimnazjum, komentował, że zdaje sobie sprawę, iż może to budzić kontrowersje. Zmiana jest powodowana tym, że obecnie nie wiadomo jak będzie wyglądała sprawa gimnazjum i jak wyjaśniał, po wielu wewnętrznych naradach podjęto w ratusz decyzję iż trzeba do tego podejść kompleksowo. Po stworzeniu dokumentacji będzie modernizacja polegająca m.in. na wykonaniu łącznika i sali gimnastycznej. Według burmistrza lepiej wydać celowo 80.000 zł niż na siłę wydawać 171.000 zł.
     Mówił: - Co warte podkreślenia, dodatnie nowych zadań nie wiąże się z koniecznością zwiększenia poziomu zadłużenia gminy Trzemeszno. Mamy zadłużenie bardzo bezpieczne. Możemy też państwu przekazać dane w porównaniu z sąsiednimi samorządami. Nasza sytuacje jest dużo lepsza niż np. sytuacja gminy Strzelno, ale także dużo lepsza niż sytuacja gminy Mogilno, gdzie inwestycje są za 11 mln zł, u nas są duże mniejsze, ale zadłużenie gminy Mogilno jest zdecydowanie dużo większe niż nasze zadłużenie. Jak dodał, zmiany w budżecie wynikają z wniosków składanych przez mieszkańców gminy Trzemeszno.
     KONCERT ŻYCZEŃ
     Zmiany proponowane przez burmistrza zdenerwowały część radnych. Daniela Bisikiewicza zbulwersowało stwierdzenie burmistrza, że chce się na siłę wydawać 171.000 zł na gimnazjum. Przewodniczący RM Sławomir Peno komentował, że kolejny raz urzędnicy robią numer, iż wrzucają w paragrafy uchwały, które były już przez radnych wcześniej odrzucone. Według przewodniczącego skarbnik gminy dobrze wie, że radni nie zgodzą się w całości na inwestycję przebudowy dróg w Mijanowie, Zieleniu i Trzemżalu. Zgodzą się na Trzemżal, bo ta droga powinna być dawno zrobiona. Ale krótka droga w Zieleniu jest zrobiona grysem i nie potrzebuje asfaltu.
     - A już kompletnie nie zgadzam się z drogą w Mijanowie, gdzie w Mijanowie może niedługo będziemy budować bramę do lasu, będziemy budować drogę w polu. To jest polna droga, która prowadzi do pól obok. Tam nie ma ani jednego budynku - mówił Sławomir Peno i przypomniał że w sołectwach Grabowo, Jastrzębowo, Miaty, Trzemżal, Wydartowo zrezygnowano z projektu dotyczącego zagospodarowania terenu przy świetlicach wiejskich mimo, że było można otrzymać 50% dofinansowania. Stwierdził więc, że deprecjonuje się pomysły radnych a próbuje się robić koncert wyborczy czy koncert życzeń. Przewodniczący RM komentował też fakt, iż planuje się rozszerzenie prac modernizacyjnych w gimnazjum o m.in.budowę: łącznika dwukondygnacyjnego, sali gimnastycznej, boiska ze sztuczną nawierzchnią i bieżni lekkoatletycznej. - Proponuję dopisać basen. Bo nie ma. I wtedy będzie komplet - radził przewodniczący Peno.
     - Jest pan złośliwy, bo basenu nie będziemy budować. Pan dobrze o tym wie - protestował burmistrz.
     DO WOŻENIA OBORNIKA
     Później obrady zaczęły przebiegać w coraz bardziej nerwowej atmosferze.
     Marek Walczak z Ostrowitego komentował, że nie ma środków na różne ważne przedsięwzięcia, np. na wiatę przystankową w Ostrowitem, a chce się przekazać środki budżetowe, jak się wyraził na drogę dla pana Michalaka do wożenia obornika. Taki zarzut spotkał się z protestami uczestników obrad w tym także burmistrza. Mieszkaniec Ostrowitego tłumaczył jednak, że widzi kto jeździ tą drogą i co jest wożone i ma prawo o tym mówić.
Gdy asystent Michał Michalak bronił zasadności realizacji przebudowy dróg gminnych na terenach wiejskich Marek Walczak przerywał te wypowiedzi i głośno je komentował. Twierdził, że musi tak się zachowywać, bo nie może słuchać głupot. Przeciwko takiemu zachowaniu protestował burmistrz, zapowiadając, że urzędnicy wyjdą jeśli nadal obrady będą miały taki przebieg.
     - No to wyjdźcie - proponował Sławomir Peno.
     - Ja wiem, że panu pasuje zachowanie pana Marka - odpowiadał burmistrz.
     - Bo Michalak mieszka koło Popielewa, to nic nie będziemy mieli zrobione bo pan Walczak nie każe - mówiła zdenerwowana Filona Goździcka, sołtys Popielewa i opuściła obrady.
     SESJA DO POPRAWKI
     Ostatecznie Sławomir Peno zgłosił, aby punkty dotyczące zmian w budżecie i związanych z nimi zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej przenieść na kolejną sesję. Wniosek ten został przegłosowany przez radnych podczas obrad komisji.
     Gdy przewodniczący Peno wznowił obrady sesji, wniosek ten nie był już głosowany przez radnych. Mimo tego Sławomir Peno zamknął obrady, nie realizując tym samym przyjętego wcześniej programu sesji.
     - Zamknął pan sesję, radni się nie wypowiedzieli. Gratuluję, do widzenia - mówił wychodząc burmistrz.
     W związku z tym na dziś, 16 czerwca na wniosek burmistrza zwołana została kolejna sesja nadzwyczajna w programie której znalazły się zmiany budżetowe omawiane na sesji w ubiegły piątek.

Roman Wolek

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1270 (24/2016)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry