Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka

Władze Szubina nie zastanawiają się kiedy, ale czy w ogóle zabierać się za realizację programu Park&Ride, w ramach którego ma powstać parking.

Na zebraniach osiedlowych mieszkańcy Szubina pytają Mariusza Piotrkowskiego o to, kiedy powstanie rondo u zbiegu ulic Tysiąclecia, Ogrodowej i Pałuckiej oraz o to, kiedy zostanie wybudowana ulica łącząca ul. Tysiąclecia i Kcyńską. Obie te inwestycje mają powstać w ramach realizacji zadania pod nazwą Park&Ride (zaparkuj i jedź). W ramach inwestycji ma powstać przystanek autobusowy i parking przy ul. Tysiąclecia, łącznik ulic Tysiąclecia z Kcyńską, a także rondo.
Burmistrz Szubina odpowiedział mieszkańcom, że na tę chwilę nie jest pewne czy inwestycja będzie realizowana. Wszystko przez wskaźniki, jakie gmina będzie musiała wykazać po realizacji inwestycji. Zadania pod nazwą Park&Ride są realizowane po to, by ograniczyć ruch pojazdów w dużych aglomeracjach. W teorii ma wyglądać to tak, że podróżni mają zostawiać samochody na parkingu, kupować bilet i komunikacją publiczną dotrzeć do Bydgoszczy. Tyle teoria. W praktyce, na co zwracał uwagę włodarz Szubina, liczą się wskaźniki. Jeśli inwestycja dojdzie do skutku, gmina będzie musiała wykazać, że codziennie na parkingu będzie parkowało ponad sześćdziesiąt samochodów.
Budowa ma być realizowana w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT), czyli z pieniędzy unijnych. Dotacja jest wysoka i wynosi ok. 85%. W budżecie na Park&Ride zarezerwowanych jest 5,6 mln zł. Mariusz Piotrkowski na spotkaniach z mieszkańcami mówił, że jeśli gmina nie wypełni wskaźników i nie udowodni, że codziennie zarówno w dni powszednie, a także w niedziele i święta, na parkingu nie będzie stało po 60-70 aut, to gmina będzie musiała zwrócić dotację. Ale jeśli wybuduje, to trzeba będzie trzymać się wskaźników. Mało tego, burmistrz ma wątpliwości co do tego czy ma to być parking dla wszystkich, czy tylko dla tych, którzy potem wsiądą i kopią bilet do Bydgoszczy. Wątpliwości z powodu wskaźników jest więcej. Bo jeśli nawet ktoś będzie chciał skorzystać z komunikacji publicznej, to żeby utrzymać wskaźniki będzie musiał dojechać na przystanek samochodem. Nawet jeśli mieszka dwie ulice dalej. Kolejną niewiadomą jest sposób liczenia wskaźników; czy urzędnicy policzą każdy samochód na parkingu, czy np. będzie decydowała ilość biletów.
Mariusz Piotrkowski poinformował, że Uniwersytetowi Technologiczno-Przyrodniczemu zlecił przygotowanie ekspertyzy, która ma dać odpowiedź na pytanie czy gmina jest w stanie utrzymać wskaźniki wymagane przez projekt. Jeśli akademicy taki algorytm wymyślą, to inwestycja będzie realizowana. Zdaniem burmistrza warto skorzystać z dofinansowania unijnego i powalczyć o utrzymanie wskaźników, niż później budować tylko za środki gminne.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1515 (13/2019)

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.