„Chciałbym pracować jak najdłużej sam, ale wiem, że na dłuższą metę się nie da” - powiedział nowy burmistrz Szubina Artur Michalak

       fot. Remigiusz Konieczka

Artur Michalak, Szubin, burmistrz, stanowisko, Mariusz Piotrkowski
Czuje ulgę i radość
     Zastępca będzie znany w styczniu lub na początku lutego. Nie będzie nim Mariusz Piotrkowski. Pierwsza decyzja - podpisanie budżetu.

     Co pan czuje radość, ulgę, smutek?
     Czuję ulgę i radość, ale przede wszystkim mam poczucie wielkiej odpowiedzialności. Za tych, którzy mi zaufali. Bardzo duża liczba osób mi zaufała i duża grupa mi pomagała.      To jest też grupa, która głosowała za zmianami. Pójście pod hasłem zmian jest bardzo ryzykowne, bo można nie spełnić oczekiwań. Zmiany to jednak nie rewolucja a szybka ewolucja. Tak jest lepiej dla samorządu i mieszkańców gminy.
     Kto będzie zastępcą burmistrza?
     Dzisiaj nie mogę zadeklarować, kto będzie zastępcą. Chciałbym pracować jak najdłużej sam, ale wiem, że na dłuższą metę się nie da. Na to stanowisko biorę pod uwagę dwie osoby, ale wybór tej jednej to dłuższa perspektywa. Myślę, że do lutowych zebrań sołeckich podam nazwisko zastępcy.
     Co dalej z Mariuszem Piotrkowskim?
     Mój kontrkandydat jest bardzo dobrym urzędnikiem. Z pewnością znajdzie dobrą pracę. Nie wiem, czy znajdzie się dla niego miejsce w jednostkach podlegających gminie. Na pewno nie będzie zastępcą.
     Jaka będzie pana pierwsza decyzja jako burmistrza Szubina?
     Moja pierwsza decyzja dotyczyć będzie budżetu na 2015 rok. Chciałbym, aby był uchwalony do końca tego roku. Dobrze byłoby wejść w nowy rok bez nerwów i opóźnień.
Jak chce pan ułożyć sobie współpracę z Radą Miejską, w której radni z pana komitetu są mniejszością?
     Wybór prezydium Rady Miejskiej wskazuje, że radni chcą ze sobą współpracować. Trzy najważniejsze komitety mają w nim swoich przedstawicieli. Myślę, że uda mi się nawiązać współpracę z radnymi niezależnie od barw politycznych. Osobiście cieszę się z tego, że jeden z radnych z komitetu wyborczego Wspólna Gmina Szubin został wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej.
     Jak ocenia pan kampanię wyborczą?
     Kampania była spokojna i odbywała się w duchu fair play. Z kontrkandydatem spotkaliśmy się na trzech debatach. Spotykałem się osobiście z mieszkańcami Chomętowa, Zamościa, Turu, Samoklęsk Dużych, z kupującymi i sprzedającymi na Targowisku Miejskim oraz z szubińskimi przedsiębiorcami. Te spotkania były dla mnie bardzo budujące. Nie mogłem prowadzić kampanii przez cały czas. Pracuję w szkole, więc z mieszkańcami spotykałem się tylko popołudniami i w soboty. Ograniczało to moje możliwości, ale zakończyło się sukcesem wyborczym, i to najważniejsze.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1190 (48/2014)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry