Po 6 latach fotel wójta opuścił Marek Maruszak z PSL

Nowy wójt Jezior Wielkich przegrał w trzech obwodach głosowania: w Kościeszkach, w Jeziorach Wielkich, w Siemionkach. Za to wynik osiągnięty w Wójcinie był na wagę zwycięstwa. Tam dosłownie zmiażdżył dotychczasowego wójta.

TAK BYŁO 4 TYGODNIE TEMU
Przypomnijmy, że 21 listopada o fotel wójta Jezior Wielkich rywalizowało 3 kandydatów: Marek Maruszak z PSL, Dariusz Ciesielczyk z Piasta Mogileńskiego, Zbysław Woźniakowski z Polskiej Partii Pracy Sierpień`80.
Do pełnego sukcesu w I turze wyborów wójtowi Markowi Maruszakowi zabrakło wówczas około 30 głosów, zdobył wtedy 48,9% głosów. Dariusz Ciesielczyk otrzymał kredyt zaufania od 26,58% wyborców, a Zbysław Woźniakowski od 24,52% wyborców.
Po pierwszej turze kontrkandydatem Marka Maruszaka miał być Dariusz Ciesielczyk, jednak ten niespodziewanie wycofał się z ubiegania o fotel wójta. Zarazem zadeklarował całkowite poparcie w drugiej turze dla Zbysława Woźniakowskiego. Obaj panowie zjednoczyli siły i wspólnie prowadzili dalszą kampanię wyborczą. Razem jeździli na spotkania z mieszkańcami, często spotykali się na merytorycznych rozmowach.

Nowy wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski
           fot. Paweł Lachowicz

POPARCIE SLD
Zbysława Woźniakowskiego całkowicie poparło odrodzone przed wyborami na tych terenach SLD. W rozmowie z reporterem Pałuk szef gminnej struktury SLD Tomasz Krzesiński niejednokrotnie wspominał, że jego partia popiera Zbysława Woźniakowskiego. Prowadzona przez sztab Woźniakowskiego kampania okazała się skuteczna. W niedzielnych wyborach zdobył 927 głosów, natomiast Maruszak o 35 głosów mniej, czyli 892 głosy. 
Mimo prowadzonej kampanii wyborczej Marek Maruszak stracił wyborców. Nie pomogły spotkania, ani wydana gazetka wyborcza. Mieszkańcy postawili na zmiany.
Frekwencja w II turze była mniejsza, co też mogło być powodem porażki Maruszaka. W I turze głosowało bowiem 50,52% uprawnionych, a w II turze 45,89%.
MARUSZAK STRACIŁ
Gdy zsumujemy głosy oddane podczas I tury wyborów na kandydatów Zbysława Woźniakowskiego (489) i Dariusza Ciesielczyka (530) otrzymamy wynik 1.019 oddanych głosów na obu kandydatów. W II turze Woźniakowski otrzymał 927 głosów, czyli zyskał poparcie 438 głosów wyborców głosujących na Dariusza Ciesielczyka, co można nazwać jego wielkim sukcesem.
Marek Maruszak w I turze otrzymał  975 głosów, więc o 48 głosów więcej niż Zbysław Woźniakowski w II turze. W II turze Marek Maruszak otrzymał 892 głosy, czyli stracił przez 4 tygodnie 83 wyborców w porównaniu z I turą.
DALI ODPÓR PLOTKOM I POMÓWIENIOM
Zbysław Woźniakowski w rozmowie z reporterem Pałuk stwierdził, że zaskoczenie wynikiem wyborów było spore, gdyż  po pierwszej turze wyborów nadzieja na zwycięstwo była niewielka, ale jego sztab liczył się z tym, że jeżeli elektorat, który głosował na Ciesielczyka i na niego, pójdzie zagłosować w II turze, to ma on szansę.
- Ta szansa nie była wielka, ale jakaś była. Przed wyborami spotkania z wyborcami prowadziliśmy cały czas. I przekonywaliśmy mieszkańców do naszego programu. Uwypuklaliśmy to, że mimo wszystko niewiele, ale ponad połowa mieszkańców opowiedziała się za zmianą i że należy uszanować tych wyborców. I w taki sposób dobrnęliśmy do tego szczęśliwego finału, który wydarzył się 19 grudnia. To zwycięstwo jest zwycięstwem o niewielkiej różnicy, ale zawsze zwycięstwo. Ja tłumaczę to w ten sposób: przegrać 1 głosem, ale to przegrana, a my wygraliśmy 35 głosami. Dziś już w jakimś stopniu ochłonąłem, ponieważ jak spływały wyniki z komisji wyborczych i potwierdziła to gminna komisja, to był szok dla nas wszystkich. Jest to zwycięstwo, ale po tym zwycięstwie nadchodzą obowiązki. Ciężka praca, gdzie trzeba teraz wykazać się przed wyborcami z obietnic, które się składało, a na pewno te obietnice, które składałem wyborcom będę realizował. I dołożę wszelkich starań, aby były one realizowane. Rada jest w takim składzie, że z pewnością dobrze będzie nam się współpracowało. To są ludzie, którzy poszli po to, żeby coś zrobić i coś zmienić. Zastanawialiśmy się, czy ludzie nie boją się tego nowego. Bo my pod naszym hasłem mieliśmy na myśli zmiany, które muszą nastąpić w zarządzaniu finansami publicznymi. Należy myśleć o ludziach młodych, o inwestycjach i rozwoju gminy. Do tej pory nie mogę powiedzieć, że nic się nie działo, ale oczekiwania społeczne były większe, jeżeli chodzi o rozwój gminy - mówi Zbysław Woźniakowski.
Stwierdził także, iż Dariusza Ciesielczyka nie znał przed wyborami. Poznali się po I turze wyborów, kiedy Dariusz Ciesielczyk poprosił go o rozmowę, jednak nic nie mówił wówczas o rezygnacji. - Programy nasze były bardzo podobne, finał rozmowy, już po tym jak dowiedziałem się, że Dariusz Ciesielczyk rezygnuje, był wspaniały. Pan Ciesielczyk i jego komitet oświadczyli, że idziemy dalej razem i będziemy walczyć o to zwycięstwo, no i zwyciężyliśmy. Po wynikach w pierwszej turze powiedziałem, że możemy przegrać bitwę, ale wojnę należy wygrać. Nie było łatwo. Krążyły różne pomówienia, z których przed społeczeństwem trzeba było się tłumaczyć. Nie wszyscy w pomówienia uwierzyli, ale trzeba było ich przekonać, a sukces wieńczy dzieło i będziemy musieli sprężyć się i wszystkie obietnice realizować - dodał Zbysław Woźniakowski.
TERAZ DWA ETAPY
Program pracy nowy wójt ma podzielony na 2 etapy. Sprawy, które są do realizowania na bieżąco i sprawy, które wymagają przygotowania. W każdym przypadku - jak zapowiada - trzeba będzie patrzeć na budżet i wydzielenie odpowiednich środków. Zdaje on sobie sprawę z tego, że będzie to na pewno niełatwe, bo budżet jest uchwalony.
- Ciągle mam na myśli młodych ludzi, aby stworzyć im perspektywę, aby poczuli się trochę pewniej, aby ich życie stawało się bardziej spokojne, a nie nerwowe, ale to wymaga czasu. Chcę w gminie wydzielić tereny na inwestycje, możemy je pozyskać od Agencji Nieruchomości Rolnych. I jak będzie to rozpropagowane, że mamy te tereny będzie można inwestorom stworzyć dogodne warunki do inwestowania. Przecież ja niczego nowego przed nikim nie odkrywam, a każda inwestycja wiąże się z dodatkowymi dochodami od nieruchomości i podatkiem dochodowym od osób fizycznych, który w części wraca, ale najważniejsze, że ludzie mają zatrudnienie. Na pewno będę zabiegał o to, żeby każda wieś miała miejsce gdzie będzie się mogła spotkać - dodał Zbysław Woźniakowski.
Zaznacza także, że wbrew temu, jakich argumentów używał w kampanii Marek Maruszak, on nie zamierza zwalniać nikogo, a szczególnie dyrektora jeziorańskiego GOKiR-u.
ZDARŁ GARDŁO
Dariusz Ciesielczyk z wyniku wyborów jest bardzo zadowolony.
- Nie mogłem spać, byłem mężem zaufania w Wójcinie i był to dla mnie nerwowy dzień. Jestem bardzo zadowolony i widzę, że ludzie uwierzyli w nas. Razem z panem Woźniakowskim prowadziłem kampanię wyborczą. Nawalczyliśmy się ostro i gardło mam niemal zdarte. Obiecałem, że pomogę i dam z siebie wszystko i tak było. Dzisiaj spokojnie mogę się zająć swoją pracą, aby odreagować. Teraz wiem, że będzie dobrze. Mamy mądrych radnych, dobrego wójta i mam nadzieje, że będą współpracować i część mojego programu wyborczego również zrealizują. W tej chwili na pewno będzie można coś z wójtem załatwić. Będę obserwować jego pracę i mam nadzieję, że uda mu się dużo obietnic zrealizować. Na pewno potrzebuje trochę czasu, żeby wszystko dobrze obmyślić, ale zapewne ostro weźmie się do pracy - powiedział Dariusz Ciesielczyk.
Zaprzysiężenie Zbysława Woźniakowskiego na wójta Jezior Wielkich odbędzie się podczas obrad II sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich, w poniedziałek 27 grudnia. Natomiast od 28 grudnia nowy wójt rozpocznie urzędowanie w swoim gabinecie w jeziorańskim Urzędzie Gminy.

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 984 (51/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry