Drukuj

Radny Witold Antosik nie miał zastrzeżeń do nowego wynagrodzenia dla burmistrza, ale do treści uzasadnienia uchwały

       fot. Magdalena Kruszka

Barcin, pensja, wynagrodzenie, Michał Pęziak, burmistrz
12.135 zł dla burmistrza Michała Pęziaka
    - Nie chciałbym, żeby odbiór społeczny mieszkańców był taki, że najważniejsze jest uposażenie burmistrza, a potem dopiero to, co się dzieje w gminie - stwierdził radny Witold Antosik usłyszawszy, że burmistrz dopiero na kolejnej sesji chce przedstawić informację o stanie gminy.

     Porządek obrad drugiej sesji Rady Miejskiej w Barcinie w nowej kadencji zakładał podjęcie uchwał w sprawie powołania stałych komisji, zatwierdzenia wyboru ich przewodniczących, w sprawie wyboru przewodniczącego komisji rewizyjnej oraz w sprawie ustalenia wynagrodzenia burmistrza Barcina.
     Chore gardło i brak informacji o stanie gminy
     Po przyjęciu pakietu uchwał burmistrz Barcina Michał Pęziak miał przedstawić informację o stanie gminy. Zachrypniętym głosem poprosił jednak, aby zmienić porządek obrad: - Informacja o stanie gminy jest przygotowana, ale chciałbym, żeby to dobrze wypadło i ze względu na moją niedyspozycję głosową proszę o przesunięcie tego na następną sesję - mówił.
     Przepisy wyższego rzędu
     Uwagi do porządku obrad wniósł także radny Krzysztof Harenda, który powołując się na statut gminy stwierdził, że materiały sesyjne powinny być dostarczone radnym na 14 dni przed sesją, a termin ten nie został zachowany. Zwrócił także uwagę na to, że projekty uchwał powinny być zaopiniowane przez właściwe komisje Rady. - Komisji co prawda jeszcze nie ma, nie wiem jak to zinterpretować i czy dziś moglibyśmy chociażby powołać przewodniczących komisji, zatwierdzić składy komisji. Jak to się ma do punktu 5.4? - pytał Krzysztof Harenda. Dodajmy, że punkt 5.4 dotyczył ustalenia wynagrodzenia burmistrza Barcina.
     Henryka Kowalczewska, radca prawny, wyjaśniała, że w sytuacji zwoływania pierwszych sesji w nowej kadencji odstępuje się od statutu gminy i sesje zwołuje się na podstawie przepisów wyższego rzędu. - Tutaj mamy sytuację, gdzie mamy pierwsze sesje nowej kadencji i pewne sprawy musimy uregulować od strony formalnej - mówiła Henryka Kowalczewska, i wyjaśniała, że przygotowane projekty uchwał mają na celu uporządkowanie spraw organizacyjnych samej Rady, która do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje powołanych komisji. Odniosła się także do projektu uchwały dotyczącej ustalenia wynagrodzenia burmistrza mówiąc, że burmistrz tak, jak każdy pracownik, powinien znać swoje wynagrodzenie.
     Pensja nie jest nagrodą
     Wątpliwości związane z podejmowaniem tej uchwały miał także radny Witold Antosik, który najpierw wyraził ubolewanie z tego powodu, że burmistrz nie może wygłosić swojego sprawozdania. Przyznał, że chciał wnioskować o to, aby radni najpierw mieli okazję wysłuchać wystąpienia burmistrza, a potem dopiero głosować nad uchwałą dotyczącą ustalenia wynagrodzenia burmistrza.
     - Ja oczekiwałem tego wystąpienia, bo jak mamy zagłosować za punktem 5.4, to dobrze by było, żeby przynajmniej ci radni, którzy są w nowej kadencji po raz pierwszy, usłyszeli o stanie naszej gminy - stwierdził Witold Antosik. - W uchwale z 2010 roku o wynagrodzeniu burmistrza, akurat pana burmistrza Pęziaka, nie ma klauzuli, że pensja wygasa w konkretnym dniu. Nie jest napisane, że uchwała dotyczy tylko okresu kadencyjności. Ja nie jestem przeciwny, natomiast są to pieniądze publiczne. Nie chciałbym, żeby odbiór społeczny mieszkańców był taki, że najważniejsze jest uposażenie burmistrza, a potem dopiero to, co się dzieje w gminie.
     Henryka Kowalczewska podkreślała, że ustalenie wynagrodzenia burmistrza wynika z przepisów i nie ma cienia wątpliwości, że uchwała dotyczy tej kadencji i tego konkretnego burmistrza. Stwierdziła ponadto, że pensja nie jest nagrodą za to, co burmistrz zrobił, choć to też ma swoje przełożenie. - Akurat w naszym przypadku mamy odniesienie, ponieważ burmistrz jest osobą publiczną w naszej gminie, jego działalność jest znana i myślę, że uzasadnienie, które znalazło się w uchwale, jest na tyle szerokie i szczegółowe, że daje państwu ogląd - powiedziała Henryka Kowalczewska.
     Radny Henryk Popławski podkreślił, że radni nie ustalają pensji burmistrza na podstawie dokonań byłych, lecz pensja jest ustalana na przyszłość. Na te słowa Witold Antosik zareagował powołując się na uzasadnienie uchwały, w którym mówi się o dokonaniach burmistrza.
     Uzasadnienie pełne dokonań
     - Jakby nie było mowy o podwyższeniu wynagrodzenia, to bym się w ogóle nie czepiał, tylko tutaj w uzasadnieniu mówi się o podwyżce, czego w ogóle nie rozumiem. My mamy uchwalić pensję i tyle. Łaski nie robimy. To wynika z ustawy, a nie z naszego chciejstwa - powiedział Witold Antosik i zwrócił uwagę, że nie zgłasza w tej kwestii żadnego sprzeciwu. Stwierdził jednak, że skoro w uzasadnieniu mowa jest nie o ustaleniu wynagrodzenia burmistrza, a o podwyższeniu tego wynagrodzenia, to zanim zagłosuje, chciałby mieć informację o stanie gminy.
     Ostatecznie 13 radnych zagłosowało za zmianą porządku obrad i przeniesieniem informacji o stanie gminy na kolejną sesję. Po powołaniu komisji i zatwierdzeniu ich przewodniczących radni, pod nieobecność burmistrza Michała Pęziaka, rozpoczęli dyskusję nad uchwałą dotyczącą wynagrodzenia burmistrza. W uchwale pojawiła się propozycja, aby wynagrodzenie to ustalić na poziomie 12.135 zł brutto. Na kwotę tę składa się wynagrodzenie zasadnicze wynoszące 6.000 zł, dodatek funkcyjny w wysokości 2.100 zł, dodatek specjalny 2.835 zł, stanowiący 35% sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego oraz dodatek za wieloletnią pracę w kwocie 1.200 zł, stanowiący 20% wynagrodzenia zasadniczego.
     Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji wynagrodzenie burmistrza wynosiło 10.590 zł brutto, a na kwotę tę składało się wynagrodzenie zasadnicze 5.500 zł, dodatek funkcyjny 1.800 zł, dodatek specjalny 2.190 zł, stanowiący 30% sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego oraz dodatek za wieloletnią pracę 1.100, stanowiący 20% wynagrodzenia zasadniczego.
     Przewodnicząca Rady Miejskiej Krystyna Bartecka uzasadniając uchwałę przeczytała:
     Propozycja podwyżki wynagrodzenia miesięcznego dla burmistrza Barcina znajduje szereg przyczyn. Uzasadniona jest ona przede wszystkim: efektywnym i gospodarnym zarządzaniem budżetem gminy (nadwyżka budżetowa na 2015 r.); wysokim stopniem odpowiedzialności oraz bardzo dużym wzrostem dynamiki rozwoju gminy; bardzo racjonalnym dysponowaniem majątkiem gminy Barcin oraz wykorzystaniem szans, jakie daje członkostwo w strukturach UE (...) Przyjęcie tej uchwały będzie traktowane jako uznanie Rady Miejskiej dla burmistrza za wzorowe wykonywanie obowiązków. Jestem przekonana, że będzie ona też pełniła funkcję motywacyjną do jego dalszej, aktywnej i skutecznej pracy na rzecz dobra i pomyślności mieszkańców gminy Barcin - uzasadniała Krystyna Bartecka.
     Wysłuchawszy tego radny Witold Antosik podkreślił, że nie ma nic przeciwko temu, aby uchwalić zaproponowaną podwyżkę dla burmistrza.
     - Natomiast dla mnie to uzasadnienie nie jest zbieżne z tym, co mówiła pani prawnik - stwierdził radny. - Nie bardzo zrozumiałe dla mnie jest też stwierdzenie zawarte w tym uzasadnieniu, że podwyżka będzie pełniła funkcje motywacyjną dla dalszej aktywnej i skutecznej pracy na rzecz dobra i pomyślności mieszkańców gminy Barcin. Rozumiem, że gdybyśmy nie uchwalili tej podwyżki, a wynagrodzenie zostałoby na poziomie trochę niższym, to pan burmistrz już nie byłby taki zmotywowany.
     Podwyżka za posługę
     Po tej uwadze nastąpiło głosowanie. 13 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały. Witold Antosik i Krzysztof Harenda wstrzymali się od głosu. Radni ustalili wynagrodzenia burmistrza o 1.545 zł brutto wyższe niż w poprzedniej kadencji. Dyskusja na temat tego wynagrodzenia kontynuowana była jednak podczas zgłaszania wolnych wniosków, zapytań i informacji. Głos zabrał radny Bartłomiej Uszko: - Burmistrz nie zasiada na swoim miejscu od miesiąca, dwóch czy od roku, lecz pełni tę swoją posługę już osiem lat - mówił Bartłomiej Uszko.
     - W każdym przedsiębiorstwie docenia się pewne umiejętności i dokonania i się je w jakiś sposób premiuje. My dzisiaj nie przyznajemy tej podwyżki, tej premii za to, że burmistrz ma ładne oczy, że jest wysoki, że jest może przystojny.
     Radny uznał, że Witold Antosik lekko podłożył sobie nogę dając do zrozumienia, że nie wie, jaki jest stan gminy i skoro mieszka tu jakiś czas, to widzi, jak się pewne rzeczy zmieniają, a liczby może odczytać w BIP. Stwierdził, że każda dobra firma zadłuża się po to, aby się rozwijać, a kilkuprocentowe zadłużenie gminy wobec całego budżetu, kiedy dochody i mienie gminy rośnie, jest żadne.
     Witold Antosik odnosząc się do tych słów poinformował, że mieszka w gminie Barcin osiem lat i widzi, co się w gminie dzieje. Podkreślił też, że w żadnym momencie swojej wypowiedzi nie poddał w wątpliwość wysokości stawki wynagrodzenia dla burmistrza, bo nie jest przeciwny podwyżce, lecz uzasadnieniu tej podwyżki.
     Burmistrz Michał Pęziak do końca obrad nie wrócił już na salę sesyjną.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1191 (50/2014)

 

Przejdź do forum.