Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Rodzice domagali się, by pozostawić klasę ich pociech do czerwca bez podziału fot. Sylwia Wysocka

Rodzice uczniów klasy III, mimo że arkusze organizacyjne zostały już podpisane, wnioskowali, by klasę ich dzieci pozostawić do czerwca w dotychczasowym składzie. Przedstawiciele ratusza tłumaczyli, że z punktu widzenia finansowego nie ma takiej możliwości.

KOSZT PONOSZĄ NIEWINNI
Na sesji Rady Miejskiej w Kcyni wystąpili rodzice klasy III, którzy nie godzą się z podejmowanymi decyzjami w sprawie łączenia oddziałów i łatania budżetu gminy kosztem szkół. Styl prowadzenia zmian uznali za szkodliwy z uwagi na relacje między członkami tak małej społeczności, jaką jest gmina Kcynia.
Podkreślają, że ostatnie dni pokazały, jak bardzo zatracona została umiejętność komunikowania się władzy z mieszkańcami gminy. Mówią o zlekceważeniu pism przekazanych burmistrzowi z pytaniami i wnioskami o konstruktywne rozmowy. Mówili o tym, że nie ma znaczenie dobro dziecka, bo cel ma uświęcić środki.
- Czy dzieci, rodzice i inni mieszkańcy są odpowiedzialni za powstałe zadłużenie gminy? Wiemy, że obecna sytuacja jest wynikiem wielu czynników m.in. demografii, działalności obecnych władz i wielu innych czynników, ale ile lat i ile kadencji niektórzy z państwa zasiadają w Radzie. To co się dzieje, jest to także państwa odpowiedzialność. Kto za to wszystko odpowiada? Dzieci, rodzice, mieszkańcy. A może trzeba szanowni radni i pan panie burmistrzu przeanalizować protokoły z posiedzeń w sprawie budżetu z wielu poprzednich miesięcy. Jeśli tak łatwo sięgacie do kieszeni innych, jeżeli zabieracie środki jedynej szkole, do której nie musicie dopłacać pieniędzy, jeśli w naszej ocenie działacie na szkodę dzieci zarówno miejskich jak i wiejskich, to podejmujcie wreszcie odważne decyzje. Zwracamy się do radnych o poniesienie w ramach symetrii, choć o nią będzie w liczbach bezwzględnych trudno, częściowych kosztów, jakie ponosi gmina przez lata na skutek działalności władz. Proponujemy poddać pod głosowanie pomysł zrzeczenia się diet przez radnych do końca trwania obecnej kadencji i przekazania ich w formie darowizny na dofinansowanie szkoły podstawowej w Kcyni, jak i dofinansowanie części zajęć, których wymiar chcecie ograniczyć przez cięcia budżetowe w szkołach wiejskich. Jednocześnie zwracamy się z prośbą, aby równie honorowo zachował się burmistrz Kcyni - wnioskowała jedna z matek Anna Grewling-Chełkowska. Podkreślała, że skoro gmina jest w wielkiej potrzebie, to by radni wraz z burmistrzem spróbowali zachować się przyzwoicie i szykując oszczędności mieli odwagę zacząć od siebie. Rodzice apelowali też o rozpoczęcie konstruktywnych konsultacji nad przyszłością oświaty i przyszłością gminy. - Polityka oparta jedynie na oszczędnościach bez uwzględnienia nowych możliwości pozyskiwania środków nie zadowoli nas w XXI wieku - mówiła Anna Grewling-Chełkowska, za co została przez rodziców uczniów nagrodzona brawami.
Rodzice podkreślali, że nikt nie rozmawia z nauczycielami, rodzicami, z dziećmi, tylko z dyrekcją szkoły. - Rozwalacie klasę, która jako jedyny rocznik musiała iść do szkoły rok wcześniej i przerzucacie ich do klasy, gdzie dzieci są o rok starsze - mówili rodzice.
ZMIANY SĄ KONIECZNE
Burmistrz Marek Szaruga zapewniał, że poczynione zostaną starania, by proces łączenia klas był jak najmniej zauważalny, jednak reorganizacja jest konieczna, gdyż w tym roku do zbilansowania oświaty zabraknie gminie 5,5 miliona złotych. - 19 grudnia poprosiliśmy dyrektorów o przedstawienie oszczędności w oświacie, od tego czasu szukamy pieniędzy w budżecie w każdym paragrafie, ale nie mamy już gdzie ich znaleźć - mówił burmistrz.
TU NIE MA ZŁEJ WOLI
Przewodniczący Rady Miejskiej Zbigniew Witczak zapewniał, że problemy, w jakie wpadła gmina, są poważne. RIO zleciła poszukanie oszczędności. Takie decyzje podjęte zostały w uzgodnieniu z kuratorium. Skarbnik gminy Edyta Szczurek przyznała, że zastosowane zostały oszczędności w innych grupach zawodowych, by ratować wynagrodzenia dla nauczycieli, co daje kwotę 1.000.000 zł. Jednak brakuje kolejnych 600.000 zł. - Tu nie ma złej woli. Burmistrz odpowiada za finanse gminy i szuka rozwiązania. Uważam, że to nie jest nasza wina, a cały ciąg zdarzeń, staramy się ten mandat sprawować. Nam przedstawiono takie rozwiązanie, które ratuje sytuację, ratuje gminę - mówił Zbigniew Witczak.
POZOSTAWIĆ NA 4 MIESIĄCE BEZ ZMIAN
Rodzice upierali się przy pozostawieniu na cztery miesiące klasy bez zmian, jednak Jarosław Kieca z działu finansowego tłumaczył, że skutek finansowy będzie trwał 7 miesięcy, bo nauczyciel wynagradzany jest również w wakacje. Na co padło stwierdzenie, że w czasie wakacji nauczyciel może iść na zasiłek, tak jak inni mieszkańcy gminy.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1356 (6/2018)

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.