Trzemeszeńscy samorządowcy najpierw w ogóle nie odpowiedzieli na prośbę władz firmy o możliwość udzielenia ulgi w podatku od nieruchomości. Teraz radni po interwencji dwóch związków zawodowych działających w Parocu przenieśli na następną sesję dwie uchwały, które miały ułatwić firmie realizację inwestycji w Trzemesznie.

Piotr Burczyński, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy stwierdził, że jeśli firma nie chce słuchać swoich pracowników, to powinni ich wysłuchać radni fot. Roman Wolek
Piotr Burczyński, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy stwierdził, że jeśli firma nie chce słuchać swoich pracowników, to powinni ich wysłuchać radni fot. Roman Wolek

     OCZEKIWALI POMOCY GMINY
    
Na sesji Rady Miejskiej 22 lutego radni nie chcieli na razie podejmować dwóch uchwał związanych z ewentualną nową inwestycją firmy Paroc w Trzemesznie.

     Pierwsza uchwała dotyczy sprawy sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego terenu budownictwa przemysłowego na siedmiu działkach w Trzemesznie pomiędzy ul. Gnieźnieńską i ul. Fabryczną oraz niezagospodarowanymi terenami wzdłuż torów kolejowych. Teren ten należy do firmy Paroc. Obszar o powierzchni 20 ha nadal ma być przeznaczone pod obiekty produkcyjne, składy i magazyny.
     Niewielkie zmiany mają porządkować ten teren w celu jego lepszego wykorzystania przez inwestora, ponieważ w obecnym planie usytuowane są tam drogi wewnętrzne, co obliguje do ich wydzielenia. Zlikwidowany ma zostać także teren zielony, który nie pełni w rzeczywistości takiej funkcji. O zmiany wnioskowała firma Paroc, która chce też pokryć ich koszty.
     Druga uchwała dotyczy wyrażenia zgody na włączenie do Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej nieruchomości będącej własnością firmy Paroc.
     Dzięki temu firma mogłaby uzyskać ulgi w podatku dochodowym w razie zrealizowania tam nowej inwestycji.
     Firma rozpatruje bowiem możliwość rozbudowy istniejącej fabryki w Trzemesznie. Ewentualna inwestycja miałaby polegać na budowie nowej hali produkcyjnej o powierzchni 3.500 m2 i zatrudnieniu co najmniej 50 nowych pracowników. Wartość całej inwestycji, a więc m.in.: budowy hali oraz jej wyposażenia w maszyny, może przekroczyć 200 mln zł.
     PROŚBA ZWIĄZKÓW
    
27 października ubiegłego roku zarządy obydwu osiedli z terenu miasta wydały opinię pozytywną w sprawie zmian planu zagospodarowania przestrzennego na terenach przemysłowych. 15 lutego podczas wspólnych obrad komisji radni wydali opinie pozytywne o obydwu projektach uchwał. Wydawało się więc, że podjęcie tych uchwał na sesji 22 lutego będzie tylko formalnością.

     Tak się jednak nie stało. Wpływ na to miała postawa związków zawodowych działających w firmie Paroc. W dniu sesji złożyły one prośbę do Rady Miejskiej o przesunięcie głosowania nad projektami tych dwóch uchwał ze względu na niedoinformowanie pracowników i związków zawodowych działających na terenie firmy. Prosili o konsultacje ze związkami jako przedstawicielami pracowników, gdyż, jak uzasadniali, są pracownikami, mieszkańcami i wyborcami gminy Trzemeszno. Pismo podpisali Jan Jakubowski, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Solidarność 80 przy Paroc Polska oraz Piotr Burczyński, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy.
     Justyna Gałęcka z kancelarii prawnej świadczącej usługi na rzecz ratusza wyjaśniała, że uchwały nie wymagają konsultacji ze związkami zawodowymi. Należy to więc traktować to tylko jako prośbę z ich strony.

Według Jana Jakubowskiego, przewodniczącego „Solidarności 80” w fabryce „Paroc”, sprawy zmiany planu zagospodarowania przestrzennego oraz włączenia terenu firmy do specjalnej strefy ekonomicznej powinny być skonsultowane ze związkami zawodowymi fot. Roman Wolek
Według Jana Jakubowskiego, przewodniczącego „Solidarności 80” w fabryce „Paroc”, sprawy zmiany planu zagospodarowania przestrzennego oraz włączenia terenu firmy do specjalnej strefy ekonomicznej powinny być skonsultowane ze związkami zawodowymi fot. Roman Wolek

     SZANSE ZMALEJĄ DO ZERA
    
O tym, że władzom firmy Paroc zależy na czasie, przekonywał burmistrz Krzysztof Dereziński. Przypominał, że na początku marca będzie sesja związana głównie z oświatą. Można by więc do tego czasu porozmawiać na ten temat, aby nie czekać do końca marca.

     Tomasz Smoliński, dyrektor finansowy firmy Paroc tłumaczył, że jeśli chodzi o zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, to sprawy toczą się już od dwóch lat. - Tak, że dosyć zaskakujące jest, że w dniu dzisiejszym zgłoszony został tego typu wniosek o przedłużenie dyskusji - dziwił się przedstawiciel władz firmy dodając, że jeśli chodzi o uchwałę dotyczącą włączenia terenów firmy do specjalnej strefy ekonomicznej, jest to tylko otwarciem furtki do sprawdzenia, czy taka możliwość będzie istniała, gdyż cały szereg innych organów musi wyrazić na to zgodę. Podkreślił, że jest też bariera czasowa i nawet jeśliby nowa inwestycja miałaby być realizowana w Trzemesznie, to proces tworzenia strefy ekonomicznej musi się zakończyć przed jej rozpoczęciem. W przeciwnym wypadku firma straci prawa do jakichkolwiek ulg.
     - Przełożenie terminu uchwały może zniweczyć te plany po stronie spółki. Zastanawiam się nad tym, czy to rzeczywiście jest celowe, żeby już na tym etapie pozbyć się tych możliwości, co tak na prawdę zmniejsza nasze szanse prawie do zera - wyjaśniał dyrektor Tomasz Smoliński.
     Dodał, że to pismo od związków zostało wysłane w dniu sesji jako załącznik do wniosku o negocjacje między zarządem a związkami zawodowymi dotyczące spraw płacowych, więc być może jest to użyte jako argument w negocjacjach płacowych, a niekoniecznie chodzi o same uchwały jako takie.
     TO NIE KOMPETENCJE ZWIĄZKÓW
    
Jan Jakubowski, przewodniczący zakładowej Solidarność 80 wyraził zdziwienie, że dyrektor firmy twierdzi, iż od 2 lat trwały konsultacje, bo zaznaczył, że on nic na ten temat nie wie. - Może jest jakiś inny związek zawodowy „Solidarność 80” w „Parocu”, o którym ja nie wiem? - zastanawiał się Jan Jakubowski.

     Dyrektor Tomasz Smoliński wyjaśniał, że nie twierdził, iż trwały negocjacje na ten temat ze związkami zawodowymi, ale że trwały negocjacje w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego z samorządem. Tłumaczył, że związki zawodowe nie są organem, który wydaje jakieś decyzje odnoście takich planów zagospodarowania przestrzennego i chyba nigdy nie brały udział w konsultacjach w tym zakresie.
     O tym, że związki zawodowe są przedstawicielami pracowników firmy i pracodawca na podstawie ustawy o związkach zawodowych ma obowiązek konsultować wszelkie sprawy, które wiążą się z warunkami zatrudnienia w danym zakładzie pracy, przekonywał Jan Jakubowski. Jednak dyrektor Smoliński odpowiadał, że zmiana planu zagospodarowania przestrzennego nie jest związana z warunkami zatrudnienia. Jan Jakubowski stwierdził także, że jest nieprawdą, iż pismo związków do Rady Miejskiej był załącznikiem do wniosku o negocjacje płacowe.
     STWORZYLI PRECEDENS
    
Według wiceprzewodniczącego RM Daniela Bisikiewicza, trzeba dać związkom zawodowych szansę wypowiedzenia się w sprawie zmian planu zagospodarowania przestrzennego i specjalnej strefy ekonomicznej. Radny Kacper Lipiński przypominał, że dyrektor podczas obrad komisji mówił, iż Paroc w dalszym ciągu zastanawia się i rozważa dwie lokalizacje nowej inwestycji - Trzemeszno lub Czechy. Zastanawiał się więc, czy pośpiech jest wskazany, skoro nadal są rozważane te dwa rozwiązania. Również Grzegorz Koperski przekonywał, że trzeba dać chwilę czasu na uporządkowanie spraw wewnętrznych w firmie Paroc.

     - Musimy się z tym zdaniem liczyć ponieważ mieszkańcy Trzemeszna to są pracownicy „Paroca” i odwrotnie, pracownicy „Paroca” są mieszkańcami Trzemeszna. I trudno nie zgodzić się z pewnymi sugestiami, które proponują związki zawodowe, i które również przedstawia dyrektor Smoliński. Uważam, że powinniśmy przełożyć to na sesję marcową - komentował przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno.
     O to, czy w tracie wprowadzania zmian do planu przestrzennego były jakieś konsultacje z mieszkańcami Trzemeszna, pytał radny Michał Behnke. Burmistrz odpowiadał, że w takim sprawach zawsze wypowiadają się przedstawiciele samorządu sołeckiego albo zarządu osiedla.
     - Związki zawodowe to po raz pierwszy słyszę, żeby gdziekolwiek na temat planu zagospodarowania przestrzennego miały się wypowiadać. Tworzymy precedens, ale wysoka Rada będzie tutaj podejmowała decyzje - wyjaśniał burmistrz i przekonywał, że jeśli jednak radni podejmą decyzję, aby na sesji nie zajmować się tymi uchwałami, to żeby nie czekać do normalnej sesji na końcu marca, tylko głosować nad tym na nadzwyczajnej sesji, więc sprawa opóźniłaby się tylko o ponad tydzień, a nie prawie półtora miesiąca.
     PRZENIESIONE NA PÓŹNIEJ
    
Piotr Burczyński, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy poinformował, że 31 stycznia cała załoga Paroca została poinformowana, że inwestycja jest wstrzymana, więc według niego pośpiech w tej sprawie rzeczywiście nie jest wskazany, tym bardziej, że 600 pracowników firmy to są wyborcy. - Jeśli firma nie chce słuchać swoich pracowników, to pytanie czy państwo jako osoby wybierane przez mieszkańców gminy chcą wysłuchać mieszkańców, albo dać szansę porozmawiać z mieszkańcami - tłumaczył Piotr Burczyński.

     Za przeniesieniem uchwały w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego na sesję marcową głosowało 12 radnych. Przeciw byli tylko: Tadeusz Pawlak i Ludwik Macioł.
     Za przeniesieniem na tę sesję uchwały w sprawie specjalnej strefy ekonomicznej głosowało jednogłośnie 14 radnych.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1307 (9/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry