Druga tura w Żninie

Dwaj kandydaci na burmistrza - Leszek Jakubowski i Dariusz Kaźmierczak - zwierają szyki przed drugą turą i będą zabiegać o poparcie Macieja Wysockiego. PSL jeszcze nie podjęło decyzji, kogo poprzez w II turze.

Na zakończenie kadencji było miło. Leszek Jakubowski i Dariusz Kaźmierczak - rywale w wyścigu o fotel burmistrza Żnina - podali sobie dłoń.
        fot. Arkadiusz Majszak

W gminie Żnin uprawnionych do głosowania było 19.751 wyborców. Do urn poszło 10.465 osób, z czego ważnych głosów oddano 9.657, co stanowi 92,28% głosujących. Frekwencja wyborcza wyniosła 52,9%.
Na kandydatów PO wyborcy oddali 1.995 głosów (20,66%), na Forum Samorządowe Pałuki - 1.925 głosów (19,93%), na Niezależnych - 1.457 głosów (15,09%), na kandydatów SLD wyborcy oddali 1.419 głosów (14,69%), na PiS - 1.073 głosy (11,11%),  Blok Samorządowo Ludowy - 893 głosy (9,25%), Żniński Blok Wyborczy - 589 głosów (6,10%), na Blok Ludowy - 306 głosów (3,17%).
WYBORY NA BURMISTRZA
Burmistrza Żnina nie udało się wyłonić w pierwszej turze. Wygrał ją Leszek Jakubowski, na którego zagłosowało 4.243 wyborców, co stanowi 42,23%. Drugie miejsce zajął Dariusz Kaźmierczak, który zdobył poparcie 2.954 osób (29,40%). Trzeciemu z kandydatów Maciejowi Wysockiemu zaufało 2.851 wyborców (28,37%). Do drugiej tury zabrakło mu 114 głosów. A w niej zmierzą się Leszek Jakubowski i Dariusz Kaźmierczak. Sumując wynik Dariusza Kaźmierczaka i Macieja Wysockiego (prawie 60%) widać bardzo silny elektorat osób niezadowolonych z dotychczasowej polityki zarządzania gminą Żnin.
Leszek Jakubowski wynik pierwszej tury wyborów odbiera jako duże poparcie dla swoich działań dla rozwoju gminy Żnin. - Bardzo serdecznie dziękuję tym wszystkim, którzy rozumieją, że każda zmiana, nawet zmiana na lepsze nie jest łatwa i zawsze pociąga za sobą pewne koszty - mówi burmistrz Leszek Jakubowski. Leszek Jakubowski podkreśla, że przewidywał drugą turę wyborów. - Rozumiem tych, którzy głosowali na pana Wysockiego. Pewnie hasło zmiany na lepsze jest zachęcające i czasami nie wszyscy dostrzegają, że lepsze już jest. Nie czują tych zmian, które się dokonały, do tego potrzeba czasu. Ja wyciągnąłem wnioski z propozycji pana Wysockiego. Namawiam tych, którzy oddali głos na pana Wysockiego do poparcia dalszego rozwoju naszej gminy. Pan Dariusz Kaźmierczak przez cztery lata mówił „nie” na wszystko, co się dzieje w tym mieście, gminie. Ani przez te cztery lata ani też w kampanii nie usłyszeliśmy tego, co proponuje w zamian. Słyszeliśmy, że należy zrezygnować z kredytowania inwestycji, ale nie usłyszeliśmy skąd wziąć pieniądze na rozwój. Słyszeliśmy, że reforma oświaty to błąd, ale nie usłyszeliśmy jak utrzymać szkoły. Mówił, że programy profilaktyczne, stowarzyszenia, koncerty to fanaberie władzy, ale nie odpowiedział na pytanie, jak bez tego ma się rozwijać lokalna społeczność, kultura. Negował budowę „orlików” i lodowiska, ale nie powiedział, gdzie ma spędzać czas wolny nasza młodzież - mówi Leszek Jakubowski.
Dariusz Kaźmierczak powiedział nam, że jest bardzo zadowolony z wyniku wyborów, ponieważ w poprzednich wyborach zdobył około 1.400 głosów, a teraz blisko 3.000.
- Jak widać przekonałem do swojego programu wyborców. Jestem bardzo wdzięczny i proszę o następną grupę wyborców w drugiej turze - powiedział Dariusz Kaźmierczak.
Dariusz Kaźmierczak uważa, że jego kontrkandydaci uzyskali dobre wyniki. Zwraca uwagę, że wszystkie trzy wyniki były dość wyrównane. Zadowolony jest również z frekwencji, która była wyższa niż 4 lata temu. W opinii Dariusza Kaźmierczaka, zważywszy na wynik swój i Macieja Wysockiego, większość wyborców opowiedziała się przeciwko obecnemu burmistrzowi.
- Obecny burmistrz nie ma żadnego planu działania, co pokazał w końcówce kadencji rady, gdzie brakuje pieniędzy z budżetu, gmina jest zadłużana, a w grę wchodzą tylko partykularne interesy. Dlatego proszę wszystkich, by przyszli w drugiej turze na wybory i jeśli im się nie podoba to, co na dzień dzisiejszy się w gminie dzieje, by zagłosowali na mnie - dodaje Dariusz Kaźmierczak.
Maciej Wysocki zwraca uwagę, że te prawie 3.000 wyborców, którzy na niego głosowali, byli za wizją innego Żnina. Takiego, który im proponował. - Cieszę się bardzo z tego, że powstała nowa wielka rzesza ludzi, którzy zdecydowali się postawić na zmiany. W rzeczywistości bardzo wielu  z tych ludzi osobiście poznałem, a także ich problemy i oczekiwania. Bardzo cieszyło mnie to, że mogłem być ich liderem i kandydatem na burmistrza. Wierzę w to, że ta grupa ludzi nie rozejdzie się. Będę się starał być z nimi w stałym kontakcie, by już dziś rozpocząć drogę w kierunku zmiany, która prędzej czy później nastąpi - mówi Maciej Wysocki. Zapytany o to, kogo poprze w drugiej turze, odpowiedział: - Dopiero co opada kurz i będziemy się nad tym zastanawiać, co będzie lepsze dla Żnina.
Zofia Kozłowska, szefowa PSL w powiecie żnińskim, wyjaśnia, że członkowie zarządu nie zastanawiali się jeszcze, kogo poprą w drugiej turze wyborów na burmistrza. - Dzisiaj (24 listopada - am) wieczorem mamy posiedzenie zarządu i wtedy ustalimy, kogo popieramy. Porozmawiamy i na pewno to upublicznimy. Przedyskutujemy również, czy przed udzieleniem poparcia spotkać się wcześniej z kandydatami - dodaje Zofia Kozłowska.
RADA MIEJSKA
Największy sukces w wyborach do Rady Miejskiej w Żninie odniosła Platforma Obywatelska. Z listy PO do Rady weszło 6 osób. Najwięcej głosów spośród radnych PO zdobyła Halina Rosiak. Poparło ją 246 osób. Drugi wynik przypadł wracającej do Rady Miejskiej Marii Błońskiej - 235 głosów, w ostatnich kadencjach radnej powiatowej, byłej członkini SLD. Kolejne mandaty uzyskali: Paweł Janowski - 196 głosów, Zenon Owczarzak - 131 głosów, Jan Kruszelnicki - 74 głosy i Czesław Dalewski - 60 głosów.
Po 4 radnych wprowadziły do Rady Forum Samorządowe Pałuki i Niezależni. FSP w radzie będą reprezentować: Lucjan Adamus - 246 głosów, Jerzy Krynicki - 242 głosy, Andrzej Kurek - 117 głosów i Halina Krygier - 86 głosów. Na liście w okręgu nr 1 taką samą liczbę głosów z listy FSP co Andrzej Kurek uzyskał Piotr Tomaszewski, były prezes Żnińskiej Kolei Powiatowej, jednak o mandacie zadecydowało miejsce na liście. Na pierwszym miejscu był Andrzej Kurek, a na trzecim Piotr Tomaszewski. Byłemu prezesowi zabrakło zatem 1 głosu.

Niezależnych będą reprezentować: Katarzyna Kaźmierczak - 132 głosy, Maciej Grabowski - 132 głosy, Andrzej Wieczorek - 98 głosów oraz Bolesław Cieniawa, pierwszy po 1989 roku starosta żniński, po 4 latach przerwy w Radzie Powiatu znów na stanowisku radnego, tym razem miejskiego. Ten sam rezultat co Bolesław Cieniawa uzyskała Violetta Dobaczewska, jednak szóste miejsce na liście wobec pierwszego Bolesława Cieniawy pozbawiło ją reelekcji.
Trzech radnych będzie w żnińskiej radzie reprezentować SLD: Leszek Duch - 184 głosy, Piotr Horka - 167 głosów oraz Adam Milejczak - 115 głosów.
PiS uzyskało dwa mandaty. Zdobyli je Robert Szafrański - 180 głosów i Marek Rospenda - 101 głosów.
Po jednym radnym wprowadzili Żniński Blok Wyborczy i Blok Samorządowo Ludowy. ŻBW będzie reprezentować Kazimierz Jańczak - 226 głosów, a BSL - po czteroletniej przerwie w radzie - Adam Kowalewski - 129 głosów.
Spośród radnych poprzedniej kadencji reelekcję uzyskali: Halina Rosiak, Paweł Janowski, Zenon Owczarzak, Lucjan Adamus, Jerzy Krynicki, Andrzej Kurek, Maciej Grabowski, Leszek Duch, Piotr Horka, Adam Milejczak, Robert Szafrański, Marek Rospenda i Kazimierz Jańczak.  Do rady weszło ośmiu nowych radnych lub osoby, które w przeszłości pełniły już tę funkcję.
Kazimierz Jańczak jest bardzo zadowolony, że wyborcy oddali na niego głosy. Czuje jednak niedosyt, że ŻBW nie udało się wprowadzić drugiego radnego z okręgu nr 1. Przypomnijmy, że ŻBW wystawił kandydatów tylko w dwóch okręgach miejskich.
Marek Rospenda zaznacza, że z wyniku wyborów nie jest do końca zadowolony: - Chcieliśmy powtórzyć sukces chociaż sprzed 4 lat, co się nie udało. Taki wynik powinien na nas podziałać mobilizująco do zwiększenia naszej aktywności wśród mieszkańców gminy i powiatu, żeby w kolejnych wyborach samorządowych w Żninie znacznie poprawić w Żninie notowania i wynik - mówi Marek Rospenda.
Lucjan Adamus mówi, że jest zadowolony, choć jak podkreśla mogło być lepiej. W jego opinii 4 mandaty to dobry wynik. Zwraca uwagę, że liczył, iż kandydat FSP na burmistrza wygra w pierwszej turze. Jednak mocnym kandydatem okazał się Maciej Wysocki, co przesądziło o drugiej turze. Wierzy, że drugą turę wygra Leszek Jakubowski. Zapewnia, że rozmów koalicyjnych jeszcze nie rozpoczęto. Dojdzie do nich po drugiej turze.
Adam Milejczak zaznacza, że zawsze trzeba być zadowolonym z tego co dadzą wyborcy.
- Liczba kandydatów na radnych była tak duża, że nie głosowało się na listy partyjne, lecz na osoby. Dwóch głosów zabrakło, byśmy mieli 4. mandat (chodzi o Danutę Ogińską - am). Szkoda tego mandatu - mówi Adam Milejczak. I dodaje, że rozmowy co do przyszłej koalicji jeszcze się nie rozpoczęły. Dojdzie do nich po drugiej turze wyborów na burmistrza.
Adam Kowalewski uważa, że wynik dla BSL jest niezadowalający. - Samotny wśród tłumu, to dobre określenie. Dla mnie nie jest zadowoleniem, że z tylu naszych kandydatów tylko ja się dostałem. Nie wiem czy to zrządzenie losu. Najbardziej jednak boli to, że już prowadzono ze mną rozmowy na temat koalicji. Na razie nie mogę nic więcej powiedzieć. Wiem, że czeka mnie podejmowanie trudnych decyzji - dodał Adam Kowalewski.
Dariusz Kaźmierczak uważa, że inne ugrupowania potraciły mandaty na rzecz PO, natomiast Niezależni osiągnęli status quo i jest z tego zadowolony.
Aleksandra Nowakowska, szefowa PO w powiecie żnińskim, podkreśla, że wynik radnych PO jest doskonały i potwierdza kolejny raz, że w gminie Żnin i w powiecie rośnie poparcie dla PO.
PORAŻKI
Do najbardziej spektakularnych porażek można zaliczyć to, że po 23 latach przy sesyjnym  stole zabraknie Jerzego Kowalskiego. Przegrał on gonitwę o fotel radnego w okręgu nr 1 z Maciejem Grabowskim o 12 głosów. Były radny miejski Tadeusz Mazany tym razem uzyskał zaledwie 24 głosy. Powrót do rady nie powiódł się również Stanisławowi Głogowskiemu, który zdobył 58 głosów, a także Czesławowi Kośmickiemu, który uzyskał 51 głosów. Były radny Andrzej Kujawa uzyskał 23 głosy. Pięć głosów więcej miał były radny Zbigniew Lachowicz. Tomasz Wysocki, który również był w przeszłości radnym, uzyskał 23 głosy, natomiast Krystyna Ochudło - 73. Reelekcji nie uzyskała Danuta Ogińska, na którą głos oddało 93 wyborców, Jan Rogosz - 48 głosów i Włodzimierz Oźminkowski, który przegrał z Haliną Krygier o 1 głos. Pomimo dobrego wyniku - 150 głosów - nie udał się też powrót do Rady Romanowi Rezulakowi, a także Fabianowi Heinichowi - 78 głosów. Do rady nie wróci też Teofil Dudziak - 23 głosy. Na uwagę zasługuje to, że pomimo dobrego wyniku, jaki osiągnęli Leszek Kowalski - 122 głosy i Natalia Wojdal - 135 głosów, nie uzyskali mandatów, ponieważ listy, z których startowali, uzyskały niewielką ogólną liczbę głosów.
KOALICJA, OPOZYCJA
Jeśli drugą turę wyborów na burmistrza wygra Leszek Jakubowski, wtedy będzie mógł liczyć na szeroką koalicję składającą się z radnych PO, SLD, FSP i ŻBW. Adam Kowalewski z BSL nie podjął jeszcze decyzji. Niewykluczone, że wraz z radnymi Niezależnych będzie tworzył opozycję. A czy PiS przymierza się do koalicji i kogo poprze w II turze wyborów?
- Musi dojść do spotkania komitetu, jednak i ja, i Robert Szafrański będziemy popierać Leszka Jakubowskiego na burmistrza. Byliśmy przez 4 lata w koalicji i trudno byłoby powiedzieć, że teraz się od wszystkiego odcinamy - wyjaśnia Marek Rospenda.
Gdyby drugą turę wygrał Dariusz Kaźmierczak, to z utworzeniem koalicji w Radzie może mieć problem. Z pewnością mógłby liczyć na 4 radnych Niezależnych. Skłonny też byłby go może poprzeć Adam Kowalewski. Wykluczone, że Dariusza Kaźmierczaka poparliby radni PO i Forum, mógłby jedynie szukać poparcia ze strony PiS, SLD i Kazimierza Jańczaka.
Jak w tej sytuacji zachowa się PiS?- Będziemy pracować dla dobra gminy - odpowiada dyplomatycznie Marek Rospenda. A jak SLD? - Jeśli wygra pan Kaźmierczak, to dopiero wtedy będziemy się zastanawiać - mówi Adam Milejczak.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 980 (47/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry