Październik 1930 roku, pracownicy Magistratu w Mogilnie. W dolnym rzędzie, siedzą od lewej: kierownik gazowni Henryk Hermann, rachmistrz Stanisław Friedrich, burmistrz Kazimierz Tyczewski, sekretarz Jan Giemza (powojenny burmistrz Mogilna) i kasjer Alojzy Weber. Stoją, od lewej: praktykant Stefan Giemza, pomocnik biurowy Edmund Romianowski, pomocnik biurowy Feliks Łuczak, asystent Marian Wesołowski, woźny Józef Sadecki, pomocnik biurowy Kwiatkowski, registrator Leon Romianowski, pomocnik biurowy Bolesław Olszanowski i księgowy Władysław Walenciak

      fot. arch. domowe Marka Holaka

Kazimierz Tyczewski rządził 16 lat, a Stanisław Łaganowski był burmistrzem 12 lat
W najbliższą niedzielę wybierzemy trzynastego burmistrza Mogilna
    Poniższy artykuł przedstawia sylwetki burmistrzów Mogilna począwszy od 1919 r. Pomimo, że Mogilno odzyskało niepodległość 1 stycznia 1919 r. Niemiec Oskar Laudon rządził w Mogilnie aż do 1 listopada 1919 r. Opracowanie nie uwzględnia niemieckich burmistrzów miasta w okresie okupacji hitlerowskiej oraz przewodniczących Prezydium Miejskich Rad Narodowych i naczelników w okresie komunistycznym.

     Oskar Laudon (1911-1920)
     Burmistrzem Mogilna został w 1911 r. Pochodził z niemieckiej rodziny mieszczańskiej osiadłej przed laty w Chełmnie, leżącym poza granicami prowincji poznańskiej. Tam zasiadał w radzie miejskiej i był członkiem magistratu. Po przejściu jego poprzednika, burmistrza Fohsa do Sopotu, Rada Miejska Mogilna - zgodnie z panującymi procedurami - ogłosiła konkurs publiczny na stanowisko burmistrza Mogilna. W administracji pruskiej procedura ta obowiązywała od końca XIX w. i miała charakter dwustopniowy. W pierwszym etapie uczestniczyło aż 120 kandydatów, na objęcie fotela burmistrzowskiego. Radni po przeprowadzeniu procedur konkursowych wyłonili pięciu kandydatów, spośród których ostatecznie konkurs wygrał chełmianin Oskar Laudon. Na stanowisko burmistrza Mogilna został mianowany na wniosek rady miejskiej 15 września 1911 r., przez prezesa bydgoskiego obwodu rejencyjnego.
     Burmistrz Laudon zasłynął z prowadzenia ostrej polityki germanizacyjnej wobec społeczności polskiej zamieszkującej w Mogilnie, za co niemiecki cesarz odznaczył go krzyżem zasługi ("Verdienstkreuz"). Przejawem tej działalności było wspieranie żywiołu niemieckiego poprzez udzielanie bezzwrotnych kredytów na prowadzenie działalności gospodarczej. Pomimo tak ostrej polityki żywioł polski pod jego panowaniem rozwijał się dość pomyślnie, czego efektem było wybudowanie w latach 1911-1914 polskiego domu ludowego, nazywanego Domem im. Ks. Piotra Wawrzyniaka oraz wystawienie w Rynku figury Matki Boskiej. W tymże samym czasie tj. w 1913 r. na cmentarzu katolickim wystawiono wspaniały monument, pomnik ks. Piotra Wawrzyniaka.
     Za jego burmistrzowania zakończono w 1915 r., rozpoczęte w 1901 r. wodociągowanie miasta, wystawieniem wieży ciśnień zlokalizowanej u rozwidlenia dróg do Szczeglina i Dąbrówki. Dość dobrze prowadzono modernizację zagospodarowania przestrzennego miasta i porządkowania spraw administracyjnych, czego efekty możemy oglądać po dzień dzisiejszy. Praktyką stosowaną w czasie I wojny światowej było emitowanie w zaborze pruskim lokalnego pieniądza zastępczego. Taki pieniądz wprowadził również do obiegu za burmistrza Laudona magistrat mogileński w 1916 r.
     Z chwilą przejęcia stanowiska Oskar Laudan stanął również na czele "Freiwillige Feuerwehr", czyli Ochotniczej Straży Pożarnej w Mogilnie. Współpracował z licznymi organizacjami niemieckimi działającymi w Mogilnie, walcząc jednocześnie z organizacjami polskimi, szczególnie z miejscowym "Sokołem". Złagodzenie polityki ze strony burmistrza i pozostałych przedstawicieli lokalnych władz niemieckich nastąpiło podczas działań wojennych 1914-1918 r. Ten niewątpliwy zabieg podyktowany był udziałem młodych polskich mieszkańców Mogilna, siłą wcielonych do armii, w działaniach wojennych po stronie niemieckiej
     14 listopada 1918 r. powstała Rada Robotniczo-Żołnierska delegowała do składu magistratu mogileńskiego Teodora Krobskiego, jako polskiego doradcę przy burmistrzu Laudonie. Przejęcie władzy przez Polaków nastąpiło 1 stycznia 1919 r. W trzy dni później polscy mieszkańcy Mogilna strącili z cokołu pomnika upamiętniającego zwycięstwo Niemiec pod Sedanem figurę niemieckiego żołnierza. Ginęły tym samym widome znaki bytności znienawidzonego zaborcy. Jednakże burmistrzem nadal był Laudon nadzorowany przez Krobskiego. Dopiero w marcu wyłoniono w wyniku wyborów nową polską Radę Miejską w Mogilnie. 16 kwietnia rada zainaugurowała swym posiedzeniem funkcjonowanie w Mogilnie polskiego, miejskiego samorządu terytorialnego. Większość w niej (na 12 radnych 9 stanowili Polacy). Rada wkrótce wybrała czteroosobowy magistrat z nadal pełniącym obowiązki burmistrza, Niemcem Oskarem Laudonem. Jego burmistrzowanie zakończyło się dopiero 1 listopada 1919 r.
     Oskara Laudona znajdujemy po dwóch latach w Prusach Wschodnich, jako burmistrza miasta Angerburg, po 1945 r. Węgorzewo. Przy okazji dowiadujemy się, iż urodził się 22 kwietnia 1877 r. Burmistrzem w Angerburgu był w latach 1921-1933. Po dojściu Hitlera do władzy został pozbawiony urzędu i zamieszkał w Berlinie-Charlottenburgu. Przedwojenny Angerburg właśnie jemu zawdzięcza swój rozkwit. To za jego panowania miasto nazwano "Pforte Masurens" czyli "Bramą do Mazur". Jego działania rozbudziły ruch turystyczny, zarówno ten letni jak i zimowy. Był on współzałożycielem Niemieckiego Związku Żeglarsko-Bojerowego. W mieście, w którym zarządzał utworzył "Angerburger Yacht-Club e.V." W 1930 r. zorganizował II Ogólnoniemieckie Zawody Bojerowe. Już po zakończeniu działań wojennych w 1945 r. miasto zostało spalone przez Armię Czerwoną, a następnie wyburzone w 80 %. Laudon zmarł 20 września 1958 r.
     Kazimierz Tyczewski (1920-1936)
     Po odejściu Oskara Laudona funkcję burmistrza sprawował jeden z członków Magistratu. Trwało to kilka miesięcy i dopiero w 1920 r. fotel objął w wyniku przeprowadzonych przez Radę Miejską wyborów Kazimierz Tyczewski. Jego to, mianowanego przez wojewodę poznańskiego Witolda Celichowskiego, możemy uznać za pierwszego polskiego burmistrza Mogilna.
     Kazimierz Tyczewski urodził się 6 lutego 1878 r. w Grabowie powiat Kościan. Ojcem jego był Wincenty Tyczewski kierownik szkoły, a matką Eleonora z Burmistrzaków. Natomiast żoną jego była Marta z Weckwertów, Tyczewska. Do Mogilna przybyli z Nowego Miasta nad Wartą (powiat średzki).
     Nowy burmistrz zastał miasto w dość trudnej sytuacji. Jego poprzednik zaciągnął przed 1918 r. znaczne kredyty na poprawę infrastruktury miejskiej. Suma zobowiązań kredytowych wynosiła 641 tysięcy marek. Jednak miasto radziło sobie ze spłatami, choć przez cały okres II RP borykało się ze znacznymi trudnościami finansowymi. Tyczewski do 1931 r. spłacił 50% zaciągniętej sumy, jednakże ciągle zaciągał dalsze kredyty i odchodząc ze stanowiska pozostawił po sobie zadłużenie wobec polskich banków na poziomie 150 tysięcy zł.
     20 marca 1921 r. z inicjatywy Tyczewskiego powstało Towarzystwo Upiększania Miasta, w którym burmistrz do 1934 r. pełnił funkcję prezesa. Natomiast w związku z planowaną rozbudową miasta, władze na czele z burmistrzem, w 1925 r. powołały Komitet Rozbudowy Miasta, ściśle współpracujący z TUM-em. Udało się magistratowi wybudować 14 domów z 41 izbami, a w 1929 r. wystawiony został choć bez udziału środków miejskich nowoczesny budynek Kasy Chorych (dzisiejszy Ośrodek Zdrowia przy ul. Kościuszki). Jednakże bumu budowlanego Mogilno w międzywojniu nie przeżyło. Na przestrzeni lat 1928-1935 spadła nawet liczba mieszkańców o blisko 650 osób. Miało to niewątpliwie związek z emigracją Niemców i Żydów. Większe ożywienie gospodarcze nastąpiło dopiero po 1923 r., a przerwał je dopiero wielki kryzys ekonomiczny.
     21 kwietnia 1927 r., w Wielki Czwartek, jak donosiła prasa bydgoska o godzinie 1700 wybuchł pożar na strychu Magistratu (przy Rynku, początek ul. Sadowej). Przybyła po kilku minutach straż pożarna nie mogła sobie poradzić z rozprzestrzeniającym się żywiołem, do tego zabrakło wody do gaszenia. Na pomoc pośpieszyła miejscowa jednostka kolejowej straży pożarnej, pod dowództwem naczelnika stacji Joachimiaka. Im to dopiero udało się opanować i ugasić pożar. Jak czytamy w korespondencji z Mogilna: "Pożar powstał przez zatlenie się belki nad wędzarnią. Spłonęły dach papowy, strych, a w pewnym miejscach przepalony jest sufyt. Straty są dosyć poważne".
     Tego samego dnia, ale do południa w związku z postawionymi wcześniej burmistrzowi Tyczewskiemu zarzutami o niegospodarności wojewoda poznański zawiesił go w czynnościach służbowych na czas wyjaśnienia spraw. W tym okresie tj. od 22 kwietnia do 15 lipca 1927 r. fotel włodarza zajmował burmistrz komisaryczny Kazimierz Jasiński, powołany przez wojewodę Adolfa hr. Bnińskiego. Już 24 kwietnia, w pierwsze Święto Wielkanocne, jeden z synów burmistrza Tyczewskiego (miejscowy piłkarz), doprowadził do wyrównania 2:2 w prestiżowym meczu rozegranym w Mogilnie, pomiędzy A-klasową "Legią" a C-klasową "Pogonią".
     Wkrótce zarzuty okazały się bezpodstawne i Kazimierz Tyczewski powrócił na stanowisko 16 lipca tegoż roku. Podjął się natychmiast odbudowy spalonego ratusza miejskiego stojącego przy Rynku. Celem sprawnego i szybkiego przeprowadzenia remontu zaciągnął znaczny kredyt. Jego uroczyste oddanie do użytku i poświęcenie nastąpiło dopiero 31 maja 1928 r. W 1930 r. dla zwiększenia obrotów przez miejscowych kupców burmistrz rozpatrywał możliwość likwidacji jarmarków. Jednakże większość społeczeństwa sprzeciwiła się temu pomysłowi i burmistrz odstąpił od tego zamiaru. W 1933 r. ponownie przeprowadzono wybory na stanowisko włodarza miasta, w których zwyciężył i otrzymał nominację na burmistrza na okres 12 lat, piastując je aż do czasu przejścia na emeryturę, tj. do 1936 r. Po wielkiej powodzi jaka dotknęła w 1934 r. Małopolskę Kazimierz Tyczewski stanął na czele Komitetu Lokalnego Pomocy Ofiarom Powodzi w Małopolsce. Wartość przekazanej przez komitet pomocy przekroczyła 7.000 zł i była to jedna z najwyższych ofiar materialnych złożonych na rzecz powodzian przez miasta o podobnej wielkości. Burmistrz, poza działalnością wynikającą z jego obowiązków magistrackich, próbował również swych sił w organizowaniu działalności gospodarczej z udziałem kapitału miejskiego. Przykładem może być założona w 1934 r. Spółki Rybacko-Jeziorowa Mogilno-Żabno, której prezesował. Jednakże jej działalność była krótką, bo trwającą zaledwie rok. Jezioro nadal znajdowało się w dzierżawie kruszwiczanina Jana Ryczka, który dzierżawił również Jezioro Gopło.
     Miasto roztaczało szczególną opiekę nad bezrobotnymi. W 1935 r. wydano im 82.877 obiadów finansowanych w dużej mierze z Powiatowego Funduszu Pracy, którego przedstawicielem z ramienia magistratu był ks. Mieczysław Brodowski. Pod koniec tegoż roku ruszyły również prace publiczne przy zasypywaniu bagien znajdujących się przy alejach w kierunku starostwa. Przy pracach tych zatrudniło miasto 240 bezrobotnych. Nadto 40 bezrobotnych zatrudnionych zostało interwencyjnie przy pracach kanalizacyjnych, nadzorowanych przez Powiatowy Zarząd Drogowy.
     Burmistrz Tyczewski, podobnie jak większość mieszkańców Wielkopolski angażujących się w jakikolwiek sposób politycznie, prezentował poglądy o podłożu narodowym. Mnogość organizacji społecznych i politycznych działających w Mogilnie wspierała w całej rozciągłości jego poczynania. Wchodził w skład różnych komitetów, w których znajdowały się również osoby o odmiennych poglądach, a dzięki jego osobie wzajemnie się tolerowały i ze sobą współpracowały. O jego popularności może świadczyć fakt sprawowania władzy w mieście niemalże przez cały okres międzywojenny (1920-1936). Burmistrz uczestniczył niemalże we wszystkich uroczystościach publicznych, których ogromna ilość odbyła się w czasie II RP. Na szczególne podkreślenie zasługuje zjazd placówek Chorągwi Pomorskiej Związku Hallerczyków przeprowadzony w Mogilnie w dniach 13-14 maja 1926 r., który skupił niemalże wszystkie miejscowe organizacje, czy wcześniejszy Zjazd Śpiewaczy odbyty 12 lipca 1925 r. w Mogilnie, a zorganizowany przez nowo powstały XVIII Okręg Kół Śpiewaczych z siedzibą w Mogilnie. W obu Komitetach Honorowych znajdował się burmistrz Kazimierz Tyczyński.
     Przez cały okres sprawowania władzy pełnił funkcję prezesa OSP w Mogilnie. W 1934 r. był przewodniczącym Komitetu Wykonawczego Zjazdu OSP z okazji 45. rocznicy powstania OSP w Mogilnie, który odbył się 8 lipca 1934 r. i był połączony z uroczystym jubileuszem oraz poświęceniem z tej okazji nowo zakupionego samochodu - terenu strażackiego. Od 1935 r. był I zastępcą prezesa Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Straży Pożarnych RP na powiat mogileński. Za działalność na rzecz jednostki, której prezesował odznaczony został wieloma odznakami związkowymi OSP.
     Wśród licznych wyróżnień jakie otrzymał burmistrz Tyczewski, było odznaczenie szczególne, Brązowa Odznaka Honorowa III stopnia L.O.P.P. nadana przez kapitułę, w skład której wchodzili: marszałek Polski Józef Piłsudski, prezydent RP prof. dr Ignacy Mościcki i marszałek Polski Edward Rydz Śmigły. Krótko potem, w maju 1935 r. przyszło mu przewodniczyć Parafialnemu Komitetowi Wykonawczemu godnego uczczenia śmierci pierwszego marszałka Polski Józefa Piłusudskiego.
     Wieloletni włodarz Mogilna na emeryturę przeszedł 1 kwietnia 1936 r., a już w sierpniu 1936 r. Zarząd Oddziału Powiatowego OSP RP wystąpił o odwołanie druha Tyczewskiego z funkcji wiceprezesa zarządu oddziału, gdyż również nie pełnił już funkcji prezesa OSP Mogilno. Zmarł dwa lata później, 17 kwietnia 1938 r. i pochowany został na cmentarzu katolickim w Mogilnie.
     Kazimierz Jasiński (22 kwietnia - 15 lipca 1927)
     Piastowanie funkcji burmistrza komisarycznego przez Kazimierza Jasińskiego było epizodem w międzywojennych dziejach mogileńskiego magistratu. W 1927 r. postawiono burmistrzowi Tyczewskiemu zarzut niegospodarności w związku z czym wojewoda poznański zawiesił go w czynnościach służbowych na czas wyjaśnienia spraw. W tym okresie tj. od 22 kwietnia do 15 lipca 1927 r. fotel włodarza zajmował burmistrz komisaryczny Kazimierz Jasiński, powołany przez wojewodę Adolfa hr. Bnińskiego. Jedyne co udało mu się zrobić, to zabezpieczyć spalony budynek ratusza i zorganizować nowe miejsca pracy dla urzędników Magistratu. Z końcówki okresu jego burmistrzowania zachowało się pamiątkowe zdjęcie, na którym utrwaleni zostali pracownicy magistratu mogileńskiego. Wkrótce zarzuty okazały się bezpodstawne i Kazimierz Tyczewski powrócił 16 lipca 1927 r. na stanowisko włodarza.
     Sylwester Andrzejewski (1936-1937)

11 burmistrzów Mogilna od 1919 roku
1. Oskar Laudon (1911-1920
2. Kazimierz Tyczewski (1920-1936)
3. Kazimierz Jasiński (22 kwietnia do 15 lipca 1927 r.)
4. Sylwester Andrzejewski (1936-1937)
5. Czesław Degler (1937-1938)
6. Bolesław Kurzętowski (1938-1939)
7. Kazimierz Ciszewski (1939)
8. Jan Giemza (1945-1948)
9. Leonard Vetter (1948-1950)
10. Jan Pukaczewski (1950)
11. Stanisław Łaganowski (1990-2002)
12. Jacek Kraśny (2002-2006)

     Po przejściu Kazimierza Tyczewskiego na emeryturę od kwietnia do października 1936 r. fotel burmistrza pozostawał nie obsadzony. Dopiero w październiku Rada Miejska przeprowadziła wybory na to stanowisko. W szranki stanęło 25 kandydatów, spośród których radni wybrali 9 głosami za i 6 przeciw, Sylwestra Andrzejewskiego. Nowy burmistrz był znaną postacią w Mogilnie. Od 1922 r. dyrektorował miejscowemu Bankowi Ludowemu. Jednakże wojewoda poznański Adam Maruszewski nie zatwierdził tego wyboru, li tylko ze względów politycznych.
     Tak więc, Andrzejewski nie objął oficjalnie fotela burmistrzowskiego i pozostał w banku. Po wojnie w latach 1945-1950 nadal piastował funkcję dyrektora w tej placówce. Równocześnie pełnił funkcje: od 25 stycznia 1945 r. sekretarza Rady Nadzorczej "Rolnika" w Mogilnie, w tym samym czasie od 26 czerwca 1945 r. przewodniczącego konkurencyjnego wobec "Rolnika" zarządu GS "SCh" w Mogilnie, a od 6 grudnia 1947 r. do 18 września 1948 r. zastępcy przewodniczącego Zarządu GS-u.
     Czesław Degler (1937-1938)
     Po niezatwierdzeniu przez wojewodę poznańskiego Adama Maruszewskiego burmistrzem Sylwestra Andrzejewskiego, Rada Miejska dokonała w 1937 r. ponownego wyboru, tym razem stawiając na inowrocławianina Czesława Deglera. Był on znaną w Mogilnie osobistością, często odwiedzającą to miasto. Miało to związek ze wspólnie organizowanymi z miejscowymi Hallerczykami różnymi imprezami, a szczególnie zjazdami tej organizacji. Degler był prezesem Związku Hallerczyków w Inowrocławiu, aktywnie działającym na rzecz tej organizacji. W Błękitnej Armii generała Józefa Hallera dosłużył się stopnia podporucznika. Pod jego kierownictwem placówka inowrocławska skupiała ponad 100 członków.      Niewątpliwie miało to bezpośredni wpływ na obranie go burmistrzem. Jednakże i w jego osobie wojewoda poznański widział oponenta wobec rządowej opcji politycznej i również odrzucił jego kandydaturę do fotela burmistrza. Jednakże przez pewien okres czasu Degler sprawował urząd, a w tymże czasie pisano petycje, które nie odniosły pozytywnego skutku. Degler wrócił do Inowrocławia, gdzie zamieszkiwała jego żona, Helena z Michalskich poślubiona 28 kwietnia 1925 r. w kościele św. Mikołaja w Inowrocławiu.
     Bolesław Kurzętowski (1938-1939)
     Podjęte przez wojewodę poznańskiego nieprzychylne dla mieszkańców Mogilna decyzje, dotyczące Andrzejewskiego i Deglera o nie powołaniu ich na urząd burmistrza Mogilna wywołały niezadowolenie wśród przeważającej części mieszkańców miasta. Rada miejska w tym względzie stała twardo na stanowisku, by Degler pozostał na fotelu burmistrza. Nie doszło jednak do kompromisu. Ostatecznie, zaniepokojony powstałą sytuacją wojewoda w marcu 1938 r. powołał na to stanowisko komisarycznego burmistrza w osobie Bolesława Kurzętowskiego. Jego krótkie burmistrzowanie zaowocowało powołaniem w mieście Szkoły Rolniczej w budynku byłego szpitala powiatowego.
     Bolesław Kurzętowski zmarł w Mogilnie 16 lutego 1939 r.
     Kazimierz Ciszewski (1939)
     Dopiero w kilka miesięcy po śmierci Kurzętowskiego Rada Miejska wybrała burmistrzem, wiedziona instynktem wobec ewentualnego veta ze strony wojewody co do kandydata Rady, Kazimierza Ciszewskiego z Poznania, który fotel objął w lipcu 1939 r. Był to gorący czas walki o utrzymanie pokoju z Niemcami. Trwały przygotowania do wojny obronnej.
Swoje stanowisko piastował do czasu zajęcia Mogilna przez Wehrmacht, tj. do 11 września 1939 r.
     Jan Giemza (1945-1948)
     Był mieszkańcem Mogilna. Urodził się 4 grudnia 1904 r. w Olszy. Rodzicami jego byli Wojciech i Władysława Giemzowie. W okresie II RP stał się znanym mogileńskim działaczem, a do tego wieloletnim urzędnikiem miejscowego Magistratu. W latach trzydziestych awansował na sekretarza magistratu, będąc jednocześnie członkiem zarządu. Jego poglądy polityczne oscylowały wokół wielkopolskich ruchów narodowych.
     W 1934 r. pełnił funkcję skarbnika w OSP w Mogilnie. Wchodził w skład Komitetu Wykonawczego Zjazdu OSP z okazji 45. rocznicy OSP w Mogilnie (rok założenia 1890). W maju 1935 r. był spośród nielicznych mogilnian członkiem Parafialnego Komitetu Wykonawczego godnego uczczenia śmierci pierwszego marszałka Polski Józefa Piłusudskiego. W połowie 1939 r. prezesował miejscowej OSP obejmując funkcję po Janie Meierze.
     4 maja 1940 r. został aresztowany przez gestapo i osadzony w obozie przejściowym w Szczeglinie, w którym przebywał od 9 maja do 22 listopada 1940 r. Następnie wywieziony do obozów w Dahau i Mauthausen, podobóz w Gusen. Nie podzielił losu więźniów, zostając wcześniej zwolnionym. Wyzwolenie Mogilna przez Armię Czerwoną zastało go w mieście i już następnego dnia włączył się w organizację życia publicznego. Pod koniec stycznia 1945 r. został dokooptowany jako członek do Tymczasowego Komitetu Obywatelskiego. W jego składzie był jedynym znawcą problematyki funkcjonowania administracji miejskiej. W komitecie kierował referatem samorządu miejskiego. Wkrótce starosta mogileński Edward Gabiś powołał go na stanowisko pierwszego powojennego burmistrza Mogilna. A wiadomo, że wówczas obowiązywało w tym względzie prawo przedwojenne, według którego burmistrza wybierała Miejska Rada Narodowa, a zatwierdzał wojewoda. Giemza tą funkcję pełnił tymczasowo, aż do czasu przeprowadzenia pierwszych po wojnie wyborów władz miejskich. Odbyły się one 7 kwietnia i w ich toku wybrano burmistrzem Jana Giemzę, który to stanowisko piastował tylko do sierpnia 1948 r. Jako sumienny i uczciwy fachowiec, posiadający doświadczenie przedwojennego administratora z dużą wprawą dokonywał wymiany żywności, zmagazynowanej przez Niemców, na węgiel ze Śląska. Od 1947 r. przyszło mu uczestniczyć w przymusowym uspołecznianiu mogileńskiej gospodarki. Dopatrzono się przy tym jego przedwojennych poglądów narodowych i w sierpniu 1948 r. odwołano go ze stanowiska burmistrza.
     Później Jan Giemza w pracy społecznej zaangażował się w działalności chóru "Hejnał", który działał przy PSS "Społem", a którego był prezesem. Zmarł w 1983 r. i został pochowany na cmentarzu katolickim w Mogilnie.
     Leonard Vetter (1948-1950)
     Po odwołaniu Jana Giemzy ze stanowiska, burmistrzem został Leonard Vetter, odpowiadający wymaganiom ideologicznym, jakie stawiano wówczas kandydatom. Pełnił tą funkcję od sierpnia 1948 r. do lutego 1950 r. Vetter był wójtem gminy Gębice, absolutnie nie przygotowanym do pełnienia tego urzędu, jak i do późniejszego burmistrzowania Mogilnem. Z zawodu był zdunem. Ale jak to wówczas bywało stanowił swą osobą ważne i niezbędne ogniwo w parytecie pochodzenia społecznego tak ważnego w składzie przedstawicielskim. Stanowiska te powierzano osobom, które odpowiadały hasłu: "Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" (w domyśle burmistrza). Do tego wszystkiego był aktywistą gębickiej komórki PPR, która zaliczana był do najaktywniejszych i najsilniejszych wiejskich komórek na terenie powiatu mogileńskiego.
     Jan Pukaczewski (1950)
     W lutym 1950 r., na kilka miesięcy przed reformą administracyjną w miejsca Vettera Miejska Rada Narodowa powołała w charakterze pełniącego obowiązki burmistrza Jana Pukaczewskiego. Obowiązki te pełnił do czerwca 1950 r., to jest do czasu, kiedy wprowadzono zmiany w prawie administracyjnym. Na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. zaprowadzono nowy porządek organizacyjny. W miejsce magistratu - zarządu miasta wprowadzono Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a w miejsce burmistrza przewodniczącego PMRN. Tak faktycznie to od 1945 r. burmistrzowie byli instrumentem w rękach PPR, a następnie PZPR i mieli bardzo ograniczony zakres w podejmowaniu decyzji, które tak naprawdę podejmowali dopiero po uzgodnieniu z komitetem partii.

Marian Przybylski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 771 (47/2006)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry