Na dzień dzisiejszy (11 października) uchwały Zarządu Województwa w tej sprawie co prawda nie ma, ale jest zapewnienie, że Urząd Marszałkowski w Toruniu przeznaczy 230.000 zł na wywóz odpadów z wysypiska we Wszedniu.

Marszałek Piotr Całbecki podkreślił na konferencji we Wszedniu 10 października, że pomoc finansowa na wywóz odpadów niebezpiecznych we Wszedniu w kwocie 230.000 zł z budżetu województwa na pewno zostanie w 2020 roku przekazana fot. Damian Stawski
Marszałek Piotr Całbecki podkreślił na konferencji we Wszedniu 10 października, że pomoc finansowa na wywóz odpadów niebezpiecznych we Wszedniu w kwocie 230.000 zł z budżetu województwa na pewno zostanie w 2020 roku przekazana fot. Damian Stawski

     ŚRODKI NA WSZEDZIEŃ OD MARSZAŁKA

     Wywóz odpadów niebezpiecznych z Wszednia (gm. Mogilno) i ich utylizacja ma kosztować 5.160.000 zł. Ani powiat, ani gmina nie są same w stanie same uporać się z tym problemem. Starosta Bartosz Nowacki szukał jednak innych źródeł finansowania tego ogromnego przedsięwzięcia i takowe znalazł. 80% całej kwoty ma zapewnić dotacja rządowa z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, kolejne 10% ma zapewnić Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, a to oznaczało, że powiatowi na wywóz odpadów potrzebna była jeszcze kwota 516.000 zł. Kwotę 116.000 zł ma zabezpieczyć samorząd powiatowy, natomiast kwotę 170.000 zł gmina Mogilno.

     CO Z POZOSTAŁĄ KWOTĄ 230.000 ZŁ?

     Pomoc w tej sprawie zgłosił radny wojewódzki Wojciech Szczęsny. Zaoferował powiatowi pomoc w walce o brakujące środki i w piśmie z 18 września poinformował starostę Bartosza Nowackiego, by ten złożył wniosek do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego o zabezpieczenie w ich budżecie na 2020 rok brakującej kwoty. Radny Szczęsny miał mieć zapewnienie, że takie środki zostaną zabezpieczone przez samorząd województwa. Starosta tak też zrobił, wysłał wniosek. Kwota miała zostać zarezerwowana w preliminarzu budżetowym na 2020 rok.

     WICEMARSZAŁEK ATAKUJE

     W ostatnim czasie na zebraniu założycielskim komitetu protestacyjnego "Stop niebezpiecznym odpadom w Janowcu Wielkopolskim" Wojciech Szczęsny podkreślał, że w Mogilnie udało się stworzyć w kwestii odpadów tyle, że pomaga Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, a także wojewoda. Dodał także: - Jest też zapewnienie Urzędu Marszałkowskiego i dopomożemy, żeby już Wszedzień ruszyć.

     Na jego słowa zareagował wicemarszałek województwa Dariusz Kurzawa, który miał być zaskoczony informacjami o tym, że środki zostały już przyznane przez Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Prostował, że środki nie zostały jeszcze przyznane.

     - Była rozmowa na sejmiku, ale żadne pieniądze nie zostały przyznane. Starosta mogileński obszedł mnie jako radnego ze swojego regionu. Poszedł do radnego Szczęsnego, który robi sobie na tym kampanię wyborczą. Decyzja zarządu o przekazaniu środków nie zapadła, jest sprzeciw skarbnika. Właśnie dyskutujemy tą sprawę na zarządzie. Nie chcemy otworzyć puszki pandory, bo takich wniosków będzie wiele ze strony samorządów i pan radny Szczęsny konfabuluje. Nie ma żadnej decyzji zarządu i środki nie zostały przyznane, to jest dopiero dyskutowane na zarządzie i nie ma żadnej pozytywnej decyzji o przekazaniu środków dla powiatu mogileńskiego i nie wiadomo czy w ogóle zostanie przyznana pomoc - twierdzi wicemarszałek Dariusz Kurzawa, podkreślając przy tym, że słowa Wojciecha Szczęsnego o pomocy dla powiatu mogileńskiego przez Urząd Marszałkowski są nadinterpretacją.

     Dariusz Kurzawa dodał również, że zastanawiające dla niego jest działanie starosty mogileńskiego Bartosza Nowackiego, który mając radnego z Mogilna tj. Dariusza Kurzawę z PSL, szuka pomocy u innego radnego (z tej samej opcji politycznej PO) w sąsiednim powiecie. Normalnym krokiem według wicemarszałka powinno być zwrócenie się przez starostę właśnie do niego, radnego ze swojego terenu.

     MARSZAŁEK POTWIERDZA, PIENIĄDZE BĘDĄ

     W czwartek 10 października, w dniu ukazania się Tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska, na terenie wysypiska odpadów we Wszedniu odbyła się konferencja z udziałem marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego, radnego województwa Wojciecha Szczęsnego oraz kandydatów na posłów i senatorów z PO z naszego regionu Magdaleny Łośko i Krzysztofa Brejzy.

     Starosta mogileński Bartosz Nowacki podkreślił, że to radny Wojciech Szczęsny sam zwrócił się do niego, przyjechał nawet wcześniej do starosty, oferując pomoc w sprawie wywozów odpadów. Potem dopiero zostało wystosowane pismo do marszałka. Wojciech Szczęsny złożył w tym temacie też interpelację do Zarządu Województwa.

     - Tutaj sytuacja jest kryzysowa, bo mówimy o kwestii zdrowia i życia mieszkańców (...) W sytuacjach kryzysowych musimy się łączyć, musimy  nawzajem się wspomagać i w momencie kiedy zobaczyłem, że dwa samorządy czyli samorząd gminny i samorząd powiatowy wspólnie konstruują środki na uruchomienie dużej konstrukcji finansowej poprosiłem pana marszałka, porozmawialiśmy i złożyłem interpelację do zarządu w sprawie zabezpieczenia brakującej kwoty 230.000 zł celem uruchomienia środków finansowych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, żeby raz na zawsze usunąć te niebezpieczne odpady (...) Mam nadzieję, że wspólnie ruszymy i w 2020 roku nastąpi utylizacja tych odpadów - mówił we Wszedniu radny sejmiku Wojciech Szczęsny.

     Co na to najważniejsza osoba w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu, a więc marszałek Piotr Całbecki? Marszałek dementuje słowa Dariusza Kurzawy - nie ma żadnego zagrożenia, że Urząd Marszałkowski nie przeznaczy brakujących powiatowi i gminie środków.

     - Ta bomba ekologiczna musi zostać rozbrojona. Jak kończą się takie sytuacje, gdzie nie utylizujemy nie musimy daleko sięgać, byłoby coś strasznego, gdyby to nadal tutaj miało się znajdować. Szczęście w nieszczęściu, że ten pożar zwrócił uwagę na to co się dzieje (...)

     - My na pewno przeznaczymy kwotę 230.000 zł na ten wkład w pomoc samorządom, żeby zlikwidować tą tykającą bombę. Tutaj żartów nie ma, to są nasze przyszłe pokolenia, dzieci, my sami. To jest chemia, która zabija i absolutnie trzeba to zrobić jak najszybciej, nie ma co czekać (...) Muszę coś wyjaśnić, czytałem polemiki w gazetach państwa tu lokalnych, że to nie jest jeszcze decyzja, że są to jakieś przymiarki. Wszystkie decyzje się zaczyna od złożenia wniosku, od różnych dyskusji. Oczywiście będziemy procedować na początku przyszłego roku, to 230.000 zł będzie przekazane w formie pomocy samorządowi - zapewniał marszałek Całbecki. Na koniec jeszcze raz pokreślił, że nie ma obaw, że pomoc od samorządu województwa nie nadejdzie.

     Na dzień dzisiejszy jest to zapewnienie słowne marszałka Całbeckiego, decyzji w formie uchwały Zarządu Województwa nie ma.

     POLEMIKA

     Do całego zamieszania i oskarżeń ze strony wicemarszałka Dariusza Kurzawy odniósł się także wczoraj na jednym z portali społecznościowych starosta Bartosz Nowacki. Starosta nie zgodził się ze stwierdzeniem, jakoby miał obejść wicemarszałka Kurzawę i udać się specjalnie o pomoc do radnego Szczęsnego. Już po spotkaniu z marszałkiem 10 października starosta Nowacki napisał na swoim profilu w poście:

     - Po całym dzisiejszym dniu mam okazję spokojnie poczytać gazetę i nie wierzę w to co widzę w tygodniku lokalnym "Pałuki". Wicemarszałek Dariusz Kurzawa twierdzi że "obszedłem go" jako radnego województwa i nie zwróciłem się o pomoc w załatwianiu pieniędzy na wywóz śmieci z Wszednia. Po pierwsze nikogo nigdy nie obchodzę a tak nawiasem mówiąc co to znaczy w ustach v-ce marszałka. Po drugie to pan radny Wojciech Szczęsny zjawił się w starostwie z ofertą pomocy dla naszego powiatu. Jako samorządowiec wystąpiłem do zarządu województwa o pomoc finansową i dzisiaj otrzymałem takie zapewnienie z ust marszałka Całbeckiego, że w kolejnym budżecie środki w wysokości 230 tys złotych zostaną zarezerwowane. Szkoda że od wyborów samorządowych (11 miesięcy) pan radny Kurzawa nie zapytał o potrzeby powiatu i nie odwiedził starostwa, nasze drzwi są szeroko otwarte dla wszystkich niezależnie od barw i przynależności politycznych zwłaszcza dla tych którzy chcą pomagać. Ach szkoda gadać...

     W komentarzu do posta odpowiedział wicemarszałek Dariusz Kurzawa.

     Szanowny Panie Starosto, Drogi Bartku! Nigdy nikomu nie odmówiłem pomocy i zawsze mimo różnic z życzliwością traktowałem nowy zarząd powiatu... Jak słusznie zauważył jeden z publicystów mocno kopiecie po kostkach... Całe szczęście takie okopywanie tylko trochę boli, ale nie przewróci. A jako doświadczony samorządowiec powinieneś wiedzieć, jak otrzymuje się dotacje ... - odpowiedział staroście Dariusz Kurzawa.

     Starosta ponownie odpowiedział wicemarszałkowi: Panie Marszałku, Darku przeczytaj spokojnie artykuł i wyciągnij z niego wnioski, rozumiem reguły kampanii wyborczej ale nie mierz wszystkich swoją miarą. Pozdrawiam.

     Kiedy zapadnie decyzja, która obietnicę Marszałka przekuje w czyn, nie wiemy. Nie wiadomo na razie również, kiedy mogłoby dojść do ostatecznego opróżnienia składowiska odpadów niebezpiecznych we Wszedniu.

Damian Stawski, 11 X 2019

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry