Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
W tym grobie rodzinnym mają być złożone szczątki Zygmunta Góralskiego, który spocznie obok rodziców i brata. Grób został uszkodzony wskutek ubiegłorocznej nawałnicy, po przejściu której m.in. przewrócił się krzyż i odłamał się jego fragment. fot. Bartosz Woźniak

Przed tygodniem w Warszawie odbyła się uroczystość, podczas której Wacław Góralski ze Żnina odebrał notę identyfikacyjną rozstrzelanego przez komunistycznych oprawców przed 65 laty brata Zygmunta. Było to możliwe dzięki ekshumacji szczątków i przeprowadzonym następnie badaniom genetycznym. - Trochę późno, ale wszystko się dobrze skończyło - mówi z ulgą, ale i radością Wacław Góralski. Wiosną na cmentarzu w Żninie ma się odbyć pogrzeb z honorami państwowymi.

DROGA DO EKSHUMACJI
Przypomnijmy, iż po artykule Ostatnia ofiara zbrodni sądowej w Wielkopolsce, który ukazał się w Pałukach nr 45/2015, mieszkający w Żninie brat zamordowanego w 1953 r. Zygmunta Góralskiego - Wacław Góralski - postanowił zwrócić się do naczelnika Samodzielnego Wydziału Poszukiwań dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka (obecnie p.o. dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji) z IPN w Warszawie z prośbą o ekshumację szczątków pochowanego na cmentarzu w Poznaniu żołnierza wyklętego.
Prace ekshumacyjne zostały podjęte 25 lipca 2017 r. Na Cmentarzu Miłostowo w Poznaniu specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN rozpoczęli poszukiwania szczątków Zygmunta Góralskiego. Wcześniej na wszczęcie tej procedury uzyskano zgodę rodziny będącej właścicielem grobu cywilnego, znajdującego się nad domniemanymi szczątkami ofiary komunistycznego terroru. Po przeprowadzonych ekshumacjach, bo w tym przypadku konieczne były dwie, grób cywilny został przywrócony do poprzedniego stanu, a osobę w nim spoczywającą ponownie pochowano.
IPN informował wtedy: Przebadanie domniemanego miejsca pochówku żołnierza przez archeologów IPN było możliwe po czasowym podniesieniu z grobu szczątków osoby tam pogrzebanej w latach późniejszych. Dzięki temu znaleziono szczątki należące najprawdopodobniej do poszukiwanej ofiary komunizmu. Pobrany ze szczątków materiał genetyczny miał posłużyć do identyfikacji zwłok. W wyniku przeprowadzonych badań, po kilku miesiącach przypuszczenia te potwierdziły się, co oficjalnie zostało zakomunikowane przed tygodniem.

Wacław Góralski (z prawej) odebrał z rąk prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jarosława Szarka notę identyfikacyjną, a z rąk wiceprezesa Krzysztofa Szwagrzyka pamiątkowy portret brata Zygmunta fot. Kancelaria Prezydenta RP


IDENTYFIKACJA POTWIERDZONA NOTĄ
Uroczystość z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, parlamentarzystów, żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych miała miejsce 1 lutego w Pałacu Prezydenckim, przy asyście pocztu sztandarowego kompanii honorowej Wojska Polskiego. W jej trakcie wręczono noty identyfikacyjne członkom rodzin 22 ofiar totalitaryzmów. Wśród zaproszonych gości był m.in. Wacław Góralski ze Żnina (brat rozstrzelanego 30 marca 1953 r. w Poznaniu Zygmunta Góralskiego), który wraz z małżonką Krystyną, synem Romanem oraz kuzynostwem Dorotą i Markiem Brożkami (to oni przekazali informację prasową rodzinie w Żninie o odnalezieniu grobu Zygmunta) uczestniczył w tym wyjątkowym wydarzeniu.
Przybyłe rodziny ofiar i zaproszonych gości powitał prezydent, który mówił m.in.: (...) Za to, że do samego końca wierni byli złożonej przysiędze i walczyli o wolną, suwerenną Polskę, ich najbliższym wręczymy noty identyfikacyjne poświadczające to, że po tych dziesiątkach lat udało się odnaleźć miejsca ukrycia zwłok ich najbliższych, co w efekcie umożliwi także pogrzebanie tych szczątków doczesnych, tych którzy za Polskę do końca walczyli. Dzieje się to w roku szczególnym dla naszego kraju. Ten rok 2018, to rok stulecia odzyskania niepodległości, jakże symboliczny także i dla nich, którzy o tę właśnie suwerenną, niepodległą, prawdziwie wolną Polskę walczyli. (...) Przez ten akt odnalezienia, przez ten akt pochówku, godnego, z honorami, my nie przywracamy im godności, oni godność zawsze mieli, my przywracamy godność Polsce, że wreszcie odnajdujemy ich, choć przecież 30 lat prawie minęło, odkąd zrzuciliśmy okowy tamtego ustroju, który ich zamordował - mówił prezydent Andrzej Duda.

Podczas wręczania not identyfikacyjnych odczytywane były biogramy ofiar totalitaryzmów z przedstawieniem ich portretów fot. Bartosz Woźniak (z ekranu transmisji na stronie prezydent.pl)


Następnie głos zabrał prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek: - Poznamy za chwilę twarze 22 osób. W tych twarzach, w losach tych osób zawarta jest dramatyczna historia Polski w połowie XX wieku. Niektórzy mówią, że za dużo wspominamy, za dużo pamiętamy. Nie możemy nie pamiętać, tu w tym miejscu Europy, w tej stolicy, gdzie tyle jest miejsc naznaczonych krwią naszych przodków - i to nie jest przenośnia. Koniec wojny, nadzieje. Ci młodzi ludzie, którzy pięć lat walczyli, ryzykowali każdego dnia. Nie było dla nich defilady, pół kraju stracone, niepodległość utracona. I te losy dramatyczne, powojenne. Wierni przysiędze i umierali w piwnicach, w dołach śmierci - przywołał powojenne dramaty wielu polskich patriotów prezes IPN. Przypomniał jednocześnie o zbliżającym się Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowionym na dzień 1 marca w rocznicę egzekucji przez komunistów w więzieniu mokotowskim płk. Łukasza Cieplińskiego i jego współpracowników
z IV Zarządu Zrzeszenia WiN, których miejsca pochówku cały czas są poszukiwane.
Punktem kulminacyjnym uroczystości było odsłonięcie w kolejności alfabetycznej tablic z portretami ofiar oraz wręczenie not identyfikacyjnych członkom rodzin. W trakcie ceremonii odczytywano biogramy ofiar, przedstawiające ich patriotyczną działalność, okoliczności śmierci i miejsce odnalezionych szczątków.
Wacław Góralski jako czwarty odebrał notę identyfikacyjną z rąk prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jarosława Szarka, a pamiątkowy portret brata wręczył mu wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.
Po wręczeniu wszystkich not identyfikacyjnych, głos zabrał przedstawiciel rodzin ofiar totalitaryzmów Piotr Tyrlik, który m.in. mówił: - Dzisiejsze wydarzenie jest dla nas niezwykle ważne, gdyż dowiadujemy się, gdzie znajdują się miejsca straceń naszych bliskich, odnajdujemy ich imiona i nazwiska. Zabliźnione rany rodzin ponownie się otwierają Wracają wspomnienia o tamtych trudnych czasach, o prześladowaniach, rewizjach, upokorzeniach, o nadziejach, że jednak gdzieś żyją, są, istnieją. W tych chwilach jedynie modlitwa może ukoić ból. Ale przed nami kolejne trudne chwile związane z miejscem pochówku i uroczystościami pogrzebowymi. Ale dzisiaj, w tych niewątpliwie trudnych okolicznościach, wszyscy mamy poczucie wspólnoty narodowej. (...) I mamy jednoznaczne przesłanie, że naszym moralnym obowiązkiem jest zachowanie pamięci o poległych bohaterach, aby ich idee wolnościowe już po wsze czasy były żywe wśród młodego pokolenia.
Następnie wszyscy mieli okazję obejrzeć filmową prezentację, pokazującą miejsca poszukiwań ofiar, których nazwiska zostały upamiętnione.

Nota identyfikacyjna, poświadczająca tożsamość szczątków Zygmunta Góralskiego, które zostały odnalezione na Cmentarzu Miłostowo w Poznaniu i ekshumowane 25 lipca 2017 r.


GODNY POCHÓWEK W ŻNINIE
Rodzina Góralskich udała się później na Cmentarz Komunalny Północny w Warszawie, aby w tamtejszej kaplicy, gdzie wystawiono trumny ze szczątkami m.in. Zygmunta Góralskiego, wziąć udział w nabożeństwie i symbolicznie pożegnać się ze straconym przez komunistyczny reżim krewnym.
- Trochę późno, ale wszystko się dobrze skończyło - mówił po powrocie z Warszawy Wacław Góralski. - Można powiedzieć, że przeżyliśmy łzy radości w tym nieszczęściu. Jesteśmy już teraz z wszystkim do przodu, bo przed ekshumacją nic nie było wiadomo - dodała Krystyna Góralska.
Rodzinie pozostaje czekać na godny pochówek, który ma być przeprowadzony na cmentarzu w Żninie. Zygmunt Góralski zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu, gdzie spoczywają jego rodzice Pelagia i Antoni oraz brat Bernard, których imiona i nazwiska nie widnieją jednak na tablicy nagrobnej. Jest tylko napis Grób rodziny Góralskich. W perspektywie planowanego pochówku Zygmunta Góralskiego, który ma mieć charakter państwowy z asystą kompanii honorowej Wojska Polskiego, rodzina bierze pod uwagę umieszczenie nazwisk na tablicy nagrobnej. Przygotowanie uroczystości pogrzebowej będzie zarazem okazją do renowacji rodzinnego grobowca, gdyż został on uszkodzony wskutek nawałnicy z sierpnia ubiegłego roku.

Zygmunt Góralski ps. Chmura, ur. 10 kwietnia 1930 r. w Żninie, przeciwstawił się systemowi komunistycznemu, współpracując od 1950 r. z I Plutonem Szturmowym Armii Krajowej Ziemi Wielkopolskiej. Jako strażnik więzienny w Wągrowcu umożliwił ucieczkę dwóm członkom tego oddziału i wraz z nimi ukrywał się w lasach na pograniczu Pałuk i Wielkopolski. Przez ostatnie miesiące swojego życia, zanim został aresztowany 19 maja 1952 r.
w Żninie przez funkcjonariuszy miejscowego UB, Zygmunt Góralski ukrywał się w lasach na terenie gminy Gąsawa, w okolicach Szelejewa i Oćwieki. Został skazany wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z 18 października 1952 r. na karę śmierci za oddanie sześciu strzałów do funkcjonariuszy PUBP w Żninie podczas aresztowania oraz utratę praw na zawsze, dodatkowo na 15 lat więzienia - za udział w organizacji antykomunistycznej, 8 lat więzienia - za rabunek broni, 10 lat więzienia - za dezercję, 10 lat więzienia - za ukrywanie broni, 8 lat więzienia - za namowy do działalności antykomunistycznej podczas przebywania w areszcie WUBP w Poznaniu.
Został rozstrzelany w Poznaniu 30 marca 1953 r. i pochowany 1 kwietnia 1953 r. na miejscowym Cmentarzu Miłostowo, tyle że pod zmienionym nazwiskiem, a mianowicie Góralczyk. W procesie rehabilitacyjnym 8 listopada 2000 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział III Karny unieważnił wyrok wydany wobec Zygmunta Góralskiego. (bw)

Koszty związane ze sprowadzeniem trumny ze szczątkami Zygmunta Góralskiego oraz organizację uroczystego pochówku weźmie na swoje barki Urząd Miejski w Żninie, który na czele z burmistrzem Robertem Luchowskim cały czas pozostaje w kontakcie z rodziną.
Jak się dowiedzieliśmy, rodzina - za sugestią Krzysztofa Szwagrzyka - zamierza przeprowadzić ceremonię pogrzebową, kiedy będą po temu bardziej sprzyjające warunki atmosferyczne. Wstępny termin sugerowany przez rodzinę to początek maja, co wiązałoby się zarazem z obchodzonymi wówczas świętami państwowymi.

Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1356 (6/2018)

 

Więcej artykułów na ten temat:

Ostatnia ofiara zbrodni sądowej w Wielkopolsce

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.