Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Piotr Horka martwi się o stary dąb na terenie dawnej cukrowni fot. Karol Gapiński

Aby zająć się połamanymi gałęziami starego dębu na dawnym terenie cukrowniczym, potrzebna jest stosowna uchwała. Na razie Rada Miejska podjęła taką, dotyczącą dwóch innych pomników przyrody na terenie gminy Żnin - lipy koło dużego kościoła i dębu w parku w Nadborowie. Im pielęgnacja już nie pomoże i trzeba je usunąć.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żninie podjęta została uchwała, która pozwoli na uporządkowanie drzew powalonych przez sierpniową nawałnicę lub nierokujących już na dalszą wegetację. Dotychczas służby porządkowe nie mogły się tymi drzewami zająć, ponieważ były to pomniki przyrody. Te są chronione i nie można takich drzew uprzątnąć.
Jednak trzeba pamiętać, że uchwała w sprawie zniesienia formy ochrony przyrody pomnik przyrody dotyczy tylko wybranych drzew z terenu gminy Żnin. Konkretnie dwóch: dębu w parku w Nadborowie i lipy w sąsiedztwie kościoła św. Floriana w Żninie. Podjęta uchwała nie dotyczy żadnych innych wiatrołomów, które stanowiły pomniki przyrody. Tym bardziej tych, których nie trzeba usuwać, ale mogą potrzebować zabiegów pielęgnacyjnych.
Ta sprawa zastanowiła radnego Piotra Horkę. W wolnych głosach na sesji podzielił się swoją troską o dąb na terenie dawnej cukrowni, w głębi ul. Klemensa Janickiego, przy dojeździe do bloków cukrowniczych. Piotr Horka powiedział, że z tego, co pamięta, jakiś czas temu była przeprowadzona przez specjalistę dendrologa ocena tego drzewa i z tych ustaleń wynika, że rozłożysty dąb ma 200 lat. Na wysokości 1,5 m drzewo ma 3,5 m obwodu. Na korze jest tabliczka świadcząca o tym, iż jest to pomnik przyrody. To też oznacza, że nie można w to drzewo ingerować. A zdaniem Piotra Horki, to drzewo tej ingerencji, a dokładniej rzecz ujmując - pielęgnacji, potrzebuje po tym, jak zostało nadwerężone przez wiatr. Być może właśnie dopiero zabiegi pielęgnacyjne pozwolą mu na dalszą wegetację.
O sprawę spytaliśmy zatem rzecznika Urzędu Miejskiego w Żninie. - Na jednej z najbliższych sesji Rady Miejskiej zostanie przedstawiony projekt stosownej uchwały, której podjęcie pozwoli następnie dokonywać prac pielęgnacyjnych na pomnikach przyrody - przekazał w odpowiedzi Dawid Kolasa.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1356 (6/2018)

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.