Tekst roku 2008
    
     Poznaliśmy wyniki konkursu na Tekst Roku 2008 jakie ukazały się w Pałukach i Pałukach i Ziemi Mogileńskiej. Marek Holak zdobył pierwsze miejsca za artykuły "Obłożnie chorzy pacjenci kredytują" w kategorii dziennikarstwo śledcze, "304 karnety dla elity" w kategorii news i "Zabawa w ciuciubabkę", czyli jak głosował Jan Thiede  w kategorii publicystyka. Najlepszy komentarz zatytułowany "Basenowy zawrót głowy" napisał Karol Gapiński. Pierwsze miejsce za tekst historyczny przypadło w tym roku Remigiuszowi Konieczce za artykuł "Tajemnica strychu wyjaśniona". Złoty Pstryk za wykonanie najlepszej fotografii dostała Joanna Świetnicka za zdjęcie "Elżbieta Sarnowska pozuje do obrazu". Po raz pierwszy wręczona została nagroda za film roku. Otrzymał ją Kazimierz Kubiak, współpracownik naszej redakcji i wnikliwy obserwator żnińskiej rzeczywistości, który sfilmował wpływające do Gąsawki ścieki. Reporterzy w nagrodę otrzymali książki Teresy Torańskiej "Są".

     FILM
     W tej kategorii jest tylko jedna nagroda, a otrzymuje ją Kazimierz Kubiak za film Ścieki w Gąsawce.
     Uzasadnienie: Gdy został naciśnięty przycisk „stop” w aparacie cyfrowym autora, nikt już nie miał żadnych szans, aby nawinąć nam makaron na uszy, że się komuś przywidziało, bo przecież nikt żadnych ścieków nie spuszcza. Cóż tego, że ręka nieco drży przy rejestracji - liczy się dowód. Cała praca dziennikarska mieści się między dwoma biegunami: na jednym jest pytanie Przemysława Majcherkiewicza (Rozmaitości Ziemi Mogileńskiej): „Co tu dziś mamy do zjedzenia?”, na drugim - oglądanie tego od przeciwnej strony. Tylko wtedy jesteśmy rzecznikiem czytelników, kiedy jesteśmy bliżej tej drugiej strony.
     Ryszard Pajura: Można rzecz klasyka, czyli winowajca zanieczyszczania rzeki złapany na gorącym uczynku.
    

Nagrodę odbiera Sylwia Wysocka
      fot. Magdalena Kruszka

      FOTOGRAFIA
     Złoty Pstryk: Joanna Świetnicka, Elżbieta Sarnowska pozuje do obrazu.
     Uzasadnienie:
     Ala Molenda: Cóż, lubimy oglądać władzę w dwuznacznych sytuacjach. To zdjęcie jest po prostu zabawne (mina tej pani i majstrujący przy rysunku pan…). Bohaterowie fotki są kompletni, mają całe rączki i nóżki, co jest niewątpliwym jej walorem.
     Ryszard Pajura: Joanna Świetnicka uchwyciła zwykłą osobę w niezwykłej sytuacji. Zwykłą osobę w tym sensie, że elegancką starszą panią udało się zachęcić do uczestnictwa w działaniu o wymiarze artystycznym.
     Waldemar Śliwczyński: Dużo lekkości i poczucia humoru
     Srebrny Pstryk: Sylwia Wysocka: Remont nawierzchni ulicy Wiejskiej w Kcyni trwa dłużej, niż planowano
     Uzasadnienie: To takie zdjęcia, jakie robili amerykańscy fotoreporterzy tygodnika Life. Wykonane zgodnie z zaleceniem Cartier-Bressona o „momencie decydującym”. Pokazujące migawkę z życia, obrazek rzeczywistości  zarejestrowanej właśnie w tym momencie, kiedy ona była najciekawsza. A rola autora w kompozycji polega nie tyle na ułożeniu aparatu, a na wyczekaniu, kiedy nacisnąć spust. 
     Maciej Grzmiel: Na pierwszy rzut oka zdjęcie zwyczajne, może nawet nieciekawe. Ale nagle zyskuje ono inny wymiar, gdy dostrzega się drugi plan: dwie kobiety przeciskające się z trudem między zwałami ziemi a płotem. Zdjęcie zrobione minutę później byłoby... zwyczajne, może nawet nieciekawe. 
     Wojciech Waligórski: Pokazany kawał życia, po prostu dobre foto reporterskie
     Brązowy Pstryk: Roman Wolek: Car Alaski też nie oddał za darmo
     Uzasadnienie: Róbcie jak najwięcej takich zdjęć, w których drugi plan komentuje pierwszy!  Pamiętacie fotografię Chrisa Niedenthala z 13 grudnia 1981 roku: czołg na tle kina Moskwa, w którym wyświetlali „Czas apokalipsy”? Tak i tu fresk z kaplicy Sykstyńskiej z dwoma dłońmi za dwoma głowami samorządowych herosów, gotujących się - niczym zapaśnicy - do walki o „rogowskie języki”.
    

Nagrodę odbiera Remigiusz Konieczka
      fot. Magdalena Kruszka

       PUBLICYSTYKA HISTORYCZNA
     Złoty Tender: Remigiusz Konieczka: Tajemnica strychu wyjaśniona
     Uzasadnienie: Dziennikarz śledczy każdym dobrym tekstem zwiększa szanse na następne, bo ludzie z zaufaniem przyjdą do niego zdradzić mu kolejne tajemnice. Publicysta historyczny odkrywając jedną tajemnicę, wskazuje furtki do następnych. I czytelnicy mu te furtki otwierają. Fascynująca historia, związana z wojną, Bankiem Ludowym, budynkiem redakcji, naszą gazetą, wysiedleniami, ludźmi Żnina.
     Maciej Grzmiel: Historia opisana w artykułach byłby zwykła, gdyby nie niesamowicie rzadkie, a jednocześnie jakże szczęśliwe połączenie wątków sprzed kilkudziesięciu lat z teraźnieszością. Rozwiązana zagadka, przekazanie starych medali - bez odrobiny szczęścia by się to nie udało. Ale jak wiadomo, szczęściu trzeba pomóc. I tę pomocną dłoń (z piórem) wyciągnął  autor artykułu.
     Srebrny Tender: Arkadiusz Majszak, Odwrócony pomnik
     Uzasadnienie: Temat, którego nie powstydziłby się dziennik ogólnopolski czy kwartalnik historyczny. Temat skłaniający do rozmyślań. Temat zrealizowany tak, że nie ma dziur w materiale.
     Brązowy Tender otrzymują ex aequo:
     Karol Gapiński, Dziedzice na Młodocinie
     Uzasadnienie:
     Ryszard Pajura: Mimo iż tekst jest obszerny, bogaty w daty, imponujący opis faktów i tworzących je ludzi, a powiązanie tego w całość nie było z pewnością łatwe, napisany jest w bardzo przystępny sposób. Wielki plus to dotarcie i relacje świadków wydarzeń z ostatnich dziesięcioleci.
     Roman Wolek, Zagadka śmierci ojca Honoriusza
     Uzasadnienie:
     Waldemar Śliwczyński: baaaardzo interesujące, wspaniale udokumentowany i wieloźródłowy materiał dziennikarski łączący ze sobą historię i współczesność - WIELKIE BRAWA! Czeka nas zapewne powrót do tematu, kiedy zakończy się aktualnie prowadzone śledztwo. Autor uniknął pułapki „świętego oburzenia” na SB, potrafił wzbić się na wyżyny obiektywizmu - słowem: profesjonalizm najwyższej próby!
     Jerzy Kamiński: Tekst duży, poważny, zestawiający wszystko, co do tej pory na ten temat powiedziano plus nowości na temat śmierci ojca Honoriusza. Dowód na to, że historia przeplata się z teraźniejszością, może nadal wzbudzać emocje. Dowód także na to, że mimo mijających lat zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie szukał prawdy. Tekst dobrze udokumentowany. Z pewnością ważny dla lokalnej społeczności, spokojnie nadaje się też do prasy ogólnopolskiej.
    

Nagrodę odbiera Karol Gapiński
      fot. Magdalena Kruszka

      KOMENTARZ
     W kategorii komentarz Złotą Różę otrzymuje Karol Gapiński za tekst "Basenowy zawrót głowy"
     Uzasadnienie: W  tekstach o basenie nie było takiej perspektywy, porównań; były różne opinie, różnych ludzi. Tu mamy konkrety. Autor nie ograniczył się do danych, które podsyła gmina, ale wykonał kilka dodatkowych obliczeń; bez lania wody.
     Ala Molenda: Bardzo cenne są teksty, których wynika, że dziennikarz myśli, szuka kontekstów, analizuje i wyciąga wnioski.
     Srebrna Róża: Arkadiusz Majszak: Mieć intuicję, jak burmistrz
     Uzasadnienie: Drobny epizod w efekcie daje tekst, któy przyjemnie się czyta. Przy okazji było za co pochwalić burmistrza, co trudne w naszym fachu.
     Brązowa Róża: Marek Holak: Taśma prawdy
     Uzasadnienie: Po tym, jak Marek dowiedział się kilku kluczowych szczegółów, rozpruwa nieskładnie spartaczoną szatę kłamstw, półprawd, niedomówień i bąknięć, w którą spowił się radny Rady Miejskiej w Mogilnie. Przyłapanie sprzeczności w wyjaśnieniach polityków jest jednym z naszych zadań i miło, gdy jest to zrobione dobrze - tak właśnie, jak Marek to zrobił.
     Jerzy Kamiński: Malutkie studium przypadku - polityk zmienia zdanie w zależności od okoliczności, głosuje i nie wie, jak głosuje, albo nie chce się przyznać do tego, jak głosował w publicznej sprawie. Nie ma nic ważniejszego dla lokalnego dziennikarza, niż pokazywanie prawdy o miejscowych politykach, z wszystkimi odcieniami i półcieniami. Brawo za przenikliwość, język i jasność wywodu. Niech politycy zawsze boją się, że dziennikarz zauważy, usłyszy, nagra bądź sfotografuje to, co ten chciałby ukryć przed swoimi wyborcami.
    

Nagrodę odbiera Marek Holak
      fot. Magdalena Kruszka

      DZIENNIKARSTWO ŚLEDCZE
     Złota Rura: Marek Holak, Obłożnie chorzy pacjenci kredytują SDP ZOZ Mogilno
     Uzasadnienie: Jeśli systemowo, w glorii źle zrobionego prawa, oszukuje się ludzi starszych i chorych, to ujawnienie tego zasługuje na najwyższe uznanie. 
     Srebrną Rurę otrzymał Remigiusz Konieczka za tekst Pepsigodziny.
     Uzasadnienie: Trudny temat, bo dotyczący jednego z największych światowych koncernów. Przed rokiem 1989 robotników wkurzała niesprawiedliwość w miejscu pracy i to, że nie można o tym choćby napisać (o ile nawet trzeba się pogodzić z tym, że tak musi być). Teraz można napisać, choć naczelny wykreśli wszystko, za co może przegrać proces przed sądem. Artykuł pokazał to, czego nie widzi PIP; Pokazał, że najbardziej drobiazgowe regulacje prawa pracy nie przydają się na nic, jeśli ludzie sobie robią zgodnie z regulaminem na złość. Pokazał stan stosunków międzyludzkich wewnątrz pewnego zakładu rok przed dwudziestoleciem obalenia komunizmu. Pokazał, jak się pracuje, gdy się nie rozmawia ze sobą, a pionowy przepływ informacji jest na tyle sformalizowany, że niedrożny - szefostwo tak na prawdę z Pałuk się dowiaduje, co się dzieje w zakładzie.
     Brązowa Rura: Marek Holak, Pracy mniej, urlopu więcej.
     Uzasadnienie: Tekst znakomicie przedstawił kuriozum prawne, organizacyjne, urzędowe, polityczne, gospodarcze, ludowe, społeczne, kondycyjne i moralne, jakie miało miejsce w Mogilnie.

     NEWS
     Złota Błyskawica: Marek Holak, 304 karnety dla elity
     Uzasadnienie: W kolejnych akapitach autor pokazuje ostatnie podrygi zdychającej ostrygi - myślę o mechanizmie korupcyjnym stworzonym na mogileńskim basenie. Mechanizmie, o którym pisaliśmy już od lat, ale ponieważ był on zwyczajowo zakorzeniony w cywilizacyjnym modelu miasta i mieścił się w ramach jego oligarchicznego ustroju - my pisaliśmy, a nic się nie działo, bo wszyscy uważali to za normalne. Artykuł oparty jest o oficjalne wypowiedzi i oficjalne dokumenty. Zastosowanie zasady: „Jeśli ktoś kłamie, wydrukuj jak najdokładniej to, co powiedział”, znajduje tu znakomite zastosowanie. Heroizm obrony tego, co jest nie do obronienia, zdumiewa. Znaczenie społeczne artykułu leży w tym, że nie ukrywamy niczego, do czego mamy dostęp; a tego, do czego nie mamy dostępu - dowiadujemy się. 
      Ryszard Pajura: Tekst odsłania patologie gospodarowania mieniem komunalnym. Wciąż tak często ludzie, zarządzający majątkiem publicznych traktują go, niczym własny folwark, co autor  pokazuje na przykładzie OSRiR w Mogilnie.
     Jurek Kamiński: Sprawa niby drobna, przez wielu zapewne nawet nie dostrzegana jako korupcyjna - tym bardziej tekst ważny, bo wskazujący na niejasny, nieprzejrzysty proceder, zwyczajowo zakorzeniony wśród lokalnej elity. Im więcej takich tekstów, tym bardziej rośnie świadomość, że wszystko, co publiczne, powinna być przejrzyste. Brawo za odwagę, dokładność i konsekwencję, zwłaszcza w pokazywaniu prób relatywizacji problemu, pokrętnego tłumaczenia, mataczenia itp. Od teraz wszyscy będą ostrożniej podchodzili do kwestii "Karnet za cokolwiek".
     Alicja Molenda: Chociaż rozdawanie karnetów sponsorskich w Mogilnie nie jest pewnie ewenementem, bo partnerstwo publiczno-prywatne oparte na cywilizowanych i jasno określonych zasadach dopiero u nas raczkuje, to szacunek dla autora za ten nie tyle newsowy, co śledczy tekst. Rzetelnie zebrany materiał, "sprawca" - dyrektor przesłuchany przez autora jak trzeba.     

Nagrodę odbiera Arek Majszak
      fot. Magdalena Kruszka

     Srebrna Błyskawica: Arkadiusz Majszak: Odpowie za to, że uwierzyła księdzu
     Uzasadnienie:
     Maciej Grzmiel: Wszyscy znamy zasadę, iż najciemniej jest pod latarnią. Ksiądz próbując wprowadzić w błąd starostwo, a później w swoich wyjaśnieniach oszczędnie operując prawdą, potwierdza tę zasadę. Plus dla autora - nie każdy chciałby napisać tekst ukazujący w niekorzystnym świetle kościelnych urzędników.
     Zbigniew Światowiec: dobrze opisany i udokumentowany tekst, mimo, ze niełatwo sie u nas pisze o sprawach związanych z opieką nad dziećmi i sprawach związanych z instytucjami kościelnymi (szczególnie na szczeblu lokalnym).
     Brązowa Błyskawica: Marek Holak, Zdrowy klon spodobał się pracownikowi ZGK
     Uzasadnienie: „Strażnik rybacki odprowadzał jak zwykle córkę do szkoły... „ Nie, to nie początek bajki Kryłowa, to początek kolejnej afery wokół mogileńskiej komunalki, którą mogliśmy relacjonować. Myślę, że nawet wypracowaliśmy pewną nową formę dziennikarską, w jakiej realizujemy te tematy, można ją nazwać „Symfonią komunalną”. Jak każda symfonia, ma ona cztery części: allegro, andante, vivace i finał. Tak było w przypadku rur, które się zapadły pod ziemię, tak też było z drzewami, które same się nie ścięły. To jak dziennikarz poszedł tropem informacji strażnika rybackiego, to, jak ją rozwinął, wywołało szereg konsekwencji, wykraczających poza świat drzew i ryb: w numerze 9 „Klon powalił leśnika Laksa i trafił w Leszczyńskiego” (Marek Holak), w numerze 11, w numerze 11 Marek Holak mógł już pisać tekst na temat: „Grupa ścinająca drzewa”, a w numerze 13 - o tym, że „Hołoga przerywa milczenie”.

     PUBLICYSTYKA
     Złotą Lupę otrzymał Marek Holak za analizę:  Zabawa w ciuciubabkę, czyli jak głosował Jan Thiede 
     Uzasadnienie: Autor cierpliwie, uważnie analizuje zapisy, wypowiedzi, porównuje, zestawia, przypomina powszechnie znane fakty  i wychodzi mu coś, co istniało przecież  wcześniej, ale  bez tego zestawienia w świadomości społecznej by nie zaistniało. Co to jest? Precyzyjną odpowiedzią na to pytanie jest tytuł.
     Srebrna lupa: Remigiusz Konieczka, Cykl artykułów o likwidacji szkół
     Uzasadnienie:
     Piotra Pankanin: Cykl artykułów o likwidacji szkół zwraca uwagę zwłaszcza na autorską staranność i pracowitość. Konieczka, mając na podorędziu tak istotne cechy, z dużą swobodą, ale też w symbiozie z rzetelnością i dobrą znajomością tematyki rysuje obraz żnińskiej oświaty. Perypetie gminnej oświaty doskwierają wszystkim samorządom po jednej stronie i pedagogom, a także rodzicom uczniów po drugiej. Niestety, najczęściej bywa tak, że w ostrym zwarciu władza bezlitośnie rozprawia się z obrońcami szkół stosując rozmaite sztuczki. 
     Brązowa lupa: Karol Gapiński, Feralna kolonoskopia
     Uzasadnienie: Niesamowity materiał, niestety powstały na krzywdzie ludzkiej. Świetnie opracowany, wyjątkowe zdjęcie. Tekst o praktykach lekarskich, które pewnie w ocenie wielu z nas pozostawiają wiele do życzenia. Każdy chce być zdrowy, ale badania profilaktyczne, jak widać na załączonym przykładzie niestety nie gwarantują nam tego a wręcz przeciwnie. Rozumiem, zawsze może się nie udać, ale jak to pojąć, kiedy taka tragedia dotyka kogoś dla nas wyjątkowego, bliskiego, kiedy to my nakłaniamy do badania, które tak tragicznie się kończy... Tekst wyciska łzy, ściska za serce, a jeszcze ten dystans (a może znieczulica) lekarza...

 

     Jury w składzie:

     Alicja Molenda, redaktor naczelna „Przełomu” 
     Maciej Grzmiel, wydawca Tygodnika Tucholskiego
     Jerzy Jurecki, Tygodnik Podhalański (Zakopane)
     Jerzy Kamiński, redaktor naczelny Wiadomości Oławskich
     Ryszard Pajura, redaktor naczelny Obserwatora Lokalnego (Dębica)
     Piotr Piotrowicz, wydawca Gazety Jarocińskiej
     Piotr Pankanin: wydawca i redaktor naczelny Wiadomości Krajeńskich
     Waldemar Śliwczyński, redaktor naczelny Wiadomości Wrzesińskich
     Zbigniew Światowiec, redaktor naczelny Sztafety (Stalowa Wola)
     Wojciech Waligórski, redaktor naczelny Nowego Łowiczanina
     oceniło 32 teksty w pięciu kategoriach drukowanych w gazetach wydawanych przez Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan 10 zdjęć i 5 filmów zdecydowało o przyznaniu nagród. 

sekretarz jury, wydawca tygodnika Pałuki
Dominik Księski

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry