Drukuj

O wyborach w jedenastu pałuckich gminach
   
    Drugą turę wyborów prezydenckich wygrał Aleksander Kwaśniewski, nieznacznie wyprzedzając Lecha Wałęsę. Na Pałukach Lech Wałęsa poniósł druzgocącą klęskę. Przykładem może być Sarbinowo, gdzie na Aleksandra Kwaśniewskiego głosowało 93,77 %.

    Podobnie jak w całym kraju również na Pałukach frekwencją była dosyć wysoka. Największa w Rogowie - 76,85%, a najmniejsza w Kcyni 69,88%. W pozostałych gminach frekwencja przedstawiała się następująco Gąsawa 76,69 %, Dąbrowa i Janowiec około 76%, Damasławek i Wapno około 75%, Żnin 74%,Szubin 72% i Łabiszyn 70,50%.
    Wyborcom bardziej odpowiadał Aleksander Kwaśniewski gdyż w jedenastu gminach na terenie Pałuk głosowało na tego kandydata 72,59% głosujących (w Polsce 51,72% głosujących). Lech Wałęsa uzyskał na Pałukach poparcie 27,41% wyborców (w Polsce 48,28%).
    Najwięcej osób spośród 11 pałuckich gmin głosowało na kandydata lewicy w gminie wapno - 83,07%, najmniej w gminie Łabiszyn - 62,83%. W poszczególnych wsiach i miastach sytuacja przedstawiała się różnorodnie. Przeważnie około 70% uprawionych do głosowania oddawało swój głos na Aleksandra Kwaśniewskiego. Ciekawym przykładem może być tu Sarbinowo, gdzie 93,77% głosów ważnych oddano na Aleksandra Kwaśniewskiego.

    Gdy porównamy wyniki wyborów prezydenckich z I tury (przedstawialiśmy je w "Pałukach" nr 45 z 10 listopada) oraz z II zauważamy, że większość uprawnionych do głosowania, głosujących w I turze na innych kandydatów niż Kwaśniewski i Wałęsa, w II turze głosowało na Kwaśniewskiego (frekwencja w obu turach była prawie identyczna). W I turze na Kwaśniewskiego głosowało 53,7% mieszkańców Pałuk, w drugiej turze Kwaśniewski pozyskał kolejno 18,89% uzyskując w ten sposób 72,59% głosów. Lech Wałęsa, który w I turze uzyskał poparcie 19,8%, w drugiej turze uzyskał 27,41% czyli o 7,61% więcej.

Marek Olejnik
Pałuki nr 196 (47/1995)