Mogilno, Pogoń, kampania, wybory 2002

    Samobójczy gol

   Władze Pogoni zaangażowały się w agitację wyborczą na rzecz obecnego burmistrza. Robią to bez zgody pełnomocnika komitetu wyborczego, łamiąc tym samym ordynację wyborczą. Wykorzystują do tego pełnione funkcje w klubie finansowym z budżetu gminy.

CO SĄDZĄ O ZACHOWANIU ZARZĄDU "POGONI" KONTRKANDYDACI NA FOTEL BURMISTRZA?

 JERZY SZCZOTKA

- W ogóle nie dziwi mnie to zdarzenie, gdyż wszyscy działacze oraz osoby związane w różny sposób z władzą, podlizywali się i nadal podlizują burmistrzowi, bez względu na okoliczności i miejsce. Nie dziwi mnie też fakt uprawiania samowoli w zakresie agitowania bez zgody i wiedzy komitetu i pełnomocnika, co jest sprzeczne z ordynacją wyborczą. W Mogilnie jest to naturalne, że dla interesu konkretnych osób, można wykorzystywać obiekty i mienie publiczne, pieniądze podatników, a także nadużywać władzy i prawa. Po prostu ludzie pełniący różnego rodzaju funkcje, wszystko traktują jak prywatny folwark i kierują się własnym prawem i zasadami. Jednym słowem - skandal.

RADOSŁAW TREPIŃSKI

   - Klub utrzymywany jest z pieniędzy podatników. Nie wszyscy podatnicy muszą wyrażać taką opinię. Niech społeczeństwo oceni to, czy pan Stanisław Łaganowski jest mecenasem sportu w gminie. To komitet wyborczy ma promować kandydata. Jeśli dzieje się to co na stadionie, to jest to nie w porządku.

JACEK KRAŚNY

- Myślę, że to co należy do gminy nie powinno być wykorzystywane w kampanii. Jak mamy grać fair, to tylko na równych zasadach. Ale u nas niestety w gminie inaczej. Ja też, będąc w ramach "Galerii powiatów województwa kujawsko-pomorskiego" w telewizji bydgoskiej mogłem coś powiedzieć co by mi pomogło w kampanii, a nie powiedziałem. Moim zdaniem nie powinno być takiego wykorzystywania. Jeśli mecze mają być kampanią wyborczą, to "Przymierze" chętnie zagra z innym komitetem w piłkę możną, nie ma sprawy. Jesteśmy gotowi do takiej gry, ale sędzią powinien być wtedy sędzia Trzecki (Mirosław Trzecki jest przewodniczącym Powiatowej Komisji Wyborczej w Mogilnie, przyp. rog).

TREŚĆ ODCZYTANA PO PRZERWIE

     Przed sobotnim meczem Pogoni Mogilno z Gopłem Kruszwica, na stole spikera meczu znalazła się kartka papieru z adnotacją, że ma być przeczytana podczas spotkania. Kartka podpisana przez prezesa klubu LKS Pogoń Mogilno Zbigniewa Walenciaka, mówiła o poparciu Zarządu Klubu dla mecenasa sportu - jak napisano - burmistrza Stanisława Łaganowskiego. Treść pisma została odczytana po przerwie meczu, tuż przed wznowieniem gry w II połowie. Było to tylko jedno zdanie, mówiące o tym, że Zarząd LKS Pogoń Mogilno udziela poparcia animatorowi i mecenasowi sportu burmistrzowi Stanisławowi Łaganowskiemu.

     Nietrudno było odnieść wrażenie, że działacze klubu nawołują tym samym do głosowania na Stanisława Łaganowskiego w październikowych wyborach, tak by ponownie zasiadł na fotelu burmistrza.

     Część kibiców, która siedziała pod krytą trybuną w ogóle nie usłyszała komunikatu, podobnie część kibiców siedzących po drugiej stronie płyty stadionu. Odzywały się jednak pojedyncze głosy, komentujące głośno przeczytany list w stylu: - Niech burmistrz lepiej dołoży pieniędzy na "Pogoń".

     PRZYSŁUGA DZIAŁACZY

     Jak wynika z naszych informacji pomysł, by odczytać takie pismo podczas meczu piłkarskiego, pojawił się na jednym z zebrań Zarządu Klubu przed weekendem. Podczas dyskusji padła propozycja, by oddać przysługę urzędującemu burmistrzowi Mogilna Stanisławowi Łaganowskiemu, pomóc mu w wyborach i poprzez deklarację publiczną udzielić mu poparcia w walce o reelekcję.

     Potwierdza to prezes Walenciak, który przyznaje, że nie podjęto oficjalnej uchwały w tej sprawie. Jedynie - jak podkreślił - członkowie Zarządu w dyskusji wyrazili wolę udzielenia poparcia urzędującemu burmistrzowi. - My postanowiliśmy poprzeć jego kandydaturę na burmistrza - mówi Zbigniew Walenciak. Pytany przez nas, kategorycznie stwierdził, że była to inicjatywa członków Zarządu Pogoni, a Stanisław Łaganowski nie naciskał na nich, by przygotowali takie oświadczenie.

     KARTKA DLA SPIKERA

     - Wcześniej treści pisma nie znałem. Dostałem pismo przed meczem. Kazali odczytać, to przeczytałem - przyznaje Grzegorz Rusak, podkreślając: - Ale odczytałem to jako członek Zarządu Klubu, a nie jako Rusak.

     SPORTOWCY POPIERAJĄ I GŁOSUJĄ

     Prezes nie widzi nic złego w całej sprawie. Choć Pogoń finansowana jest prawie w całości przez wszystkich podatników (z budżetu gminy), to jednak jego działacze zdecydowali się forsować tylko kandydaturę Stanisława Łaganowskiego. Zarząd nie zamierza popierać pozostałych trzech kandydatów na fotel burmistrza Mogilna. - Nikomu niczego nie narzucaliśmy. My tylko poparliśmy kandydaturę. Sportowcy przecież głosują i my jako Zarząd popieramy - tłumaczy prezes.

     SAMOBÓJCZY GOL

     Tymczasem jak się okazuje, Zarząd Pogoni decydując się na oficjalne, publiczne poparcie Stanisława Łaganowskiego złamał Ustawę "Ordynacja wyborcza". Artykuł 66 tej ustawy mówi, że nikt nie może prowadzić jakiejkolwiek agitacji wyborczej bez uzyskania na to wcześniej pisemnej zgody od pełnomocnika danego Komitetu Wyborczego, z którego startuje kandydat.

     NIKT NIC NIE WIE

     Stanisław Łaganowski jest kandydatem SLD/UP i PSL. Pełnomocnikiem SLD-UP i PSL do zgłoszenia kandydata tych partii na fotel burmistrza Mogilna jest Ryszard Strzelecki. Powiedział Pałukom, że jego komitet nie udzielał nikomu (w tym żadnej instytucji) pisemnej zgody na prowadzenie agitacji wyborczej. Zdarzenie jakie miało miejsce na stadioniew sobotę, Ryszard Strzelecki komentuje tak: - Żadnej zgody nie udzielaliśmy (...) Ja nic nie wiem i nic nie słyszałem. Nasze biuro też o niczym nie wiedziało. Ja nawet nie byłem na tym meczu.

Robert Grygiel

Pałuki nr 554 (40/2002)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry