To z treścią tej ulotki, rozpowszechnianej przez Przemysława Zowczaka przed II turą wyborów na fotel burmistrza, nie mógł zgodzić się Ewaryst Matczak. Sędziowie Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego powiedzieli mu jednak, że nie ma racji. Treść ulotki w żadnym punkcie nie łamała prawa. 

        fot. Magdalena Lachowicz

Przemysław Zowczak, Sąd Okręgowy, Sąd Apelacyjny, Ewaryst Matczak, powództwo
Przegrałem z plotkami i pomówieniami
    Ewaryst Matczak oddał w trybie wyborczym przed II turą wyborów swego kontrkandydata Przemysława Zowczaka do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Nie podobała mu się treść ulotki kandydata PO. Sąd zarówno w Bydgoszczy, jak i Sąd Apelacyjny w Gdańsku, przyznał jednak rację Przemysławowi Zowczakowi i oddalił powództwo Ewarysta Matczaka w całości.

     POZEW MATCZAKA DO SĄDU
     Cztery dni przed drugą turą wyborów na burmistrza Strzelna, 26 listopada Ewaryst Matczak z PSL pozwał do Sądu w trybie wyborczym swojego kontrkandydata Przemysława Zowczaka z PO.
     W tygodniu przed drugą turą wyborów do mieszkańców miasta i gminy Strzelno trafiła ulotka wyborcza wydana przez KW Platformy Obywatelskiej, w której Przemysław Zowczak przedstawiał swoją wizję i plany funkcjonowania gminy Strzelno pod jego rządami (publikujemy ją obok).
     Z informacjami rozpowszechnianymi w ulotce nie zgadzał się Ewaryst Matczak. Twierdził, że informacje zawarte w ulotce są nieprawdziwe i mają na celu zdyskredytowanie go w opinii wyborców. Zdaniem Ewarysta Matczaka, Przemysław Zowczak zrobił to rozmyślnie i wyłącznie w celu postawienia go w negatywnym świetle, w celu uzyskania dla siebie lepszego wyniku w wyborach na burmistrza Strzelna.
Zarzutów w pozwie do Sądu było kilka.
     Ewaryst Matczak domagał się zakazania Przemysławowi Zowczakowi rozpowszechniania nieprawdziwych - jego zdaniem - informacji o prowadzeniu wobec niego negatywnej akcji wizerunkowej, zakazania Przemysławowi Zowczakowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o rzekomym faworyzowaniu przez Ewarysta Matczaka pewnych osób i dyskryminacji tych wszystkich, którzy posyłają swoje dzieci do innych szkół, prowadzonych np. przez powiat mogileński, zakazania Przemysławowi Zowczakowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o tym, że wyborcy zadecydowali, że Ewaryst Matczak ma bronić interesów mieszkańców przede wszystkim w powiecie i sugerowania mieszkańcom, że Ewaryst Matczak zostanie wicestarostą Powiatu Mogileńskiego, orzeczenie przepadku prezentowanej obok ulotki oraz nakazania Przemysławowi Zowczakowi sprostowania nieprawdziwych informacji. Ewaryst Matczak domagał się, by opublikowane zostało m.in. na I stronie piątkowego wydania Gazety Pomorskiej z 28 listopada.
     Ewaryst Matczak domagał się także nakazania Przemysławowi Zowczakowi przeproszenia go przez wręczenie mu spisanego własnoręcznie i podpisanego oświadczenia, którego treść miała brzmieć: Przepraszam Pana Ewarysta Matczaka za to, że w kampanii wyborczej prowadzonej przed drugą turą wyborów samorządowych rozpowszechniałem nieprawdziwe informacje o rzekomym prowadzeniu przez Ewarysta Matczaka kandydata na Burmistrza Strzelna wobec mnie negatywnej akcji wizerunkowej oraz faworyzowaniu pewnych osób i dyskryminacji tych wszystkich, którzy posyłają swoje dzieci do innych szkół, prowadzonych np. przez powiat oraz o tym, że wyborcy w pierwszej turze wyborów zadecydowali, że Ewaryst Matczak kandydat na Burmistrza Strzelna ma bronić interesów mieszkańców przede wszystkim w powiecie i sugerowanie mieszkańcom, że Ewaryst Matczak zostanie wicestarostą Powiatu Mogileńskiego.
     Ewaryst Matczak domagał się także nakazania Przemysławowi Zowczakowi wpłacenie kwoty 5.000 zł na rzecz Stowarzyszenia Pomocna Dłoń z siedzibą w Strzelnie.
     WNIOSEK ZOWCZAKA O ODDALENIE
     Przemysław Zowczak w odpowiedzi na wniosek burmistrza Matczaka wniósł o jego oddalenie. Stwierdził, że treść ulotki stanowi jedynie o faktach.
     Przyznał, że w swoich materiałach wyborczych (dwustronna ulotka w formacie A5) zamieścił informację o prowadzonej wobec niego negatywnej akcji wizerunkowej i wyjaśnił w niej wyborcom, jakie są jego faktyczne zamierzenia w przypadku wygrania wyborów burmistrza Strzelna. Jako dowody prowadzenia wobec niego oszczerczej kampanii załączył wydruki ze stron internetowych. Podkreślał, że szkalujące go wpisy na forach internetowych, są jedynie wierzchołkiem góry lodowej w zestawieniu z rozpowszechnianymi na jego temat plotkami. Oświadczył, że w swoich materiałach wyborczych nie wskazywał na Ewarysta Matczaka, jako osoby odpowiedzialnej za prowadzenie wobec niego negatywnej kampanii wizerunkowej. Podobnie, nie wskazywał na Komitet Wyborczy PSL-u, lub jego materiały wyborcze, jako źródło negatywnej akcji wizerunkowej. - Mam pełne prawo do prostowania chociażby części nieprawdziwych informacji o mojej osobie - twierdził Przemysław Zowczak. - Zresztą sam Ewaryst Matczak prezentuje podobne podejście w przypadku swoich materiałów wyborczych. Jego najnowsze banery zawierają bardzo optymistyczną i nieprawdziwą prognozę, że 30 listopada cała gmina głosuje na Ewarysta Matczaka. Czy również i ta informacja powinna zostać usunięta z materiałów wyborczych jako nieprawdziwa? - pytał Przemysław Zowczak.
     WNIOSEK MATCZAKA ODDALONY
     Rozprawa w trybie wyborczym odbyła się przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy 27 listopada. Sędzia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Hanna Daniel po rozpoznaniu sprawy postanowiła oddalić wniosek złożony przez Ewarysta Matczaka i zasądziła wobec niego na rzecz Przemysława Zowczaka pokrycie kosztów zastępstwa procesowego.
Sędzina uznała, że w treści ulotki Przemysław Zowczak miał prawo wyciągać pozytywne dla siebie prognozy i wnioski z faktu, że Ewaryst Matczak już wygrał jedne wybory.
     - Mógł sugerować, że teraz jest już jedynym kandydatem wyłącznie zainteresowanym stanowiskiem burmistrza. Jednocześnie dyplomatycznie i przewrotnie wskazuje w ulotce, że kontrkandydat będzie świetnie dbał o interesy lokalnej społeczności - ale z perspektywy powiatu. W ulotce podkreśla się nawet, że w tych okolicznościach obaj mogą przyczynić się do rozwoju gminy. Odnośnie treści dotyczących jakoby faworyzowania tudzież dyskryminowania przez Ewarysta Matczaka niektórych mieszkańców gminy w zależności od tego, do jakich szkól posyłają swoje dzieci, Przemysław Zowczak wykazał, iż opierał się w tych treściach na uzyskanych wcześniej informacjach podawanych w prasie lokalnej (artykuły w tygodniku „Pałuki i Ziemia Mogileńska” z dnia 18.07.2013 oraz 30.10.2014) - czytamy w uzasadnieniu postanowienia sędziny Sądu Okręgowego Hanny Daniel.
     Zdaniem Sądu ulotka rozpowszechniana przez Przemysława Zowczaka nie zawierała określeń ostrych i zdecydowanie negatywnych. Nie zawierała informacji nieprawdziwych, a jedynie ocenę i opinię Przemysława Zowczaka o faktach. Zdaniem Sądu do takich ocen i opinii, nawet subiektywnych Przemysław Zowczak miał prawo.
     27 listopada na mocy odpowiednich przepisów Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wniosek Ewarysta Matczaka oddalił we wszystkich jego punktach.
     MATCZAK SKŁADA APELACJĘ
     Następnego dnia po ogłoszeniu postanowienia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, 28 listopada pełnomocnik Ewarysta Matczaka Daniel Sobociński z Inowrocławia złożył zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Bydgoszczy do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Postanowienie to zaskarżył w całości i wniósł o jego zmianę i orzeczenie zgodnie ze złożonym wnioskiem.
     SIAŁ WIATR I BURZĘ
     W swoim oświadczeniu wydanym 28 listopada, którego adresatem byli mieszkańcy miasta i gminy Strzelno, Ewaryst Matczak informował: Drodzy Mieszkańcy, Sąd Okręgowy oddalił mój wniosek, uzasadniając treść ulotki jako „sprytny zabieg wyborczy”. Wyrok nie jest prawomocny i w dniu 28 listopada 2014 r. mój pełnomocnik złożył zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego (...) Szanowni Państwo, to kto będzie Burmistrzem Strzelna należy do Państwa decyzji i tego jak będziecie głosować. Wiem, że mój konkurent robi wszystko by wygrać te wybory, chce sięgnąć po władzę za wszelką cenę, ale „Kto sieje wiatr ten zbiera burzę”. Co ten Pan jeszcze wymyśli by wygrać te wybory? - napisał do mieszkańców Ewaryst Matczak.
     NIE MA MOWY O SPRYTNYM ZABIEGU WYBORCZYM
     W tym momencie należy zaznaczyć, że Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uzasadniając swoją decyzję o oddaleniu wniosku Ewarysta Matczaka w żadnym punkcie nie uzasadnił treści ulotki, jako sprytny zabieg wyborczy, co podaje w oświadczeniu skierowanym do mieszkańców Ewaryst Matczak. Sąd w swoim uzasadnieniu podał wyraźnie, że ulotka rozpowszechniana przez Przemysława Zowczaka nie zawierała określeń ostrych i zdecydowanie negatywnych. Nie zawierała też informacji nieprawdziwych, a jedynie ocenę i opinię Przemysława Zowczaka o faktach. Zdaniem Sądu do takich ocen i opinii, nawet subiektywnych Przemysław Zowczak miał prawo.
     SĄD APELACYJNY PODTRZYMAŁ DECYZJĘ
     Sprawa przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku Wydziale V Cywilnym odbyła się na posiedzeniu niejawnym 1 grudnia. Sąd w składzie: przewodniczący Sędzia Sądu Apelacyjnego Zbigniew Koźma oraz sędziowie Roman Kowalkowski i Artur Lesiak po rozpoznaniu sprawy z wniosku Ewarysta Matczaka z udziałem Przemysława Zowczaka o wydanie orzeczenia w trybie art. 111 kodeksu wyborczego na skutek zażalenia wnioskodawcy od postanowienia Sądu Okręgowego w Bydgoszczy z 27 listopada postanowił oddalić zażalenie.
     W uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego czytamy, że zażalenie Ewarysta Matczaka nie jest zasadne.
     Wbrew odmiennym twierdzeniom skarżącego, Sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego (...) Zarzuty twierdzenia skarżącego w tym względzie sprowadzają się jedynie do nieuzasadnionej polemiki z wnioskami postawionymi przez Sąd Okręgowy w oparciu o zebrany materiał dowodowy - czytamy w postanowieniu Sądu Apelacyjnego.
     Ponadto Sąd podaje, że z uwagi na to, że rygorom określonym w art. 111 § 1 ustawy Kodeks Wyborczy podlegają materiały wyborcze zawierające nieprawdziwe informacje. Zdaniem Sądu czyjaś ocena, czy też prognoza nie podlega badaniu w kategorii prawda - fałsz, gdyż jest tylko czyimś subiektywnym odczuciem.
     PLOTKI I POMÓWIENIA SILNIEJSZE
     Przemysław Zowczak tak komentuje całe to wydarzenie: - Zostałem pozwany przez Pana Ewarysta Matczaka m.in. za stwierdzenie, iż „W związku z prowadzoną wobec mnie negatywną akcją wizerunkową oświadczam, że (...)”. Pan Ewaryst Matczak uważał, że ze względu na fakt, iż w drugiej turze wyborów burmistrza Strzelna tylko on jest moim kontrkandydatem, wskazywałem na niego i Komitet Wyborczy PSL-u, jako autorów negatywnej kampanii prowadzonej wobec mojej osoby. Ja jednak na nikogo nie wskazywałem. Ja tylko, w związku z obiektywnym faktem prowadzenia takiej oszczerczej kampanii, usiłowałem wyjaśnić potencjalnym wyborcom jakie są moje faktyczne zamiary i plany. W dniu, w którym Sąd Okręgowy w Bydgoszczy oddalił wniosek pana Ewarysta Matczaka, przeczytałem ze zdumieniem w materiałach wyborczych tego pana, że „(...) Obiecywano, że zwolni się w Urzędzie około 50-80% obecnej kadry i te stanowiska zostaną obsadzone przez zwolenników konkurencyjnego wobec mnie komitetu”. Kolejny, podobny przykład: „Z wiadomości, które otrzymywałem od mieszkańców, którzy rozmawiali z konkurencją wynikało, że w placówkach oświatowych osoby sprzątające i przygotowujące posiłki zostaną zastąpione firmami zewnętrznymi.” To wszystko jest kłamstwem, które pan Ewaryst Matczak mógł łatwo zweryfikować kontaktując się ze mną. Moja ocena materiałów wyborczych pana Ewarysta Matczaka pozwala na wydanie przeze mnie opinii, że prawdopodobnie za dużą częścią prowadzonej wobec mojej osoby negatywnej kampanii wizerunkowej stały te same osoby (lub osoba), które były odpowiedzialne za prowadzenie kampanii wyborczej pana Ewarysta Matczaka. Wygrałem w Sądzie, przegrałem jednak z plotkami i pomówieniami. Formalnie wygrał urzędujący już od 12 lat i dysponujący zupełnie innymi możliwościami prowadzenia kampanii wyborczej, dotychczasowy burmistrz Strzelna. W istocie, przegrała swoją szansę na wprowadzenie zasadniczych zmian, zmieniających realia społecznego życia na lepsze - cała nasza gmina. Ewaryst Matczak jako reprezentant naszej lokalnej władzy jest rzeczywiście najlepszym gwarantem kontynuacji dotychczas podejmowanych działań i zaniechań - powiedział nam Przemysław Zowczak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1190 (49/2014)

 

Przejdź do forum.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry