Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Co nam ta „żybura“ z hydroforni da? - pytał na zebraniu Zbigniew Hanc fot. Remigiusz Konieczka

Większością głosów szubińscy działkowcy podjęli uchwałę o realizacji inwestycji polegającej na przyłączeniu się do miejskiej sieci wodociągowej. Po jej zakończeniu będą mieli w końcu dostęp do wody pitnej.

Rodzinny Ogród Działkowy Pelikan w Szubinie ma własną hydrofornię, ale woda z tej hydroforni nadaje się tylko do podlewania. Jeśli działkowcy chcieliby przygotować sobie herbatę, to wodę zdatną do picia najlepiej przynieść z domu, bo ujęcie wody pitnej na działkach jest jedno. Hydrofornia i sieć rozprowadzająca wodę na działkach jest wiekowa. Kilka lat temu pisaliśmy o awarii hydroforni, że w czasie upałów zarząd musiał reglamentować wodę do podlewania, że utrzymanie hydroforni kosztuje zarówno pod względem finansowym, jak i czasu przeznaczonego na naprawę.
Zarząd na ostatnim walnym zebraniu działkowców (23 marca) zaproponował podjęcie uchwały w sprawie realizacji zadania inwestycyjnego, w tym partycypacji finansowej działkowców.
O tym, co kryje się za tytułem uchwały, wyjaśniła prezes zarządu ROD Pelikan Katarzyna Mądrowska-Janasińska. Powiedziała, że wiele osób chce, by ogród został podłączony do miejskiej sieci wodociągowej. W związku z tym podjęła rozmowy z prezesem komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Krzysztofem Badurą, który podał szacunkowy koszt inwestycji podłączenia ROD do sieci w wysokości około 200.000 zł. Aby dowiedzieć się, jaki konkretnie będzie koszt inwestycji, należy przygotować dokumentację techniczną. Żeby zlecić dokumentację, a potem przeprowadzić inwestycję, zarząd musiał wystąpić o zgodę walne zebranie działkowców.
Prezes wyjaśniła, że wstępna propozycja polegająca na podłączeniu wody pitnej do istniejącej na działkach sieci mija się z celem, ponieważ nie wszyscy działkowcy wiedzą jak ta sieć przebiega. Wiązałoby się to z rozkopywaniem działek w poszukiwaniu rur, by założyć, konieczne w tym przypadku, liczniki na wodę. Katarzyna Mądrowska-Janasińska dodała, że są też działki, które mają nie jedno, a dwa lub nawet trzy podłączenie do wody.
- W związku z tym nie bylibyśmy pewni, że każdy czerpie wodę i płaci za to, co zużywa - mówiła prezes. - A na naszych działkach jest różnie. Nielegalne podłączenia do prądu też były, więc do wody część działkowców też mogłaby nielegalnie się podłączyć. Niestety takie podłączenia miały miejsce w obecnym sezonie zimowym. Została zalana świetlica na skutek ingerencji, nie wiemy jakich osób. Sprawa została zgłoszona, ale niestety, winowajcy brak. Woda z instalacji miejskiej była spuszczona, żeby nie uszkodzić przez zimę. Osoba ta po raz kolejny uszkodziła kłódkę przy studni głównej, rozkręciła zawory, które były pozakręcane na sezon zimowy, podłączyło się do zaworu spustowego i ciągnąłem sobie wodę. Skutkiem tego było to, że woda poszła na całą instalację, rury pękły, bo wiadomo - zima i mróz - i całą świetlice mieliśmy zalaną. Jeśli teraz są osoby, które posuwają się do takich czynów, to myślę, że jak byłaby woda pitna w istniejącej sieci, to podłączyliby sobie ją nielegalnie.
Prezes zaproponowała, by sieć została wybudowana od podstaw nowa wraz z przyłączami do każdej działki. Inwestycja polegałaby na wykonaniu projektu tej sieci, budowie i montażu wodomierzy przy każdym przyłączu. Zarząd chce rozprowadzić sieć na terenie całego ogrodu z tzw. przyłączem i licznikiem, a od decyzji działkowca zależałoby to, czy doprowadzi sieć na działkę czy nie. Przewidywany czas realizacji to lata 2019-2022. Szacunkowy koszt wynosi 200.000 zł. Zarząd zamierza ubiegać się o dofinansowanie: 20.000 zł dotacji z gminy Szubin i 30.000 zł z Polskiego Związku Działkowego. Sami działkowcy musieliby wydać na inwestycję 150.000 zł. W rozbiciu na ilość działek i 4 lata inwestycji wyszło, że każdy działkowiec musiałby co roku płacić po 100 zł w latach 2019-2022. Razem 400 zł. Można tę sumę zapłacić od razu, po 200 zł lub po 100 zł za każdy rok osobno. Potem po podłączeniu koszt 1 m3 wody pitnej wyniesie około 3 zł.
Kiedy Katarzyna Mądrowska-Janasińska podała kwoty, na sali rozległ się szmer, ale prezes dodała, że w wyniku nowego Prawa wodnego działkowcy będą musieli płacić też za wodę z hydroforni, która ma takie parametry, że można nią tylko podlewać. Opłata za wodę z hydroforni wynika z przepisów ustawy i zarząd będzie musiał to wyegzekwować.
Niektórzy działkowcy stwierdzili nawet, że obecna hydrofornia to złom, a woda do niczego się nie nadaje. W dzisiejszych czasach na działce potrzebna jest woda do picia, czy mycia. - Oczywiście każdy będzie musiał zapłacić, ale co nam ta „żybura“ z hydroforni da? - mówił jeden z działkowców.
Nie wszyscy się z nim zgodzili, bo hydrofornia przeszła w ostatnich kilku latach szereg remontów, by latem dostarczyć wodę, co prawda niezdatną do picia, ale zdatną do podlewania. Mimo to hydrofornia się psuje. Sieć też ma około 20 lat i w każdej chwili może ulec awarii.
Działkowcy większością głosów przychylili się do wniosku zarządu i podjęli uchwałę o realizacji inwestycji.
- W związku z tym, że uchwała została przez państwa przegłosowana, zaczynamy na poważnie zabawę z woda pitną - ogłosiła prezes ROD Pelikan, i na sali rozległy się oklaski.
Warto dodać, że opłatę tę należy uiścić do końca czerwca. Tak samo jak pozostałe uchwalone opłaty działkowe na 2019 rok, a mianowicie opłatę ogrodową w wysokości 50 groszy za metr kwadratowy działki, opłatę energetyczną - 10 zł od działki, opłatę wodną - 4 zł od działki, opłatę za wywóz śmieci - 17,50 zł od działki. Działkowcy uchwalili też zakaz chowu gołębi, kur i królików na działkach oraz wyrazili zgodę na wjazd samochodów na teren ogrodu. Prezes przypomniała, że na teren ogrodu można wjechać, ale trzeba mieć miejsce postojowe na działce, nie można parkować na alejkach i nie można bezkarnie po nich ujeżdżać.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1515 (13/2019)

Film w zakładce Filmy

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.